Jestem zakochana w idei zjednoczonej Europy wiec, oczywiscie, jestem kompletnie nieobiektywna w ocenie tego, co sie teraz dzieje. A wlasciwie nie tyle nieobiektywna co skonfundowana. Moze nie tylko ja
Podzielcie sie swoimi refleksjami, moze i mnie sie cos rozjasni ... Przy okazji przyznam egoistycznie, ze dzieki spadkowi wartosci euro, podroze do Europy sa bardziej affordable wiec odbywam je czesciej niz dawniej - trudno mi narzekac w tym wzgledzie