15.01.13, 15:58
wiadomosci.onet.pl/kraj/rzad-chce-scigania-sprawcow-gwaltow-z-urzedu,1,5394917,wiadomosc.html
Czegoś nie rozumiem. Gwałt, hm... chyba musi być zgłoszony, bo sam na jaw nie wyjdzie. I potem co? Kobieta chce wycofać zeznania - i nie moze? Nie moze nie chcieć, aby sąd rozpatrywał jej najbardziej intymne sprawy?
Rozumiem intencję, ale przekaz IMO jest znowu taki - kobiety są za głupie, aby same mogły ocenić czego chcą i co jest dla nich dobre.
Efekt moim zdaniem przewidywalny - znacznie mniej zgłoszeń gwałtów.
Obserwuj wątek
    • paszczakowna1 Re: Gwałty 15.01.13, 19:33
      Verdana, wybacz, ale pleciesz.

      Po pierwsze, wycofanie wniosku (nie "zeznań") o ściganie zgwałcenia jest obecnie prawnie niemożliwe.

      Po drugie, jakoś tak się składa, że wszystkie poważne przestępstwa poza zgwałceniem ścigane są z urzędu bez konieczności składania przez ofiarę wniosku w tej sprawie. Łącznie z pobiciem (pow 7 dni), uszkodzeniem ciała, itd - a też przecież ofiara może chcieć wycofać zeznania, i co? Tu nie chodzi o żadne wycofywanie zeznań, ale o to, że jak teraz kobieta przyjdzie na policję zgłosić gwałt, to zaraz usłyszy: "A na pewno chce pani składać wniosek o ściganie? Niech się pani dobrze zastanowi, może to jednak nie był gwałt."
      • verdana Re: Gwałty 15.01.13, 19:52
        Tylko że gwałt nie jest takim samym przestępstwem jak inne. Tu kobieta - ofiara - powinna mieć prawo do tego, aby nie stawać przed sądem. Aby, jesli chce, to zapomnieć. Rozumiem,z ę teraz sytuacja nie jest dobra, bo wiele kobiet nie ma energii na wnoszenie oskarżenia. Oskarżenie z urzedu - OK, ale to oznacza, zę wiele kobiet zostanie skrzywdzonych po raz drugi - na przykład przez nagłośnienie sprawy. Przez to, ze adwokat strony przeciwnej będzie próbował na nia przerzucić winę. Podobno zgwałcona będzie miała prawo domówić składania zeznań, ale to z kolei oznacza, zę albo gwałciciel nie zostanie ukarany, albo będzie mozna zbyt łatwo oskarzyć kogoś o gwałt...
        Może powinno byc tak, z kobieta musi złozyć wniosek o zaniechanie scigania - ale naprawdę, zmuszanie jej do tego, aby rozprawa sie odbyła, choć ona tego nie chce to nie jest dobre rozwiązanie.
        • joa66 Re: Gwałty 15.01.13, 20:47
          Ale tak na logikę to po co zgłasza skoro nie chce sprawy i ukarania sprawcy?

          A jak inaczej można to ścigac z urzędu? Przecież nie na podstawie donosu "mój sąsiad gwałci żonę"
          Wydaje mi się, że ściganie z urzędu oszczędza kobiecie walki o uznanie jej zeznań.

          • verdana Re: Gwałty 15.01.13, 22:20
            Zgłasza, bo została zgwałcona. Idzie na policję jeśzcze w szoku i słusznie zgłasza. Po czym zastanawia sie, co proces oznacza dla niej. I wycofuje się.
            OK, rozumiem wszczynanie z urzędu, pod warunkiem jednak, zę kobieta będzie mogła zażądać nie wszczynania procesu.
            Bo to jest kompletnie idiotyczne zaczynanie sprawy. Na zasadzie "Kobieta nie wie, co dla niej dobre. Jest głupia i niezaradna, więc my zadecydujemy co jest dla niej lepsze". Zamiast ułatwić wszycznanie sprawy - na przykład, aby wystarczył jeden podpis, zamiast zrobienia czegoś, aby procesy nie były kolejnym gwałtem, zamiast uświadamiania, że proces o gwałt nie jest wstydem dla ofiary - znowu mówi sie kobietom, ze sa zbyt glupie, aby same decydować.
            A co do spraw z urzędu - trochę kobiet zglasza gwałt, bo boi się, "co rodzice powiedzą", ale sprawy oczywiście nie chce. I co wtedy?
            • zla.m Re: Gwałty 15.01.13, 22:34
              Nie bardzo cię rozumiem, mówiąc szczerze. Co to znaczy: "> A co do spraw z urzędu - trochę kobiet zglasza gwałt, bo boi się, "co rodzice p
              > owiedzą", ale sprawy oczywiście nie chce. I co wtedy?

              Dziewczyna idzie na policję po gwałcie tylko dlatego, że matuś kazali? Ale nie chce tego robić? Czy to jakaś przenośnia, której nie chwytam? Ludzie na ogół znają się w rodzinach, jak ktoś ma rodziców z którymi tak bardzo nie umie się porozumieć, to po prostu nie mówi im o gwałcie.

              A jeżeli chodzi o zmuszanie kobiet przy sprawie z urzędu - cytuję z zalinkowanego przez ciebie artykułu: Według projektu, ofiary gwałtu będą mogły odmówić zeznań w sprawach, w których postępowanie karne toczy się z urzędu. - czyli jak ktoś nie chce o sprawie opowiadać, to nie musi. Poza tym chyba istnieje coś takiego jak odwołanie zeznań w dowolnej sprawie - nie widzę żadnych informacji, że akurat w przypadku gwałtu ma go nie być.

              Ogólnie - w każdej sprawie z urzędu można powiedzieć, że państwo traktuje obywatela "głupi/a i niezaradna/y, więc my zadecydujemy co jest dla niej/niego lepsze" - dlaczego w przypadku pobicia czy kradzieży to cię nie oburza? Moim zdaniem to dobrze, że państwo będzie ścigać gwałt z urzędu - to jasny sygnał, że jest to poważne przestępstwo, zasługujące na uwagę i traktowane poważnie. Teraz gwałt był stawiany w rzędzie nękania kota przez sąsiada - no dobra, jak pani złoży wniosek, to zobaczymy, co się da zrobić.
              • verdana Re: Gwałty 15.01.13, 22:45
                Nie, dziewczyna zgłasza gwałt, bo matuś przyłapali. Niestety, częste. Mam znajomą, biegłego sądowego - wiele razy opowiadaa o tego typu wypadkach.
                Odmówić zeznań? Wybacz, to znaczy, że albo gwałciciel pójdzie sobie do domu, albo proces będzie z definicji niesprawiedliwy. Gwałt (poza zbiorowym) to takie przestępstwo, gdzie czesto są słowa przeciw słowu. Jak ma wyglądać obrona w takim razie?
                Odwołanie zeznań będzie - moim zdaniem, częściej niz teraz. I to będzie główny skutek tego posunięcia. Tu trzeba edukacji, akcji społecznych, poruszania problemu w serialach i pismach kobiecych, a nie czegoś, czego najwyraźniej część ofiar sobie nie życzy.
                Gwałt nie jest "każdą sprawą" - t jest przestępstwo w pewien sposób wyjątkowe. Poza brutalnymi zgwałceniami mamy tu wiele sytuacji, gdzie w czasie procesu trzeba by dowieść, czy gwałt był czy nie - jak to zrobić, gdy sprawa wszczęta, a kobieta ma prawo odmówić zeznań?
                Zgadzam się, zę wszczęcie postępowanie powinno być niezwykle łatwe - np. podpisanie pisma w chwili zgłoszenia sie na policję.
                • pavvka Re: Gwałty 16.01.13, 09:37
                  verdana napisała:

                  > Nie, dziewczyna zgłasza gwałt, bo matuś przyłapali. Niestety, częste. Mam znajo
                  > mą, biegłego sądowego - wiele razy opowiadaa o tego typu wypadkach.

                  No to akurat jest argument za wprowadzeniem ścigania z urzędu. Bo raz, że dzięki temu trochę się ukróci proceder bezpodstawnego oskarżania o gwałt, a dwa, że faceci, którzy już zostaną w ten sposób oskarżeni, będą mogli oficjalnie oczyścić się z zarzutów.
            • paszczakowna1 Re: Gwałty 15.01.13, 22:58
              > Zgłasza, bo została zgwałcona. Idzie na policję jeśzcze w szoku i słusznie zgła
              > sza. Po czym zastanawia sie, co proces oznacza dla niej. I wycofuje się.

              Jeszcze raz - jeśli złożyła wniosek o ściganie, nie może się już wycofać.

              > Zamiast ułatwić wszycznanie sprawy - na przykład, aby wystarczy
              > ł jeden podpis, zamiast zrobienia czegoś, aby procesy nie były kolejnym gwałtem
              > , zamiast uświadamiania, że proces o gwałt nie jest wstydem dla ofiary -

              Dlaczego "zamiast", a nie "oprócz"? Nie wiemy, jak będzie wyglądała nowelizacja ustawy.

              >znowu
              > mówi sie kobietom, ze sa zbyt glupie, aby same decydować.

              Ofiarom pobicia i rabunku też się to mówi? No chyba nie. Zwyczajnie i po prostu - ciężkie przestępstwa ścigane są z urzędu. Dlaczego to ofiara pobicia nie musi wypełniać wniosku o ściganie, a ofiara gwałtu musi? Moim zdaniem, z obecnego stanu prawnego płynie jasna informacja dla społeczeństwa - zgwałcenie to nie żadna zbrodnia, ot takie sobie wykroczenie, jakby ją ciężko pobił to by było o czym gadać, a tak to tylko zawzięte baby chcą ścigania. I tak to traktuje policja, i tak to traktują sądy (kuriozalna liczba wyroków w zawieszeniu za gwałt).

              Poza tym, faktycznie zdarza się (wcale nierzadko), że kobieta jest niezdolna do decyzji. Bo jest ciężko zszokowana, bo jest upośledzona umysłowo, bo jest zastraszona, bo nie zna języka albo polskiego prawa. Wtedy sprawca gwałtu jest bezkarny. Fajnie?

              Zdajesz sobie sprawę, że konsekwencją obecnej sytuacji jest to, że np. kobiety z marginesu społecznego można gwałcić bez obawy ścigania? Bo która prostytutka odrzuci sugestię policjanta, że wniosku to lepiej nie wypełniać? (A wiemy, jak policja kocha, jak się jej roboty dorzuca.)

              Ponadto, o ile mi wiadomo, w większości krajach europejskich przestępstwa zgwałcenia ściga się z urzędu. Tego też domaga się podpisana niedawno konwencja o zapobieganiu przemocy wobec kobiet. Wszystkie "mówią kobietom,że są glupie", jedna Polska nie?
              • jottka Re: Gwałty 16.01.13, 11:09
                podpisuję się pod paszczakówną, ale dodałabym też, że nadanie gwałtowi specyficznego statusu (może być ścigany albo nie, w zależności od uznania ofiary na dowolnym etapie postępowania) sprawia, że ten typ przestępstwa, będący jedną z parszywszych odmian przemocy, staje się nagle czymś osobliwym i nie do końca nagannym, skoro w pewnych wypadkach ściganym być nie musi (czyli w sumie to wspomniana głupia baba może jednak dochodzi do wniosku, że wcale nic takiego się nie stało... - bo tak też można interpretować).
              • jhbsk Re: Gwałty 16.01.13, 11:17
                Efektem jest to, że ofiary gwałtów są często odwodzone od złożenia zawiadomienia. Z korzyścią dla sprawcy, któremu uchodzi to na sucho i policji (nie misi się wysilać).
    • gaja78 Re: Gwałty 16.01.13, 00:13
      verdana napisała:

      > Czegoś nie rozumiem. Gwałt, hm... chyba musi być zgłoszony, bo sam na jaw nie w
      > yjdzie. I potem co? Kobieta chce wycofać zeznania - i nie moze? Nie moze nie ch
      > cieć, aby sąd rozpatrywał jej najbardziej intymne sprawy?
      > Rozumiem intencję, ale przekaz IMO jest znowu taki - kobiety są za głupie, aby
      > same mogły ocenić czego chcą i co jest dla nich dobre.
      > Efekt moim zdaniem przewidywalny - znacznie mniej zgłoszeń gwałtów.

      Ściganie gwałciciela nie ma na celu zadośćuczynienia woli zgwałconej kobiety i poprawy jej samopoczucia. Chodzi o złapanie PRZESTĘPCY , ukaranie go i poddanie procesowi resocjalizacji.
      • szarsz Re: Gwałty 16.01.13, 12:37
        gaja78 napisała:
        > Ściganie gwałciciela nie ma na celu zadośćuczynienia woli zgwałconej kobiety i
        > poprawy jej samopoczucia. Chodzi o złapanie PRZESTĘPCY , ukaranie go i poddanie
        > procesowi resocjalizacji.

        Oraz odseparowanie od społeczeństwa i uniemożliwienie mu powtórki na innej kobiecie. Lub 10 innych kobietach.
    • twinmama76 Re: Gwałty 16.01.13, 09:33
      Pewnie są jakieś konsekwencje proceduralne wszczynania postępowania z urzędu.

      Poza tym wydaje mi się, że przestępców ściga się nie tylko w celu zadośćuczynienia ofierze, ale przede wszystkim w celu ochrony pozostałych członków społeczeństwa - potencjalnych przyszłych ofiar.
      • verdana Re: Gwałty 16.01.13, 12:56
        Taak, w kraju, gdzie trzeba miec papier z policji o gwałcie, aby usunąć ciążę legalnie.
        Gwałty to nie tylko zboczeńcy w krzakach, to także gwałty małżeńskie i gwałty na randce, oraz woiele przypadków, gdzie dziewczyna zgłasza gwałt, bo miała nadzieję na związek, a poczuła się wykorzystane. Gwałty to też gwałty w małych miejscowościach, na wsiach., gdzie w rezultacie surowej sprawiedliwości i procesu wykluczona zostanie w większym stopniu ofiara, nie sprawca. Nie szkodzi?
        To nie jest takie proste - czarno-białe.
        • twinmama76 Re: Gwałty 16.01.13, 13:27
          verdana napisała:
          > Gwałty to nie tylko zboczeńcy w krzakach, to także gwałty małżeńskie i gwałty na randce

          Nie rozumiem - ci sprawcy mają być bezkarni? W masowe zgłaszanie gwałtu bo pan nie chciał się umówić drugi raz po prostu nie wierzę. Poza tym fałszywe oskarżenia są przecież weryfikowane.

          > Gwałty to też gwałty w małych miejscowościach, na wsiach., gdzie w rezultacie surowej
          > sprawiedliwości i procesu wykluczona zostanie w większym stopniu ofiara, nie sprawca.

          A w takich wypadkach nowe prawo może właśnie pomóc, bo przecież to nie ta "puszczalska" chłopa oskarży (jak do tej pory), tylko państwo.
          • verdana Re: Gwałty 16.01.13, 13:35
            Nie, sprawcy mają być scigani, jeśli ofiara sobie tego życzy. Bo wiele sobie nie życzy - ale my wiemy lepiej, jak powinno być.
            Wiele gwałtów tego typu (szczególnie tych na randce) jest zgłaszanych, bo dziewczyna nie liczyła na jedną noc, tylko na związek. I po paru dniach następuje ochłoniecie, dziewczyna nie wyrtacza sprawy. Inaczej sprawa toczy sie z urzedu - to OK?
            Nie, nowe prawo nie pomoze dziewczynom z tradycyjnych społeczności. Powinno, z tym sie zgadzam, ale nie pomoże - tu trzeba naprawdę najpierw edukacji społeczeństwa, dyskusji, pokazywania w popularnych czasopismach i serialach, jakim złem jest gwałt i co rozumiemy przez gwałt - a potem zmiana prawa. Nie odwrotnie. Bo to może spowodować paradoksalnie, ze mniej będzie zgłaszanych gwałtów w rodzinie, teraz czasem zgłaszanych dla postraszenia sprawcy (lepiej, aby był i zartabiał, niż poszedł siedzieć i zostawił bez grosza), mniej tych, gdzie dziewczyna nie chce sprawy, za to być może więcej - na złość facetowi.
            To, że gwałt niewątpliwie jest ciężkim przestępstwem nie oznacza, że samo wprowadzenie teoretycznie słusznego rozwiązania pomoże ofiarom. Tu jednak w centrum powinna byc ofiara, a obawiam się,z ę nie będzie.
            • twinmama76 Re: Gwałty 16.01.13, 13:45
              verdana napisała:

              > Nie, sprawcy mają być scigani, jeśli ofiara sobie tego życzy.

              Z tym właśnie nie mogę się do końca zgodzić, bo w interesie społecznym leży, aby sprawca przestępstwa był ścigany niezależnie od woli ofiary. Na wolę ofiary mogą wpływać niekorzystnie różne czynniki, choćby zastraszanie.

              No chyba, że to nie przestępstwo, tylko wykroczenie, które tak naprawdę w niewielkim stopniu zaszkodziło ofierze. Gwałt nijak mi tutaj nie pasuje.
              Kwestię fałszywych oskarżeń pomijam, gdyż jak pisałam wyżej, w toku postępowania powinny być weryfikowalne.
            • zla.m Re: Gwałty 16.01.13, 15:20
              Myślę sobie tak - jeżeli ktoś jest tak mściwy czy małoduszny (albo chory psychicznie, bo normalne to nie jest), żeby zgłosić gwałt, którego nie było, to przecież teraz też może zgłosić. I wniosek podpisać o ściganie, bo dlaczego nie. I od tego jest sąd, żeby sprawę rozstrzygnąć, a za składanie fałszywych zeznań grozi kara.

              A jeżeli chodzi o rodzinę - pani albo nie zgłasza gwałtu małżeńskiego (obawiam się, że najczęstszy to przypadek) albo - jeżeli zgłasza - no to chce się tego gwałciciela pozbyć. Zgłasza, żeby go przestraszyć? Jakoś wątpię w taką motywację - ale może masz rację, tu trzeba by się o jakieś badania oprzeć. Jednak w moim odczucie zgłasza, żeby go zamknęli, żeby się od niego uwolnić. A tu samo zgłoszenie nie wystarczy - jeszcze trzeba wniosek składać, policjanci utrudniają, bo im się nie chce w tym babrać, w międzyczasie pan mąż ją zastraszy albo walnie skruchę i kobiecie determinacja uleci. A tak - zgłosiła - i machina się kręci bez niej, bez wypełniania kolejnych papierów, podejmowania po raz kolejny tej niełatwej decyzji. Ja jestem za.

              A poza tym - jak już dziewczyny piszą - ściganie przestępcy nie odbywa się wyłącznie po to, żeby ofiara miała satysfakcję i zadośćuczynienie, ale też (głównie?) po to, żeby go od społeczeństwa odseparować i nie dać szans kolejny czyn. Zwłaszcza w przypadku gwałtu, który jest przestępstwem związanym z przemocą, a takie często podlegają eskalacji przy każdej powtórce.
            • szprota Re: Gwałty 17.01.13, 01:25
              verdana napisała:


              > Wiele gwałtów tego typu (szczególnie tych na randce) jest zgłaszanych, bo dziewczyna nie liczyła na jedną noc, tylko na związek.
              LOLWUT, co to za bzdury.

              > I po paru dniach następuje ochłoniecie, dziewczyna nie wyrtacza sprawy.
              Bo np. widziała się ze sprawcą i została zastraszona.


              > To, że gwałt niewątpliwie jest ciężkim przestępstwem nie oznacza, że samo wprow
              > adzenie teoretycznie słusznego rozwiązania pomoże ofiarom. Tu jednak w centrum
              > powinna byc ofiara, a obawiam się,z ę nie będzie.

              Ależ oczywiście, że będzie. Po pierwsze, na co już wskazała Paszczakówna: będzie to silny sygnał dla nas wszystkich, że GWAŁT JEST POWAŻNYM PRZESTĘPSTWEM. Zobacz sama, jak piszesz o gwałcie - a to, że z zemsty, a to, że dla postraszenia - takich fałszywych oskarżeń jest promil.

              Po drugie, co też już wskazały dziewczyny, zawsze będzie można odmówić zeznań. Co istotne, przewiduje się w tych zmianach także dwie rzeczy: a) ofiara ma zeznawać tylko raz (teraz jest przeciagana przez co najmniej megaprzykre wspomnienia kilkukrotnie) b) ofiara nie będzie zeznawać w obecności sprawcy.

              Plus, od tego jest państwo, by czasem nam ograniczyło nieco wolności, a w zamian dało ochronę. Z tego powodu istnieje policja, straż miejska, wojsko, przymus szkolnictwa itd.
        • paszczakowna1 Re: Gwałty 16.01.13, 13:41
          > Taak, w kraju, gdzie trzeba miec papier z policji o gwałcie, aby usunąć ciążę l
          > egalnie.

          Sugerujesz, że ktoś fałszywie zgłasza gwałt, żeby legalnie usunąć ciąże? To czysta fantazja. Rocznie w Polsce aborcji z passusu o "czynie zabronionym" jest między 0 a 1 (a te 1 to zapewne wczesne nastolatki). Praktycznie jedynym powodem do legalnego usunięcia ciąży w Polsce jest upośledzenie lub nieuleczalna choroba płodu (nawet "zagrożenie życia lub zdrowia" kobiety to margines).

          > Gwałty to nie tylko zboczeńcy w krzakach, to także gwałty małżeńskie i gwałty n
          > a randce

          Tu zaczynasz gadać z sensem - część przestępstw jest ścigana na wniosek ofiary, gdy sprawcą jest osoba bliska. NIe wiem, czy ze zgwałceniem tak powinno być, ale nie jest to całkiem bez sensu.
          • verdana Re: Gwałty 16.01.13, 16:54
            Nie sugeruję. Wiem. To nie jest fantazje, to są fakty. Niezbyt liczne, ale są. To, czy potem legalnie dokonuje się aborcji, to inna sprawa. Podobnie znam przypadek zgłoszenia gwałtu, gdy mężatka zorientowała sie,z ę jest w ciąży z innym - chyba zgłoszenia nie przyjęto, bo po 6 tygodniach to trochę długo. Moja przyjaciółka opowiada rzeczy, o których filozofom sie nie śniło, a wymiarowi sprawiedliwości - tak.
            No właśnie, jestem zdecydowanie za tym, zeby ścigac wszelkie gwałty, gdzie dodatkowo doszło do użycia przemocy, gwałty zbiorowe (bo wtedy rzeczywiście istnieje zagrożenie, ze sprawcy to jeszcze raz zrobią). Zreztą, chyba jesli doszło do uszkodzenia ciała to i tak jest to już ścigane z urzedu.
            Ale gwałt to bardzo często przestępstwo popełniane przez kogoś bliskiego, kogo sie chce w pierwszej chwili oskarżyć, a potem nie chce wsadzać. Niezaleznie od oceny moralnej, przestępstwa tego typu powinny być ścigane na wniosek ofiary. Tymczasem tu będzie sie ścigać absolutnie wszystkich.
            • dakota77 Re: Gwałty 16.01.13, 20:30
              verdana napisała:


              > Ale gwałt to bardzo często przestępstwo popełniane przez kogoś bliskiego, kogo
              > sie chce w pierwszej chwili oskarżyć, a potem nie chce wsadzać. Niezaleznie od
              > oceny moralnej, przestępstwa tego typu powinny być ścigane na wniosek ofiary. T
              > ymczasem tu będzie sie ścigać absolutnie wszystkich.
              >
              Nie no, chwila,policja i wymiar sprawiedliwosci to nie Duch Swiety. Jesli policja sie nie dowie o sprawie, bo nikt nie zglosi, to i zadnego postepowania sadowego w rezultacie nie bedzie.
              • verdana Re: Gwałty 16.01.13, 22:08
                Ale się dowie. Bo kobiety zgłaszają, zastanawiają się - i czasem zdarza się,z ę z różnych przyczymn sprawy nie chcą. Teraz uznaje się, że ich decyzja o niewszczynaniu sprawy jest z zasady niesłuszna. Zawsze.
                • bi_scotti Re: Gwałty 16.01.13, 23:25
                  Ciezko mi uporzadkowac mysli w tym temacie wiec prosze o wybaczenie potencjalnej nieskladnosci.
                  Wydaje mi sie, ze wciaz brak edukacji i spolecznego wsparcia dla ofiar gwaltow. Wlasciwie wszedzie na swiecie (to debilne slowa kanadyjskiego policjanta byly przyczyna, dla ktorej ruszyly w wielu miastach SlutWalks!). I dopoki ofiara gwaltu bedzie miala w tyle glowy lek (lub pewnosc!), ze przynajmniej przez czesc spoleczenstwa bedzie uznana za wspolwinna lub sama sobie winna (co miala na sobie? dokad szla? ktoredy szla? o jakiej porze? etc.), dopoty ilosc niechcacych sadu i wolacych zamiesc sprawe pod dywan ofiar nie bedzie sie zmniejszac. Bo to musi powstac/pojawic sie taka ogolna atmosfera w powietrzu, w ktorej skrzywdzona kobieta bedzie miala poczucie, ze reszta przyzwoitego spoleczenstwa jest z nia w 100% solidarna. A ja mysle, ze tak nie jest i niewiele sie robi zeby bylo. Wiec i ofiary gwaltow wola zyc w milczeniu zeby nie "oberwac" dodatkowo od oceniaczy i reszty swiata uncertain Jak to zmienic? Edukacja. Zyczliwosc czlowieka do czlowieka. Lata pracy ...
                • gaja78 Re: Gwałty 17.01.13, 10:27
                  verdana napisała:

                  > Ale się dowie. Bo kobiety zgłaszają, zastanawiają się - i czasem zdarza się,z ę
                  > z różnych przyczymn sprawy nie chcą. Teraz uznaje się, że ich decyzja o niewsz
                  > czynaniu sprawy jest z zasady niesłuszna. Zawsze.


                  Jeśli zgłoszenie o gwałcie będzie nieodwracalne, to kobieta zastanowi się PRZED zgłoszeniem i jeśli rzeczywiście nie będzie chciała sprawy, to jej nie będzie.
                  Teraz zdarzają się "fałszywe" zgłoszenia właśnie dlatego, że jest to sprawa którą da się odkręcić, więc jest to świetne narzędzie do szantażu, manipulacji, etc. Będzie ściganie z urzędu, skończą się takie historie.
            • paszczakowna1 Re: Gwałty 16.01.13, 23:41
              > Nie sugeruję. Wiem. To nie jest fantazje, to są fakty.

              To, co Ci opowiada przyjaciółka, to dla mnie nie są fakty, tylko plotki z trzeciej ręki. Fakty (statystyki legalnych aborcji) mówią, że liczba aborcji ciąż powstałych w wyniku czynu zabronionego (niekoniecznie musi chodzić o gwałt, może być stosunek z dziewczynką poniżej 15 roku życia, może kazirodztwo) wynosiła:

              2011 0
              2010 0
              2009 1
              2008 0

              Fałszywe zgłaszania gwałtu, by dokonać legalnej aborcji nie jest żadnym problemem społecznym. Zresztą trzeba by być kompletnie oderwanym od rzeczywistości, by na tak idiotyczny pomysł wpaść. Zresztą, fałszywe oskarżenie to przestępstwo.

              > Ale gwałt to bardzo często przestępstwo popełniane przez kogoś bliskiego, kogo
              > sie chce w pierwszej chwili oskarżyć, a potem nie chce wsadzać. Niezaleznie od
              > oceny moralnej, przestępstwa tego typu powinny być ścigane na wniosek ofiary. T
              > ymczasem tu będzie sie ścigać absolutnie wszystkich.

              Po raz kolejny - zeznania można wycofać, można też ich odmówić (szczególnie gdy chodzi o kogoś bliskiego - na to są zapisy prawne). Wtedy nikt sprawcy nie "wsadzi". To co innego, niż spychanie na ofiarę decyzji o tym, czy sprawcę gwałtu ścigać. To jest, poza wszystkim innym, nieuczciwe obciążanie odpowiedzialnością osoby, która naprawdę ma inne problemy i na ogół jest w stanie psychicznym racjonalnym decyzjom nie sprzyjającym.

              A ścigać się powinno tak, absolutnie wszystkich sprawców gwałtu. To jest zbrodnia, i wcale nie musi być to gwałt zbiorowy i z użyciem przemocy. Nie tylko banda pijanych żuli gwałcąca w ciemnym zaułku jest zagrożeniem społecznym, elegancki biznesman gwałcący na randce również.
              • nchyb Re: Gwałty 17.01.13, 18:53
                > iej ręki. Fakty (statystyki legalnych aborcji) mówią, że liczba aborcji ciąż po
                > wstałych w wyniku czynu zabronionego (niekoniecznie musi chodzić o gwałt, może
                > być stosunek z dziewczynką poniżej 15 roku życia, może kazirodztwo) wynosiła:
                >
                > 2011 0
                > 2010 0
                > 2009 1
                > 2008 0


                z ciekawości zapytam - a tzw. przypadek Agaty to w którym roku był? nie w 2008 aby? bo gdzieś czytałam wypowiedź, że mimo iż do tej aborcji właśnie doszło, to i tak w oficjalnych statystykach było zero. Więc takie "rzetelne" statystyki o czym świadczą?
                • paszczakowna1 Re: Gwałty 17.01.13, 20:12
                  > z ciekawości zapytam - a tzw. przypadek Agaty to w którym roku był? nie w 2008
                  > aby? bo gdzieś czytałam wypowiedź, że mimo iż do tej aborcji właśnie doszło, to
                  > i tak w oficjalnych statystykach było zero. Więc takie "rzetelne" statystyki o
                  > czym świadczą?

                  A Ty uważasz, że na ile te statystyki są nierzetelne? Że naprawdę tych aborcji jest nie 0 czy 1 w roku, tylko 100? Śmiem wątpić. Nawet jeśli są tam pewne przekłamania (np że w 2008 nie było 0 aborcji, tylko 1 albo nawet 2), bije z oczy, że w Polsce ciąży powstałej w wyniku czynu zabronionego praktycznie się nie da legalnie usunąć. (O czym zresztą przypadek "Agaty" też świadczy.) Kobieta, która by sobie wykoncypowała, że zgłosi gwałt, żeby usunąć ciążę, musiałaby być umysłowo chora.
                  • nchyb Re: Gwałty 18.01.13, 08:20
                    a ja uważam, że aborcji - niezależnie od powodów - są tysiące, tyle że w niepublicznych zakładach...
                    i w pełni popieram Twoją opinię, ze legalnie się nie da, co nie zmienia sytuacji że są osoby które tak próbują...
                    • verdana Re: Gwałty 19.01.13, 13:31
                      Po pierwsze - jesli zgłosisz gwałt, to dostajesz pigułkę "po". To dla wielu osób wazne.
                      Po drugie, własnie doczytałam, że scigane z urzędu mają być tylko gwałty zbiorowe i ze szczególnym okrucieństwem. Czyli tak, jak wskazuje zdrowy rozsądek.
                      • zwiatrem Re: Gwałty 19.01.13, 14:52
                        "> Po pierwsze - jeśli zgłosisz gwałt, to dostajesz pigułkę "po"."

                        To o projekcie na przyszłość czy uważasz że teraz tak jest ?
                        Koleżanka zgłosiła chociaż jej to utrudniano, a pigułki niestety nie dostała. Niestety bo gdyby nie poronienie samoistne musiałaby stoczyć batalię o aborcję.
                        • nchyb Re: Gwałty 19.01.13, 17:14
                          również znam dziewczynę, która gwałt zgłosiła i na żadną pigułkę liczyć nie mogła...
                        • bi_scotti Re: Gwałty 21.01.13, 15:50
                          zwiatrem napisała:

                          > Koleżanka zgłosiła chociaż jej to utrudniano, a pigułki niestety nie dostała. N
                          > iestety bo gdyby nie poronienie samoistne musiałaby stoczyć batalię o aborcję.

                          Czy ktos zna przebieg proceduralny owego "zgloszenia" w PL? Bo na moim podworku to jest to jednoznaczne z badaniem, pobraniem materialu, zdjeciami etc. tudziez podaniem ofierze gwaltu koktajlu stanowiacego jakas tam oslone przed zarazeniem HIV (nawet jesli sprawca uzywal prezerwatywy), podaniem antybiotykow oslonowych i owych morning after pills (o ile dobrze pamietam, to sa 2 do wziecia w jakims tam odstepie czasowym). Taki standard. Chyba, ze ofiara sama nie chce zadnych badz ktorys z wymienionych medykamentow, to wtedy nikt jej na sile nic dawal nie bedzie ale reszta dzialan musi sie odbyc anyway. To jest (bywa) bardzo traumatyczne nawet gdy lekarze i policjanci sa bardzo delikatni i ostrozni. Wiele kobiet samo "zgloszenie" wspomina jako jakas przedluzona czesc gwaltu na nich ale inaczej sie chyba nie da jesli perpetrator ma byc zlapany i jego wina udowodniona ...
                          • ciociacesia Re: Gwałty 22.01.13, 13:29
                            'Realia pracy w Policji: woj. śląskie, komisariat w 150 tyś mieście, 3-4 lata temu, kilka osób w poczekalni, chciałam zgłosić próbę wyłudzenia pieniędzy. Otwiera się okienko, mówię, że chcę złożyć zawiadomienie. Policjant się pyta "Zawiadomienie czego?". "Usiłowanie popełnienia przestępstwa odpowiadam" "Jakiego?" "O tym wolałabym opowiedzieć jak już wejdę do środka", "Nie, proszę teraz opowiedzieć", "Tutaj?" - pytam pochylając się do okienka na wysokości mojego pasa, "Tak":, "Tak przy wszystkich? Nie macie Państwo jakiegoś pomieszczenia do przyjmowania zgłoszeń?", "O co Pani chodzi? Proszę teraz wszystko powiedzieć bo nie wiem czy jest sens pisania zgłoszenia, zawsze tak robimy taka jest procedura!" (inny policjant w tle kiwa głową na potwierdzenie słów kolegi) "Eeeee.......o gwałtach też każecie publicznie opowiadać przy tym okienku? "Aaaa cooooooo? Możeeee Panią zgwaaaaałcili?". Na tym zakończę opowieść.'
                • zwiatrem Re: Gwałty 19.01.13, 14:45
                  Dokładnie tak było, jej przypadek NIE został odnotowany.
                  • nchyb Re: Gwałty 22.01.13, 14:20
                    i taka właśnie jest rzetelność tych statystyk i takie jest poszanowanie prawa do aborcji w przypadku gwałtu sad
                    Dla osób z kasą - bez problemu, dla tych bez kasy - już problem...
                    • sebalda Re: Gwałty 25.01.13, 14:05
                      Znam procedury postępowania w szpitalu z kobietą po gwałcie. Procedury wymagane. Są bardzo szczegółowe, przyjazne kobiecie, ważne. Przy czym muszę podkreślić słowo WYMAGANE. Jak to jest realizowane w praktyce, nie mam pojęcia. Lekarz też musi zebrać materiał dowodowy, dokładnie go zabezpieczyć i zgłosić wszystko organom. Zatem jeśli kobieta trafia do szpitala, a z reguły to jest konieczne, procedura i tak rusza. I bardzo dobrze.
                      Nie przeczytałam uważnie całego wątku, ale nie wiem, czy padła tutaj kwestia zastraszania ofiary. Jeśli większość gwałtów jest podejmowanych przez osoby znane ofierze, a to wynika bardzo wyraźnie ze statystyk policyjnych, to gros z nich wszelkimi sposobami wpływa na te ofiary, czyli zwyczajnie je zastrasza, żeby zeznania odwołały. Pozostając bezkarnymi i dalej stosując ten proceder, jeśli nie z tą samą, to z inną ofiarą.
                      Według Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet ściganie z urzędu będzie prowadzone w pięciu przypadkach: przemocy fizycznej, gwałtu, zmuszania do aborcji i sterylizacji, zmuszania do małżeństwa oraz okaleczania genitalnego kobiet. Przy czym można odstąpić od spraw w przypadku przemocy fizycznej, gdy jest to drobne wykroczenie (jak zdenerwowany mąż szarpnie kobietę, to jeszcze go nikt do kicia nie wsadzi).
                      Popieram te wytyczne w całej rozciągłości.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka