verdana 29.04.13, 16:46 Gowin. Jesli Tusk usunie jeszcze minister szkolnictwa wyższego, ti być moze zastanowię się jeszcze raz, czy jednak nie głosować. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
bi_scotti Re: No, i wyleciał 29.04.13, 17:16 A ten nowy lepszy? Bo GW "uprzejmie donosi" ze poglady ma rownie lub nawet bardziej "radykalne" niz JG ... Odpowiedz Link
verdana Re: No, i wyleciał 29.04.13, 17:30 Nowy jeszcze do sprawdzenia. Poglądy poglądami, ale moze ma jakąś znajomosć prawa... Odpowiedz Link
mary_ann Re: No, i wyleciał 29.04.13, 18:53 Oby był lepszym ministrem. Ale jakoś entuzjazm mnie nie rozpiera. Odpowiedz Link
bi_scotti Re: No, i wyleciał 29.04.13, 19:36 Ta pani jest tak spokojna, ze moglaby skutecznie usypiac niemowleta cierpiace na kolke ale moze tak wlasnie trzeba, bez emocji: www.polityka.pl/kraj/opinie/1542013,1,dymisja-gowina-teraz-biernacki.read Odpowiedz Link
rufus-50 Re: No, i wyleciał 01.05.13, 14:26 verdana napisała: > Nowy jeszcze do sprawdzenia. Poglądy poglądami, ale moze ma jakąś znajomosć pra > wa... Cóż takiego nagannego było w moim wpisie, że zaslużył na wycięcie? Po raz n-ty? Więc powtórzę. Zabrakło dokończenia zdania. Minister powinien posiadać znajomośc prawa zgodną z wytycznymi GW oraz z tzw. "postępową" częścią społeczeństwa. A także wykazac się znajomością nowego, swieckiego dogmatu prawnego: "niewinny, aczkolwiek winny" Odpowiedz Link
mary_ann Re: No, i wyleciał 30.04.13, 08:46 bi_scotti napisała: > A ten nowy lepszy? Bo GW "uprzejmie donosi" ze poglady ma rownie lub nawet b > ardziej "radykalne" niz JG ... Dowiadujemy się, że w trakcie swojej poselskiej kariery Biernacki "zagłosował przeciwko dalszym pracom nad projektami ustaw o związkach partnerskich przygotowanymi przez PO, RP i SLD, głosował za pracami nad ustawą odbierającą kobietom prawo do przerwania ciąży, gdy płód jest ciężko uszkodzony, w 2011 roku zagłosował za pracami nad ustawą całkowicie delegalizującą przerywanie ciąży, a wreszcie w 1998 roku zagłosował za ratyfikacją konkordatu". Komentarz fundacji (Jarugi-Nowackiej - przyp. mary_ann) wprowadzający do tej wyliczanki: "Ażeby radość pożegnania Gowina nie trwała zbyt długo". Cały tekst: wyborcza.pl/1,75478,13829063,Fundacja_Izabeli_Jarugi_Nowackiej_ostrzega_przed_nastepca.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2RvUrPlwP Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: No, i wyleciał 29.04.13, 21:20 > Gowin. Jesli Tusk usunie jeszcze minister szkolnictwa wyższego, ti być moze zas > tanowię się jeszcze raz, czy jednak nie głosować. Musiałby jeszcze odkręcić tę "reformę" liceów. I wyprostować zamieszanie z klasami 0-3 podstawówki ("reforma" polegająca na skróceniu edukacji wczesnoszkolnej z 4 lat do 3, i wszystko pod hasłem wyrównywania szans). Same usunięcie Kudryckiej też niczego nie załatwi, trzeba by jeszcze naprostować to, co zepsuła (na spółkę z parlamentem). Nie wszystko działa bardzo źle, NCN się, mam wrażenie, stara (chociaż część grantów to czeski film, nikt nic nie wie, ani eksperci, ani autorzy, ani recenzenci, ani pracownicy NCN, osobliwie granty SONATA są zagadką dla wszystkich), ale NCBiR to zgroza. Tytuły też. Odpowiedz Link
verdana Re: No, i wyleciał 29.04.13, 21:24 A nie, reforma liceów to wcale nie taki głupi pomysł. Zamieszanie tak - moze polecieć i minister edukacji, jestem jak najbardziej za, ale nie stawiam tego warunku Bom już edukacją osobiście niezainteresowana. Usunięcie Kudryckiej byłoby przynajmniej pierwszym krokiem w dobrą stronę. Potem trzeba zrobić to, co zrobiłam ostatnio z artykułem , przesłanych mi po poprawkach redakcyjnych. Odesłałam z adnotacją "przywrócić wersję pierwotną". Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: No, i wyleciał 29.04.13, 21:47 > A nie, reforma liceów to wcale nie taki głupi pomysł. Jednak głupi. Może i pomysł nie był taki zły, ale wyszło fatalnie. Nie byłoby źle, gdyby wyglądał to tak, że pierwsza klasa jest mniej więcej taka sama dla wszystkich, a potem profilujemy w zależności od wyboru uczniów (ale dałabym więcej przedmiotów rozszerzonych, dwa to za mało, minimum powinno być trzy, do pięciu). A tak, tworzy się klasy dawnego typu (mat-fiz, biol-chem), nie zważając zupełnie na to, że niektóre przedmioty znikają. I tak w klasie mat-fiz znika chemia, w biol-chem fizyka (i matematyka jest na niskim poziomie), w mat-inf nie ma fizyki. Na studiach będzie jeden wielki koszmar. Na chemię pójdą ludzie bez licealnej fizyki i z matematyką typu "oblicz procenty", na politechniczną informatykę ludzie bez fizyki, statystyka wszędzie będzie problemem nie do rozwiązania (OK, już jest). Co zrobi biofizyka, geofizyka czy ekonomia (która co prawda już ma problem nie do pozazdroszczenia), nie mam w ogóle pojęcia. Odpowiedz Link
turzyca Re: No, i wyleciał 30.04.13, 10:09 Ja w pierwszej chwili bylam reformie przychylna, bo podobny system sama zaliczylam - dwie klasy liceum ogolnoksztalcace, dwie klasy profilowane. Tyle ze my te biologie, chemie, historie i fizyke mielismy intensywnie upchniete w dwoch pierwszych latach, a w kolejnych dwoch nacisk byl polozony na przedmioty maturalne czyli polski, matematyke, jezyki i przedmioty wolnego wyboru. A szkola ukladala siatke zajec tak, ze oprocz standardu (ktory obejmowal rowniez mat-geo i mat-hist) mozna bylo dosc swobodnie dorzucac dalsze przedmioty, a dodatkowo w ofercie byla biologia dla humanistow czy fizyka dla biol-chemu (medykom podobno bardzo sie przydaje). I to byl bardzo fajny system umozliwiajacy decyzje w zasadzie w ostatniej chwili, wiele osob pod koniec trzeciej klasy stwierdzalo, ze jeszcze jakis przedmiot by im sie przydal, nadrabialo w wakacje program fakultetu trzeciej klasy i od czwartej ciagnelo jeszcze jeden. Ale jak doczytalam, jak to ma wygladac, to widze zasadnicze odmiennosci, ktore zatracaja genialnosc idei. Tyle ze ja w ogole uwazam, ze obecny uklad 6+3+3 jest kiepski, podstawowke skrocilabym do nauczania poczatkowego, a te trzy lata rozdzelila miedzy gimnazjum i liceum. Odpowiedz Link
paszczakowna1 Re: No, i wyleciał 30.04.13, 12:40 System jaki opisujesz jest bardzo sensowny, ale niestety, nie to się zrobiło. Akurat teraz mój siostrzeniec (zainteresowania w kierunku nauk ścisłych i przyrodniczych) kończy gimnazjum i ma przed sobą schizofreniczny wybór: a) klasa A z rozszerzoną matematyką, biologię i chemią (a fizyki ucz się dziecko sam); b) klasa B z rozszerzoną biologię i chemią i fizyką (tak, tak, może i potrzebne jakieś pochodne czy logarytmy, ale sorry, na to czasu nie ma). A i to w optymistycznym wariancie, że do wybranej szkoły się dostanie (preferuje wariant A, bo fizykę łatwiej nadrobić niż matematykę). W przeciwny razie czeka go mat-fiz, a biologia i chemia to chyba prywatnie... Odpowiedz Link
szarsz Re: No, i wyleciał 01.05.13, 04:37 > Tyle ze ja w ogole uwazam, ze obecny uklad 6+3+3 jest kiepski, podstawowke skro > cilabym do nauczania poczatkowego, a te trzy lata rozdzelila miedzy gimnazjum i > liceum. Dla mnie ten podział jest ok, pod warunkiem, że gimnazjum i liceum stanowią parę, czyli jest właśnie 6 +6, a nie, jak to czasem bywa 9+3. Odpowiedz Link