Dodaj do ulubionych

Głupie studenty, bo śmierdzą

29.05.13, 13:17
trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,13992736,Naukowcy_ostro_o_studentach__brudasy__na_sniadanie.html#MT
Pomijając jakość badań- co chwila słyszy się rzewne historie o tym jak za komuny spało się w akademiku na waleta, prowadziło kalendarz kiełbasiany, w stołówce brało zupę, bo płaciło się przy drugim, ile paliło się fajek i co robiono by dostać alko przed 13. I to, co we wspomnieniach dzisiejszych profesorów jest szlachetnym ubóstwem i szaleństwem młodości w odniesieniu do dzisiejszych studentów jest znakiem upadku obyczajów.
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 29.05.13, 14:06
      YYy ale to chyba dotyczy studentów z akademików. W akademikach zawsze był syf, malaria i wioska. Ci, którzy mieszkają normalnie często mają zupełnie inny tryb życia.
      • verdana Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 29.05.13, 15:51
        Niedobrze, ja też zaczynam dzień od kawy i nie jem śniadania. I gdzie mają się żywić studenci - w czterogwiazdkowych knajpach? "Za moich czasów" jadło sie drożdżówkę, albo szło do baru mlecznego, a prysznica codziennie pewnie nie brał nikt. No i nikt oczywiście nie pił i nie palił.
        Moi studenci mieszkają w akademikach i żaden nie śmierdzi, a węch mam dobry.
    • sanciasancia Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 29.05.13, 16:55
      U nas na korytarzu bardziej śmierdziała kadra niż studenci.
    • paszczakowna1 Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 29.05.13, 18:12
      > I to, co we wspomnieniach dzisiejszych profesorów jest szl
      > achetnym ubóstwem i szaleństwem młodości w odniesieniu do dzisiejszych studentó
      > w jest znakiem upadku obyczajów.

      Ale kto twierdzi w tym artykule (czy gdziekolwiek), że to jest znakiem upadku obyczajów? Jak świat światem, studenci (w znacznym procencie) tak funkcjonowali.
      • ding_yun Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 29.05.13, 21:31
        Po lekturze tego artykułu ciśnie mi się na usta tylko jedno pytanie: no i co w związku z tym?
        Bardzo wielu moich znajomych właśnie tak na studiach funkcjonowało/funkcjonuje, szczególnie facetów.
        Wzraz ze wzrostem ilości zajęć czy rozpoczęciem pracy zawodowej normuje się też tryb życia, bo nie sposób już spac do południa, trzeba zjawić się w pracy na czas, odpowiednio wyglądając. Z pracy są jakieś dochody, powoli przestają wystarczać zupki chińskie, chciałoby się zjeść coś lepszego. Normalna kolej rzeczy, nic szokującego. Jedyne wartościowe zdanie tyczy się nadużywania antybiotyków, bo to faktycznie wśród wielu młodych osób jest plaga.
        • kosmopolis Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 29.05.13, 22:37
          Jedyne wartościowe zdanie tyczy się nadużywania antybiotyków, b
          > o to faktycznie wśród wielu młodych osób jest plaga.

          Od kogoś się tego nauczyli. Dopiero od niedawna głośno się mówi, że antybiotyk NIE JEST dobry na wszystko. Żeby nie dawać antybiotyku na każde kichnięcie. Dzisiejsi studenci jako dzieci pewnie zaliczali 4-5 antybiotyków rocznie, jeśli nie więcej. Wielu na pewno więcej. I bardzo, bardzo często nieprawidłowo (krótszy okres przyjmowania, zachowywanie leków na później i tak dalej). A teraz pretensje do dzieci, że postępują jak ich rodzice, a rodzice postępowali tak, jak ich lekarze nauczyli?
          • ding_yun Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 30.05.13, 08:29
            kosmopolis napisał(a):

            > Jedyne wartościowe zdanie tyczy się nadużywania antybiotyków, b
            > > o to faktycznie wśród wielu młodych osób jest plaga.
            >
            > Od kogoś się tego nauczyli. Dopiero od niedawna głośno się mówi, że antybiotyk
            > NIE JEST dobry na wszystko.

            Masz rację oczywiście, to się nie wzięło zniką. Po prostu trzeba edukować i tyle, mam zresztą wrażenie, że świadomość jest powoli coraz większa.
            • kooreczka Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 30.05.13, 09:14
              Antybiotyki jedzą- ale na zajęcia chodzą, bo odrobić nie ma jak. A przoduje w tym kierunek lekarski, gdzie odrobienie zajęć graniczy z cudem. W sezonie angina, biegunka czy zapalenie płuc- chodzi się na zajęcia i nikomu nie przyjdzie do głowy to oczywiste źródło zakażeń. Raz tylko przy wcześniakach prowadząca powiedziała, że wie, że nie mamy jak odrobić i podpisze karty, ale chorzy jak mają sumienie, to niech idą do domu.
          • paszczakowna1 Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 30.05.13, 14:26
            > Od kogoś się tego nauczyli. Dopiero od niedawna głośno się mówi, że antybiotyk
            > NIE JEST dobry na wszystko. Żeby nie dawać antybiotyku na każde kichnięcie. Dzi
            > siejsi studenci jako dzieci pewnie zaliczali 4-5 antybiotyków rocznie, jeśli ni
            > e więcej.

            Jakoś mi się nie chce w to wierzyć. 4-5 rocznie to zaliczałam jako dziecko, ale ja bez przerwy byłam chora. Dzisiejsi studenci to następne pokolenie. Nie przypominam sobie, by w latach 90-tych tak faszerowano antybiotykami.
            • croyance Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 31.05.13, 14:15
              Faszeruja do tej pory. Mi w UK lekarka GP zapisala 7 kursow antybiotykow w ciagu roku, zanim zgodzila sie wyslac mnie do specjalisty ...
        • ambivalent Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 30.05.13, 08:20
          Dokladnie, no i co z tego? smile Studentka bylam mniej niz 10 lat temu i kumple zyli tak samo. Musze tutaj zaznaczyc, ze plec jednak miala znaczenie smile

          Co do jedzenia, sama zywilam sie "on the way" bo nigdy nie mialam czasu na zajscie do domu na obiad (w domu rodzinnym na studiach mieszkalam). Wiec zjadalam bulke na obiad, idac z uczelni do pracy i zupke chinska, kiedy na koniec dnia pojawialam sie na stancji u swojego faceta, bo z reguly nic innego nie bylo do jedzenia. Przezyli wszyscy. A to, ze nauczylam sie gotowac dopiero jak dziecka sie dorobilam? Oh well...
          • verdana Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 30.05.13, 09:41
            Ja się też antybiotykom nie dziwię, bo sporo prowadzacych zajęcia mówi "Wolno mieć dwie nieobecności, jak się ma więcej, to nie zaliczę". Powód nieistotny. W pracy dostajesz zwolnienie, student być musi, na zwolnienie lekarskie nikt nie patrzy - to bierze ten antybiotyk...
            • ding_yun Re: Głupie studenty, bo śmierdzą 30.05.13, 14:24
              To też jest prawda. Na zajęciach być trzeba, egzamin zaliczyć, obskoczyć rozmowy kwalifikacyjne do pracy (bardzo wiele korporacji rekrutuje na zasadzie "kto pierwszy, ten lepszy i gdy się opuści rozmowę, to z szansą na zatrudnienie można się pożegnać, skorzystają inni).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka