Dodaj do ulubionych

Problem z... Pudelka

06.10.13, 23:03
No i niestety, muszę to wyznać: jak już przeczytam wszystkie internety, to czasem przeglądam Pudelka big_grin Od jakiegoś czasu trwa chwytający za serce serial pt. "Anna Przybylska choruje". Ma raka/podejrzenie - nie wiadomo dokładnie, zdrowia szczerze życzę. Ale przy tej okazji pani P. bardzo zaczęła się denerwować na paparazzich - że pod szpitalem się czają, że pod szkołą dzieci, że próbują wejść na oddział. Jakiegoś któregoś podobno wyzwała od pedofili, bo właśnie na dzieci się zaczajał. Jak ktoś "bibliografii" ciekaw, to tu jest:
www.pudelek.pl/szukaj/anna+przybylska/
I mam mieszane uczucia - niby wszystko fajnie, prywatność i te sprawy, także osoba publiczna ma do niej prawo, a jej dzieci to już na pewno. Ale - nie raz i nie dwa w różnych tygodnikach i miesięcznikach plotkarskich były jej sesje z dziećmi. Żeby nie być gołosłowną: www.google.com/search?q=anna+przybylska%2C+dzieci+sesja

Co więcej - dzień czy dwa po przeczytaniu któregoś z tych pudelkowych artykułów natknęłam się w telewizji na reklamę. A w reklamie - pani A.P. z dziećmi. Oki, nie mam pewności, że to jej dzieci, ale tak wynika z rozmaitych internetowych wieści: www.flesik.pl/anna-przybylska-bedzie-reklamowala-platki-sniadaniowe/

I gwałtowne protesty przeciwko paparazzim i okrzyki o naruszaniu prywatności - jakoś gorzej brzmią. Ja wiem, że to coś innego - zagrać, być przygotowanym, nastawionym, a czym innym jest nagłe zdjęcie w szpitalu czy pod szkoła - ale czy wystawiając swoje dzieci na widok publiczny i pozwalając im grać w reklamach - nie jest trochę winna, nie przyczyniła się ani-ani, nie dała hienom pretekstu i wytłumaczenia? Przecież zna show-biz nie od dziś, to nie pierwsza naiwna, której pewne praktyki w głowie nie postaną...
Obserwuj wątek
    • jhbsk Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 06:44
      Co innego reklama, co innego czatowanie na dzieci pod szkołą. Udział nawet w najgłupszej reklamie nie jest sprzedawaniem prywatności.
      • verdana Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 09:25
        Zgadzam sie. Występ z dziećmi w filmie reklamowym nie jest sprawą prywatną, dzieci nie pokazują się tam w prywatnych rolach, nie ma to nic wspólnego z pogwałceniem intymności. Czatowanie na dzieci, bo ich matka choruje, jest zwyczajnie obrzydliwe.
    • bri Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 10:11
      Nie sądzę, żeby była zaskoczona, że tak się dzieje, ale to nie znaczy, że nie ma prawa się przed tym bronić, a w szczególności bronić swoich dzieci. Moim zdaniem powinien być zakaz fotografowania dzieci bez zgody rodziców i publikowania takich zdjęć, niezależnie od tego czy to dzieci celebrytów czy nie. Udział w pozowanej sesji czy reklamie to zupełnie co innego.
      • verdana Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 10:17
        Mnie w ogóle strasznie denerwuje argument "przecież wie, ze tak jest, przecież nie powinna się dziwić i być zaskoczona". No, ja tez wiem, ze czasem lekarze np. chcą łapówki, co nie oznacza, że nalezy to zaaprobować i grzecznie sie zgodzić.
        • zla.m Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 11:03
          Z lekarzami to nie jest dobra analogia, bo lekarza czasem uniknąć się nie da.

          Ale np. z ostatnimi dyskusjami: jeżeli wiem, że gdzieś biją/kradną/krzywdzą, to tam nie chodzę - chociaż tak nie powinno być, chociaż to nie moja wina. Ale skoro wiem, to się nie narażam. I tu jest tak samo - wie. I może uniknąć. ale podjęła inną decyzję.

          Na dodatek to nie jest w moim odczuciu oczywisty przypadek niewinnego dziecka znanej osoby. Bo w czasach bycia znanym z bycia znanym pojawienie się na okładce "Gali" czyni z człowieka już w pewien sposób osobę publiczną, tak samo - występ w czymkolwiek, choćby w reklamie. Więc to nie są tylko "dzieci aktorki", w pewien sposób (na małą skalę) same są osobami publicznymi. Oczywiście, te dzieci nie są tak rozpoznawalne jak Macaulay Culkin czy ta blondyneczka mała, która gra we wszystkich polskich produkcjach. I niezależnie od rozpoznawalności - dzieci są dziećmi i powinny być chronione, oczywiście rozumiem, że A.P. nie chce mieć zdjęć ze szpitala (i nie musi tu chodzić o wygląd, ale święte prawo do spokoju) ani zdjęć dzieci, na które wpływu nie ma. A jednak zestawienie tych sesji i reklam (które są puszczane w telewizji teraz) z taką agresywną obroną swojej prywatności - mi zgrzyta. I byłam ciekawa, czy tylko mi. Okazuje się, że tak wink
          • pavvka Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 11:11
            Bo to jest IMO tak: pokazywanie dzieci w mediach zwiększa ryzyko, że paparazzi będą się nimi interesować, ale to ich nie usprawiedliwia.
            Sytuacja jak z kuso ubraną kobietą spacerującą samotnie w nocy po podejrzanej dzielnicy. Jeśli zostanie zgwałcona, owszem, można powiedzieć, że wykazała się brakiem rozsądku i ostrożności, ale czy będzie Ci zgrzytało że gwałciciela będzie uważała za kogoś kto ją skrzywdził? Czy uznasz, że 'sama się prosiła' i nie może mieć do niego pretensji?
          • bri Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 12:04
            Więc to nie są tylko "dzieci aktorki", w pe
            > wien sposób (na małą skalę) same są osobami publicznymi.

            Ale przede wszystkim są dziećmi i nawet występowanie w filmach itp. nie powinno im odbierać prawa do spokojnego przejścia ulicą. Mnie się wydaje, że znane osoby na całym świecie miały po prostu już zbyt wiele przykładów na to, co się dzieje z dziećmi, które są pozbawiane normalnego dzieciństwa przez reguły rządzące showbiznesem. Nałogi i zachowania autodestrukcyjne to w takiej sytuacji praktycznie reguła, a nie wyjątek. Ludzie robią się tego coraz bardziej świadomi i chcą tego swoim dzieciom oszczędzić.

            Dorosły człowiek jest w stanie jakoś sobie z popularnością radzić. Dzieciom przychodzi to znacznie trudniej. Wystarczy sobie wyobrazić, że od urodzenia jesteś pozbawiona anonimowości. Gdziekolwiek nie pójdziesz wszyscy wiedzą kim jesteś i w dodatku mają na Twój temat wyrobioną opinię, często obarczoną zawiścią wobec sukcesów rodziców, stereotypami na temat dzieci celebrytów itp. Każda osoba do której się zbliżysz ma pokusę, żeby to wykorzystać np. sprzedając Twoje zdjęcia lub informacje na Twój temat.

            Rozwój tych dzieci i ich przyszłe życie jest po prostu o niebo ważniejsze niż cel dla jakiego robi się im zdjęcia i je publikuje, to jest zwykłe nadużycie.
          • mary_ann Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 13:29
            zla.m napisała:

            A jednak zestawienie tych sesji i
            > reklam (które są puszczane w telewizji teraz) z taką agresywną obroną swojej pr
            > ywatności - mi zgrzyta. I byłam ciekawa, czy tylko mi. Okazuje się, że tak wink

            Mnie ciut też. Choć paparazzi nie usprawiedliwiam.
    • ginny22 Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 10:28
      Niewątpliwie Przybylska ma świadomość, że takie są "koszta" wykonywania jej zawodu, ale to, że godzi się na sesje w gazetach nie oznacza, że godzi się też na zdjęcia robione z ukrycia czy na czatowanie przez paparazzich na szpitalnych korytarzach na smutną minę jej męża. Fajnie, że z tym walczy. Ma prawo do swojego życia, nie dla mediów.
      • pavvka Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 11:04
        Sesje w gazetach to coś w czym sama uczestniczy i nad czym ma kontrolę, więc tu sprawa jest oczywista. Tu chodzi o ustalenie granicy prawa mediów do publikacji na temat celebrytów poza ich kontrolą. I ta granica jest trudna do określenia, a że samo zjawisko paparazzich w Polsce jest stosunkowo nowe, nie jest skodyfikowana (nawet precedensów jest chyba za mało żeby na ich podstawie coś konkretnego wnioskować).
    • croyance Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 11:46
      A ja mysle, ze jedno z drugim nie ma problemu. To, ze np. ja zdecyduje, zeby opublikowac - powiedzmy - swoje nagie zdjecia tongue_out nie oznacza, ze ktos inny ma prawo cyknac mi fotke przez okno w lazience i dac je do gazet. Kazdy publikuje to co chce, na co wyrazil zgode, co to w ogole znaczy 'byly sesje z dziecmi, a paparazzi jej przeszkadzaja'? Troche to mi przypomina rozumowanie, ze prostytutki nie mozna zgwalcic, bo przeciez 'nie raz i nie dwa' sypiala z roznymi mezczyznami. Z tego, co rozumiem, na tamte zdjecia Przybylska wyrazala zgode, a na te nie - to chyba powinno wystarczyc. A opinia, ze 'taki zawod' mnie tez nie przekonuje - jaki znowu zawod? Zawodem Przybylskiej (ona jest aktorka?) jest gra, a nie pokazywanie sie na ulicy, wiec nie widze zadnego zwiazku miedzy jej wystepem w jakims filmie (czy teatrze, nie wiem, czym ona sie zajmuje) a publikowaniem zdjec jej dzieci.
      • pavvka Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 13:04
        croyance napisała:

        > A opinia, ze 'taki zawod' mnie tez nie przeko
        > nuje - jaki znowu zawod? Zawodem Przybylskiej (ona jest aktorka?) jest gra, a n
        > ie pokazywanie sie na ulicy, wiec nie widze zadnego zwiazku miedzy jej wystepem
        > w jakims filmie (czy teatrze, nie wiem, czym ona sie zajmuje) a publikowaniem
        > zdjec jej dzieci.

        Dzieci to inna historia, i rozumiem, że ma prawo protestować.
        Natomiast co do zdjęć jej samej, to już trochę co innego. Bo jednak aktorzy, jak i inni celebryci, żyją z tego, że są popularni, więc w ich interesie jest żeby media o nich mówiły. A oni by chcieli zjeść ciastko i mieć ciastko, tzn. żeby o nich pisano, ale wyłącznie pozytywnie i tylko to co sami chcą. Tak się nie da.
        • bri Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 13:14
          Ale można jakoś to ograniczyć, np. wprowadzając zakaz robienia zdjęć z odległości mniejszej niż np. 10 m, w miejscach użyteczności publicznej typu szpital, urząd, poczta, sąd, szkoły, itp. Poza samymi celebrytami może to utrudniać pracę personelu i przeszkadzać innym użytkownikom.
        • ginny22 Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 15:24
          I uważasz, że w związku z tym, że aktorzy chcą, by o nich pisano, paparazzi ma prawo wleźć do szpitala i czekać na sensacyjne ujęcia aktorki czekającej na chemię czy cokolwiek w tym guście? No chyba nie.
          • pavvka Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 16:13
            Przecież w poprzednim poście wyraźnie napisałem o granicach. Owszem, jakieś powinny być. Tylko nie wiem czy da się je zdefiniować w prawie na tyle precyzyjnie żeby dało się to w praktyce zastosować. Może prędzej jakiś kodeks etyki dla mediów byłby tu potrzebny?
            • kkokos Re: Problem z... Pudelka 08.10.13, 21:24
              Tylko nie wiem czy da się je zdefiniować w prawie na tyle precyzyjnie
              > żeby dało się to w praktyce zastosować. Może prędzej jakiś kodeks etyki dla me
              > diów byłby tu potrzebny?

              prawo mówi dość wyraźnie: osoba publiczna jest osobą publiczną wtedy, gdy pokazuje się publicznie w związku z działalnością zawodową. czyli anna przybylska na premierze, gali, otwarciu, konferencji prasowej, imprezie charytatywnej z własnymi dziećmi itd. anna przybylska odprowadzająca dzieci do szkoły albo anna przybylska na korytarzu w szpitalu jest zwyczajną kowalską.
          • croyance Re: Problem z... Pudelka 07.10.13, 23:52
            Zwlaszcza, ze zawodem aktorow jest gra, i powinni byc znani raczej z tego, w jakim filmie wystapili, a nie co robia prywatnie.
            • ewaty Re: Problem z... Pudelka 11.10.13, 13:44
              croyance napisała:

              > Zwlaszcza, ze zawodem aktorow jest gra, i powinni byc znani raczej z tego, w ja
              > kim filmie wystapili, a nie co robia prywatnie.


              Pełna zgoda. Przyznam, że kompletnie nie jestem targetem pudelkowych rewelacji, jednak siłą rzeczy różne fascynujące newsy we mnie trafiają- wystarczy otworzyć cokolwiek- onet, wp i dostaje się porcję zbędnej wiedzy. Fascynacja grzebaniem komuś w pościeli, bieliźnie i życiu rodzinnym jest obrzydliwe- mam na myśli przede wszystkim odbiorców tych informacji. Tu jeszcze pojawia się jeden aspekt- przecież duża grupa aktorów, muzyków, pisarzy robi tzw. ustawki z paparazzi, sami, z własnej woli zapraszają do domów, wysyłają prywatne zdjęcia. Ten kij ma dwa końce- wpuszczając kogoś pod kołdrę trzeba liczyć się z tym, że będą pokazywane również te fragmenty życia, których pokazywac się nie chce. Ale robią to dorośli, wolni ludzie. Późniejsze szlochy nad utratą prywatności to zwykła obłuda. Nie piszę tu o Przybylskiej, która tego typu rozwiązań, o ile mi wiadomo, unika. Ale przykładowe ustawki trafiają rykoszetem w tych, którzy po prostu robią swoje.
              Inna kwestia to sprawa etyki np. ludzi pracujących w szpitalu- ktoś tych fotoreporterów zawiadamia i wpuszcza...
              • kkokos Re: Problem z... Pudelka 12.10.13, 13:30
                > Inna kwestia to sprawa etyki np. ludzi pracujących w szpitalu- ktoś tych fotore
                > porterów zawiadamia i wpuszcza...

                no właśnie
                pamiętam taką opowieść natalii kukulskiej po którymś porodzie - nie pamiętam, czy całkiem prywatna klinika, czy normalny szpital, ale z porodem i opieką poporodową opłaconymi, więc osobny pokój, teoretycznie pełen komfort i dyskrecja, leżała więc sobie nago z noworodkiem, tymczasem zaczął jej się ładować do pokoju jakiś paparazzo z bożej niełaski... przez okno. na szczęście pod drzwiami był mąż kukulskiej, zareagował na jej wrzask i gnojek stracił to, co zdołał napstrykać z zewnętrznego parapetu. no ktoś mu nie tylko dał cynk, że znana piosenkarka tam właśnie rodzi, a potem, w którym pokoju leży, pewnie jeszcze musiał wskazać, które to okno...

                nie wiem, ile dostaje taki informator, ale czy naprawdę te pieniądze warte są szmacenia się?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka