09.04.14, 09:36
szprotestuje.wordpress.com/2014/04/08/dzis-bedzie-ponizej-pasa-skarbie/
Przecież w firmie, która wypuszcza takie reklamy (nie mówiąc o tej, która się reklamuje), pracują kobiety. Nie czują obciachu?

(Przy okazji polecam Szprotest ).
Obserwuj wątek
    • triss_merigold6 Re: Szprotest 09.04.14, 09:47
      Mmmm... i ta reklama, ma mnie - kobietę - zachęcić do wydania pieniędzy na zabieg kosmetyczny w firmie BingoSpa. Aha. Ktoś chyba nie rozumie celu reklamy.
      • hankam Re: Szprotest 09.04.14, 10:39
        Może chodzi tylko o liczbę wejść na stronę?
        • ginny22 Re: Szprotest 09.04.14, 13:21
          A co im dadzą wejścia na stronę?
          Reklama wyjątkowo podła i obrzydliwa, nawet jak na polsko-siermiężną normę pt. "goły biust sprzeda wszystko".
          • hankam Re: Szprotest 09.04.14, 13:34
            Nie wiem, może mają jakiś pasek z reklamami?
            Nie byłam na stronie Bingo Spa, z premedytacją tam sie nie udałam.
            • kkokos Re: Szprotest 09.04.14, 22:05
              > Nie byłam na stronie Bingo Spa, z premedytacją tam sie nie udałam.

              a ja poszłam na fb tej firmy, żeby zobaczyć komentarze. mnóstwo protestów, ale i gratulacji. i to nie tylko od samców ucieszonych, że się feministki zjeżyły. no i chyba rzeczywiście liczba lajków od wczoraj im podskoczyła.

              to samo na fb newsweeka pod zajawką tekstu na ten temat - mnóstwo wypowiedzi kobiet, które w ogóle nie widzą/czują/rozumieją problemu, uważają, że aby dopatrywać się w inkryminowanym haśle treści seksualnych, to trzeba mieć seksualną obsesję, uznają negatywne reakcje za histerię feministek itd.

              prawda jest taka, że w życiu o tej firmie nie słyszałam, a teraz już ją pamiętam. ja na pewno zapamiętam negatywnie i nie kupię (ale też generalnie mało kupuję kosmetyków poza podstawowymi), ale mogę się założyć o naprawdę duże piwo, że w ciągu pół roku sprzedaż gwałtownie podskoczy. część kupi w proteście przeciwko histerii feministek i tych, co im "brakuje luzu i dystansu". część zaś kompletnie - kompletnie - zapomni aferę, za widząc produkt na półce uzna markę za skądeś znajomą i ją właśnie wybierze.
              czy się opłaci? tak, z biznesowego punktu widzenia zapewne się opłąci.
    • anndelumester Re: Szprotest 09.04.14, 13:50
      Patrząc na zjawiskową urodę grafiki i ogólnego konceptu estetycznego tej firmy oraz na ekwilibrystykę słowną znajdującą się na ulotkach/opakowaniach/stronie www jestem prawie pewna, że duet prezesów Szpakowski& Grabowski decyduje samodzielnie o "markietingu". Co najwyżej w fotoszopie robi im trudniejsze sprawy jakaś radomska agencja od wycinania liter z folii. Cóż, to jest Polska B, a nawet D - tanie kosmetyki, tania reklama, a klient i tak kupi.
      • verdana Re: Szprotest 09.04.14, 15:46
        Głupota jednak nie ma granic.
    • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 12.04.14, 10:44
      Nie wiem, co o tym myśleć. Przyjęło się w naszej kulturze, że ejakulacja kobiecie na twarz jest symbolem poniżenia tej kobiety. Ale jak się tak zastanowić, to nie wiem dlaczego. "Kochanie, dziś będzie na twarz" - kod kulturowy, który mamy w tyle głowy, mówi nam, że to są słowa dominującego mężczyzny do uległej kobiety. Ale jak się tak zastanowić, to może być przecież na odwrót. Może jakaś kobieta lubi taką praktykę seksualną i zwraca się do swego partnera, żeby jej to zrobił. Przyjęło się także uważać, że w ogóle pokazywanie seksu w reklamie poniża kobiety. Dlaczego nie poniża mężczyzn? Kod kulturowy podpowiada nam, że kobieta+seks=uprzedmiotowienie. A przecież są reklamy wręcz z gołymi mężczyznami, gdzie to oni stanowią obiekt seksualny. Jednak kulturowo nie uważamy wtedy, żeby mężczyźni (i to jako zbiorowość) byli przez takie reklamy poniżeni.

      Wciąż jesteśmy w niewoli stereotypów, nawet walcząc ze stereotypami. Seks+kobieta=poniżenie, uprzedmiotowienie. Seks+mężczyzna=wywyższenie, demonstracja męskości. Zamiast walczyć z tymi archaicznymi pojęciami, to walczymy z pokazywaniem kobiet w kontekście seksualnym. Przez co tak naprawdę tylko podtrzymujemy te archaiczne pojęcia.
      • verdana Re: Szprotest 12.04.14, 10:49
        Pokazywanie w reklamie seksu, aby coś sprzedać poniża często obie strony. W tym wypadku zdecydowanie jednak kobietę, ponieważ dostaje ona polecenie od faceta, któremu ma sie podporządkować, kupując produkt. Nie jest partnerką, tylko osobą wykonującą życzenia faceta, ma robić to, co jemu się podoba. Oburzenie na ta reklamę nie powiela żadnych stereotypów.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 12.04.14, 13:31
          https://codziennikfeministyczny.pl/wp-content/uploads/2014/04/Bktc0puIQAA3t7Q.jpg
          Gdzie w tej reklamie kobieta "dostaje polecenie od faceta, któremu ma sie podporządkować"?
          (Chodzi o ten obrazek, prawda? Czy była jakaś inna wersja?)
          Bo na tym obrazku to nasz odbiór, nasze kulturowe przekonanie w tyle głowy każe nam myśleć, że to mężczyzna wydaje polecenie, a kobieta się podporządkowuje.
          • verdana Re: Szprotest 12.04.14, 20:50
            W pierwszym zdaniu. Prowokującym. Zwykle jedynym, które sie czyta. Reszta to reklama, którą ma sie przeczytać po zapoznaniu się z dwuznaczną prowokacją, zdecydowanie będącą formą polecenia.
            • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 12.04.14, 21:10
              No ale właśnie z pierwszego zdania nie wynika, że wypowiada je mężczyzna.

              W dodatku, feministyczne analizy zawsze zwracają uwagę, że kobieta w reklamie jest uprzedmiotowiona, bo widać ją bez twarzy. Tutaj bez twarzy jest pokazany mężczyzna. Co więcej, kobieta pokazana jest z miną taką, jakby było jej przyjemnie, a następne zdanie mówi o sprawianiu kobiecie rozkoszy.

              Tak więc, jeśli spojrzymy na tę reklamę bez kulturowego kontekstu, który nasuwa nam nasz mózg, to można ją interpretować zupełnie inaczej.
        • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 12.04.14, 23:51
          verdana napisała:

          > Pokazywanie w reklamie seksu, aby coś sprzedać poniża często obie strony.

          No to mały test. W reakcji na reklamę z gołą babą często pojawia się oburzenie i poczucie, że kobiety jako zbiorowość są poniżane.

          Tak z ręką na sercu, czy czujecie oburzenie i macie wrażenie, że poniższe zdjęcia poniżają mężczyzn jako zbiorowość?
          https://static3.businessinsider.com/image/51bf15c0eab8eab773000022/million-moms-are-upset-about-krafts-naked-salad-dressing-man.jpg
          https://wac.450f.edgecastcdn.net/80450F/tsminteractive.com/files/2012/03/stefano-pinto-naked-yogurt-ad.jpg?zc=1&s=0&a=t&q=89&w=400
          https://www.imagesource.com/blog/wp-content/uploads/2012/02/42620_flavour1-1.jpg
          https://rebeccaroi.files.wordpress.com/2008/11/pic-1-needed4.jpg
          https://theinspirationroom.com/daily/interactive/2007/6/reversa-sofa.jpg
          https://www.blogcdn.com/main.stylelist.com/media/2010/05/marc-jacobs-bang-ad-naked.jpg
          https://www.womenagainstmen.com/wp-content/uploads/2009/09/VoodooMenDogs_sm.jpg
          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 12.04.14, 23:53
            https://www.womenagainstmen.com/wp-content/uploads/2009/09/VoodooMenDogs_sm.jpg
            • verdana Re: Szprotest 13.04.14, 11:50
              Tak, te reklamy dla mnie są obrzydliwe i jak najbardziej poniżają mężczyzn jako zbiorowość.
              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 13.04.14, 13:25
                OK, to twoje stanowisko jest spójne. Moje także jest spójne, bo dla mnie ani te z gołymi babami, ani z gołymi chłopami nie są obrzydliwe i nie poniżają danej płci jako zbiorowości. Natomiast np. bardzo obrzydliwe są dla mnie reklamy stereotypowo ukazujące, że któraś z płci jest nieporadna i czegoś nie umie (mężczyzna prać, kobieta gasić pożaru itp.). Ale seks w reklamach nie jest dla mnie obrzydliwy ani poniżający.
                • verdana Re: Szprotest 13.04.14, 17:48
                  Dla mnie poniżają, sprowadzając obie płcie wyłącznie do obiektów seksualnych, które dzięki seksowi mogą coś sprzedać i coś załatwić. Innymi słowy - liczy się o tyle, o ile ktoś ma na ciebie ochotę i tylko to jest atutem twojej płci. I dlatego to jest groźniejsze w przypadku kobiet, bo spójne z pewnym stereotypem, zę kobieta ma być dobrą d.. i tyle. W przypadku mężczyzn jako sprzeczne ze stereotypem jest mniej szkodliwe społecznie, bo niczego nie utrwala.
                  Innymi słowy uznajesz, ze nieporadność jest niedobra, a pokazywanie, że należy być atrakcyjnym seksualnie, aby uzyskać jakieś dobro, jest jak najbardziej OK?
                  • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 13.04.14, 18:36
                    Patrzysz na reklamę w innych kategoriach.

                    Jeśli dobrze rozumiem, widzisz to tak: Reklama z seksem uczy ludzi, że coś można kupić za seks. Ale wtedy konsekwentnie należałoby mówić: Reklama z kabaretem Mumiio uczy, że coś można kupić za dowcip. Reklama z nieporadną blond strażaczką uczy, że coś można kupić za nieporadność. To mnie jednak nie oburza, że reklama z natury swej sprzedaje coś za pomocą czegoś innego.

                    Sprzedaje seksem - OK. Sprzedaje dowcipem - OK. Mnie tylko przeszkadza, gdy sprzedaje głupim stereotypem. Bo głupi stereotyp może się utrwalić.

                    Nieporadna blond strażaczka (była kiedyś jakaś taka reklama) utrwala stereotyp kobiety nie umiejącej sobie poradzić.

                    Goła baba czy goły chłop utrwala co najwyżej świadomość, że kobiety i mężczyźni są istotami seksualnymi.

                    No wiem, ty mówisz, że równocześnie może to utrwalić świadomość, że kobiety jako istoty seksualne są używane przedmiotowo-sprzedażowo. Ja natomiast uważam, że coś takiego społeczeństwu nie grozi w przypadku, gdy jest po równo reklam z gołymi babami i z gołymi chłopami. Wtedy widać, że równie dobrze przedmiotowo-sprzedażowo może być potraktowany mężczyzna.

                    Co więcej, reklamy z gołymi chłopami mają także ten pozytywny efekt, że wreszcie doceniają seksualne potrzeby kobiet. Dawniej uważało się, że goli mężczyźni kobiet nie interesują, fuj. A teraz najwyraźniej zaczęło się uważać, że jednak kobiety lubią popatrzeć na rozebranych panów. Dla mnie to pozytywne. Jak zapytasz mężczyzny, żeby ci tak z ręką na sercu powiedział, co sądzi o roznegliżowanych kobietach w reklamie, to bardzo często ci odpowie: "no co ja poradzę, że lubię patrzeć na ładne kobiety". Więc odbiorczynie reklam mają prawo do tego samego.
                    • verdana Re: Szprotest 13.04.14, 19:41
                      Nie - reklama mówi - jeśli pokażesz cycki, to będziesz atrakcyjna i osiągniesz to, co chcesz. Pokażesz, ze masz dużego penisa - osiągniesz sukces. I tak, oczywiście, reklama Mumio próbuje coś sprzedać dowcipem. Pokazuje,że bycie zabawnym procentuje. Te reklamy pokazują,z ę jak pokażesz biust, to coś osiągniesz. Że sprzedać się dobrze można eksponując seks. Innymi słowy, jedna reklama zachęca, aby sprzedawać sie inteligentnym dowcipem, a inna, żeby reklamować sie dając d..
                      nie widzisz różnicy w przekazie, naprawdę?
                      Reklama ma nie doceniać seksualnych potrzeb kobiet, bo to oznacza, że sprzedamy kosiarkę doceniając potrzeby seksualne, a nie jakość koszenia. Innymi słowy, nie ma co dbać o jakość, trzeba dbać, aby sprzedawca rajcował kupującą. Dlaczego nie w sklepie także?
                      Wiesz, to,z ę sporo osób lubi popatrzeć na atrakcyjne kobiety czy facetów nic tu nie zmienia. Bo w ten sam sposób można usprawiedliwić to, zę szef wymaga od sekretarki mini, dużego dekoltu i prowokacyjnego siadania, a szefowa od asystenta - obcisłych spodni. Bo lubią sobie popatrzeć, co w tym złego? Ostatecznie ci ludzie tylko mają sprzedawać swoją pracę przy pomocy wywoływania podniecenia seksualnego - tak jak w reklamach. Wszystko jest zatem w porządku. Najważniejsza w prac y j sprzedaży jest bowiem atrakcyjna dupa.
                      • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 14.04.14, 21:57
                        verdana napisała:

                        > Nie - reklama mówi - jeśli pokażesz cycki, to będziesz atrakcyjna i osiągniesz
                        > to, co chcesz. Pokażesz, ze masz dużego penisa - osiągniesz sukces.

                        Nie. Reklama z gołą osobą mówi: Kupisz te perfumy - to poczujesz się jakbyś miała tego ślicznego pana. Kupisz tę gładź gipsową - to poczujesz się, jakbyś miał tę ładną panią.

                        > Innymi słowy, jedna reklama zachęca
                        > , aby sprzedawać sie inteligentnym dowcipem, a inna, żeby reklamować sie dając d..

                        Nie się sprzedawać dowcipem lub dupą, tylko sprzedawać produkt.


                        > Wiesz, to,z ę sporo osób lubi popatrzeć na atrakcyjne kobiety czy facetów nic t
                        > u nie zmienia. Bo w ten sam sposób można usprawiedliwić to, zę szef wymaga od s
                        > ekretarki mini, dużego dekoltu i prowokacyjnego siadania, a szefowa od asystent
                        > a - obcisłych spodni. Bo lubią sobie popatrzeć, co w tym złego? Ostatecznie ci
                        > ludzie tylko mają sprzedawać swoją pracę przy pomocy wywoływania podniecenia se
                        > ksualnego - tak jak w reklamach. Wszystko jest zatem w porządku. Najważniejsza
                        > w prac y j sprzedaży jest bowiem atrakcyjna dupa.

                        Mieszasz pracę i reklamę. W pracy liczą się umiejętności pracownika. (Atrakcyjna dupa jest potrzebna aktorom, tancerzom itp, ale tak poza tym to nie.) Natomiast w reklamie potrzebne są wyraziste symbole, choćby i dupa.

                        Nie wiem, jak ci to lepiej wytłumaczyć. Reklamy wykorzystujące wizerunki poniżające ludzi są złe. Ale po prostu samo eksponowanie kogoś gołego i atrakcyjnego w reklamie moim zdaniem go nie poniża. Toż równie dobrze modelki z aktów powinny być uważane za poniżone, bo przecież pozują do obrazu, który potem będzie sprzedany za grube tysiące. Są dziedziny, gdzie pracuje się ciałem, wyglądem i sprzedawanie tej pracy nie jest naganne. Wg mnie reklama akurat do nich należy.
                        • zla.m Re: Szprotest 15.04.14, 07:14
                          anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:

                          > Nie wiem, jak ci to lepiej wytłumaczyć. Reklamy wykorzystujące wizerunki poniża
                          > jące ludzi są złe. Ale po prostu samo eksponowanie kogoś gołego i atrakcyjnego
                          > w reklamie moim zdaniem go nie poniża.

                          Sama piszesz:
                          > Reklama z gołą osobą mówi: Kupisz te perfumy - to poczujesz się jakbyś mia
                          > ła tego ślicznego pana. Kupisz tę gładź gipsową - to poczujesz się, jakbyś miał
                          > tę ładną panią.

                          W moim odczuciu to jest poniżające dla modela/modelki, bo mówi "możesz mnie mieć za cenę perfum". Jasne, chodzi o wizerunek, o czyjeś wyobrażenia (poczujesz się, jakby...) - ale dość naturalne jest wnioskowanie: ktoś, kto sprzedaje swoje zdjęcia za cenę perfum, zapewne sprzeda się za cenę... [tu wpisz]. Tak, to myślenie stereotypowe i krzywdzące, ale to nie znaczy, że większość ludzi jest od tego wolna.

                          Modelka malarza to inna sprawa - jej wizerunek jest CELEM, a nie ŚRODKIEM to tego, żeby lepiej sprzedawać domestos.
                          • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 15.04.14, 09:29
                            zla.m napisała:

                            > anuszka_ha3.agh.edu.pl napisała:
                            >
                            > > Nie wiem, jak ci to lepiej wytłumaczyć. Reklamy wykorzystujące wizerunki
                            > poniża
                            > > jące ludzi są złe. Ale po prostu samo eksponowanie kogoś gołego i atrakcy
                            > jnego
                            > > w reklamie moim zdaniem go nie poniża.
                            >
                            > Sama piszesz:
                            > > Reklama z gołą osobą mówi: Kupisz te perfumy - to poczujesz się jakbyś mi
                            > a
                            > > ła tego ślicznego pana. Kupisz tę gładź gipsową - to poczujesz się, jakby
                            > ś miał
                            > > tę ładną panią.
                            >
                            > W moim odczuciu to jest poniżające dla modela/modelki, bo mówi "możesz mnie mie
                            > ć za cenę perfum".

                            Oj, przecież to samo dotyczy znanych artystek, sportsmenek itp. występujących w Playboyu: Możesz mnie mieć za cenę numeru czasopisma. Tak naprawdę, przecież wszyscy wiedzą, że nie chodzi o "mnie mieć", tylko "wyobrażać sobie, że mnie masz". Dla mnie to nie stanowi problemu.
                            • verdana Re: Szprotest 15.04.14, 14:58
                              Ale te sportsmenki mają też osiągnięcia, a nie brutalnie mówiąc wyłącznie d.. na sprzedaż.
                              Nie widzisz problemu w uczeniu ludzi, ze najlepiej coś sprzedać, czy załatwić sprawę w ten sposób, aby współpracownik, szef, kleient mógł sobie wyobrazić, że cie ma? Innymi słowy, zę w kontaktach handlowych i zawodowych nie mniej niż kompetencje liczy sie, aby podniecić drugą stronę swoim ciałem? Nich napalony da ten kontrakt, czy kupi tę partię produktu.
                              Czyli bardzo słusznie zatrudniamy nie osoby kompetentne, ale seksualnie atrakcyjne, które zachęcą kontrahenta swoimi wdziękami do zakupu czy podpisania umowy. Wniosek - w pracy powinna sie liczyć d.., nie kompetencje.
                              • anuszka_ha3.agh.edu.pl Re: Szprotest 16.04.14, 08:16
                                Nie bardzo rozumiem ten argument. Załóżmy taką sytuację, że w kontaktach handlowych negocjowany jest kontrakt i negocjująca pani przychodzi kuso ubrana, żeby więcej ugrać. (BTW tak robią. Nie czarujmy się.) Załóżmy, że pani robi to z własnej woli, nie jest zmuszona. Nie widzę, gdzie tu jej poniżenie a tym bardziej poniżenie kobiet jako zbiorowości. Ta konkretna pani zastosowała z własnej woli taki chwyt w handlu i okazał się (załóżmy) skuteczny. W handlu robi się to co skuteczne. A ja jako kobieta nie widzę powodu czuć się poniżona tym, że jakaś pani tak robi.

                                A teraz rozróżnienie:

                                Po pierwsze, mieszasz handel z innymi relacjami zawodowymi. W handlu chodzi o to, żeby skutecznie sprzedać, więc jak wyżej. W relacjach zawodowych, dajmy na to, naukowców chodzi o merytoryczne kompetencje. Więc jasne, że gdyby naukowczyni w dyskusji naukowej próbowała epatować wyglądem, żeby odwrócić uwagę rozmówców od spraw merytorycznych, byłoby to grubymi nićmi szyte i bez sensu. Ale znowu, jej sprawa, ja mogłabym czuć, że kobieta trafia kulą w płot, ale nie czułabym się osobiście urażona jako kobieta tym, co ona robi.

                                Po drugie, co innego, gdyby pani była zmuszona przez przełożonych. Uważam, że to złe.

                                Chyba rozumiem cię, że chcesz powiedzieć: Jeżeli jedna kobieta w handlu zacznie epatować ciałem i okaże się to skuteczne, to przełożeni będą tego oczekiwali od wszystkich kobiet w handlu. Rozumiem, jest to jakieś zagrożenie. Ale walka z nim poprzez ogłaszanie wszelkiego epatowania ciałem jako rzeczy poniżającej kobiety w ogólności - to jest wylewanie dziecka z kąpielą. Arabowie dokładnie tak uzasadniają hidżab: "Może istnieją jakieś kobiety, które lubią epatować włosami, ale przez nie inne kobiety mogą być traktowane przedmitowo. Przez nie od innych kobiet będzie się oczekiwać, żeby też epatowały swoim wyglądem. Dlatego ogłaszamy, że pokazywanie włosów jest wstydliwe jako takie, pokazywanie włosów poniża kobiety w ogólności."
                                • verdana Re: Szprotest 16.04.14, 09:06
                                  Naprawdę nie widzisz problemu? Problem w tym, zę jeżeli przyjmiemy, ze dekoltem i tyłkiem jest dopuszczalne ugrać kontrakt i to jest OK, to bardzo słusznie prace powinny otrzymać nie tylko młode i ładne kobiety, ale także te, które odsłonią cyce na polecenie szefa. Dobrowolnie? Nie rozśmieszaj mnie - jesli przyjmujesz, ze nagość ma prawo być obecna w negocjacjach, to nie ma tu miejsca na żadną dobrowolność, bo ta, która sie nie zgodzi jest nieopłacalną pracownicą.
                                  Wybacz, ale danie d... też jest skuteczne. Danie łapówki też. To, że jest skuteczne to słaby argument.
                                  Twoje porównanie z Arabami jest co najmniej dziwne - bo tam nie odsłania sie ciała nie dlatego, ze włosy są traktowane instrumentalnie. Poza tym mnie zakrywanie włosów jakoś nie oburza - europejki zagrywają piersi i to nie jest chyba wyraz ich uciskania przez mężczyzn. Tylko OBYCZAJ.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka