Dodaj do ulubionych

Gorąca Etna

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.03.05, 11:13
O ile wiem ostatnia erupcja Etny miała miejsce nie 14 lat temu a w 2001 roku,
latem. Lawa zniszczyła górną stację i linię kolejki linowej oraz droge drogę w
pobliżu schroniska Sapienza. Byłam tam w 3 miesiące po erupcji, dysponuję
pięknymi zdjęciami (wykonanymi przez nas) oraz widokówkami "Eruzione 2001".
Obserwuj wątek
    • Gość: vulcan Re: Gorąca Etna IP: *.sownet.gliwice.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 06.04.05, 19:04
      Gościu spoko to chodzi o kolejkę torową dookoła etny ,a nie o linową
      • Gość: basia Re: Gorąca Etna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.05, 01:39
        Jestem bardzo spoko... odróżniam kolejkę wąskotorową łączącą miejscowości leżące
        u stóp Etny od kolejki linowej, którą można było dojechać spod schroniska
        Sapienza (1881 m npm) do gónej stacji (zniszczonej przez lawę w 2001 r.)na wys.
        ok. 2500 m.Po zniszczeniu kolejki zastąpiły ją busiki terenowe, którymi
        dojeżdżało się na podobną wysokość, a dalej - czyli wyżej - można było udać się
        na pieszą wędrówkę z miejscowym górskim przewodnikiem. Wrażenia
        niesamowite...gorący żużel pokrywający zastygłą (zastygającą) lawę... papierek
        lub patyk w niego wetknięty natychmiast się zapala, wokół krajobraz naprawdę
        "księżycowy", sterczące jak upiory zniszczone słupy kolejki, w dali "pióropusz"
        dymu nad głównym kraterem wulkanu...ech, jaki człowiek czuje się tu malutki
        wobec natury....Tego nie należy się bać , to warto zobaczyć i przeżyć.
        Byłam i zobaczyłam, i było to najbardziej fascynujące miejsce spośród wszystkich
        (a było tego sporo!) jakie widziałam...
        Mój poprzedni post dotyczył nie kolejki, a terminu ostatniej erupcji głównego
        krateru Etny. Na jej zboczach jest też wiele mniejszych kraterów, które stale są
        aktywne. Tym mniej odważnym polecam choćby krótki spacer od schroniska Sapienza
        do położonego w pobliżu, na wys. 1986 m, Crateri Silvestri.
        Odnoszę wrażenie, że autor artykułu poznał Etnę - niestety - tylko ze stron www.
        a nie z autopsji..(?)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka