mmmooonnniiiaaa
17.05.06, 13:22
Wrrrr jestem zła. 1 czerwca wybieramy się w naszą podróż poślubną do Egiptu
do Alibaby (biuro jw). Wycieczkę załatwialiśmy już bardzo dawno jako first
minute. Przy zapłaceniu całości dostaliśmy potwierdzenie z godzinami wylotu -
miał być wylot z Wawy ok 13 a potem wylot z Hurghady o 7. Wszystko było ok do
wczoraj. Zadzwoniła do mnie pani z biura podróży i powiedziała, że mamy
dopłacić po 100 zł od osoby bo... drożeje paliwo oraz, że godziny się
zmieniły z 13 na 18.30 (czyli na godzinę kiedy mieliśmy być już na miejscu
oraz z 7 na 7.30 (wow dołożyli nam pół godziny, którą co najwyżej prześpimy).
Pani dodała jeszcze, że godziny mogą zmieniać się nadal – tak wiec zaraz może
się okazać, że wyjazd skróci nam się o całą dobę . Powiem tak: jestem w
stanie przetrawić zmianę godziny choć bardzo mi się to nie podoba, ale
rozumiem, że jest niezależne od nich choć zabranie mi 5 godzin to przykra
sprawa. Bardziej wkurza mnie to, że w warunkach jest napisane, że ceny mogą
ulec zmianie – jeśli jest to do 10% to warunki umowy się nie zmieniają a
jeśli jest to powyżej 10% to można rozwiązać umowę. Ważny jest jeszcze jeden
szczegół. W tych warunkach jest napisane, ze biuro informuje o tym na 21 dni
przed wylotem. Jak by nie patrzeć od 16.05.2006 do 01.06.2006 nijak nie
wychodzi 21 dni. Czy ktoś jest w podobnej sytuacji??? Jak reagujecie na te
zmiany? My chcemy powalczyć ale z drugiej strony walczyć przed ślubem w
sprawie podróży poślubnej to psuje humor Jestem szczerze zawiedziona.