Dodaj do ulubionych

EXIM- był ktos z nim w Tunezji??????????

IP: *.bunkier.tbg.net.pl 27.04.03, 00:13
Mam zamiar wybrac sie do hotelu Marobout w Sousse czy był ktos tam z eximem ??
Jak tam jest, jaka plaza , jakie warunki mieszkalne?
I ogólnie czy wart z EXIMEM jechać gdziekolwiek??
Obserwuj wątek
    • Gość: .. Re: EXIM- był ktos z nim w Tunezji?????????? IP: *.gen.twtelecom.net 27.04.03, 10:36
      Masz zamiar sie rozdwoic? Przed chwila pisales, ze
      jedziesz z Alfa Star do Egiptu. Sztuczne napedzaniu
      popytu slabeuszom na rynku turystycznym?
    • kicur Re: EXIM- był ktos z nim w Tunezji?????????? 27.04.03, 12:09
      Gość portalu: ARSI napisał(a):

      > Mam zamiar wybrac sie do hotelu Marobout w Sousse czy był ktos tam z eximem ??
      > Jak tam jest, jaka plaza , jakie warunki mieszkalne?
      > I ogólnie czy wart z EXIMEM jechać gdziekolwiek??

      Ja byłem i nie polecam: w Hammamecie co prawda i w hotelu o niezbyt wys.
      standardzie. Ale pewnie w Sousse jest inaczej. Rezydent prawie w ogole nie
      interesował się turystami.
    • Gość: JoGa Re: EXIM- był ktos z nim w Tunezji?????????? IP: *.lodz.dialog.net.pl 27.04.03, 22:03
      w Tunezji z nimi nie bylam ale bylam z nimi w Egipcie i nie mialam zadnych
      zastrzezen!!!A co do Tunezji... Nigdy bym tam po raz drugi nie wrocila!No
      chyba, ze ktos lubi lezenie do gory brzuchem i smazenie sie na sloncu...
      • Gość: hip Re: EXIM- był ktos z nim w Tunezji?????????? IP: *.pgi.waw.pl 07.05.03, 11:42
        Gość portalu: JoGa napisał(a):

        > w Tunezji z nimi nie bylam ale bylam z nimi w Egipcie i nie mialam zadnych
        > zastrzezen!!!A co do Tunezji... Nigdy bym tam po raz drugi nie wrocila!No
        > chyba, ze ktos lubi lezenie do gory brzuchem i smazenie sie na sloncu...

        hip: Niekoniecznie. Jest kilka wycieczek. Np. dwudniowa Sahara, bardzo udana.
        Byłem w Sousse, nie narzekam, rezydent był OK, pogoda też. Nie miałem
        zastrzeżeń.
    • Gość: Tomstar Re: EXIM- był ktos z nim w Tunezji?????????? IP: 192.11.224.* 08.05.03, 13:16
      Też byłem. Hotel Omar Khayam w Hammamet. Było cool.
      Rezydent to potrzebny jest mi do odbioru z lotniska, zawiezienia na lotnisko i
      kupienia dwudniowej wycieczki na Saharę. Nie oczekuje że będzie sie mną
      opiekował. Dołączam relację:

      Na wakacje polecialem w piecioosobowej mieszanej warszawsko-gdanskiej grupie.
      Podroz tam i z powrotem odbywala sie Airbusem 320 Tunisairu, a sam przelot na
      trasie Warszawa - Tunis trwal 2h40m. Samolot obsadzony byl w 100%, gdyz wcale
      nie bylo latwo zalapac sie na daleka podroz, poniewaz lato w Polsce bylo byle
      jakie i kupa ludzi wlasnie we wrzesniu postanowila wygrzac swoje kosci
      zagranica. Na lotnisku w Tunisie czekala juz na nas rezydentka biura podrozy
      Exim Tours ktora ulokowala nas w autokarze i pojechalismy do naszego hotelu w
      Hammamet, gdzie spedzic mielismy 10 wakacyjnych dni. Hotel Omar Khayam polozony
      jest przy szerokiej piaszczystej plazy, o ktora rozbijaja sie wysokie fale
      cieplutkiego i naprawde czystego morza. Pogoda byla rewelacyjna, codziennie 25-
      28 C, lekki wiaterek, zatem wiekszosc czasu spedzalismy na plazy. Wyzywienie
      szwedzki stol: 7-10 sniadanko (duzo warzyw, bialych serow, salami), miedzy 18-
      21 kolacja (duzy wybor cieplych potraw: couscous z sosami, ryby, oryginalne
      tunezyjskie krokiety i pasztety, kurczaki, pieczenie baranie, salatki, surowki,
      owoce mango i lody), kto chcial mogl dokupic obiady. Napoje i alkohole
      generalnie rodzimej produkcji: wino 4-6 DT, tylko jedna marka piwa Celtia 1 DT.
      W hotelu i knajpach mnoznik razy dwa.
      Centrum Hammametu oddalone jest 5 km od hotelu, wiec jezdzilismy czasami
      taksowka za 2,5 dinara (kurs dinara jest jedynie sluszny i we wszystkich
      kantorach wynosi 1.1TD=1USD). Jedynym zabytkiem miasteczka jest nadmorska
      twierdza kazba, otoczona wysokim murem z basztami, w obrebie ktorej znajduje
      sie medyna, czyli cos w rodzaju starowki. Oprocz tego mozna odwiedzic arabski
      targ souk, z nachalnymi i upierdliwymi jak zwykle Mahmutami.
      Razem z dziewczynami pojechalem autokarem na dwudniowe safari:
      Sousse - najwieksza miejscowosc wypoczynkowa Tunezji z mnostwem hoteli,
      El Jem - ogromne koloseum z czasow rzymskich, polozone na rozleglej rowninie
      wsrod gajow oliwnych
      Gabes i Sfax - tzw. oazy morskie z tysiacami palm daktylowych, w cieniu ktorych
      dojrzewaja granaty, w cieniu ktorych z kolei rosna warzywa. Tam bylo juz chyba
      40 stopni.
      Matmata - kraina Berberow, troglodytow mieszkajacych w izbach wykutych w
      skalach lub wykopanych w ziemi. Ksiezycowy krajobraz spowodowal ze wlasnie
      tutaj krecone byly plenery Gwiezdnych Wojen. Na obiad pieczen z wielblada z
      kuskusem.
      El-Faouar - ubrani w dlugie beduinskie szaty i turbany dosiedlismy wielblady i
      ruszylismy w piaski Sahary - wrazenie rzeczywiscie niesamowite, to nie piasek,
      to po prostu piaskowy pyl delikatnie zwiewany z wierzcholkow wydm.
      Douz - nocleg w pustynnej oazie palmowej.
      Chott el Djerid - godzinny przejazd przez wyschniete slone jezioro z
      blyszczacym i popekanym solnym dnem. W poludnie przy odrobinie szczescia mozna
      zaobserwowac fatamorgane. Do kupienia gipsowo-solne roze pustyni
      Tozeur - w okolicznych oazach dojrzewaja najlepsze na swiecie daktyle deglat
      nour czyli palce swiatla. Tutaj przesiedlismy sie do luksusowych, nowiutkich
      pustynnych jeepow Toyota Landcruiser i ruszylismy na szczyty Atlasu. Wysoko w
      gorach zwiedzilismy bajkowe gorskie oazy Chebika i Tamerza, zniszczone podczas
      trzytygodniowej ulewy w 1969r., skalne kaskady, jaskinie oraz wraki czolgow i
      wozow pancernych Africa Corps marszalka Rommla.
      Kairouan - po obiedzie w Gafsie skok do Kairouanu, drugiego po Mekkce swietego
      miasta Arabow, z Wielkim Meczetem i niezla medina.
      Generalnie pobyt oceniam na czworeczke. Plusem na pewno byl hotel z bogatym
      zapleczem rekreacyjno-sportowym, plaza oraz safari, minusem to na pewno
      bylejakosc i nachalnosc Arabow, za malo rzeczy do zwiedzania i atrakcji poza
      hotelem, gdyz jestem zwolennikiem bardziej aktywnego wypoczynku.
    • Gość: ania Polecam Sousse - Tour Khalef IP: *.ipis.zabrze.pl 14.05.03, 09:02
      Gość portalu: ARSI napisał(a):

      > Mam zamiar wybrac sie do hotelu Marobout w Sousse czy był ktos tam z eximem ??
      > Jak tam jest, jaka plaza , jakie warunki mieszkalne?
      > I ogólnie czy wart z EXIMEM jechać gdziekolwiek??

      Byłam w zeszłym roku z Eximem w Sousse w hotelu Tour Khalef - jesli ktoś lubi
      bardziej elegancki wystrój hotelu (marmury, czerwone dywany itp.) a do tego
      super obsługę to polecam. Każdego wieczoru imprezy, kelner zgina się w
      pól,.podobnie sprzątaczki, każdy się uśmiecha, a jak w nocy wychodzisz na
      balkon to strażnik z ogrodu macha do Ciebie... Hotel jest w dużym ogrodzie, w
      srodku swietny basen, naokoło palmy, pelno kotów, jak w całej Tunezji, ładna
      plaża... Naprawdę niezapomniany urlop. Rezydent Nouri obsługiwal kilka hoteli,
      ale zawsze w którymś miał dyżur i był uchwytny pod komórką, nie mam zastrzeżeń.
      Zamiast organizowanych dodatkowo przez rezydenta wycieczek polecam jednak te
      naganiane przez hotelowych akwizytorów, wybraliśmy się na wielbłądy i łódkę.
      Nie polecam Kartaginy, bo jest za mało czasu, nie polecam też Sahary. Zamiast
      tego lepiej kupić wycieczkę wielbłądami, busik zabiera ludzi daleko za miasto,
      a tam już czeka karawana, do wyboru wielbłądy, osiołki, konie, naprawde
      polecam. Łódka to niewypał ze względu na ogromną ilośc ludzi, ale za to
      mogliśmy się kąpać w otwartym morzu.
      To były chyba moje najfajniejsze wakacje, przepuściliśmy na nie wprawdzie masę
      kasy ale było warto. Naprawdę polecam to biuro i ten hotel.
      Jedynym problemem było żarcie, było świetne i bardzo dużo (śnoiadania i
      obiadokolacje), zaj... słodycze, ciasta, torciki itp, tylko brakowało nam
      przypraw, więc najlepiej zabrać sobie coś z domu ze sobą.
      Żałuję że w tym roku na pewno tam nie pojadę (puchy w portfelu) ale wszystkim
      polecam.
      • m.arcy Re: Polecam Sousse 16.05.03, 23:08
        Bylismy w zeszlym roku z Eximem w Marhaba Club (sasiedztwo Marabuta) i
        jestesmy zadowoleni. Oba hotele to podobny standard, jedzenie przepyszne i
        mnostwo, karaluchow nie zauwazylam, sprzatane codzienne. Rezydent Nouri nie
        narzucal sie z towarzystwem, ale zostawil numer telefonu i byl dostepny przez
        cala dobe (wiem, bo bylismy zmuszeni zadzwonic w srodku nocy). Tak wiec biuro
        i hotel polecam.
        pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka