femalespirit Re: lekarskie zycie 30.04.04, 11:01 To wszystko wymaga zmian systemowych. Wlasnie niedawno wypelnialismy PIT i zobaczylismy, jak ogromne pieniadze zaplacilismy za skladke zdrowotna. A i tak nie mamy szans z niej skorzystac. Mamy abonament w prywatnej przychodni, bo leczenie na NFZ jes praktycznie niedostepne, a jesli juz to na uragajacych warunkach. Jestem za zlikwidowaniem centralnego systemu finansowania lecznictwa i otwarciem prywatnych kas chorych. Niech pieniadze trafiaja bezposrednio do odbiorcow. Nie wiem tylko, za co leczyliby sie ci, ktorzy zarabiaja bardzo malo - kiedys przeczytalam, ze wiekszosc ludzi w Polsce nie jest w stanie sfinansowac ze swoich skladek jednej prostej operacji na kilka lat, ktora statystycznie rzecz biorac kazdy przechodzi. De facto ich leczenie pokrywaja ci, ktorzy sa w grupie najlepiej zarabiajacych, bo odprowadzaja duze skladki, ktorych nigdy nie wykorzystaja. Wiem, ze istnieje zasada spolecznej umowy w tej dziedzinie, ale w Polsce te pieniadze sa zwyczajnie marnotrawione i wcale nie ida na to, na co powinny. Moze wiec jednak powinna byc minimalna obowiazkowa skladka, a reszta na prywatne kasy chorych? Nie musialabym wtedy placic prywatnej klinice (w maju dam jej zarobic ok. 1000 zl nie liczac nierefundowanych lekow). Ze swej strony Maretino doradzam albo prywatna praktyke albo wyjazd zagranice. Jako psycholog w poradni zdrowia psychicznego jakbym zarobila 800 zl na miesiac to bylby sukces. Na prywatnej praktyce zarabiam sporo wiecej niz Twoj maz jako lekarz. Nie ma innej drogi, bo na solidna reforme tego panstwa nie ma co liczyc. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nalo Re: lekarskie zycie IP: *.aster.pl / *.aster.pl 30.04.04, 11:22 Wiecie, na NFZ specjalnie sie nie znam. Wiem tylko jedno, mieszkalam przez wiekszosc zycia za granica. Moi rodzice placili potworne pieniadze na skladki ubezpieczenia zdrowotnego, szla na to jakas polowa ich pensji. Kiedy jednak trzeba bylo sie leczyc, nie bylo problemu. Do niczego nie trzeba bylo juz doplacac. Caly ten system jest jakis chory. Co do wyjazdu, zgadzam sie z Toba Maretino. Ja nie mam w sobie zadnych ciagot patriotycznych, moze przez tyle lat za granica...nie wiem. Przyjechalam do Polski na studia, bo cos mnie ciagnelo. szybko zorientowalam sie ze czuje sie tu obco. No, ale poznalam mojego meza...Teraz robie tu doktorat. Znam, naprawde dobrze, cztery jezyki obce, mam skonczone z wyroznieniem prestizowe studia na prestizowej uczelni, a zarabiam 580 pln na reke. I do tego mam obowiazkowa dydaktyke, za ktora nikt mi nie placi, choc powinien. Moje przyjaciolki ze szkoly zarabiaja teraz juz po kilka tysiecy euro, choc czesc z nich nie skonczyla nawet studiow. Pieniadze nie sa w zyciu najwazniejsze, stanowczo nie, ale na pewno nie zostaniemy z mezem w kraju, ktory niczego nam nie oferuje. Chce tu jeszcze tylko skonczyc doktorat i urodzic dziecko, jesli sie uda...I nic mnie tu nie zatrzyma, zwlaszcza ze rodzicow mam za granica. Smutno mi tylko, bo Polska bardzo mnie rozczarowala. Moze oczekiwalam za wiele?... Odpowiedz Link Zgłoś
aleksandra3 Re: lekarskie zycie 30.04.04, 12:27 Znam i lubię Cię Maretino, ale z przykrością muszę napisać, że ciut_ciut mnie Twój post uraził. Piszesz, aby nie generalizować, bo post jest o konkretnym człowieku a sama to robisz wypisując o tym "jacy są pacjenci", czy o tym, że lekarze są nazywani konowałami przez leczących się. Bywam pacjentem NFZ i przykro mi się zrobiło czytając o tych pacjentach, bo oprócz takich o których piszesz są chyba jeszcze normalni ludzie i z tymi też Twój Mąż się styka, prawda? A jeżeli chodzi o konowałów... hmmm jako dziecko straciłabym życie przez złe diagnozy, gdyby nie upór mojej matki, która im nie dowierzała. Teraz przewijając się przez gabinety ginekologiczne niestety też muszę powiedzieć, że spotkałam takiego którego mogę nazwać konowałem. I myślę że wiele dziewczyn miało takie doświadczenia. Tak więc Materino - zawód lekarza został zdeprecjonowany i jest to faktem, którego nie zmienimy. A udział w tym zdeprecjonowaniu miały 3 grupy ludzi - lekarze, pacjenci i rządzący odpowiedzialni za stan służby zdrowia na przestrzeni lat. Pozdrawiam i życzę cierpliwości i wytrwałości w pracy nad tym, aby nadać nowe oblicze medycynie. aleksandra Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 30.04.04, 12:42 aleksandro nie chcialam Cie urazic. ja tez jestem pacjentka. i tez wiele razy mialam zal do jakiegos lekarza.ostatnio do pani ginekolog, ktora w mojej ciazy zlekcewazyla bol brzucha i poronilam. nie wiem czy daloby sie cos zrobic, ale nawet mnie nie zbadala.tacy tez sa. poza tym leczac sie u ginekologow same widzimy jak rozne poziomy Ci ludzie prezentuja. mojego meza nazwal ktos konowalem, kiedy nie chcial wypisac "vilka kory" czy jak sie to nazywa. uslyszal, ze jest niedouczony, glupi, nadety itd. coraz czesciej ludzie przychodzacy na oddzialy szpitalne wrecz mowia lekarzom co chca miec zrobione i jakimi lekami chca byc leczeni. pacjent ma prawo wyboru, ale to lekarz proponuje miedzy jakimi lekami wybierac.pewnie, ze nie wszyscy pacjenci sa tacy, ze wyzywaja lekarzy, albo nimi pomiataja w inny sposob. wiesz do czego moj maz najczesciej jezdzi w pogotowiu? do bolesnych miesiaczek"wie pan, nie mam w domu nic przeciwbolowego, a place skladki", kiedy zwroci im sie uwage, ze to pogotowie ratunkowe czyli wzywa sie je w stanach zagrozenia zycia lub zdrowia i ze w tym momencie ktos inny, bardziej chory czeka na pomoc. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: lekarskie zycie 30.04.04, 12:40 moja mama przez kilka lat pracowala w szkole. zarabiala smieszne pieniadze. to nie jest fair, ale, Maretino, przyznasz, ze Twoj maz wybierajac takie a nie inne studia wiedzial, w co sie pakuje. W sluzbie zdrowia taka sytuacja panuje od lat. Ale zastrzegam: nie mowie o tej pracy za darmo, bo to rozboj w bialy dzien, ale o pozostalej czesci postu. Ja tez doskonale wiem, w co sie pakuje chcac zostac na uczelni i robic dokotrat. A mimo wszystko - chce, apotem narzekac nie bede. Wiedzialam, jak jest, i sama chcialam... 16%VOL 22%VAT PS. A zzymanie sie na pilegniarki i jeszcze zarzucanie im zlego humoru z powodu frustracji jest nie na miejscu... Niejdna z Was byla w szpitalu i wiecie, ile od nich zalezy, a im malo kto dziekuje za wykonywana prace, natomiast lekarzowi dziekuja wszyscy. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 30.04.04, 12:46 czlowiek, ktory idzie na medycyne martini...... chce leczyc ludzi.o innych sprawach nie ma pojecia bo: -jest mlody i w liceach nie ucza tego, ze prawo sobie a zycie sobie. tam sie slyszy, ze nalezy szanowac prawo. -bo nie wiesz jak wyglada jakis zawod, jesli w nim nie popracujesz. -to, ze chcesz byc lekarzem nie znaczy, ze nie nalezy ci sie szacunek, a jesli ktos cie nie potraktuje kulturalnie to nie znaczy, ze masz czego chciales, bo sam wybrales medycyne. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: lekarskie zycie 30.04.04, 15:01 Maretino, ale to dotyczy wszystkich, niezaleznie od tego, co robia, i ile zarabiaja. Zgoda, Twoj maz ratuje zycie innych, chwala mu za to i nalezaloby m sie cos wiecej niz to, co dostaje, ale za dbanie o ludzi i ratowanie ich sa tez odpowiedzialni inny. Moj kolega, policjant, z wyzszym wyksztalceniem, nie moze pozwolic sobie tylko na to, zeby byc tylko kuratorem, czego by chcial, tylko musi sie uzerac ze wszystkim, z czym uzeraja sie policjanci. Zarabia 800 zl brutto. Nikt mu nie powiedzial "dziekuje" za to, co robi, a codziennie naraza zycie, a w pracy spedza czasem i 15 godzin dziennie - od 7 do 21. Wpada do domu sie przespac (dojazd zajmuje mu godzine w jedna strone) i nastepnego dnia to samo. A wszedzie slyszy sie o policji SAME zle rzeczy. Nie chce sie klocic, kto ma gorzej, rozumiem Twoje rozgoryczenie, ale Twoj maz nie jest wyjatkowym przypadkiem. Lekarze w tym kraju maja beznadziejnie, ale nie sa jedyna grupa, ktora spelnia wazna misje za psie pieniadze Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 30.04.04, 15:12 martini? a czy ja napisalam, ze tylko moj maz tak ma? uzylam swojego, domowego przykladu.nie licytowalam sie tez kto ma gorzej. powiedzialam jedna prosta rzecz: dyrekcja chce by moj maz 3 dyzury w miesiacy odwalil za darmo. nawet w ministerstwie zdrowia to pojeli, nie wiem, moze ja za malo elokwentnie mowie? a moze praca za darmo jest ok? Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: lekarskie zycie 30.04.04, 15:14 czwarty raz powtarzam, ze to nie jest okej. Moge i piaty: to nie jest okej 16%VOL 22%VAT forum homeopatia forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 Odpowiedz Link Zgłoś
jovanka_lena w azji 30.04.04, 12:50 w medycynie powinno byc tak jak w starodawnych chinach - placi sie lekarzowi jak jest sie zdrowym a jak sie zachoruje to wtedy nie... taki system jesli dzialalby jak przewidziano byl by idealem. Ale kominizm to tez szczytne idealy tylko sie nie sprawdzaja.. co do lekarzy - mieszkam za granica i lekarze tu zarabiaja absolutna fortune i mysle ze im sie nalezy. przyznaje to pomimo ze spotkalam tu tyle nieukow i konowalow ze modle sie do polskich medykow - wyksztalconych z doswiadczeniem... zycie jest dziwne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bo Re: w azji IP: 213.17.150.* 30.04.04, 14:55 Ja tez myślę, że za wiele lat nauki i wyrzeczeń należy się godne wynagrodzenie. Tak jest we wszystkich porządnych krajach. A u nas - jak się chce żyć na przyzwoitym poziomie, pracuje się po całych dniach. Ja przynajmniej mam sznasę - jestem germanistą, ale ilu ludzi nie ma "intratnego" fachu i żyje od pierwszego do pierwszego? Pomyślcie, za te słone kwoty, które płacimy na NFZ nawet nie mamy refundowanych wydatków na starania, toż to totalny ciemnogród! Ale cóż, w Polsce nie ceni się fachowców i nie promuje wykształcenia - miła perspektywa na przyszłość... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona Re: lekarskie zycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 14:56 powtarzam jeszcze raz : gdyby nie pielęgniarki życie straciłoby o wiele więcej ludzi , to pielęgniarka pierwsz alarmuje lekarza o zagrożeniu życia pacjenta i czasem często sugeruje co należy zrobić , lekarz śpi często cieżko go dobudzić i to pielęgniarka niejednokrotnie podaje leki,zanim margrabia wstanie martini ma rację od nas wiele zależy i nie musisz się obrażać za to że ktoś napisał prawdę o tym zawodzie, widzisz tylko swojego męża, ale spójrz trzeźwym okiem na całą sytuację słuzby zdrowia i nie ma znaczenia kto ratuje to ludzkie życie bo i tak lekarz się nigdy nie przyzna, że to pielęgniarka i on odbiera zaszczyty i podziękowania , znam takie sytuacje doskonale Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 30.04.04, 15:17 Gość portalu: wkurzona napisał(a): > powtarzam jeszcze raz : gdyby nie pielęgniarki życie straciłoby o wiele > więcej ludzi , to pielęgniarka pierwsz alarmuje lekarza o zagrożeniu życia > pacjenta i czasem często sugeruje co należy zrobić , lekarz śpi często cieżko > go dobudzić i to pielęgniarka niejednokrotnie podaje leki,zanim margrabia > wstanie > martini ma rację od nas wiele zależy i nie musisz się obrażać za to że ktoś > napisał prawdę o tym zawodzie, widzisz tylko swojego męża, ale spójrz trzeźwym > okiem na całą sytuację słuzby zdrowia > i nie ma znaczenia kto ratuje to ludzkie życie bo i tak lekarz się nigdy nie > przyzna, że to pielęgniarka i on odbiera zaszczyty i podziękowania , znam takie > > sytuacje doskonale juz wszystko pojelam. to "wkurzone" pielegniarki lecza pacjentow a lekarze odpoczywaja w pracy, bo czy sie stoi, czy sie lezy, 1500 sie nalezy!.gdyby nie bylo na swiecie lekarzy a bylby same pielegniarki to ludzie by nie umierali, bo pielegniarki maja lepsza wiedze medyczna niz lekarze. ps. a jak leczysz nieplodnosc? a mowe cos o poronieniach wiesz? chetnie poslucham, bo juz dwa razy to paskudzytwo mnie dorwalo i zabralo dwoje dzieci. slucham? moze opowiesz jak leczyc pacjentow? jakie terapie stosujesz? Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: lekarskie zycie 30.04.04, 15:21 Maretina, Ty chyba masz zly dzien... Czemu tak na nia naskakujesz? Ja w sporze jestem neutralna, bo wlasnego doswiadczenia nie mam, ale nie rozumiem Twojej gwaltownej reakcji... Pielegniarka tez musi cos umiec. Po co Ci te zlosliwosci? Nie zachowuj sie jak rozzloszczona dziewczynka 16%VOL 22%VAT forum homeopatia forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=19760 Odpowiedz Link Zgłoś
oliwka231 Re: lekarskie zycie 30.04.04, 15:37 Co się tak wściekasz na tych lekarzy, ciekawe, czy jakbyś była chora, poszłabyś do pielęgniarki czy do lekarza. Ja spotkałam już w życiu takie pielęgniarki, które krzyczały na pacjentów i dopiero po "dowodzie wdzięczności" brały się za swoją robotę. A może Cię ktoś zaniedbał na dyżurze i teraz sobie odbijasz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona Re: lekarskie zycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 16:02 maretino chyba jesteś już złośliwa, albo faktycznie masz zły dzień, ja też straciłam ciążę i czy mogę mieć o to np. do ciebie pretensję?? ta rozmowa z tobą robi się już żałosna a ty oliwko chyba jeszcze jesteś za młoda żeby coś wiedzieć na ten temat i powiem ci , ze często pacjenci pytają pielęgniarki czy położne o doświadczenia zanim pójdą do lekarza Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 30.04.04, 16:07 A ja tu widze całe poklady kompleksow.. AM zawsze można skończyc.. Pozdrowionka dla Maretiny i wszystkich dziewczyn od Conki PS> Mam tylko skończony jeden Wydział i bardzo cenię prace pielęgniarek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keyt Re: lekarskie zycie IP: 213.39.77.* 30.04.04, 16:09 a mnie maretina wyglada po prostu na pepek swiata, ktory oczekuje ciaglego glaskania po glowce, okazywania zainteresowania i przytakiwania. troche mniej egocentryzmu i zadufania w sobie i swoim mezu, panienko, i wszystko bedzie dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
zmijka Re: lekarskie zycie 30.04.04, 16:22 Mnie się wydaje, że idiotyczny jest ten spór. Przecież Maretina napisała o sobie nie generalizując na całe środowisko, a zrobiła się już z tego dyskusja na wszystkie kręgi (np. policjanci). Zaraz ruszą nauczyciele, którzy też są dramatycznie niedoceniani, kasjerki z hipermarketów i mechanicy pojazdowi. Niepotrzebnie się teraz wyzywacie. Przeczytajcie, proszę jeszcze raz te posty i dojdziecie pewnie do wniosku, że wiele nieporozumień wynika z błędnego odbiory czyjejś wypowiedzi. Np. w poprzedniej wypowiedzi zażartowałam na temat naszej najbliższej przyszłości w Unii i od razu dostałam po nosie Barman! Dystansu dla wszystkich - ja stawiam ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maretina Re: lekarskie zycie IP: *.ols.vectranet.pl 30.04.04, 16:32 po pierwsze jestem mezatka, nie panna po drugie do pepka mi brakuje bardzo wiele. zadanie zaplaty za prace jest czym naturalnym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: keyt Re: lekarskie zycie IP: 213.39.77.* 30.04.04, 16:35 nie chodzi mi o to, ze maz nie dostaje wyplaty, dziecinko, bo wszyscy ci tu mowia, ze to brzydko ze strony dyrekcji, tylko o to, ze chyba niepotrzebnie tak sie emocjonujesz, uwazasz, ze tylko ty masz prawo narzekac, a inni, policjanci i nauczyciele, powinni pasc na kolana i oddawac honory twojemu mezowi poza tym wychodze z zalozenia, ze jesli ktos tak zaprzecza temu, ze jest pepkiem swiata, to nim jest Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 30.04.04, 17:11 Gość portalu: keyt napisał(a): > nie chodzi mi o to, ze maz nie dostaje wyplaty, dziecinko, bo wszyscy ci tu > mowia, ze to brzydko ze strony dyrekcji, tylko o to, ze chyba niepotrzebnie tak > > sie emocjonujesz, uwazasz, ze tylko ty masz prawo narzekac, a inni, policjanci > i nauczyciele, powinni pasc na kolana i oddawac honory twojemu mezowi > poza tym wychodze z zalozenia, ze jesli ktos tak zaprzecza temu, ze jest > pepkiem swiata, to nim jest zacytuj, gdzie napisalam, ze wszyscy maja sie plaszczyc przed mezem? czytasz miedzy wierszami, tylko, ze ja poezja nie operuje i nie ma drugiego dna w moich slowach. nie pisalam o p-olicjantach, nauczycielach itd.rzecz jest o lekarzu, ktorego dyrekcja chce zrobic w konia. a takich jak moj maz w szpitalu jest kilkadziesiat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x litości! IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 30.04.04, 16:20 Dziewczyny, proszę przestańcie!!! Wy, które zawsze trzymacie sztamę przeciwko OBCYM teraz tak naskakujecie na siebie. Nie bądźcie takie zawzięte! Kurczę, tak nie można. Każda z WAS ma swoje racje i chyba i tak nie dojdziecie do porozumienia, spróbujcie chociaż skończyć tę dyskusję - nie powiem, że jałową, ale jednak nie na to forum. Zjednoczcie się znów by działać razem i się wspomagać zamiast rzucać obelgami. Ale mi się teraz oberwie! Ale moze chociaz razem staniecie w 1 rządku. Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: litości! 30.04.04, 16:25 no krzesla tu moze nie lataja, obelg jako takich nie widzialam, ale rowniez uwazam, ze czas zakonczyc. jest forum sluzba zdrowia, spoleczenstwo i tam sie znajdzie trzy razy wiecej dyskutantow a tutaj niech sobie bedzie cieplutko jak zawsze. Co Wy na to? 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona Re: lekarskie zycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 16:57 zagladam tu często, ale nigdy jeszcze nie wypowiadałam się na tym forum, aż do wczorja , kiedy to ... no właśnie zaczeło się użalanie maretiny nad jej brakiem kasy , pozycją męża, wyższym wykształceniem, a kogo to tak naprawdę obchodzi?? przeważnie tematem rozmów były nasze kłopoty związane z pragnieniem posiadania dziecka i też bym chciała, żeby tak zostało, ale to jest w tak jak w tym przysłowiu ,, uderz w stół a nożyce się odezwą" odpowiedziałam na watek chyba mogłam nie było napisane, że tylko należy czytać nie pisać, powiedziałam co mam do powiedzenia , chciałam naświetlić sytuację, że jednak zawsze jest mniemanie o nieskazitelności lekarza i jego nędznym uposażeniu, a trzeba też spojrzeć na inne grupy zawodowe, na wyższe czy średnie czy inne wykształcenia tych ludzi, każdy chce godnie żyć i czas skończyć ten mit o biednym doktorku , a tak naprawdę spojrzeć na drugą stronę medalu ja nie generalizuję, powiedziałam , że jest jakaś tam częsć i tych dobrych lekarzy z powołania, a większosć to synkowie tatusiów, którzy ciągną swoich synów do zawodu , chociaż nie mają zielonego pojęcia i checi do wykonywania tej pracy , ale to nie honor, żeby przerwać ten łańcuch klanów rodzinnych. Odpowiedz Link Zgłoś
oliwka231 Re: lekarskie zycie 30.04.04, 17:10 Gość portalu: wkurzona napisał(a): > ja nie generalizuję, powiedziałam , że jest jakaś tam częsć i tych dobrych > lekarzy z powołania, a większosć to synkowie tatusiów, którzy ciągną swoich > synów do zawodu , chociaż nie mają zielonego pojęcia i checi do wykonywania tej > > pracy , ale to nie honor, żeby przerwać ten łańcuch klanów rodzinnych. W KTÓRYM MIEJSCU PISAŁAŚ O DOBRYCH LEKARZACH Z POWOŁANIA? ZŁOŚĆ CIĘ ZAŚLEPIA I KOMPLEKSY. TROCHĘ POKORY! MOŻE TRZECI FAKULTET ZRÓB, TO SIĘ DOWIESZ, JAK SIĘ PISZE "ODBIEŻE" (POST 29.04, G.21.40) Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: lekarskie zycie 01.05.04, 15:12 Oliwka, na forum tak sie nie robi, tyle tu jestes, i nie wiesz? Nie komentuje sie ortografii przecwnikow w dyskusji. Jakos Ci nie przeszkadza, ze w 'neutralnym' watki ktos pisze 'niepamietam' albo 'jusz', a teraz nagle stalas sie pedantka jezykowa. To tak, jakbys skasowala od razu przecwinika dlatego, ze ma naderwany guzik. Tak sie nie robi na forum, to kwestia tzw dobrych forumowych obyczajow i nawet na forach, na ktorych tocza sie zazarte spory i ludzie obrzucaja sie wyzwiskami, nie ma czepianek o ortografie. Mnie takie nagle gardlowanie o ortografie zawsze przypomina wrzaski przekupek. Tego nie odbieraj personalnie, mowie o tym, jak widze ogol zjawiska. Juz slysze Twoja odpowiedz: kobieta konczyla dwa fakultety, to powinna znac troche ortografie. Nieprawda. Sa osoby z doktoratami, ktore robia kompromitujace bledy ortograficzne, jak moj pan doktor na przyklad. Ja jestem na polonistyce i notorycznie pisze 'na prawde' i potem dopiero sie reflektuje, ze to nie tak. 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 30.04.04, 17:14 wiesz wkurzona, Twoj nick jest idealny do Twojej osobowosci. piszesz, ze nikogo nie obrazasz, a potem lecisz, ze lekarz to synus innego doktorka, ze pora sie skonczyc uzalac.zalujesz, ze nie masz tatusia doktora? ok pora zaczac placic. lekarz to nie niewolnik. nie pojmuje jak mozna uwazac, ze moja gorycz jest efektem mojego egocentryzmu! czy zaplata za prace to szczyt egozimu? czy Ty zgodzisz sie na prace za darmo? Odpowiedz Link Zgłoś
avia29 Re: lekarskie zycie 30.04.04, 21:58 Maretino mam wrażenie a nawet jestem pewna że stosujesz na tym forum zasadę "kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie"Nie mówię tu już o tym konkretnie temacie bo sprawa wynagrodzeń lekarzy nie jest taka biała i czysta.Też pracuję w służbie zdrowia i wiem jak się tu zarabia pieniądze.Twój mąż jest młodym lekarzem, za parę lat kiedy byc może zrobi "dwójkę" zmieni się Twój pogląd na sprawy zarabiania w służbie zdrowia.I myślę że Twój mąz doskonale wie o czym mówię. A wracając do tego co mnie tak naprawdę razi: to forum to nie jest "kółko wzajemnej adoracji" a mam wrażenie że tego byś właśnie chciała. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 30.04.04, 22:14 avia29 napisała: > Maretino mam wrażenie a nawet jestem pewna że stosujesz na tym forum > zasadę "kto nie jest ze mną jest przeciwko mnie" z nikim tu nie "trzymam". pisze to co mysle lub to czego udalo mi sie dowiedziec.a co Twojego wrazenia, to mozesz miec jakie chcesz. kazdy ma swoje zdanie. Nie mówię tu już o tym > konkretnie temacie bo sprawa wynagrodzeń lekarzy nie jest taka biała i > czysta.Też pracuję w służbie zdrowia i wiem jak się tu zarabia pieniądze.Twój > mąż jest młodym lekarzem, za parę lat kiedy byc może zrobi "dwójkę" zmieni się > Twój pogląd na sprawy zarabiania w służbie zdrowia.I myślę że Twój mąz > doskonale wie o czym mówię. chyba nie wiesz o czym ja pisalam. jak bedzie mial dwojke to bedzie mysl co dalej, teraz chodzi o prace za darmo wykonywana TERAZ. nie mow mi ze to uczciwe. przerazajace jest to, ze stan patologii czesc osob uwaza za norme. > A wracając do tego co mnie tak naprawdę razi: to forum to nie jest "kółko > wzajemnej adoracji" a mam wrażenie że tego byś właśnie chciała. zle wrazenie. nie wiesz czego bym chciala. dlatego prosze nie pisz o moich rzekomych pragnieniach.chcesz pogadac o forum, to zaloz watek. moze wypowiedza sie inni co mysla o wzajemnych relacjach tu panujacych. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 09:20 Kochana Maretinko! Nie wiem dlaczego w naszym spoleczeństwie panuje jakieś paranoidalne przekonanie ,że lekarz z założenia ma być czymś pośrednim między niewolnikiem (za darmo , zawsze , na każde wezwanie) , a wszechmocnym. Niestety szpital bez lekarza nie będzie istnial , bo wrew woli niektórych to decyzyjnośc mojego badania , a nie badania pabna portiera czy pani salowej (absolutnie niezbednych poniekąd) powie czy pacjent musi być operowany. To decyzyjnośc i sprawdnośc lekarza na bloku operacyjnym powie o powodzeniu operacji , to decyzyjnośc lekarza na OIOMIe stanowi o powodzeniu leczenia.. I to boli i frustruje niestety.. A agresje przeciwko chorobie i czasami niemożności walki z nią większość kieruje przeciwko lekarzom... Maretino! Ja doskonale rozumiem Twojego męza, bo w moim małżeństwie to ja jestem stroną szpitalną.. Nie pracuje od wczoraj , ale chciałabym więcej nocy spędzać w domu (teraz mam 6 dniówkę -gotowości) Nie załuję wyboru , podobnie jak nie żałuje go pewnie mąż Maretiny ,ale czy lekarz=niewolnik ? Jak widać w mentalności polskiej tak. My tez zastanawiamy się nad wyjazdem , jak wielu młodych i trochę starszych.. Niemal identyczna do mojej Klinika w Berlinie , ktora wykonuje tyle samo zabiegów , ma rtyle samo sal operacyjnych , na więcej personelu , nie różni się specjalnie sprzetem.., A operacja u nich to 20000E , u nas 5000E.. Na czym oszczędzany ? Głownie na kosztach osobowych. Smutne ,że lekarzx jest tak nisko w społecznej drabinie i finansowej i wszelkiej innej... Pozdrawiam serdecznie w ten majowy poranek i zyczę wszystkim dziewczynom wytrwalości i siły Conka PS. Mam tylko jeden fakultet , moj mąż jest nauczycielem (akademickim wprawdzie) , na dyżurach raczej nie robię nic zlego.. I nie mam poczucia niższości! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: evi Re: lekarskie zycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.04.04, 22:21 Strasznie burzliwy wątek! Faktem jest, że budżetówka nie stoi najlepiej ale czy od razu trzeba mieć żale do całego świata? Ja pracuję w szkole-zarabiam niewiele;na głowie mam nie tylko złośliwych uczniów ale i nadętych rodziców i nikogo po mojej stronie (bo oczywiście dyr dbają o dobry wizerunek szkoły, żeby nie stracić posady). Pracy nie moge zmienić, nie mogę też dorabiać bo doby by mi nie starczyło, ale jakoś trzeba żyć-ludzie zawsze marudzili jeżeli chodzi forsę-jak było jej dużo to i tak za mało, a to nic nie zmieni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona Re: lekarskie zycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 08:17 oliwko jesteś wyjatkowo złośliwą żmiją, podejrzewam, że błędy tym bardziej przy pisaniu mogą się zdarzyć każdemu , a tak wracając do fakultetów, jestem ciekawa ile ty ich masz? a moze nie masz żadnego co ? żmijencjo? Odpowiedz Link Zgłoś
oliwka231 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 09:52 Gość portalu: wkurzona napisał(a): > oliwko jesteś wyjatkowo złośliwą żmiją, podejrzewam, że błędy tym bardziej > przy pisaniu mogą się zdarzyć każdemu , a tak wracając do fakultetów, jestem > ciekawa ile ty ich masz? a moze nie masz żadnego co ? żmijencjo? Jejku jejku! Jak kulturalnie! Urażone "ego" to jedyne, co Cię nakręca? Kazałaś w jednym z postów pamiętać o swoich dwóch zawodach, to sobie przypomniałam. W nieodpowiednim miejscu? Odpowiedz na pozostałe pytania! Pokaż, że rozumiesz, co się do Ciebie pisze. Kręcisz, żeby tylko wyszło na Twoje. A może już wpadłaś na to, że miałam okazję jako pacjentka odczuć jak troskliwe i kulturalne są niektóre pielęgniarki? Wypisz-wymaluj takie jak Ty! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baka Re: lekarskie zycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 10:43 Ponadto ludzie przejrzyjcie na oczy. ZAWÓD LEKARZA TO JAK KAŻDY INNY ZAWÓD. kAŻDY NA SWÓJ SPOSÓB W TYM CO ROBI MUSI BYĆ ODPOWIEDZIALNY. "WKURZONA"PRÓBOWAŁA wAM TO PRZEKAZAĆ A WY ZACHOWUJECIE SIĘ JAK DZIECI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baka Re: lekarskie zycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 10:41 czesc "wkurzona" zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o lekarzy. W końcu kończe AM ale nie lekarski. 1500 zł dla początkującego lekarza to dużo. Maretina też napisała że sobie dorabia na innych etetach i powinna być z tego zadowolona. Dlaczego lekarz ma więcej zarabiać niż np. nauczycielka. A Ci ostatni o wiele mniej zarabiają. Jak ogladam pracę lekarzy czasami w przychodniach to mi się płakać chce. Nauczyciele też odpowiedzialni pośrednio za życxie swoich podopiecznych, za ich rozwój intelektualny, edukacje a tak mało zarabiają- o wiele mniej niż lekarze. Odpowiedz Link Zgłoś
avia29 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 10:51 Baka -popieram.Lekarz to zawód jak każdy inny.Mąż Maretiny jak ma ambicje na większe pieniądze zamiast dyżurów w pogotowiu niech popracuje dla jakiegoś koncernu farmaceutycznego-tam nieźle płacą.Służba zdrowia jest biedna i nie widzę powodu zeby płacić dobrze lekarzom a np. pielęgniarki pozostawić na pensjach rzędu 700 pln.W systemie nie ma pieniędzy i odczuwamy tego skutki wszyscy-od lekarza po salowe.Jak sie poprawi to mam nadzieję ze wszystkim a nie tylko jednej grupie. Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:10 avia29 napisała: > Baka -popieram.Lekarz to zawód jak każdy inny.Mąż Maretiny jak ma ambicje na > większe pieniądze zamiast dyżurów w pogotowiu niech popracuje dla jakiegoś > koncernu farmaceutycznego-tam nieźle płacą.Służba zdrowia jest biedna i nie > widzę powodu zeby płacić dobrze lekarzom a np. pielęgniarki pozostawić na > pensjach rzędu 700 pln.W systemie nie ma pieniędzy i odczuwamy tego skutki > wszyscy-od lekarza po salowe.Jak sie poprawi to mam nadzieję ze wszystkim a nie > > tylko jednej grupie. ok nie placcie dobrze lekarzom. zostawia szpitale, otworza swoje gabinety i wtedy bedziecie z wlasnej( nie z nfz) kieszeni placic. w szpitalach beda lekarze z ukrainy, litwy. dla nich 900 zl to bedzie kasa. nie odmawiam nikomu prawa do dobrych zarobkow, nie napisalam, ze pielegniarki maja super. ludzie, czytac nie potraficie? caly czas powtarzam jak nakrecona: chodzi o to, ze wbrew polskiemu prawu dyrekcja chce by moj maz i jego kolezanki i koledz pracowali za darmo. kurcze, czy ja po chinsku pisze? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:08 Gość portalu: Baka napisał(a): > czesc "wkurzona" zgadzam się z Tobą jeśli chodzi o lekarzy. W końcu kończe AM > ale nie lekarski. 1500 zł dla początkującego lekarza to dużo. Maretina też > napisała że sobie dorabia na innych etetach i powinna być z tego zadowolona. chyba nie umiesz czytac pisalam ze maz dorabia w pogotowiu, nie ma tam etatu co do mnie to ja nie mam gdzie dorobic jesli chcesz wiedziec. > Dlaczego lekarz ma więcej zarabiać niż np. nauczycielka. A Ci ostatni o wiele > mniej zarabiają. Jak ogladam pracę lekarzy czasami w przychodniach to mi się > płakać chce. Nauczyciele też odpowiedzialni pośrednio za życxie swoich > podopiecznych, za ich rozwój intelektualny, edukacje a tak mało zarabiają- o > wiele mniej niż lekarze. nie powiedzialam, ze laekarz ma wiecej zarabiac od kogokolwiek. powiedzialam, ze nie wolno ludzi zmuszac do pracy za darmo. to roznica. jesli dla Ciebie 1500 brutto, czyli ok 900 netto i odjac od tego skladke obowiazkowa na izbe lekarska to swietnie. ciesze sie,. ze umiesz za to zyc, placic rachunki i doksztalcac sie. zapomnieliscie moi drodzy, ze lekarze na specjalizacji musza obowiazkowo uczestniczyc w sporej ilosci kursow. kazdy z nich to cena kilkuset zlotych.nie licze oczywiscie kosztow wyjazdow i wynajmowania hoteli! poza tym jesli juz porownujemy nauczycieli, to maja oni ok 3 miesiecy w roku wolnego (i platnego), spia do gory tylkami w kazde swieta. moj maz nie.on wtedy wlasnie ma najwiecej roboty. ma ponad 40 dni niewykorzysatnego urlopu, bo pracodawca najzwyczajniej w swiecie nie pozwala chodzic na urlopy. szczyt marzen w szpitalu mojego meza to dostac 7 dni latem.zatem jesli ktos uwaza, ze 9000 netto i praca za darmo na dyzurach to cos w porzadku to sorry, ale dla mnie to objaw glupoty, albo zwyklej cechy polakow: oby komus bylo gorzej ode mnie. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:13 Maretinko! Szkoda Twojego tłumaczenia... Lekarz to "ostatnie " beee dla naszego społeczeństwa. Ale sa takie przypadki ,że nikt nie jest w stanie go zastapić. Zaden z"przedstawicieli " medycyny alternatywnej nie wyleczy pękniętego tętniaka , nie przeszczepi narządów, nie poprowadzi chorego z niewydolonościa wielonarządową... Apropos pozdrowionka dla Ciebie i nie wiem czy mnie pamiętasz z gorących "kiedyś toczonych " dyskusji. Pozdrowionka i zyczenia wielkiej siły Conka(tez walcze ze specjalizacją , ale na etacie) Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:30 connie1 napisała: > Maretinko! > Szkoda Twojego tłumaczenia... > Lekarz to "ostatnie " beee dla naszego społeczeństwa. > Ale sa takie przypadki ,że nikt nie jest w stanie go zastapić. > Zaden z"przedstawicieli " medycyny alternatywnej nie wyleczy pękniętego > tętniaka , nie przeszczepi narządów, nie poprowadzi chorego z niewydolonościa > wielonarządową... > Apropos pozdrowionka dla Ciebie i nie wiem czy mnie pamiętasz z > gorących "kiedyś toczonych " dyskusji. > Pozdrowionka i zyczenia wielkiej siły > Conka(tez walcze ze specjalizacją , ale na etacie) pamietam Cie, z forum sluzba zdrowia moge zapytac czy na to forum sprowadzily Cie problemy z plodnoscia? ja dwa razy poronilam. czekam na badania genetyczne a co do medycyny alternatywnej to w olsztynie taki "cudotworca" robi za 500 zl hydrokolonoskopie plucze jelito woda kurcze, namawiam meza zeby tym sie zajal, ale jakos nie chce acha! jest jeszcze taki "zaklad medycyny alternatywnej", gdzie pytaja sie o wszelkie choroby przebyte w zyciu, o bole glowy, nawet o to czy mialas kiedys owsiki. wpisuja to wszystko w kopma, naciskaja "enter" i masz wynik badania np.ze masz chora watrobe, musisz sie odrobaczyc itd i wyopbraz sobie, ze przychodza z tym do lekarzy na oddzialy w szpitalu i kaza sobie dawac leki na robaki nie majac zadnych badan potwierdzajacych ich obecnoscPP)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:33 I szamanowi placa bez wahania... Na zdrowiu cytuję poglądy pewnej pani (pielęgniarki niestety , az trudno uwierzyć ) o raku samcu i raku samicy... Odpowiedz Link Zgłoś
avia29 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 10:06 Cóż Maretino-jesteś beznadziejnie arogancka... Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 11:43 Tak wiele agresji i złosci.. wnas wszytskich. A i tak każdy stanie przed lekarzem i będzie uzalezniony od jego wiedzy , empatii i możliwości poszerzania wiedzy... Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:25 connie1 napisała: > Tak wiele agresji i złosci.. wnas wszytskich. > A i tak każdy stanie przed lekarzem i będzie uzalezniony od jego wiedzy , > empatii i możliwości poszerzania wiedzy... i wtedy takie panie jak wkurzona chca by lekarz byl mily, kompetentny. ciekawe jak moze mu taka potem w oczy spojrzec, kiedy w glebi duszy marzy o tym, by mial gorzej niz ona. kiedy takie osoby nie widza ciezkiej pracy i harowy w szpitalu, w pogotwiu, przychodniach, ale doskonale rejestruja, ze oto doktor ma nowy woz, albo stawia dom. najlepiej gdyby w schronisku dla bezdomnych mieszkal, leczyl za darmo i chodzil w starych zniszczonych i ciagle jednych portkach wiesz connie? mam dosc udowadniac wszystkim zawistnym, ze moj maz nie jest wielbladem, ze lubi swoja prace, lubi leczyc ludzi, ze najwieksza radosc z zycia ma wtedy, kiedy jego dzialanie, wiedza ratuje komus zycie lub zdrowie. mam dosc tego, ze robi sie z mojego meza lotra i kogos kto widzi tylko kase, mam dosc tego, ze ktos moze uwazac, ze on jak jest lekarzem to musi pracowac za darmo.mam pelna swiadomosc tego, ze rezydent to nie specjalista, ale na Boga lekarza, nawet ten na rezydenturze, powinien wiecej zarabiac niz 900 netto. on nie jest studentem na praktyce,ktory do stypendium dorabia. on ma samodzielne dyzury i samodzielnie prowadzi pacjentow, robi im badania. jest pelnowartosciowym pracownikiem dla szpitala. szkoda connie, ze zrozumienie dla tych spraw mozna znalesc tylko u garstki osob. gdyby ten watek otworzyl ktos i powiedzialby, ze jest nauczycielem lub pielegniarka i dyrekcja kaze mu pracowac za darmo, to byloby jedno wielkie oburzenie na dyrekcje. lekarza mozna kopac, bo on moze dorobic. kazdy moze dorobic. nauczycielki moga dawac korepetycje, policjanci moga isc do agencji ochrony dodatkowo. tylko tego nie robia. wiesz dlaczego? bo malo kto jest w stanie 10 nocy w miesiacu byc na dyzurach, czy w pracy. bo jest zona, bo dzieci trzeba ze szkoly odebrac, bo dzialka czeka na skopanie itd. ludzie mysla, ze lekarz takich spraw nie maon tylko ma leczyc i calowac po stopach tych, co najchetniej widzieli by go jako nedzarza. Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:28 Maretino! Miewam takie same napady frustacji , więc Cię doskonale rozumiem.. I nie łuź się ,ż ezrozumie to ktoś inny.. Trzymajcie się! pS> 60 tys miejsc pracy czeka w UE (na lekarzy)... Może to jest jednak rozwiązanie? Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:32 connie1 napisała: > Maretino! > Miewam takie same napady frustacji , więc Cię doskonale rozumiem.. > I nie łuź się ,ż ezrozumie to ktoś inny.. > Trzymajcie się! > pS> 60 tys miejsc pracy czeka w UE (na lekarzy)... Może to jest jednak > rozwiązanie? zaczyamy uczyc sie hiszpanskiego, bedziemy dalej szlifowac angielski. chcemy wybrac hiszpanie. jako druga specjalizacje maz chyba wezmie gastrologie, jakos te kiszki mu przypadly do gustu Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 01.05.04, 12:34 A ja ogladam sobie ludzkie serca... Powodzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Gwizdek na przerwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 13:14 A tu walka w kisielu trwa... Nie da sie jej normalnie zakonczyc, bo nie argumentujecie faktami. Trzeba nabrac dystansu. To co wygladalo na zwyczajna sprzeczke przeradza sie w wojne trzydziestoletnia. Maretina poruszyla sensowny problem, ale w panstwie jak nasze - niepoprawny politycznie. Tu za dlugo byl komunizm - kazdemu sie rowno nalezy. Niestety, nie wszystkie gory sa rowne. Nie myli sie caly cywilizowany swiat, wynagradzajac lepiej lekarza niz personel sredni. Pal licho studia, choc kazdy, kto mial okazje porownac z bliska, potwiedzi, ze ich stopien trudnosci studiow medycznych nie moze sie rownac z niczym. Ale i prawo sie nie myli (?), skoro odpowiedzialnosc (cywilna, karna, zawodowa)lekarza tez wieksza niz innych zawodow zaangazowanych w pomocy ludzim chorym. To bledami "lekarskimi" (a nie "pielgniarskimi", "ksiegowymi") etc. zywia sie media. To policzek wymierzoony elementarnemu poczuciu uczciwosci, albo po prostu farsa, jak ktos mowi, ze za 10 lat pracy lekarz sobie odbije w gabinecie. Za 10 lat moze kogos juz nie byc wsrod zywych. Sa lekarze z kiepskim zdrowiem albo lekarki samotnie wychowujace dwojke dzieci, ze nie beda tyrac nigdy na 3 etatach. W skali kraju przynajmniej polowa nie ma prywatnych gabinetow - a prace wykonuja tu i teraz, zycie ratuja tu i teraz. Tylko uogolniona nienawisc do lekarzy - tak to odbieram - pozwala formulowac podobnie niepowazne postulaty. Najwyrazniej nie o fakty tu poszlo. Przeciez trudy lekarza w nauce, pracy i ciazaca odpowiedzialnosc nie anuluja wartosci innych zawodow. Ogromnie cenie pielegniarki, im tez sie dzieje krzywda, a to, ze ich prestiz spoleczny wcale nie jest niski, ze maja wiele okazji, by dorobic nie gorzej niz lekarze (biznes porodowy poloznych), nie usprawiedliwia zwlekania ministerstwa/dyrekcji z podwyzkami dla nich. Z gruntu falszywa jest taka solidarnosc grup zawodowych. To tak jak z ludzmi, ktorzy wszedzie dopatruja sie "antysemityzmu". Sa lekarze - aroganckie gbury, zapatrzone w kase i takiez panie pielegnioarki (i tacyz biznesmeni, rolnicy, mechanicy). Przypuszczam, ze oni wszyscy - w tym pani "wkurzona" - sa z podobnej gliny, tyle ze jej sie nie udalo i wali na oslep w Bogu ducha winnego mlodego lekarza rezydenta, jego zone i caly swiat. Odpowiedz Link Zgłoś
nicol.lublin Re: Gwizdek na przerwe 01.05.04, 13:42 ale rafał gdziś ty widział położne dorabiające na porodach? ja dorabiam w 2 nzoz-ach czyli w jednym na rękę mam 240 zł na mies mogłabym pracować na okrągło i nadal nic nie mieć proponuję niech każdy mówi o swojej grupie zawodowej to nikogo nie urazi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafal Re: Gwizdek na przerwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.05.04, 14:27 Mialem juz tu nie wchodzic, ale skoro kierujesz sie wprost do mnie, to prosze mnie zle nie odbierac: to ze ktos musi dorabiac jest zlem, a jak juz moze, to nie jest chyba uraza. Polozne, ktore maja "prywatne" porody ogladam codziennie, i Bogu dzieki, ze je maja. Ceny z kazdego zakatka Polski mozesz znalezc na forum Ciaza i porod i pokrewnych. Wlasnie o to idzie, ze to ze polozne (tak jak i lekarze, pielegniarki, nauczyciele) moga miec swoje "fuchy" nie usprawiedliwia ich braku podwyzek na etacie, bo pewnie polowa - tak jak i lekarze - albo nie ma szans na dorabianie, albo tyra jak wol, a juz na pewno nie wynika to z braku pieniedzy w systemie opieki zdrowotnej (skladki rosna, administracja ma sie dobrze). Jestem, jesli tak mozna powiedziec, fanem zawodu poloznej i przykro mi, jak widze, ze pani "wkurzona" kwestionuje takze i ich "waska" wiedze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona Re: lekarskie zycie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.05.04, 13:51 sekunda panie Rafale, co mi się nie udało? czy ty jesteś z lepszej gliny ulepiony? chyba czegoś nie zrozumiałeś? zdenerwowało mnie to jak maretina robi z siebie i ze swojego męża strasznego nieszczęśnika, przeczytaj posty koleżanek, które doskonale odnalazły to w moich wątkach to co chciałam przekazać i naświetlić , ze nie tylko praca lekarza jest najważniejsza , ważny jest kazdy zawód, ale wokół pracy lekarskiej tworzy się specjalną osłonkę , a każdy wie na co się decyduje wybierając taki a nie inny zawód, więc nie ma co narzekać, że się jest rezydentem i się mało zarabia, zarwane dni wolne, jak to określiła maretina, że nauczyciele leżą do góry tyłkami i mają 3 miesiące wolnego, chwileczkę czy to nie jest złośliwością która tkwi w maretinie? do kogo ma pretensję? moze jednak jej meżem powinien być nauczyciel i wtedy było by ok, byłaby szczęśliwa, miała by męża z wywalonym tyłkiem do góry przez 3 mieisące ale wtedy też by narzekała, gdyby popołudniami przygotowywał się do lekcji i sprawdzał klasówki a biznes porodowy położnych to odrębność, panie położne to wąski zakres wiedzy, natomiast pielęgniarki wiedzę muszą mieć ogólną Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maretina do wkurzonej IP: *.ols.vectranet.pl 01.05.04, 14:12 znajdz prosze w moich postach miejsce, gdzie pisalam, ze moj maz jest najwazniejszy na swiecie i tylko jego zawod sie liczy. piszesz to po raz enty, a ja tak samo ciagle Ci tlumacze. chodzi o to, ze ktos chce zmusisc meza do pracy za darmo. jeszcze nie kapujesz? wedlug prawa obowiazujacego w naszym kraju czas dyzurow nie jest czasem zwyklej pracy i nalezy sie za to odpowiednie wynagrodzenie.dyrekcja chce sie z tego obowiazku wymigac. moze teraz jasniej napisalam? dodam tylko, ze na oddziale mojego meza tylko rezydenci prowadza sale z pacjentami. lekarze specjalisci maja inne obowiazki: siedza w poradniach, robia badania w pracowni endoskopowej i z rezydentami chodza tylko na obchody lub sluza konsultacja, kiedy ktorys z nich jej potrzebuje.zatem cala praca jest na rekach tych, ktorym dyrekcja nie chce za prace zaplacic. na szczescie w ministerwstwie zdrowia rozumieja o czym mowie i sie tym zajma. wiem to od wczoraj i zyje ta nadzieja.a Ty sobie dalej rozlewaj swoj jad na lekarzy mi to lata kolo nosa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magducha Re: do wkurzonej IP: *.crowley.pl 01.05.04, 16:07 Wkurzona-trzymam kciuki, żeby Twoje wypowiedzi trafiły do niektórych....Szkoda mi czasu, żeby obalać kolejne, mało logiczne argumenty tych, dla których lekarz- to NIEWIADOMOKTO, TAAAKAPERSONA!WEiesz, jak się żyje w czyimś cieniu-a tak to chyba u maretiny jest, to chciałoby się żeby ten cień dawał wielki ktoś lub wielkie coś.Stąd dorabianie misji i różnych takich do zwyczajnego zawodu, który mają wykonywać zgodnie ze swoim życiowym wyborem.Najlepiej jak potrafią-tak jak i my wszyscy. I żadne laury i pomniki nie muszą być im poświęcane.A tak właściwie to nawet mają ogromny dług wobec społeczeństwa, które przez kawał dorosłego życia sponsorowało ich edukację, bo niczym innym nie mogli się zajmować podczas studiów.A człowiek zapylał całymi tygodniami w pracy, potem od piątku do niedzieli zaoczne studia, przygotowanie do sesji gdzieś w międzyczasie...Dobrze, że ktoś uświadomił maretinie iż nie jest to jakiś zawód dla wybrańców bożych i są w budżetówce tacy, którzy mają o wiele gorzej i nie robią z tego wielkiego halo. Nie przejmuj się jej sympatykami. Brak im dystansu.Na pociechę powiem Ci, że jest jeszcze jedna klika kobiet, które,chyba są jeszcze gorsze niż "panie doktorowe"-żony wojskowych. Zwykle nigdy nie zchańbią się pracą zawodową bo bardziej kalkuluje się im pobierać na kolejne dzieci dodatkowe normy pieniężne z WAM-u, ale poczucie, że wszystko im się należy, bo to taaaki niebezpieczny i giga ważny zawód mają potężne! Niezły cyrk! Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona Re: lekarskie zycie IP: *.paterson.k12.nj.us / 216.157.225.* 01.05.04, 17:27 magducha dokładnie tak , masz całkowitą rację , ja sie nie przejmuję jestem bardzo spokojna, zawsze są zwolennicy i przeciwnicy, ale najgorsze jest to , ze ci zwolennicy są strasznie zaślepieni swoimi ideałami i nie widzą nikogo poza. jeśli chodzi o wojskowość to z kolei jakim prawem w wielku ok 40 lat po 20 latch pracy idą na tzw. wcześniejszą emeryturę?? to jest czysta kpina, ale tego też nie zmienimy, znam też osobiście takie panie wojskowe ,,przy meżu" i dopóki mogą jak piszesz wykorzystują wszystkie przywileje, gdzie my często gęsto nie wiemy o takich, jeśli przekroczysz dochód miesięczny na osobę nawet o 1 zł niestety nie masz nawet rodzinnego. pozdrawiam ))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: marcelina Re: lekarskie zycie IP: *.lama.net.pl / 62.233.214.* 02.05.04, 04:15 ja bede skladac skarge w Warszawskiej IL , zrelacjonuje wam sprawe , swoja droga sama jestem ciekawa jak sie moj problem zakonczy i czy lekarzyna zostanie pociagniety do odpowiedzialnosci Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 02.05.04, 11:20 CZemu tyle zawiści , kompleksów i poczucia niższości leczycie poprzez agresję wobec innych osób? Smutne Usmiechu i dystansu do siebie COnka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magducha Re: lekarskie zycie IP: *.crowley.pl 02.05.04, 13:49 Do wydawania takiej diagnozy trzeba być psychiatrą lub psychologiem. W innych wypadkach-to zwyczajne obrzucanie epitetami, które żadnego uzasadnienia nie mają. Nie zamierzam reagować-rozczarowana będziesz connie,prawda? Nie mam zwyczaju na takim "poziomie" prowadzić dyskusji.Trzymaj się-a swoje sądy zostaw sobie bo kompromitujesz się gdy je głosisz. Zakompleksiona i z marnym poczuciem własnej wartości-Magda ) Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: lekarskie zycie 02.05.04, 13:55 Ano wlasnie, mnie juz tz zaczyna denerwowac ta ciagla gadka o kompleksach. Wypisujecie, byc moze, bzdury, o ludziach, kotrych nie znacie. To, ze ktos sie czyms uniosl i ma dosc sprecyzowane zdanie na jakis temat, wcale nie znaczy, ze ma kompleksy... A jesli moja wypowiedz, niezgodna z Waszymi, tez jest wynikiem posiadanych przeze mnie kompleksow, to bardzo prosze, wypiszcie mi w punktach., jakich, moze sie czegos dowiem. 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 02.05.04, 14:07 Ską wiesz ,że nie mam zawodowego przygotowania do takich sądów? Po prostu drażnią mnie uogólnienie wynikające często z malutkiej , malutkiej zazdrości.... A internet jest "medium " denokratycznym "niestety"? , na szczęscie? Pozdrowionka Conka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wkurzona Re: lekarskie zycie IP: *.ptscolombia.com / *.impsat.com.co 02.05.04, 14:27 jedyną z psychicznych osób i niezrównoważonych psychicznie to widzę oliwkę pozatym nie pisz dużymi literami , sama powinnaś się leczyć i szkoda z tobą dyskutować, twoje wypowiedzi są na poziomie conajmniej szkoły podstawowej Odpowiedz Link Zgłoś
maretina Re: lekarskie zycie 02.05.04, 14:30 Gość portalu: wkurzona napisał(a): > jedyną z psychicznych osób i niezrównoważonych psychicznie to widzę oliwkę > pozatym nie pisz dużymi literami , sama powinnaś się leczyć i szkoda z tobą > dyskutować, twoje wypowiedzi są na poziomie conajmniej szkoły podstawowej Twoje sa na jakim poziomie? powiedz nam, prosze! Odpowiedz Link Zgłoś
oliwka231 Re: lekarskie zycie 02.05.04, 14:20 Gość portalu: magducha napisał(a): > Do wydawania takiej diagnozy trzeba być psychiatrą lub psychologiem. W innych > wypadkach-to zwyczajne obrzucanie epitetami, które żadnego uzasadnienia nie > mają. Nie zamierzam reagować-rozczarowana będziesz connie,prawda? Nie mam > zwyczaju na takim "poziomie" prowadzić dyskusji.Trzymaj się-a swoje sądy zostaw > > sobie bo kompromitujesz się gdy je głosisz. > Zakompleksiona i z marnym poczuciem własnej wartości-Magda ) > MASZ POWODY DO KOMPLEKSÓW I MARNEGO POCZUCIA WŁASNEJ WARTOŚCI, JEŚLI DO ZOBACZENIA CZEGOŚ, CO WIDAĆ CZARNO NA BIAŁYM, POTRZEBA CI POMOCY PSYCHIATRY LUB PSYCHOLOGA. A TO "ZCHAŃBIĆ SIĘ" TO Z SOLIDARNOŚCI Z "WKURZONĄ", CZY MOŻE KOŃCZYŁYŚCIE TĄ SAMĄ SZKOŁĘ? Odpowiedz Link Zgłoś
martini_very_bianco Re: lekarskie zycie 03.05.04, 15:24 Oliwka, juz Ci pisalam posta o bledach ortograficznych na forum... Denerwuje mnie czepianie sie ortografii i napisalam Ci, dlaczego. Jakie mam kompleksy wobec tego? 16%VOL 22%VAT Odpowiedz Link Zgłoś
connie1 Re: lekarskie zycie 03.05.04, 15:53 Czemu w nas tyle złości wobec drugich , agresji i walki..? I zawiści... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magducha Re: lekarskie zycie IP: *.crowley.pl 03.05.04, 18:44 Hmm, widzę, że bój trwa.Oliwko-widzę, że nie nadążasz za treścią lub masz problemy z logiczną analizą tekstu.Przeczytaj sobie raz jeszcze, może uda się załapać do kogo i z jakiego powodu kierowałam pewne słowa.Tylko powolutku.A co do tego z kim szkołę kończyłam-to najkrócej: faktycznie wolałabym z wkurzoną niż z TobąZwłaszcza, że mam duże obawy czy Twoja edukacja wykroczyła poza ósmą klasę....Mniejsza o to-wspominam o tej kwestii tylko dlatego, że Cię to wyrażnie interesowało-a zasadniczo mam taki, niezrozumiały pewnie dla osóbki Twego pokroju zwyczaj, że ludzi oceniam po ich czynach(a tu-wypowiedziach)a nie po ilości deklaracji co do ukończonych fakultetów.Co nie zmienia faktu, że kompleksów na tym polu nie mam. Wiem-to było długie i trudne zdanie. Ale może choć część pojmiesz. Miłego wieczoru.Aha-i bądż uprzejma już nie zwracać się do mnie osobiście, bo nie bardzo mam ochotę żeby z kimś takim gawędzić....A niestety zmuszasz mnie do ripostowania na Twoje prostackie insynuacje. Nie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosia Re: lekarskie zycie IP: *.os.kn.pl 05.05.04, 22:38 Uchowaj nas Boze od takich pielegniarek jak wkurzona-pelna nienawisci i okropnych kompleksow .Dlaczego lekarz ma prawo do godziwych zarobkow ?-ano dlatego,ze odpowiada za ludzkie zycie -chwila nieuwagi ,zawahania i mozna miec pacjenta na tamtym swiecie i prokuratora na karku.Sama jestem lekarzem mam lekarzy w rodzinie i wsrod znajomych ,uwazam ,ze nie ma nic gorszego niz pielegniarka z wyzszym wyksztalceniem-przerost formy nad trescia -ale jestem wredna.Pozdrawiam maretine i w pelni ja popieram . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jedna z was Re: lekarskie zycie IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.05.04, 23:44 KAŻDY ma prawo do godziwych zarobków! Nie tylko lekarz, ale i pielęgniarka i salowa i sprzątaczka w szpitalu, że wymienię tylko personel szpitalny. Czy nie wydaje Wam się, że cała ta chora sytuacja w Polsce jest wynikiem ogromnego bezrobocia? Bo i lekarz powinien mieć godziwie zapłacone za dyżury, i pielęgniarka za nocki i nadgodziny, i salowa i sprzątaczka za swoją pracę. Nie piszę "sowicie" tylko godziwie!!! A że na prawie każde miejsce pracy jest kilku chętnych to PRACODAWCY to wykorzystują. Często chcą by ktoś się zwolnił, bo na dane miejsce przyjmie kogoś za połowę stawki ale z ta samą robotą do wykonania. I tak się zamyka koło. Dokładają nam zadań, my ze strachu godzimy się na to, nie wyrabiamy się, ale za nadgodziny nie płacą choć wiadomo, że musimy je wyrabiać żeby zdąrzyć ze wszystkim. Więc może zamiast psioczyć na to, że ktoś chce mieć za pracę płacę bierzcie przykład i solidaryzujcie się z takimi. Bo oni walczą też o Wasze zarobki! Moja siostra pielęgniarka od roku dostaje pensję w zaliczkach. I co ma zarobić jak gazownia się upomina o swoje? a dzieci książki potrzebują czy zeszyty? Musi walczyć i walczy o swoje, bo przecież to NIEGODNE pracować i głodować. A narzekania na nic się nie zdadzą. Więc naprawdę nie obrzucajcie się błotem tylko przemyślcie drugą stronę i ...do dzieła: walczcie o to co się WAM należy. Odpowiedz Link Zgłoś