boje sie strasznie jednego - ze mimo aktulanego posiewu, przyplatalo mi sie
byc moze cos i po zrobieniu hsg bedzie dramat

odkad mialam w wakacje
grzybice, mam obsesje, robilam od tego czasu ze 3 posiewy bedac przekonana,
ze cos jest nie tak i zawsze bylo ok. ale jesli teraz nie jest? wtloczenie
sobie do macicy bakterii to chyba tragedia?