Dodaj do ulubionych

Praktyczne informacje o in vitro

17.07.03, 10:42
DZiewczyny, bardzo proszę o odpowiedzi!smile Wczoraj dowiedzialam sie, ze musze
jednak miec in vitro, dostalam mase broszur pism itp. Z medycznej i
teoretycznej strony jestem przygotowana bardzo dobrze, zastanawiają mnie
nastomiast rozne praktyczne rzeczy, takie jak:
-czy faktycznie znieczulenie przy pobieraniu komorek jest b.delikatne, ze
czlowiek nie czuje sie potem az tak zle (jak np. po laparoskopii)
- czy leki do stymulacji bardzo zle wplywaja na samopoczucie, wage, cere itp??
- czy naprawde nie ma innej metody niz te zastrzyki ktore trzeba sobie samemu
robic codziennie rano?? mi pewnie robilby je maz, ale i tak mnie to przerazasad
Jak Wy sobie z tym radzilyscie??
- co jest najbardziej bolesne i nieprzyjemne w trakcie calego tego procesu?
- czy do zabiegu trzeba sie jakos przygotowac, tak jak do laparo - ogolic
itp? czy nie?

Jak mi sie jeszcze cos przypomni, to dopisze, na razie bardzo serdecznie
prosze o odpowiedzi na te pytania, bede bardzo, bardzo wdzieczna. Pamietam ze
przed laparoskopia dowiedzialam sie od WAs wszystkich najpotrzebniejszych
rzeczysmile
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • Gość: Lila Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 20:10
      Postaram ci się odpowiedzieć jak było w moim przypadku.
      Od trzeciego czy czwartego dnia miesiączki (nie pamiętam już smile) brałam
      zastrzyki. Zastrzyki podskórne sama sobie robiłam w fałd brzuszny, nawet
      wolałam sama bo tak nie bolało, szybko się już tak wytrenowałam że robiłam je
      jak fachowiec smile). Zastrzyki domięśniowe w pupę robił mi mąż też szybko się
      wyćwiczył i wcale nie było takie bolesne. Przed robieniem zastrzyków
      domięśniowych w pupę przez kogoś niewykwalifikowanwgo radziłabym ci spytać
      pielęgniarkę, pokaże w którą część robić żeby nie uszkodzić jakiegoś nerwu.
      Przy pobieraniu komórek z jajników robione jest znieczulenie ogólne, ja po nim
      czułam się trochę oszołomiona ale później było ok, nie miałam żadnych nudności
      (oczywiście do zabiegu musisz być na czczo). Przy podawaniu zarodków do macicy
      to tak jak przy inseminacji, nie masz żadnego znieczulenia wkładają cienką
      rurkę do macicy, może troszkę boleć ale ból jest naprawdę niewielki.
      Potem musisz poleżeć z nogami do góry, ja leżałam 2 godzinki a potem do domu i
      po wszystkim. A teraz już szósty miesiąc ciąży....Pozdrawiam Lila
      • agul1 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 11:21
        Gość portalu: Lila napisał(a):
        > Przy pobieraniu komórek z jajników robione jest znieczulenie ogólne, ja po
        nim
        > czułam się trochę oszołomiona ale później było ok, nie miałam żadnych
        nudności
        > (oczywiście do zabiegu musisz być na czczo).

        A nie bylo Ci niedobrze? bo pamietam , ze po laparo mialam straszliwe mdloscisad

        > Potem musisz poleżeć z nogami do góry, ja leżałam 2 godzinki a potem do domu
        i
        > po wszystkim. A teraz już szósty miesiąc ciąży....Pozdrawiam Lila

        Achsmile gratuluje serdecznie, tchnelas we mnie nadziejesmile
    • Gość: mamusia Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 17.07.03, 22:58
      Witaj,

      Co prawda przechodziłam przez In vitro dwa lata temu, ale chyba jeszcze
      pamiętam:
      - rzeczywiście, znieczulenie jest bardzo płytkie, po wybudzeniu czujesz się jak
      po dobrym śnie, może trochę kręci się w głowie, ale żadnych nieprzyjemnych
      dolegliwości nie pamiętam,
      - stymulacja trwa 2 tygodnie, więc raczej nie zdążysz przytyć, a pryszczy nie
      miałam wink,
      - zastrzyki są konieczne, ja miałam gabinet lekarski i pielęgniarkę w budynku,
      w którym pracuję, więc codziennie rano idąc do pracy wchodziłam na minutkę na
      zastrzyk, sama jestem po szkole medycznej ale jakoś nie potrafię ukłuć się sama,
      - co drugi dzień trzeba chodzić na USG i pobranie krwi, i w moim przypadku to
      był największy problem, bo w ogóle nie mam żył i pobierali mi z dłoni a to
      bardzo boli,
      - do zabiegu nie trzeba się przygotowywać, trzeba być tylko na czczo,
      nieprzyjemne jest tylko wrażenie, jak przywiązują nogi do haków, na stole
      operacyjnym, brrrr straszne,
      - sam transfer to niesamowite wrażenie, bo widzisz cieniuteńką rureczkę i wiesz
      że tam są twoje dzieciaczki, minuta, może dwie i po wszystkim. Pół godziny
      leżałam z nogami w górze, a potem do domu.
      - Po dziesięciu dniach można już zrobić beta HCG z krwi
      Powodzenia
      Mamusia
      • Gość: ANIA Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.jaslo.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 08:46
        Cześć,wprawdzie ja jeszcze nie miałam in vitro,a raczej przygotowuję się do
        mikromanipulacji,ale czytałam gdzieś ,że na zabieg trzeba być w
        skarpetkach,żeby stopy nie zmarzły---------czy faktycznie tak jest???
        pozdrawiam smile
        • Gość: mamusia Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.03, 16:44
          Witaj Aniu,

          mikromanipulacja (inaczej (ICSI) to też in vitro. Przygotowania dla pacjentki
          są identyczne, różnica jest w laboratorium. Ja też miałam ICSI. Jeśli chodzi o
          skarpetki, to rzeczywiście jak sobie przypominam to zabiegi pobrania miałam
          wcześnie rano (ok. 6.00) i byłam ubrana w buty sportowe i skarpety frotte,
          których nie zdjęłam. Ale chyba to zależy od temperatury w pomieszczeniu. Teraz
          są takie upały.
          pozdrawiam i życzę powodzenia
          mamusia
      • agul1 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 11:23
        Gość portalu: mamusia napisał(a):

        > - stymulacja trwa 2 tygodnie, więc raczej nie zdążysz przytyć, a pryszczy nie
        > miałam wink,

        To dobrzesmile ale czy czulas sie zle psychicznie? na bocianie wyczytalam, ze
        dziewczyny bardzo zle przechodzily stymulacje - i fizycznie i psychicznie,
        dlatego o to pytam. Nie ma zadnych skutkow ubocznych??

        > - zastrzyki są konieczne, ja miałam gabinet lekarski i pielęgniarkę w
        budynku,
        > w którym pracuję, więc codziennie rano idąc do pracy wchodziłam na minutkę na
        > zastrzyk, sama jestem po szkole medycznej ale jakoś nie potrafię ukłuć się
        sama

        No wlasnie, to jest moj problem..
        Ja mam obok przychodnie, moze tam zgodza sie robic mi te zastrzyki?

        > ,
        > - co drugi dzień trzeba chodzić na USG i pobranie krwi, i w moim przypadku to
        > był największy problem, bo w ogóle nie mam żył i pobierali mi z dłoni a to
        > bardzo boli,

        Ojejsad ale dlaczego co drugi dzien pobieraja krew? co robia wtedy za badania?
        hormony?

        > - sam transfer to niesamowite wrażenie, bo widzisz cieniuteńką rureczkę i
        wiesz
        >
        > że tam są twoje dzieciaczki, minuta, może dwie i po wszystkim. Pół godziny
        > leżałam z nogami w górze, a potem do domu.
        > - Po dziesięciu dniach można już zrobić beta HCG z krwi

        a Tobie sie udalo in vitro za pierwszym razem?

        • rose2 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 12:19
          agul, dlaczego musisz miec in Vitro? Z tego co wiem mialas laparo i stymulacje
          CLO. Dlaczego lekarz proponuje in vitro zamiast drugiego stopnia stymulacji
          czyli zastrzyki (FSH)? Moj lekarz zaproponowal najpierw clo (nie dziala), potem
          zastrzyki (czekam, bo w tej chwili nie moge), potem laparo no i potem
          zobaczymy...
          • agul1 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 14:17
            rose2 napisała:

            > agul, dlaczego musisz miec in Vitro? Z tego co wiem mialas laparo i
            stymulacje
            > CLO. Dlaczego lekarz proponuje in vitro zamiast drugiego stopnia stymulacji
            > czyli zastrzyki (FSH)?

            Bo mi to nic nie da. Lekarze u ktorych sie leczylam postawili mi zla diagnoze i
            przez to niepotrzebnie bralam to clo i duphaston - w novum powiedzieli mi ze
            przy wodniakach jajowodow nie mozna naturalnie zajsc w ciaze, trzeba je
            zupelnie pominac, czyli in vitro.
            Jestem kolejna ofiara niedouczenia polskich lekarzy:>

            Moj lekarz zaproponowal najpierw clo (nie dziala), potem
            >
            > zastrzyki (czekam, bo w tej chwili nie moge), potem laparo no i potem
            > zobaczymy...

            To trzymam kciukismile oby Ci sie udalo! A jaka Ty masz diagnoze - pco?
            • rose2 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 14:24
              ja mam hiperandrogenizm i prawdopodobnie zwiazane z tym pco. Moj lekarz
              twierdzi ze o pco moze przeswiadczyc tylko laparo, wiec nie wiem. Smieszny jest
              temn moj hiperandrogenizm, bo ja nie mam klopotow z owlosieniem (troszke tylko,
              ale jestem brunetka). Do tego niedoczynnosc tarczycy. Mialam HCG i wynik
              wyszedl bardzo dobry, wiec mam nadzieje, ze obedzie sie bez in vitro, nie
              wyobrazam sobie robienia zastrzykow, na sama mysl jest mi slabo.
              • agul1 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 14:29
                rose2 napisała:

                > ja mam hiperandrogenizm i prawdopodobnie zwiazane z tym pco. Moj lekarz
                > twierdzi ze o pco moze przeswiadczyc tylko laparo, wiec nie wiem.

                Ja mialam podejrzenie pco ale wlasnie po laparo okazalo sie ze to raczej nie to.

                Smieszny jest
                >
                > temn moj hiperandrogenizm, bo ja nie mam klopotow z owlosieniem (troszke
                tylko,
                >
                > ale jestem brunetka). Do tego niedoczynnosc tarczycy. Mialam HCG i wynik
                > wyszedl bardzo dobry, wiec mam nadzieje, ze obedzie sie bez in vitro, nie
                > wyobrazam sobie robienia zastrzykow, na sama mysl jest mi slabo.

                No, jak hcg wyszlo ci ok, to na pewno obejdzie sie bez in vitro, bo nawet jak
                cos bedzie nie tak to masz jeszcze inseminacjesmile
                A te zastrzyki... mnie tez przerazaja, ale moj maz zaoferowal sie ze on mi
                bedzie robil, wiec moze nie bedzie tak zlesmile
                • rose2 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 15:16
                  Chodzilo mi o HSG oczywiscie, czyli badanie droznosci. Aby o wszystkich tych
                  problemach zypomniec, zaczelam chodzic na aerobik i silownie, inaczej caly czas
                  bym myslala o stymulacjach :o) Lekarz tez mowil ze spadek wagi nawet o pare
                  kilogramow moze cos tam odblokowac, a poza tym podobno odpowiedz na stymulacje
                  u kobiet szczuplych jest lepsza, ja mam jakies 8 kg za duzo (przez tarczyce),
                  wiec sie staram jak moge.
                  • agul1 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 15:34
                    rose2 napisała:

                    > Chodzilo mi o HSG oczywiscie, czyli badanie droznosci.

                    No tak, tak, tez mi o to chodzilosmile

                    Aby o wszystkich tych
                    > problemach zypomniec, zaczelam chodzic na aerobik i silownie, inaczej caly
                    czas
                    >
                    > bym myslala o stymulacjach :o) Lekarz tez mowil ze spadek wagi nawet o pare
                    > kilogramow moze cos tam odblokowac, a poza tym podobno odpowiedz na
                    stymulacje
                    > u kobiet szczuplych jest lepsza, ja mam jakies 8 kg za duzo (przez tarczyce),
                    > wiec sie staram jak moge.

                    O, nie wiedzialam o tym, ja jestem dosc chuda, tzn. na pewno nie mam nadwagi
                    zadnej, wiec to dla mnie pocieszenie. A ty na razie nie mysl o tych najgorszych
                    rzeczach, tylko skup sie na obecnym leczeniu - zeby sie udalo. Jesli masz tylko
                    pco to jest bardzo prawdopodobne ze zajdziesz normalnie w ciaze!
                    Trzymam kciuki za Ciebiesmile
        • Gość: mamusia Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.03, 16:38
          agul1 napisała:

          > Gość portalu: mamusia napisał(a):
          >
          > > - stymulacja trwa 2 tygodnie, więc raczej nie zdążysz przytyć, a pryszczy
          > nie
          > > miałam wink,
          >
          > To dobrzesmile ale czy czulas sie zle psychicznie? na bocianie wyczytalam, ze
          > dziewczyny bardzo zle przechodzily stymulacje - i fizycznie i psychicznie,
          > dlatego o to pytam. Nie ma zadnych skutkow ubocznych??


          Witaj,

          In vitro miałam dwa lata temu, nie pamiętam już stanu psychicznego, ale za
          pierwszym razem pamiętam ogromne podniecenie, euforię wręcz. Wszystko było
          nowe, takie nierealne trochę. Ja nie byłam leczona, od razu wiedziałam że będę
          miała in vitro (brak jajowodów i jednego jajnika) więc nie byłam zmęczona
          (fizycznie i psychicznie). Potem były mrozaczki, więc nie było leków, tylko usg
          żeby stwierdzić właściwe endometrium. A cztery miesiące później byłam
          zdenerwowana jak cholera. I wtedy właśnie się udało.


          > > - co drugi dzień trzeba chodzić na USG i pobranie krwi, i w moim przypadku
          > to
          > > był największy problem, bo w ogóle nie mam żył i pobierali mi z dłoni a to
          >
          > > bardzo boli,
          >
          > Ojejsad ale dlaczego co drugi dzien pobieraja krew? co robia wtedy za badania?
          > hormony?

          tak sprawdzają krew na poziom estradiolu, nie zawsze jest to co drugi dzień, w
          zasadzie w Gamecie jest tak, że zawsze z wynikiem usg i estradiolu idziesz do
          lekarza i on decyduje o dalszych dawkach leków i kiedy następne badanie


          > > - sam transfer to niesamowite wrażenie, bo widzisz cieniuteńką rureczkę i
          > wiesz
          > >
          > > że tam są twoje dzieciaczki, minuta, może dwie i po wszystkim. Pół godziny
          >
          > > leżałam z nogami w górze, a potem do domu.
          > > - Po dziesięciu dniach można już zrobić beta HCG z krwi
          >
          > a Tobie sie udalo in vitro za pierwszym razem?
          >

          Tak jak napisałam powyżej za trzecim razem.

          pozdrawiam i życzę powodzenia
          mamusia
    • Gość: Agnes Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 14:47
      Dziewczyny! Ja też bardzo się bałam zastrzyków przy stymulacji. W tym momencie
      jestem po 6-ściu dniach brania i nie jest tak źle. Sama nie byłabym w stanie
      zrobić sobie zastrzyku - zemdlałabym już przy odpakowywaniu
      strzykawki...Natomiast mój mąż nauczył się i robi to całkiem nieżle. Pierwszy
      robił pod okiem pielęgniarki, kolejne już samodzielnie. Na pewno jest to
      ogromna wygoda no i fakt, że nie traktuje Cię jak w przychodni "byle szybciej",
      ale się stara. Głowa do góry, da się przeżyć!
      Pozdrawiam, Agnes
      • agul1 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 14:56
        Gość portalu: Agnes napisał(a):

        > Dziewczyny! Ja też bardzo się bałam zastrzyków przy stymulacji. W tym
        momencie
        > jestem po 6-ściu dniach brania i nie jest tak źle.

        Agnes, a ile czasu musisz robic sobie te zastrzyki??
        I dlaczego trzeba i podskorne i domiesniowe, jak pisaly dziewczyny wyzej?

        Sama nie byłabym w stanie
        > zrobić sobie zastrzyku - zemdlałabym już przy odpakowywaniu
        > strzykawki...Natomiast mój mąż nauczył się i robi to całkiem nieżle. Pierwszy
        > robił pod okiem pielęgniarki, kolejne już samodzielnie. Na pewno jest to
        > ogromna wygoda no i fakt, że nie traktuje Cię jak w przychodni "byle
        szybciej",
        >
        > ale się stara. Głowa do góry, da się przeżyć!

        No, troche mnie pocieszylassmile moj tez sie pewnie nauczysmile

        A kiedy masz zabieg? denerwujesz sie?
    • Gość: Agnes Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 15:22
      Jestem w trakcie stymulacji do in vitro. Od 1-go do 10-go dnia cyklu mam brać
      Dipherelinę, a od 3-go do 11-go dnia cuklu Gonal F. W tym momencie biorę dwa
      zastrzyki dziennie i oba podskórnie. Dziewczyny, które biorą zastrzyki
      domięśniowo może mają inne leki wymagające takiego właśnie podania. Punkcję
      będę miała prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia. Czy się denerwuję?
      Zdecydowanie tak. Ale robię wszystko by się czymś zająć, by nie myśleć. Ale jak
      pewnie same wiecie, nie jest takie proste przestać mysleć.
      • agul1 Re: Praktyczne informacje o in vitro 18.07.03, 15:36
        Gość portalu: Agnes napisał(a):

        > Jestem w trakcie stymulacji do in vitro. Od 1-go do 10-go dnia cyklu mam brać
        > Dipherelinę, a od 3-go do 11-go dnia cuklu Gonal F. W tym momencie biorę dwa
        > zastrzyki dziennie i oba podskórnie.

        To musisz byc bardzo dzielnasmile ja nie wiem jak sobie z tym poradzesad

        Dziewczyny, które biorą zastrzyki
        > domięśniowo może mają inne leki wymagające takiego właśnie podania. Punkcję
        > będę miała prawdopodobnie pod koniec przyszłego tygodnia. Czy się denerwuję?
        > Zdecydowanie tak. Ale robię wszystko by się czymś zająć, by nie myśleć. Ale
        jak
        >
        > pewnie same wiecie, nie jest takie proste przestać mysleć.

        Przestac myslec sie nie da, ale mozna sie troche nastrajac optymistycznie,
        czytac lekkie ksiazki, ogladac komedie i zapewnic sobie same przyjemnosci przez
        ten czas, wtedy na pewno jest troche latwiej. Daj znac po punkcji - jak bylo,
        czy boli i jak to wszystko wyglada!
    • Gość: Agnes Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 18.07.03, 18:59
      Jak będę po punkcji, to na pewno dam znać. Teraz będę się pozytywnie
      nastrajać... Masz rację agul1, trzeba sobie ten czas maksymalnie uprzyjemnić.
      • Gość: aga Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.07.03, 13:04
        Dziewczyny, moja znajoma jest zainteresowana in vitro. Ile kosztuje taki
        zabieg, w całości. Właczając w to oczywiście wszystkie konieczne badania i leki?
        • agul1 Re: Praktyczne informacje o in vitro 19.07.03, 15:00
          Gość portalu: aga napisał(a):

          > Dziewczyny, moja znajoma jest zainteresowana in vitro. Ile kosztuje taki
          > zabieg, w całości. Właczając w to oczywiście wszystkie konieczne badania i
          leki
          > ?

          Około 12 tysięcy wszystko w Novum, nie wiem jak gdzie indziej.
    • Gość: Agnes Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 20.07.03, 10:35
      Za in vitro w Gamecie w Łodzi zapłacimy 4.900 zł w dwóch ratach, pierwszą -
      3.300 zł wpłaciliśmy na pierwszej wizycie, otrzymując jednocześnie leki, drugą
      ratę wpłacimy przy transferze. W cenie są wszystkie badania ( sondowanie
      macicy,USG, badanie poziomu hormonów), leki do stymulacji oraz konsultacje z
      profesorem. Koszt in vitro może ulec zmianie, w zależności od reakcji pacjentki
      na leki stymulujące (kwestia ich dokupienia).
      • Gość: Agnes Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 26.07.03, 16:14
        Dziewczyny!
        Wczoraj miałam robioną punkcję, podczas której pobrano mi 8 jajeczek. Wcale nie
        było tak strasznie, jak podpowiadała mi to moja wyobraźnia... Dostałam
        znieczulenie ogólne, parę minut po zabiegu byłam już wybudzona i mogłam jechać
        do domu. Fakt, cały wczorajszy dzień czułam się bardzo obolała i głównie
        leżałam. Cały czas "czułam" jajniki, które atakowane były krótkimi, ostrymi
        bólami, podobnymi do skurczy. Po odpowiedniej dawce nospy i pyralginy nieco mi
        ulżyło. Dzisiaj jest zdecydowanie dużo lepiej. Jutro mam mieć transfer.
        Napiszcie co u Was?
        Pozdrawiam, Ania
        • Gość: ANIA Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.jaslo.sdi.tpnet.pl 27.07.03, 14:44
          Agnes, trzymam kciuki za transwer.
          Daj znać jak było.
          pozdrawiam gorąco ,Ania
          • Gość: Agnes Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 08:06
            Hej!
            Dzięki Aniu za kciuki. Niestety, nie jest dobrze. Na 8 pobranych komórek
            zapłodniła się tylko jedna... Lekarz podał mi tą jedną, ale nie mam czego
            zamrozić, nie mam innych szans.Jest mi bardzo smutno.
            • beata5555 Re: Praktyczne informacje o in vitro 28.07.03, 08:16

              Trzymam za Ciebie kciuki, może ta jedna wystarczy.
              Tak długo jak się próbuje tak długo jest szansa.
              Życzę szczęścia i czekam na rozwój wydarzeń.

              • Gość: Agnes Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 08:33
                Dzięki beato5555 za słowa otuchy. One są teraz tak potrzebne. Mam przed sobą 14
                długich dni i muszę je jakoś przetrwać. Ale najpierw to muszę się pozbierać.
                Pozdrawiam
                • Gość: ANIA Re: Praktyczne informacje o in vitro IP: *.jaslo.sdi.tpnet.pl 28.07.03, 09:18
                  Agnes,nie martw się na zapas,wiem,że dobrze się mówi,
                  ale dobrze ,że jest TA jedna i musi się udać,
                  bardzo mocno ściskam kciuki i gorąco pozdrawiam
                  głowa do góry , będzie dobrze i tego się teraz trzymaj smile smile smile
            • figa17 Re: Praktyczne informacje o in vitro 28.07.03, 11:35
              Nie przejmuj się, że nie ma czego zmrozić. U mnie zawsze było sporo, ale nigdy
              z "mrożonek" nie udało się. Jest dużo mniejsze prawdopodobieństwo niż jak się
              przenosi świeże.
              Bądź dobrej myśli. Acha! I chyba nie masz się co martwić hiperstymulacją, bo z
              tego co piszesz było 8 pęcherzyków. ja zawsze miałam tendencję do produkcji
              kilkunastu w każdym jajniku, a to zwiększa prawdopodobieństwo przestymulowania.
              Wszystko będzie dobrze. Trzymaj się smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka