DZiewczyny, bardzo proszę o odpowiedzi!

Wczoraj dowiedzialam sie, ze musze
jednak miec in vitro, dostalam mase broszur pism itp. Z medycznej i
teoretycznej strony jestem przygotowana bardzo dobrze, zastanawiają mnie
nastomiast rozne praktyczne rzeczy, takie jak:
-czy faktycznie znieczulenie przy pobieraniu komorek jest b.delikatne, ze
czlowiek nie czuje sie potem az tak zle (jak np. po laparoskopii)
- czy leki do stymulacji bardzo zle wplywaja na samopoczucie, wage, cere itp??
- czy naprawde nie ma innej metody niz te zastrzyki ktore trzeba sobie samemu
robic codziennie rano?? mi pewnie robilby je maz, ale i tak mnie to przeraza

Jak Wy sobie z tym radzilyscie??
- co jest najbardziej bolesne i nieprzyjemne w trakcie calego tego procesu?
- czy do zabiegu trzeba sie jakos przygotowac, tak jak do laparo - ogolic
itp? czy nie?
Jak mi sie jeszcze cos przypomni, to dopisze, na razie bardzo serdecznie
prosze o odpowiedzi na te pytania, bede bardzo, bardzo wdzieczna. Pamietam ze
przed laparoskopia dowiedzialam sie od WAs wszystkich najpotrzebniejszych
rzeczy

Pozdrawiam