macie chwile zwątpienia??? Ja moją pierwszą prawdziwą mam właśnie
teraz

Po roku bezskutecznych starań... I cholercia nie mogę sobie
poradzić. Mąż mnie wspiera jak tylko potrafi, ale wiem że tak
naprawdę nigdy nie zrozumie tego co przeżywam...
Zazwyczaj się nikomu nie żalę, ale dzisiaj poniosły mnie emocje.
Dziewczyny jak zebrać w sobie siły do dalszej walki??? Bo walczyć
chcę...
Pozdrawiam