rodzynek1000
07.07.08, 10:25
Dziś 18 dc. Całą sobotę i niedzielę przespałam i mój mąż się cieszy,
że na pewno jestem w ciąży. Nie wiem, skąd w nim ten entuzjazm. Nie
wiem też jak mu wytłumaczyć, żeby wszystkim dookoła głupot nie
opowiadał. Śpię sobie na działce ten mnie przykrywa (wtedy się
przebudziłam) i słyszę jak opowiada reszcie rodziny, że może w ciązy
jestem. A wczoraj wieczorem wpadliśmy do znajomych, cały czas
ziewałam i mówię, żeby się nie gniewali mam straszną śpiączkę i ta
moja znajoma mówi - pewnie jesteś w ciąży, to pierwszy objaw. No i
mój mąż się tego desperacko trzyma. Zastanawiam się, czy jemu nie
jest potrzebny psycholog...