Gość: kisa
IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl
13.11.03, 20:05
Widziałam dzisiaj moją małą fasolkę, a właściwie pęcherzyk ciążowy. Lekarz
powiedział, że jeszcze nie widać za wiele w srodku i że to normalne. Jednak
się udało!!!!!!!!! Dziękuję Wam dziewczyny za wsparcie.
Za 2 tygodnie mam przyjść na kolejne usg i powinno by ć już widać bijące
serduszko. Martwi mnie to że lekarz nie dał mi nic wspomagającego, np
dufastonu albo luteinę. Nie chciał też dać zwolnienia lekarskiego, bo mówił,
ze teraz są ostre kontrole z zusu, jak ktoś bierze zwolnienie na wczesną
ciążę. A mnie tak strasznie męczy astma, co podobno jest normalne u
astmatyków na początku ciąży. Jestem w tak ciężkim szoku, ze jestem w ciąży,
że nie mogę sobie nigdzie znalezc miejsca. Przecież mówiono mi, że nie będę
miała nigdy dzieci, że moje jajniki są zdewastowane. To wszystko kotłuje mi w
głowie. I denerwuje mnie to, że tak źle się czuję i muszę chodzić do pracy,
mimo że moje koleżanki nigdy nie miały problemu z zajściem i donoszeniem
ciąży i od razu szły na zwolnienie. Jestem taaka zmęczona, ale szczęśliwa.
Gdy modlę się o zdrowie mojego dzidziusia, w którego ciągle nie mogę
uwierzyć, proszę Boga o dar maleństwa dla Was, wspaniałych, dzielnych
dziewczyn. Pozdrawiam Was wszystkie i proszę , nie wierzcie we wszystko złe,
co mówią Wam lekarze, bo ja jestem dowodem na to, jak natura potrafi zadrwić
z medycyny.