rozwodka_28
11.02.13, 14:06
Witam,
Mam 28 lat, rozódką jestem od siepnia 2012, z mężem nie mieszkam już od października 2011. Pierwszy raz zaczęłam się spotykać z facetem, ale niestety przetrwało to tylko 2 miesiące. Poznałam SUPER faceta. Bardzo żałuję, że nie poznałam go wcześniej.
Był na tyle szczery, że naprawde się starał, ale tego nie udźwignie. Źle się z tym czuje,
że mam dziecko i zawsze będę miała kontakt z byłym mężem. Że musiałby to zaakceptować.
A on ma 33 lata i pragnie własnej rodziny, chce dziecka w ciągu najbliższego czasu.
Chciałby zamieszkać ze swoją ukochaną osobą i dać jej szczęście. A mieszkanie ze mną
to nie tylko mieszkanie ze mną, ale też z moją przeszłością. Rozumiem to i jestem mu
bardzo wdzięczna, że jak tylko to poczuł ni ukrywał tego tylko powiedział wprost.
W związku z powyższym pytanie do wszystkich rozwódek z dziećmi.
Czy naprawdę uważacie, że jest szansa na stworzenie związku z facetem.
Jakie są wasze doświadczenia? Gdzie szukać? Kogo? Wiem, że nie ma złotej recepty,
ale większośc facetów doskonale wiecie jak reaguje, gdy przyznajemy się do
naszej sytuacji. Jedni odwracają się na pięcie, a inni lepiej wychowani
próbują obrucić sytuację w żart i znikają po kilku minutach, a nie tak odrazu.
Najgorsi są chyba tacy, co wpadniesz im w oko, robią zaloty, a ta wieść powoduje,
że czują się urażeni, ich męska duma daje górę i nawet są hamscy.
Czy mówic odrazu, żeby uniknac ewentualnego zawodu miłosnego i patrzenia
na ból faceta bo się zakochał, ale nie jest to dla niego do przeskoczenia.
Ja jestem osobą, która ma duży problem z mówieniem o tym - szczególnie
obcym osobą bo wszyscy oceniają mnie po pozorach (mąż nagminnie mnie zdradzał,
a 5 dni po ślubie bedąc w 4,5 miesiącu ciąży miałam okazje rozmawiać z dziewczyną
już wtedy moje męża, ponieważ miało się pojawić dziecko przymknęłam oko, ale i bardzo cierpiałam, niestety jak ktoś był na tyle bezszczelny na początku to nic go to nie nauczyło).
Szukać kawalera, rozwodnika, rozwodnika z dziećmi? Wiem, że nie ma złotej recepty, ale
prosze opiście swoje doświadczenia, aby inne kobiety mogły uniknac niepotrzebnego
zawodu miłosnego. Może macie jakies przemyślenia. Może udało wam się znaleźć kogoś.
Jak do tego doszło, jak zareagowali na wieśc o waszej sytuacji.
Czekam na posty...i z góry dziękuje za wszelkie dzielenie się wszelkimi doświadczeniami.