Dodaj do ulubionych

jak to jest?

13.08.09, 17:17
Może ktoś ma doświadczenie w sprawie rozwodu z orzeczeniem o winie ?jakie trzeba mieć dowody ? Obecnie przygotowuje się do rozwodu i nie wiem jakie dowody mogą być brane pod uwagę. Mąż nie pije, pracuje , ale jest chorobliwie zazdrosny, ciągle mu się zdaje, że go zdradzam z kimś, stosuje różne groźby emocjonalne, zdarzyło się, że kilka razy użył przemocy fizycznej, ale ciężko to udowodnić bo świadkami były malutkie dzieci, a ja starałam się też za dużo nie rozpowiadać co się dzieje u nas w małżeństwie teraz już jestem zdecydowana na rozwód.ale on mnie straszy, że bez niego zdechnę z głodu i pod mostem będę mieszkać. Nie mam żadnych konkretnych dowodów na to jak on mnie traktuje. W dodatku mąż uważa, że to jak on mnie traktuje to jest moja wina. Nawet sugeruje, że rozwód będzie z mojej winy bo od dłuższego czasu nie sypiamy razem, bo po latach kłótni wyprowadziłam się ze wspólnej sypialni.On powiedział, że wykorzysta to przeciw mnie, że zaniedbuje obowiązki małżeńskie. Nie chce mi się w to wierzyć, że osoba krzywdzona może stać się winną. Najbardziej zależy mi na tym aby udowodnić winę męża, wiem,że to trudne, ale może ktoś mi coś doradzi w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • secondmichaela1 Re: jak to jest? 14.08.09, 13:35
      Dołączam się do tego pytania. Co prawda nie jestem aż tak jak Ty
      bliska rozwodu, ale mam podobnego męża i nie chcę tak dłużej życ.
      • mili-ona Re: jak to jest? 14.08.09, 17:18
        Ja oficjalnie też nic nie mówiłam mężowi, że chcę się rozwieść, chociaż słowo rozwód niejednokrotnie padało w naszych kłótniach. Na razie dojrzewam do tej decyzji i badam grunt, bo nie ukrywam jestem tym przerażona. I nic na ten temat nie wiem.
    • maza15 Re: jak to jest? 20.08.09, 22:09
      mili-ona napisała:
      "Najbardziej zależy mi na tym aby udowodnić winę mę
      ża, wiem,że to trudne, ale może ktoś mi coś doradzi w tym temacie."

      A na czym zależy Ci bardziej-na udowodnieniu winy,czy na rozwodzie?
      • 50v Re: jak to jest? 13.09.09, 09:48
        maza15 napisała:


        > A na czym zależy Ci bardziej-na udowodnieniu winy,czy na rozwodzie?


        Bardzo dobre pytanie:)
        Z tego co widzę na udowodnienie winy szanse niewielkie, no chyba że
        wykorzystując nieporozumienia spowodowane brakiem seksu w rodzinie sprowokuje
        wygodna dla siebie sytuację i ubierze to bardzo ładne ramy. A tak swoją droga
        zdrada w rodzinie nie jest przestępstwem i kiedy się od dłuższego czasu nie
        układa zapewne nie brane wcale pod uwagę w sadzie, to konieczność wyższego
        rzędu, w sądach też ludzie i to często bardzo wyrozumiali.
    • mam1977 Re: jak to jest? 15.09.09, 22:56
      nic ci nie udowdni..on cie straszy . Boi sie ze zostanie sam jak
      palec. Przeszłam to wiec wiem. Nie baw sie w orzekanie o winie -
      szkoda czasu..ja to zrobiłam - wygrałam lae co przeszłąm to moje. W
      opinii ludzi jestem osoba która sie odegrała. A nikt nie widzi ile
      cierpiałam. Wiec schowaj swoje cierpienia głeboko i postaw siię.
      Pracuj na swoje szczęscie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka