Dodaj do ulubionych

OW Bentur Dźwirzyno

27.02.12, 20:11
Czy był ktoś w tym ośrodku i może coś napisać o zakwaterowaniu i wyżywieniu?
Cenowo niedrogo, dlatego mam wątpliwości, czy warto?
A może znacie inną fajną kwaterę w Dźwirzynie lub Mrzeżynie - zależy mi na 2 posiłkach w formie bufetu i fajnych warunkach dla dzieci.
Obserwuj wątek
    • dorjak1 Re: OW Bentur Dźwirzyno 29.02.12, 19:08
      Byłam w tamtym roku na przełomie maja i czerwca dosłownie tydzień po otwarciu, 3 osoby dorosłe i dziecko. Mieszkałam w apartamencie na parterze, więc wyjście z pokoju prościutko na trawnik. 2 pokoje, duża łazienka i aneks kuchenny, warunki super. Na temat pokoi się nie wypowiem za wiele, ale tyle co widziałam to według mojej oceny raczej nie za duże, tak na 2 osoby + dziecko ewentualnie. Ale było dużo rodzin z dziećmi w tych pokojach więc pewnie da się mieszkać. Łazienki nowe, po remoncie. Domków nie polecam, te akurat są bardzo stare, chyba że przez sezon coś zmienili. Baaaaardzo duża przestrzeń na ośrodku (dzieciaki mają się gdzie wyganiać), plac zabaw, boisko do siatki, jest też świetlica. W tym czasie było dużo zielonych szkół i widziałam, ze tam dzieci miały zajęcia. Ze stołówki nie korzystałam, bo w tym czasie była w remoncie (otwierali w połowie czerwca), my jedliśmy w ośrodku na przeciwko (pyszności). Właściciel ośrodka widać, że ciągle coś wprowadza, ulepsza. Na sezon miały być udostępnione rowery. Ośrodek położony trochę przy końcu Dźwirzyna, ale też nie na odludziu. W pobliżu są sklepy. Do ścisłego centrum jakieś 15 min spacerkiem. Do plaży około 50 metrów, prosto z ośrodka wychodzi się na fantastyczną wielką wydmę, później pas drzew i plaża można śmiało powiedzieć, że chyba najszersza w całej miejscowości. Zdjęcia ośrodka, pokoi "nie kłamią", wygląda tak jak widać. Z tego co słyszałam są organizowane w sezonie zabawy, ogniska, animacje. Ja ze swojej strony polecam jak najbardziej. W tym roku też chyba się tam wybierzemy. Mam nadzieję, że pomogłam.
      • renik74 Re: OW Bentur Dźwirzyno 01.03.12, 00:28
        Dziękuję bardzo za opinię, wybierzemy się tam na pewno, ale niestety dopiero w przyszłym roku, gdyż w interesującym nas terminie w tym roku już nie ma miejsc :(
    • marzenawit Re: OW Bentur Dźwirzyno 12.07.13, 23:39
      Do ośrodka Bentur przybyłem po informacji i namowie kolegi, który był zadowolony z pobytu w 2012 r.. W swoich opowiadaniach kładł nacisk na spokojną okolicę, bliskość plaży i obfite posiłki (do tych posiłków odniosę się później!). W/w ośrodek ma swoje biuro w Łodzi. Tam też załatwiałem formalności – trzeba podkreślić profesjonalizm i uprzejmość łódzkiego biura. Przyjęto moje warunki, udzielono wskazówek. Biuro w Łodzi przy ul. Piotrkowskiej GODNE POLECENIA!
      Na miejscu wszystkie łódzkie ustalenia „czekały” na mnie. Pokoje w miarę przestronne, telewizory odbierają jakąś nie cyfrową tv śnieżąc. Na terenie WI-FI, ale w pokojach bardzo słaby sygnał lub brak. Są ośrodki, w których pokoje są sprzątane codziennie lub co dwa dni i te które nie są sprzątane – do tych drugich zalicza się Bentur. Do plaży bliziutko, po drodze „płachta” wewnętrznej plaży bez dostępu do wody – czyli „patelnia”.
      OSOBNĄ HISTORIĘ stanowią posiłki! Serwowane są w formie samoobsługowych bufetów – 2 posiłki, I 8-10, II 16-18. W zeszłym roku, twierdził kolega, było tyle jedzenia, że przestał jeść pieczywo, niczego nie brakowało, bardzo smaczne. I tak chyba było w zeszłym roku. Zapewne przemyślano, obliczono i wyszło jak wyszło. Smaczne, obfite posiłki „wytrzymały” 3 dni (!) potem zaczęły się schody: zaczęło brakować dań z menu, zastępowano je odgrzewanym od 2 dni, bigosem (np. zamiast zapiekanej kiełbasy na śniadanie, można zaryzykować właśnie odgrzewany bigos). Przyjeżdżając trzeba „potrenować” w domu jaką STRATEGIĘ przyjąć, aby jednak nie wyjść (a co do wychodzenia jeszcze będzie!) nie najedzonym – czy rzucić się i zebrać od razu wszystkie dania, a potem jeść chłodne, czy jeść SPOKOJNIE i ryzykować, że nie będzie już tego co powinno.
      Co do wyjścia – na drzwiach stołówki widnieje prośba, aby nie wynosić naczyń, sztućców (nie wiem po co, bo w pokojach jest wszystko?!) oraz NIE WYNOSIĆ JEDZENIA – no więc jeszcze jeden w trening w domu przed wyjazdem – jak wytrzymać, np. z dziećmi, BEZ KANAPKI DO GODZ. 16-tej LUB BEZ CIASTA, OWOCÓW LUB TEŻ KANAPKI OD np. 17tej DO RANA (nawet jedna z kelnerek chyba nadgorliwa(!) widząc pakowane kilka (!) czereśni dla dziecka zwróciła uwagę: „NIC NIE WYNOSIMY, JEMY NA MIEJSCU”- DZIWNE TYLKO, ŻE JAK KTOŚ RANO WYNOSIŁ 10 BUŁEK, TO JAKOŚ GO NIE „DOGONIŁA I NIE ZAREKWIROWAŁA”.
      Tak więc można przyjechać na wczasy i WYPOCZYNEK lub ZA WŁASNE (WCALE NIE MALUTKIE) PIENIĄDZE ZACZĄĆ UCZYĆ ORGANIZM ILE WYTRZYMA BEZ JEDZENIA (no oczywiście , na szczęście nikt nie broni ! można sobie coś dokupić poza ośrodkiem) OT TAKI KURS PRZETRWANIA POD SZYLDEM OŚRODKA WYPOCZYNOWEGO. Po tych „kilku” dniach pobytu mocno zacząłem się zastanawiać nad „wyższością” normalnie serwowanych posiłków – bez stresu, kolejek do zupy, ziemniaków itp. itd. – każdy oceni sam, ale warto to też wziąć pod uwagę przed wyjazdem, zwłaszcza z dziećmi!
    • ajjh Re: OW Bentur Dźwirzyno 06.01.15, 00:01
      Wkleję swoją odpowiedź, którą już napisałam na meteorze. My nie byliśmy zadowoleni. Niestety to chyba na długo nasz ostatni pobyt nad polskim morzem.
      Dwutygodniowy pobyt z dwójką małych dzieci w czerwcu 2014. Zdecydowanie nie polecam dla rodzin, pomimo że ośrodek reklamuje się jako prorodzinny. Mam doświadczenia inne niż poprzednicy poniżej. Apartament z aneksem kuchennym w dość już zaniedbanym budynku - problem z regulacją wody, można się poparzyć (co ciekawe, podobno pierwsi to zauważyliśmy. Hydraulicy stwierdzili, że nie da się tego naprawić). Apartamenty 2-pokojowe bez aneksu bardzo małe, po rozłożeniu kanapy (niewielkiej) nie ma już przejścia. Nowy budynek, gdzie jest większość apartamentów rodzinnych, stoi przy ruchliwej drodze, więc jest głośno, także w nocy. Dodatkowo co pewien czas w ośrodku i ośrodku obok są dancingi, a ośrodek jest też nastawiony na obsługę dużych grup, które lubią pohałasować i rano i w nocy. Podczas całego naszego pobytu skuwano kostkę i tworzono nowe miejsca parkingowe - przez długość całego ośrodka, także tuż przy placu zabaw. Ze względu na brak oddzielnego parkingu trzeba bardzo uważać na bezpieczeństwo dzieci. Kolejnym mankamentem jest brak zabezpieczonego patio na parterze, a na piętrze bardzo duże szczeliny w barierkach balkonu (wypadnie przez nie nawet kilkuletnie dziecko). Zabawki w sali zabaw, jak i sama sala zabaw, bardzo niezadbane. Sama plaża podczas naszego pobytu była wąska (podobno dawniej była szersza). Dla dzieci ciekawą opcją jest duży piaszczysta wydma w drodze na plażę, ale uwaga - jest tam mnóstwo petów i niestety szkła pozostawionego przez innych ludzi, nikt tego nie sprząta.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka