an4850
17.08.08, 13:07
Pojechaliśmy z mężem i rocznym synkiem na dwa dni do Dąbek odwiedzić
znajomych. I był to pobyt jak senny koszmar wyrwany żywcem z lat 60-
tych zeszłego wieku. Ośrodek wczasowy - domy z poprzedniej epoki,
wilgoć, grzyb, koszmarne meble, porwane firanki, bez zasłon,
łazienka - dobrze że tylko 2 dni..., lustro nie zmienione od
początku działalności ośrodka, półeczka się stłukła, to dorobiono
następną - z kartonu oklejonego taśmą macgywer, o prysznicu nie
wspomnę. Przygoda na stołówce - 3 plasterki wędliny, przezroczyste,
herbata nalewana chochlą, już posłodzona z dodatkiem soku
cytrynowego - mniam..., no i dżem typowy nakładany łychą z puszki. I
w tym "widzie sennym" full ludzi, którzy spędzają w takich warunkach
nie dwa dni tylko 10-14 dni. I z obserwacji - większość ośrodków na
tym samym poziomie.
Smaczku dpdaje fakt polowania na turystów spacerujęcych po alejkach
w lesie przez straż graniczna i wlepianie mandatów za niszczenie
wydm.
DĄBKI - NIE POLECAM