pastylka80
30.01.12, 11:38
Czesc dziewczyny,
w sobote rano dowiedzialam sie od kolezanki, ze urodzila synka. To byla kropla, ktora przelala czare, przeryczalam caly weekend. Wiem ze takich historii nasluchalyscie sie juz mnostwo i nie wniose swoim postem nic nowego, ale chcialam do Was napisac. Przeczytalam dziesiatki Waszych postow, nie wiem, czy dobrze robie, ale postanowilam zalozyc konto i do Was dolaczyc.
Na razie sytuacja wyglada tak, ze po prostu sie nie zabezpieczamy, nie mierze teperatury ani nie roiblam zadnych badan. Staramy sie stosunkowo krotko, (po poronieniu zrobilismy sobie rok przerwy, bo musialam psychicznie dojsc do siebie), wiec nie chce panikowac. Ale czasem pojawiaja sie straszne doly i dobrze, ze jest wtedy miejsce w sieci, do ktorego mozna zajrzec...
Pozdrawiam Was wszystkie bardzo serdecznie!