paula.st87
22.08.12, 16:03
Witam wszystkich...Od dwóch jestem po ślubie a w związku z moim mężem jestem już bardzo długo. Praktycznie mamy wszystko czego pragną młodzi ludzie, wszystko oprócz dziecka.. bo tutaj zaczyna się mały problem. Na początku roku wykryto u mnie na jajnikach potworniaki, lekarz mi je usunął i uświadomił, że jeżeli chcemy mieć dzieci to powinniśmy się lekko mówiąc pośpieszyć bo nie wiadomo kiedy znowu będę musiała pójść na zabieg. A wiadomo każdy kolejny zabieg zmniejsza prawdopodobieństwo zajścia w ciążę. Mówił do lekarz mojemu mężowi mówiłam to ja...na początku jakby coś drgnęło zaczął mówić że trzeba będzie o maluszku pomyśleć i na myśleniu się skończyło niestety. Rozmawiałam z nim o dzieciach mówiłam jak mi zależy, za pierwszym razem wysłuchał mnie i dalej nic. W związku z tym postanowiłam porozmawiać z nim jeszcze raz znowu mu mówię że mi jak mi zależy a on na to że ten temat zaczyna go nudzić i nie ma zamiaru do niego wracać co tydzień dwa. Oprócz tego zrezygnowała z antykoncepcji powiedziała kłamstwem że nie mogę tego świństwa brać....miałam nadzieję że przydarzy się jakaś wpadka. Ale mój mąż wziął sprawy w swoje ręce ja się nie zabezpieczam ale on i owszem i to nie ważne czy juto będę miała okres czy mi się właśnie skończył....nie wiem jak mam z nim rozmawiać nie wiem co mam robić...proszę poradźcie mi co ja mam dalej robić jak rozmawiać i jak postępować przede wszystkim
paula