04.09.12, 14:42
niedawno pisałam o mojej sytuacji tu : forum.gazeta.pl/forum/w,19585,138086090,138086090,1_5_staran_i_nic_.html.
Byłam u lekarza, 11 dc, pecherzyk był, 17 dc był płyn i ciałko zółte, wg gin wszystko ok. Przytulanko było 13, 14, 15 dc. Od 16 dc brałam 2 x luteinę ze względu na b.silny ból w piersiach przed miesiączką. Dziś dostalam okres - w 32 dc. (wcześniej bez luteiny mialam co 27 - 28 dc). I nie wiem co teraz, mam skierowanie na badanie hsg, ale się boję bardzo... Czy mimo owulacji mam zrobić to badanie? jakoś nie wierzę juz w tą ciążę... @ zawsze miałam regularnie... ech sad
Obserwuj wątek
    • justy113 Re: znowu nic 04.09.12, 14:47
      moim zdaniem na powodzenie ma wpływ wiele czynników. Owu, plemniki M, ale również aspekty psychologiczne, pewnie jakieś warunki zewnętrzne. To wszystko składa się na to, że się udaje bądź nie. Ale powiem Ci jak ja to sobie tłumaczę (też po clo mam owu i nie zachodzę, chociaż jedno dziecko już mam) za pierwszym razem to zachodzą tylko młode laski na dyskotekach a my im więcej o tym myślimy, im bardziej się staramy tym gorzej nam to wszystko wychodzi. Odnośnie badania to musicie podjąć decyzję Ty - gin i M. A jak długo się staracie i czy wszystko w badaniach wychodzi ok?
      • paskap Re: znowu nic 04.09.12, 14:53
        moze teraz sie uda: forum.gazeta.pl/forum/w,19585,138086090,138086090,1_5_staran_i_nic_.html

        niby wyniki me i meza ok. choc mam wysoki poziom prolaktyny po obciazeniu, ale moim ginekolodzy sie tym nie przejmuja.
        • malpkap Re: znowu nic 04.09.12, 17:51
          paskap napisała:


          >
          > niby wyniki me i meza ok. choc mam wysoki poziom prolaktyny po obciazeniu, ale
          > moim ginekolodzy sie tym nie przejmuja.
          Jakie dokładnie badania robiliście? I jaki masz ten poziom prolaktyny? Badałaś inne hormony, mąż nasienie?
        • malpkap Re: znowu nic 04.09.12, 17:56
          Przeczytałam tamten wątek i przecież uzyskałaś odpowiedź na swoje pytania. progesteronu nigdy nie oznaczałaś, więc ta luteina bez sensu, pozostałe hormony badałaś rok temu - nieaktualne. FSH oznacza się razem z LH, a Ty masz samo FSH.
      • kozica111 Re: znowu nic 04.09.12, 14:54
        A czemu nie było stań 16 i 17 dnia kiedy szanse były największe? Jeśli nasienie partnera ma krótką żywotność to czekacie tydzień i współzyjecie w dniach najbardziej sprzyjających.
    • njut Re: znowu nic 04.09.12, 15:02
      Najważniejsze pytanie: jak długo się staracie?
      HSG to podstawa do dalszego leczenia, bez tego ani rusz, bez względu na ból (zresztą nie każdą boli).
      U mnie w poprzednim cyklu owu było w nocy z 9/10dc i współzycie wieczorem w 9dc i rano w 10dc... i brak ciąży. I tak od 40 cykli sad
      • kozica111 Re: znowu nic 04.09.12, 15:08
        Njut a robiłaś monitoring, pewna jesteś że było z 9 na 10? Jeśli owulacja była np o 17 a współżyliście np o 20.00 tego dnia to mogło nie wyjść - plemnik by mieć zdolność zapłodnienia musi przejść proces kapacytacji /uzdatniania/ trwa to około 7 godzin w jajowodzie.Jajko ma zdolność do bycia zapłodnionym przez około 6 godzin....policz....
        • njut Re: znowu nic 04.09.12, 15:46
          Tak, monitoringi mam od 1,5 roku cykl w cykl. Współżycie w 9dc ok 23:00 i 10dc ok 5:30, usg w 10dc o 8:00 - płyn w zatoce... lepiej być nie mogło, a jednak sad
          • kozica111 Re: znowu nic 04.09.12, 15:49
            Jeśli owulacje miałaś 9 dnia cyklu rano to nie było w sam raz .Wiesz co, zmień metodę, czasem to pomaga - czyli nie celuj tak dramatycznie.
          • kozica111 Njut 04.09.12, 15:55
            Zerknęłam na twój /chyba/ aktualny wykres, skok był 10 dnia - powinniście współżyć wg mnie 9 rano i 9 wieczorem najpóźniej.
    • kozica111 Re: znowu nic 04.09.12, 15:11
      Oczywiście MUSISZ obniżyć prolaktynę, bierz choćby castagnus skoro nie możesz dostać recepty- ale dziwi mnie to bo znaleźć ginekologa który przepisze bromergon nie jest trudno.
    • kozica111 Re: znowu nic 04.09.12, 15:34
      Jeszcze dodam że płyn w zatoce douglasa utrzymuje sie bardzo krótko po jajeczkowaniu, czyli mogłaś mieć owulacje nawet 17 rano - czyli współżycie 15 dc mogło być za wczesne.Od razu powiem ze nie jestem /po własnych doświadczeniach/ zwolenniczka wiary w długi żywot plemnika w śluzie płodnym - nasze żyją krótko -kilka do kilkunastu godzin.
      Współżyjcie opierając sie na testach owulacyjnych później - lub jeśli obserwujesz np w cyklu standardowo 4 dni śluzu płodnego to współżyjcie rano 4 dnia, wieczorem 4 dnia i 5 dnia kiedy już śluzu nie ma.
    • kozica111 Dziewczyny, 04.09.12, 15:56
      nie robicie testów owulacyjnych?
    • malpkap Re: znowu nic 04.09.12, 16:16
      luteiny nie bierze się na ból w piersiach tylko by podwyższyć poziom progesteronu. Jeśli nie masz go za mało to nie widzę sensu suplementacji.
      • paskap Re: znowu nic 04.09.12, 16:22
        Przytulanko było w tych dniach , bo tak zaleciła ginekolog. Staramy się 1,5 roku, prawie 2 w sumie sad z pierwsza ciążą nie było problemów, od razu się udało. teraz nie wiem czy:
        1. Brać luteinę czy nie?
        2. Czy wybłagać recepte na bromergon? (kiedy go brać, czy można razem z luteiną?)
        3. Czy teraz mam robić testy homonalne? czy po luteinie nie będą wiarygodne?
        4. Czy badanie hsg?
        5. Czy wizyta u 3 ginekologa? - w sumie mam już umowiony termin
        • paskap Re: znowu nic 04.09.12, 16:23
          W sumie tez nie wiem, czy ten pęcherzyk urósł tak jak powinien, bo usg miałam robione 2 razy.
          I jakoś podświadomie czuję, że coś jest nie tak ... nie wiem.... sad((
          • paskap Re: znowu nic 04.09.12, 16:24
            A moi ginekolodzy twierdzą, że ze mną wszystko ok i mam się nie stersować i wyluzować...
            • kozica111 Re: znowu nic 04.09.12, 17:04
              Wyrwałabym bromergon choćby siłą, poziom prl do zaciążenia powinien oscylować w okolicach 10 ng lub niżej - są kobiety /nie wszystkie/ które nie zaciążą mimo pozornie prolaktyny w normie czyli do 25 ng / wielu ginekologów nie ma o tym pojęcia/ Wg mnie starania były w złym czasie.
        • malpkap Re: znowu nic 04.09.12, 17:49
          Prawie 2 lata starań i nie macie zrobionych praktycznie żadnych badań? Ja bym się jednak zastanowiła na zmianą lekarza, przepisywanie hormonów bez zrobienia badań jest dla mnie głupotą... Nie brałabym luteiny bez oznaczenia poziomu progesteronu na pewno, leki hormonalne nie są cukierkami. To, ze macie 1 dziecko to jeszcze nic nie znaczy, bo po pierwsze może wtedy mieliście szczęście, po drugie w organizmie w ciągu kilku lat mógł zajść szereg zmian.
          Ja za 2 dni właśnie wybieram się do nowego gina, poprzednia lekarka mimo, że bardzo sympatyczna i pierwszą ciążę prowadziła bez zarzutu, prezentuje podobne podejście do Twojego lekarza, co przestało mi odpowiadać.
    • kozica111 Re: znowu nic 04.09.12, 17:05
      Rób testy owulacyjne, to naprawdę pomaga i bierz ten bromergon, olej póki co ten monitoring.
      • silvanana kierunek ode mnie 04.09.12, 22:25
        Wszyscy zwalają na hormony, ale.. ale..
        1) Czy badałaś się na obecność Ureaplasma/Mycoplasma (wymaz z cewki moczowej)? Oraz Chlamydia.
        2) Czy próbowałaś Clomifen?
        3) Co z parametrami krzepnięcia? Na pewno nie chorujesz na zepsół antyfosfolipidowy ani w ogóle nic immunologicznego?

        Przyczyn niepłodności może być wiele i nie zawsze są to hormony...
        • misiu.stefan Re: kierunek ode mnie 05.09.12, 09:08
          Ja bym jednak poszła na badanie drożności.
          • justynach Re: kierunek ode mnie 05.09.12, 13:00
            Ja też robiłam wszystkie badania ostatnio z mężem i niby wszystko jest w normie a nie udają się nasze starania już blisko od 8 miesięcy. Lekarz kazał nam wyluzować a najlepiej gdzieś wyjechać. Dał nam jeszcze prenatal probaby dla mnie i dla mężą. łykamy i zaplanowaliśmy tygodniowe wakacje we wrześniu. może tym razem się uda smile
            • misiu.stefan Re: kierunek ode mnie 05.09.12, 15:30
              U mnie i u męża tez wyniki wszystkie OK (powtarzane kilka razy), nie było się do czego przyczepić. A staraliśmy się grubo ponad rok i już mi psycha wysiadała od tego wszystkiego.
        • malpkap Re: kierunek ode mnie 05.09.12, 13:17
          Silvanana, nikt na hormony nie zwala. Ja uważam, że po prawie 2 latach starań powinny być zrobione badania (w tym te o których piszesz). Co do hormonów - jestem zdecydowanym przeciwnikiem brania ich "na oko", a autorka postu dostała luteinę, bo ja piersi bolały... co do bromergonu - nie wiem skąd ta opinia o poziomie ok.10 dla starających się - pytałam 2 naprawdę dobrych endokrynologów klinicznych i nie potwierdzili.
          • kozica111 Re: kierunek ode mnie 05.09.12, 14:50
            Praktyka osób leczących "mała" hiperprolektynemie, w tym moja osobista smile - mi ginekolog tez nie potwierdził ale po pół roku starań już go nie słuchałam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka