Dodaj do ulubionych

Policystyczne jajniki

19.04.05, 10:13
Czesc!! Wpadłam tu dopiero niedawno i bardzo mi sie podoba, szukałam w
archiwum wiadomości na temat zespołu policystycznych jajników. Znalazłam
tylko jeden taki wątek, a i odpowiedzi pytająca nie otrzymała żadnej. Moje
pytanie jest takie: czy któraś z was dziewczyny ma tę chorobę, czy wiecie czy
rzeczywiście tak trudno jest zajść w ciąże? (my próbujemy dopiero 1 miesiąc).
Dodam ze leczenie hormonami u mnie nie wchodzi w grę ponieważ mam za sobą
zakrzepicę.. sad
Obserwuj wątek
    • habby Re: Policystyczne jajniki 19.04.05, 10:17
      Tak ja mam PCOS, niestetysad Jest forum PCOS tam jest wiele cennych informacji!!
      I stronka www.pco.prv.pl gdzie można poczytać wspaniałe, szczęśliwe historie
      mamuś 'pcowiczek'. Przede mna pierwszy cykl starań!!! Jestem pełna nadziei choć
      w głębi siebie czuję, że mam marne szanse!!
      Pozdrawiam!!
    • asiulka1976 Re: Policystyczne jajniki 19.04.05, 10:20
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=12247
    • alka23 Re: Policystyczne jajniki 19.04.05, 10:28
      Dzieki dziewczyny, zaraz pedze na poszukiwania!!! smile
    • ann99 Re: Policystyczne jajniki 19.04.05, 19:15
      Ja mam PCOs i po poltora roku staran i ponad polrocznym leczeniu (clo,menogon)
      wielu badaniach udalo mi sie zajsc w ciaze. Na razie jestesmy w 17 tc i
      wszystko jest OK...
      • alka23 Re: Policystyczne jajniki 20.04.05, 08:00
        ale czy to sa hormony? Bo widzisz, ja nie moge przyjmowac ich pod zadna
        postacia! sad w dodatku lekarz powiedziała mi, ze "mamy probowac" ale jak dlugo?
        I co tak bez niczego?
        • annalalik Re: Policystyczne jajniki 20.04.05, 08:44
          Jesli nie hormony to juz chyba tylko laparoskopia. Podobno jest bardzo
          skuteczna. Powodzenia kochana
          • alka23 Re: Policystyczne jajniki 20.04.05, 12:13
            dzieki.. czyli co walic do lekarza i domagac sie tej laparoskopii?! Juz mam
            miekkie kolana, ale czego sie nie robi.. smile
        • frodolong Re: Policystyczne jajniki 20.04.05, 11:46
          alka23, laparoskopia jest genialnym zabiegiem, naprawdę to nic wielkiego a
          bardzo skutecznego. Jeśli nie możesz brać hormonów, poleciłąbym ci wizytę u
          porządnego bioenergoterapeuty (ale takiego który jest znany z leczenia
          niepłodności) (w Katowicach jest to np. pan Paweł Trembaczowski - przyjmuje na
          placu Miarki). On może określi przyczynę, da odpowiednie ziółka. Ja po
          laparoskopii brałam przez 3 miesiące clostylbergyt i duphaston (czyli hormony)
          a w ciąże zaszłam w czwartym cyklu, w którym nie brałam żadnych hormonów tylko
          ziółka od bioenergoterpeuty. W sumie myślę, że w moim przypadku to była przede
          wszystkim psychika i wiara, że jeśli znajdę siłę na picie ziółek (czego nie
          znoszę i nigdy się w zyciu do tego nie zmusiłam) to muszę po prostu zajść w
          ciążę. Piłam nawet więcej niż lekarz zalecił i poskutkowało smile
      • habby Ann99!!! 20.04.05, 08:34
        Ann99!!!! Szczere GRATULACJE!!! Strzasznie się cieszę!!! Ja zaczynam w
        następnym cyklu clo i duphaston i wlałaś we mnie nadzieję!!! Bardzo Ci
        dziękuję!! Mam nadzieję, że nam się też uda!!
        Pozdrawiam wszystkie PCOwiczki i nie tylko!!!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka