Dodaj do ulubionych

na obczyznie

09.05.05, 11:25
czy sa tu starajace, ktore mieszkaja poza krajem? jak u Was jest z opieka
zdrowotna? w jakim wieku kobiety zaczynaja starania w Waszych krajach?
napiszcie jak Wam sie na obczyznie wiedzie?

ja jestem za zachodnia granica. tesknie za krajem ale tutejszej opieki
zdrowotnej na nasza bym nie zamienila. powoli zaczynam starania. raczej sie
nie stresuje, bo mam 5 ciezarnych kolezanek (z pierszym dziekiem) i zadna nie
jest mlodsza niz 33. a regula jest zaczecie staran o malenstwo tak okolo 35-
czasem trudno odroznic czy to mamuska czy babcia ciagnie wozeczek. a mlode
mamuski sa zazwyczaj cudzoziemkami (z europy wschodniej albo turcji). ja do
35 mam jeszcze troche czasu, wiec sie nie stresuje (ale stara mama tez nie
chcialabym byc). a jak jest u Was?
Obserwuj wątek
    • sabi35 Re: na obczyznie 09.05.05, 11:28
      Witaj,
      ale my się już znamy. No i nie muszę ci pisać jak jest u nas wink
      Ja też opieki zdrowotnej bym nie zamieniła na inną. Jak tam weekend?
    • 1enigma do sabi 09.05.05, 11:33
      kochana, sorki, ze tak nagle zniknelam z Twojego watku. ochywiscie, jak zwykle,
      zapomnialam o jednym terminie i musialam z predkoscia swiatla przemiescic sie z
      a do b. a potem to juz sie zaczal dlugi weekend (piatek mialam wolny). czwartek
      byl przepiekny - na swiezym powierzu. a potem padalo ale bylam na imprezach
      (niestety nie tanecznych buuu), wiec nie bylo zle.
      A jaka pogode mialas w Bawarii? mam nadzieje, ze tanecznie spedzilas te dni.
      a wkrotce kolejny dlugi weekend! Cholera co za kraj - nikt do koscoila nie
      chodzi a swiat koscielnych wiecej niez w Polsce. Chociaz z drugiej strony co tu
      narzekac - lepiej byc nie moze!
      • sabi35 Re: do sabi 09.05.05, 12:55
        Uff, byłam na obiedzie!
        Ja miałam w czwartek wolne i w piątek urlop. W środę byliśmy na salsie, w
        siłowni i w kinie (Kaufmann aus Wenedig, bardzo polecam), w czwartek na długiej
        wycieczce rowerowej, w sobotę i w niedzielę lało na przemian z gradem, więc
        spędziliśmy weekend w domu. Była moja przyjaciółka z maleńką córeczką i miałam
        trochę mieszane uczucia, bo z jednej strony chciałabym mieć dziecko, z drugiej,
        tak bardzo sobie cenię obecną wolność, że sama nie wiem wink Ale przez to
        podchodzę do tego raczej bez stresu. U nas chyba bardziej dziecka chce mój
        luby.
        Mieszkacie daleko od Würzburga?
    • wertypolo Re: na obczyznie 09.05.05, 22:10
      Hej!
      Ja mieszkam na Islandii. Opieka jest ok ale zupelnie inna niz w Polsce. Na
      pierwsze badanie idzie sie gdy jest sie w okolicach 3 miesiaca. Badany jest
      puls matki, waga, sluchanie serca dziecka sluchawkami i wywiad aha i krew jest
      pobierana. Nastepne wizyty sa co miesiac (te same badania z wyjatkiem
      pobierania krwi).W okolicach 20 tygodnia usg (raz w trakcie ciazy). Pod koniec
      ciazy terminy wizyt z polozna (bo to ona prowadzi cala ciaze) zmieniaja sie na
      co 2 tygodnie a od 40 tygodnia co tydzien (jesli sie do tego czasu nie
      urodzilo).
      Natomiast opieka po porodzie jest super. W szpitalu spedza sie dobe chyba ze sa
      komplikacje to dluzej. Do domu codziennie przez pierwsze 9 dni przychodzi
      polozna ze szpitala (sprawdza czy z dzieckiem i matka jest wszystko ok),
      nastepnie do miesiaca po porodzie przychodzi polozna z przychodni ktora tez
      sprawdza czy wszystko jest ok. To chyba wszystko. Pozdrawiam
      • sabi35 Re: na obczyznie 10.05.05, 08:47
        No to witaj w klubie! Ale mnie zaskoczyłaś tą Islandią (a czy męża/przyjaciela
        też masz Islandczyka?) I jak ci się tam wiedzie?
        • axela Re: na obczyznie 10.05.05, 11:00
          Ja mieszkam w Angli i poza tym ze faktycznie pierwsza wizyta jest ok 3 miesiaca
          to ciaze traktuje sie tu nieco bardziej na luzie
          Sama jeszcze tego nie doswiadczylam ale kolezanki przez cala ciaze lataly na
          aerobic te ktorym brzuch nie przeszkadzal pojechaly na narty
          Chyba angielki nie stresujs sie tak bardzo
          No i czywiscie wiek albo 16 bo pomoc socjalna albo grubo po trzydziestce
        • wertypolo Re: na obczyznie 10.05.05, 13:16
          sabi35 napisała:

          > No to witaj w klubie! Ale mnie zaskoczyłaś tą Islandią (a czy
          męża/przyjaciela
          > też masz Islandczyka?) I jak ci się tam wiedzie?

          Maz Polak. Razem tu przyjechalismy tj. 4 lata temu. Wiedzie nam sie calkiem
          niezle. Po roku kupno samochodu po 2 latach pobytu tutaj splodzilismy Mysze i
          kupilismy mieszkanie. Tak wiec 2004r byl dla nas baaardzo owocny. Nie pomysl ze
          sie chwale tylko chce przedstawic realja tutejsze. Oczywiscie baaardzo mocno
          oszczedzalismy!!! Teraz juz troszke wyluzowalismy. Pozdrawiam
          • sabi35 Re: na obczyznie 10.05.05, 13:45
            Możesz się chwalić wink To fajnie, że sobie tak dobrze radzicie, bo czasem jest
            zupełnie inaczej. Pozdrawiam!
          • suslak Re: na obczyznie 10.05.05, 21:02
            Hej!
            Zajrzałam na ten wątek z ciekawości - kto prócz cytrusowej i sabi pisze z daleka
            surprised) Mogę zadać pare pytań z ciekawości?
            Gdzie mieszkacie na wyspie? Jak sobie radzisz z językiem? Ja byłam 2 razy, w
            sumie ponad 5 miesięcy i teraz w czerwcu pewnie znów popłynę ale tylko na pare
            dni. surprised)
            Rozważałam zostanie na rok lub kilka, ale się nie ułożyło surprised(
    • 1enigma witam 10.05.05, 13:44
      witam kobitki, ktore los zaniosl jeszcze dalej niz mnie!
      Podobnie jak u Was tu, w Niemczech tez zadna ze znajomych nie robila badan
      przed staraniem o dziecko. podchodza do sprawy raczej "ciaza nie choroba". no
      chyba, ze ktos ma problemy z zajsciem... ale od kolezanki dowiedzialam sie, ze
      dopiero po roku bezskutecznych staran zaczynaja szukac przyczyny.

      ja jeszcze nie mam dzieci i bedac tu sie tym nie przejmuje ale po okolo
      tygodniowym pobycie w Polsce (na tzw. prowincji), gdzie ciagle slysze "a wy
      kiedy?" zaczynam sie stresowasc, zwlaszcza, ze kolezanki ze szkoly juz koncza
      planowanie rodziny a sasiadki, kiedys zwane gowniarami, zakladaja rodziny.
      po powrocie tutaj sters na szczescie mija i wtedy doceniam smak zycia bez
      presji spoleczenstwa.
      • sabi35 Re: witam 10.05.05, 13:52
        No właśnie. Ale ty mieszkasz gdzie indziej i możesz zaczynać później. Ja mam
        znajome które rodzą pierwsze dziecko ok. 40 roku życia i jest dobrze.
        Ja też nie znam tutaj nikogo, kto by się badał przed zajściem w ciążę. Nawet
        kwas foliowy zaczyna się zażywać po pierwszej wizycie w ciąży. I w czasie ciąży
        nie przepisuje się progesteronu na wszelki wypadek, ani innych leków. Kiedy
        wspomniałam lekarzowi, że jestem starsza i nie mam zbyt wiele czasu na dziecko,
        zaczął się śmiać i powiedział, że z tym problemem mogę przyjść jak skończę 38-
        39 lat.
      • 1enigma do sabi 10.05.05, 13:53
        jak sie miewasz?
        piszesz, ze u Ciebie Twoj mezczyzna bardziej chce potomstwa a Ty sie wahasz. ja
        tez tak mam - chociaz u mnie to pewnie dlatego, ze nie wiem co to oznacza miec
        potomstwo, wiec nie mam wrazenia, ze czegos mi brakuje.
        pytalas czy mieszkam daleko od würzburga. mysle, ze tak 150-200 km (dokladnie
        nie wiem).
        sabi, gdzie rodzilas swoje pierwsze dziecko? w niemczech? jak tu jest w
        szpitalach? jakie masz ubezpieczenie ?(ja DAK)
        • sabi35 Re: do sabi 10.05.05, 13:59
          Ja byłam dawniej ubezpieczona prywatnie, a teraz Mobil Oil (bo pracuję). Kiedy
          rodziłam, opiekował się mną ordynator i tzw. Oberarzt, a teraz normalni
          lekarze. Rodziłam w klinice, było fajnie. Najlepsze jest to, że ojciec dziecka
          może być cały czas przy tobie, przy badaniach, porodzie i po wszystkim. Nawet
          jak są problemy w ciąży, może być zawsze z tobą. Nie ma określonych odwiedzin,
          wypraszają tylko gości, jak przychodzi wizyta. No i opiekuje się tobą cały czas
          położna.
          Ja się waham, bo wiem, co to oznacza mieć potomostwo, a mój jeszcze nie wink
          • 1enigma Re: do sabi 10.05.05, 14:13
            to brzmi niezle o czym piszesz. do tej pory wysluchiwalam historii o porodach
            od moich przyjacioleczek z Polski, ktore nie mialy na to, zeby oplacic lekarza,
            wiec moze sie odechciec wszystkiego. tutejsze kolezanki jeszcze w ciazy albo
            sie nie spiesza ale planuja, wiec jescze mnie niczym nie straszyly.
            pewnie Twoje dziecko jescze jest male, wiec nie tesknisz za nastepnym. a faceci
            chca przekazac swoje szlachetne geny, nie?
            • cytrusowa :-) 10.05.05, 14:50
              to co, ja sie dołączam do tego wątku.
              Z Sabi się już znamy, a wam się pokrótce przedstawięsmile
              od grudnia mieszkamyzamiast w Gdańsku to w Koln. nie będzie to pobyt na zawsze,
              dalismy sobie gora dwa lata - nie ukrywam, ze my tu w celach zarobkowychsmile
              mężus pracuje, a ja się uczę języka i stwierdzam, ze fajnie jest nie pracowacsmile
              no wiec doszlismy do wniosku, ze skoro nie pracuję, jestem w wieku jak
              najbardziej matczynym, no i mamy prywatne ubezp, to moze uda nam się zostać
              rodzicami.

              aktualnie znalazlam tu polską lekarkę, co by bylo mi lżej, bo języka się uczę.
              Pani dr jak najbardziej wzieła powaznie nasze plany, w tym miesiącu przebada
              mnie hormonalnie i usg.

              nie powiem, zebym nie czyla lekkiego strachu na plecach, ale to tylko dlatego,
              ze zaroweno brat męża z żoną, jak i moja siostra z mężem nie doczekali się
              potomstwa.
              Pierwszy jest, ktrotko mowiąc, bezplodny, a moja siostra cierpi na nieciekawe
              schorzenia. a ze mieszka w UK, to tam na wszystko mają czas> "easy, easy"
              Oby tylko nie bylo za pozno.

              takze cala nadzieja w nassmile
              • 1enigma Re: :-) 10.05.05, 15:15
                hallo cytrusowa, super, ze tu wpadlas!
                nie mysl o tym rodzinnym problemie - Ciebie to nie musi dotyczyc. moja
                kolezanka i jej siostry mialy tysiace schorzen i rodzice juz sie z tym
                pogodzili, ze potomstwa nie bedzie. a teraz sie cos odblokowalo - jedna ma 3
                (po 1 pozamacicznej), kolezanka 2 a trzecia siostra planuje in vitro. to tak na
                dodanie Ci otuchy w staraniach.
                ja tez po przyjezdzie robilam kurs (Mittelstufe). ciagle jezdzilam do Polski,
                tesknilam. ale na poczatku nie chcialam byc mama, chcialam sie nauczyc jezyka
                tak, zeby z kazdym i na kazdy temat i zeby nikt mi nie mogl podskoczyc, bo z
                innego kraju jestem. a teraz czuje sie w obu krajach jak u siebie (nie
                wierzylam, ze cos takiego kiedykolwiek nastapi), wiec powoli myslimy o dziecku.
                • sabi35 Re: :-) 11.05.05, 08:57
                  Moje dziecko (mówiące jeszcze w dwóch językach), ostrzegło mnie ostatnio
                  podczas jazdy przez małe miasteczko: Mamo, uważaj, tutaj jest taka kurwa,
                  popatrz same k..y na tej drodze wink, kto zna niemiecki, ten będzie wiedział
                  skąd się to wzięło.
                  • 1enigma Re: :-) 11.05.05, 09:15
                    niezle smile))- na niektorych drogach w Polsce czy Hamburgu to i w sensie
                    doslownym by sie zgadzalo (chocaz ostatnio tirowek u nas tak jakby mniej)

                    a ja opowiadajac komus po polsku o moich studiach tez chasem mowie: do d... ta
                    ekonomia, czlowiek sie tyle kurw namalujue i jeszcze musi je analizowac

                    milego dnia...
                    • cytrusowa Re: :-) 11.05.05, 11:35
                      taaaa....

                      no to miłego dnia dziewczętasmile

                      aha, i donosze, ze wczoraj wycisnięto ze mnie tylko trochę krwismile i pierwszy
                      raz od niepamiętnych czasow nie mam siniaka-krwiaka
                      • sabi35 Re: :-) 11.05.05, 11:37
                        Czyżby niemiecka pedanteria????
                        • cytrusowa Re: :-) 11.05.05, 11:40
                          aale jaka pedanteria - dziewcze z takim nabozeństwem sie wkluwalo, ze mylsamam,
                          iz zrobi to podczas modlitwysmile

                          taka byla zawiedziona, ze w zyly na prawej rece nie trafila, ze myslalam, ze
                          bedzie mnie blagac o wybaczenie.
                          ale nie - odbila to sobie na lewej recesmile
                          • sabi35 Re: :-) 11.05.05, 11:41
                            No, ja mam żyły jak marzenie, dlatego też nie wiem, co to strach przy
                            pobieraniu krwi wink
                            • cytrusowa Re: :-) 11.05.05, 11:42
                              eee, no ja tez nie wiem co to strach - twarda z domu jestem.
                              ale wystarczy, ze widzialam faceta mojego, jak mu pobierali- hahahahaha
                              • sabi35 Re: :-) 11.05.05, 11:44
                                A to prawda, moja ciocia jest kierownikiem laboratorium i zawsze mogłam się
                                przyglądać jak pobiera krew. Już jako dziecko stwierdziłam, że mężczyźni to
                                tchórze przy pobieraniu krwi. Ale były sceny wink
                                • cytrusowa Re: :-) 11.05.05, 12:16
                                  oj to sie cioteczka na pewno napatrzyla, hihihi
                                  • aniatje Re: :-) 11.05.05, 13:54
                                    Puk, puk!

                                    Stukam z Belgii.

                                    Maz Belg, mam 26 lat on 29. Dzieciatych znajomych mamy sporo, wiek matki przy
                                    pierwszym porodzie od 26 w gore.

                                    Opieka medyczna w Belgii srednia. Juz wolalam swoich lekarzy w PL (chodzialm
                                    zawsze prywatnie, wiec nie moge narzekac). Teraz jednak po kilku latach mam
                                    fajny komplet, wiec tez jest dobrze. Trzeba po protu (chyba jak wszedzie)
                                    znalezc sobie samemu "smietanke" medyczna.

                                    Badania przed zajsciem w ciazy u internisty (OB, choroby zakazne,toxo, HIV,
                                    itp.). Wizyta u ginekologa kiedy sie ma na nia ochote wink. USG i inne badania
                                    kontrolne co miesiac, pod koniec ciazy co dwa tygodnie.

                                    Pierwsza ciaze stracilam pod koniec drugiego miesiaca, teraz staramy sie o
                                    druga smile.

                                    To chyba tyle na razie!

                                    Pozdrawiam,
                                    • sabi35 Re: :-) 11.05.05, 14:25
                                      Witaj w naszym klubie (otwartym).
                                      Pozdrowienia
    • 1enigma piatek 13!!!! 13.05.05, 08:58
      13 jest dla mnie szczesliwa, wiec spodziewam sie udanego dnia.
      pieeeekne sloneczko za oknem i 4 wolne dni! huraaa!chcialabym gdzies wyjechac
      ale w srode egzamin, wiec moze wyrzuty sumienia mnie zatrzymaja w domu (oby).
      jutro tesciowa wraca z urlopu - blogi spokoj mija. musze sie dzis psychicznie
      do tego przygotowac.

      a co u Was?

      cytrusowa napisz jak wyniki u wampirkow i jakie jeszcze badania planujesz!
      • sabi35 Re: piatek 13!!!! 13.05.05, 10:52
        No ja nie wiem jak to dziś będzie. Może uda nam się w końcu ustawić antenę
        satelitarną. I mamy zamiar iść na rolki, bo od jutra pogoda ma być paskudna.
        • 1enigma Re: piatek 13!!!! 13.05.05, 11:14
          my mamy jeszcze stara antene - zero cyfrowki a programy znikaja z dnia na
          dzien. polskich zostalo juz tylko 2. latem chcemy zmienic. moj facet raczej
          majster-klepka nie jest, wiec taki rzeczy musza polezec i na swoj czas poczekac.
          rolki sobie kupilam ale po tym jak sie niezle wylozylam zapal troche oslabl ale
          jeszcze nie wygasl.

          a poza tym to marzy mi sie taki prawdziwy urlop - plaza, slonce, pycha zarcie i
          duzo fajnych miejsc do zwiedzania. ale w tym roku cienko z kasa, wiec nic z
          tegosad. mam nadzieje, ze sie przynajmniej do Polski wybiore- kiedys, latem.
          mazury tez w sumie od egzotycznych plaz nie nie gorsze, nie?
          • sabi35 Re: piatek 13!!!! 13.05.05, 11:19
            My jedziemy do Włoch w sierpniu (plus moja mama jako opiekunka do dziecka wink
            ale tylko na tydzień. Bo na Kubę potrzebujemy więcej czasu i pieniędzy. A rolki
            uwielbiam. I rower.
            • wertypolo Re: piatek 13!!!! 13.05.05, 11:48
              Dziewczyny ale ja Wam zazdroszcze!!! Tego ciepelka!!! U nas lato i gora 10 w
              porywach 15 stopni i tak przez cale lato!!! Ale w sierpniu wakacje do kochanej
              Polski na miesiac. Wybycze sie troszku, podobno sierpien ma byzc cieply!!
              • 1enigma Re: piatek 13!!!! 13.05.05, 12:07
                10-15 stopni to rzeczywiscie skromniutko. ja lubie ciepelko (ale nie upaly).
                tu, w zachonich niemczech jest cieplej i w moim regionie deszcz rzadko pada ale
                za to cisnienie zmienia sie czesciej i bardziej radaykalnie niz w Polsce. to
                powoduje u mnie czestsze migreny - wtedy leze plackiem i umieram. a moze to nie
                cisnienie a starosc wink?
                • wertypolo Re: piatek 13!!!! 13.05.05, 14:41
                  hahahahaha Starosc???? Nie wiesz ze my kobitki zawsze jestesmy mlode no i piekne,)
    • dominiczka79 Re: na obczyznie 13.05.05, 11:21
      Czesc dziewczyny!

      Ja pisze ze Szwecji. Meza mam Szweda i mieszkam tu juz od trzech lat. Kraj jest
      piekny i przede wszystkim STRASZNIE czysty (jak reka odjal zniknela mi astma na
      ktora w Lodzi musialam zazywac sterydy 2 razy dziennie zeby jakos moc
      oddychac).Co do opieki lekarskiej to na mysl przychodza mi dwa slowa -
      odplatnie i wszystko NATURALNIE. smile))Ale ogolnie jest swietna. W ciazy co
      prawda chodzi sie glownie do poloznej, ale one tutaj maja naprawde wysokie
      wyksztalcenie, no a luksusy przy samym porodzie to takie, ze hej! Mozna sobie
      rodzic tradycyjnie, w wodzie, jak tylko sie chce, jak bole ciezkie do
      zniesienia to mozna sobie ulzyc w jacuzi, po porodzie mala niunia(albo niunius)
      jest z nami non stop, dostaje sie super posilek na uzupelnienie straconej
      energii plus lampke szampana. W szpitalu zostaje sie jedna dobe, pokoj
      oczywiscie dwuosobowy, coby tatus tez mial gdzie sie podziac! smile))
      A Szwedki zachodza w ciaze zdecydowanie po trzydziestce. No i jeszcze dodam, ze
      tutaj, ze wzgledu na ujemny przyrost naturalny dostaje sie od panstwa dodatek
      finansowy(co miesiac do ukonczenia przez dziecko 16 lat, chyba, ze zdecyduje
      sie na studia - wtedy dluzej). Ale sie rozpisalam! Ale to juz koniecsmile
      Pozdrawiam wszystkich i sciskam mocno dziewczyny na obczyznie,
      Dominika
      • 1enigma Re: na obczyznie 13.05.05, 11:40
        witaj Dominiczko
        ogladam czasem programy o szwecji i musze przyznac dobrze zorganizowany kraj-
        szczegolnie szkolnictwo niemcy podaja jako przykladowe. fajnie wyladowalas.
        rozumiem, ze jestes "starajaca sie"? jak dlugo? masz juz starsze dziecko?
        serdecznie podrawiam
        • dominiczka79 Re: na obczyznie 13.05.05, 12:02
          Kochana enigmo!

          Mam 26 lat, nie mam dzieci i z moim mezczyzna planujemy slub w czerwcu.
          Jestesmy juz co prawda po cywilnym, koscielny tez mial sie odbyc w zeszlym roku
          ale z powodu tragicznego wypadku mojej rodzinki zmierzajacej na ten lub zostal
          w ostatniej wrecz chwili przelozony na "za rok". No i to nam troche
          pokrzyzowalo plany w staraniach, bo chociaz w Szwecji slub to "przezytek" i
          nikt sie tym nie przejmuje rodzac dzieci, to z natury jestem tradycjonalistka i
          bardzo chcialam zaczekac z fasolka na po slubie. Zatem zjadam ostatnie
          tabletki, lykam juz folik, witaminki i wyczyniam inne cuda nad cudami aby sie
          dobrze do fasolki przygotowac ( tutaj niestety poronienia zdarzaja sie dosyc
          czesto, przynajmniej w kregu moich znajomych).No i od niedawna jestem z Wami na
          forum, na ktorym panuje cudowna, przyjacielska atmosfera. To tak milo
          powymieniac sie pogladami z kims z rodzinnego kraju! smile)))Sciskam bardzo
          cieplutko,
          Dominika
          • 1enigma Re: na obczyznie 13.05.05, 12:17
            hi
            ja oczywiscie dzisiaj nadal na tym forum siedze, bo mam przez to wymowke, zeby
            sie nie uczyc. a forum tez polubilam. powoli sie zastanawiam czy sie od tego
            mozna uzaleznic.
            mam nadzieje, ze po wypadku wszyscy w Twojej rodzinie doszli do zdrowia
            (straszne przezycie)i beda sie wspaniale bawili na Twoim weselu. zycze pieknego
            i udanego slubu i weselicha! ja tez jestem teradycjonalistka i koscielny byl
            (po wielu latach mieszkania razem). tu koscielne sie bierze tylko dla zdjec i
            kamery a nie ze wzgledu na wiare - ot, zachod. my bralismy z przekonania ale
            jestesmy wyjatkiem.
            pozdrowionka
            • aniatje Re: na obczyznie 13.05.05, 13:07
              Hej Dziewczyny!

              Enigmo: mozna sie uzaleznic na pewno wink. Ja od mojego ulubionego forum jestem
              zupelnie uzalezniona smile.

              Wertypolo: u mnie tez nie najlepiej z pogoda, rano bylo 11°, podejrzewam, ze do
              konca dnia przybedzie zaledwie kilka... sad.

              Co do wakacji to oczywiscie tez o nich mysle ciagle i bez przerwy... Nie mamy
              jeszcze nic zarezerwowanego, bo moj maz zaczyna od lipca nowa prace, nie pytal
              sie jeszcze o urlop, wiec roznie moze byc. Na razie myslimy o 3 tygodniach w
              Brazylii w listopadzie. W lecie odwiedza nas moj maly brat (10 lat), wiec
              pewnie pojezdzimy gdzies w plener w weekend'y. A jus dzisiaj jedziemy sobie na
              romantyczne "starania" do Paryza smile. Starania tak nie dokonca bo juz po ovu,
              ale nigdy nic nie wiadomo wink. Szkoda tylko, ze mnie angina chyba goni bo cos
              mnie gardlo boli od wczoraj...

              Mam pytanko do kobiet z bcojezycznymi partnerami: ucza sie Wasi kochani
              polskiego? Jesli tak, jak im idzie?

              Pozdrawiam,
              • sabi35 Re: na obczyznie 13.05.05, 13:12
                Mój pierwszy nauczył się fantastycznie, a obecny uczy się i całkiem dobrze mu
                idzie (ja uczę się hiszpańskiego), tylko czasu nam trochę brakuje, to nie tak
                jak w studenckich czasach. Ale od tego tygodnia będziemy mieli polskie i
                hiszpańskie radio oraz TV.
                • dominiczka79 Re: na obczyznie 13.05.05, 14:42
                  U nas na poczatku rozmawialismy po angielsku, pozniej robilismy wszystko abym
                  ja sie szwedzkiego szybko nauczyla, no a teraz kolej na mojego "Svena" smile)
                  Zobaczymy jak mu bedzie szlo. Napawasz mnie optymizmem Sabi, ze u Ciebie tak
                  dobrze w tej kwestii. My tez mamy polskie radio i tv ale na razie trudno
                  zauwazyc by mialy one jakikolwiek wplyw na nauke jezyka.

                  Enigmo - dziekuje za zyczenia slubne!

                  Dominika
                  • wertypolo Re: na obczyznie 13.05.05, 14:50
                    My mielismy antenke ale raz nam ja wiatr zerwal i od tej pory boimy sie zawiesic
                    ponownie na dach. Jeszcze komu na lepetyne spadnie. Tak wiec tylko internet nam
                    zostaje. Moja siostra ma antene bo na balkonie u niej wisi (tak wiec czasem
                    przychodzimy "na telewizor" ,), a my niestety mamy w nie odpowiednim miejscu balkon.
                    Ja coraz bardziej uzalezniam sie od internetu hihihi. A tak szczerze mowiac to
                    nie moge bo mam coreczke i ona mi to uskutecznia ,)
                    • 1enigma Re: na obczyznie 13.05.05, 15:45
                      moj kochas uczy sie polskiego na kursie i duzo rozumie. ale to moja wina, ze
                      nie uzywamy tego jezyka w domu (lenistwo- po niemiecku latwiej i szybciej). ale
                      jesli bede miala dzieci to naucze dwoch jezykow, koniecznie
                      • cytrusowa Re: na obczyznie 13.05.05, 17:41
                        taaa....
                        na kolejne zabranie mej krwi ide za dni kilkanascie, a wczesniej na usg...

                        migreny - widze, ze nie jestem osamotnionasmile, choc tutaj i tak mam mniej
                        klopotow z tym

                        moj mezus to Polak z krwi i kosci, wiec cwiczymy tylko francuskiwink
    • 1enigma witam w sobote 14.05.05, 19:03
      Kochas gdzies pojechal wiec na chwile do Was wpadlam. taka tu cisza - wszyscy
      wypoczywaja. u nas kolejny dlugi weekend ale pogoda do d.. nie warto ruszac z
      domu. tesciowie wrocili z urlopu - zarlo przywiezli. przynajmniej sobie zjem
      cos porzadnego, bo ze mnie gosposia kiepscitka i od ich wyjazdu na obiadzik
      byla tylko pizza.
      podowionka
      • cytrusowa witam w niedziele 15.05.05, 12:25
        kontynuujac to co enigma napisalas - pogoda do dupy w dalszym ciagu!
        mielismy sobie gdzies pojechac, padlo na Amsterdam - no ale nie w taka pogode,
        bez przesady.
        jest plus 10 i pada, czy to normalne???
        choc wg polskiego przyslowia, ktorego nie apmietam jak zwykle, dzis 3
        ogrodnikow i Zofii, wiec ostatnie podrygi zima powinny sie wlasnie dzisiaj lub
        na dniach zakonczyc!!!

        moze jutro pojedziemy, bo wg prognozy ma byc choc slonce - a to najwazniejsze,
        jak chce sie chodzic i ogladac, no nie?

        wczoraj zainaugurowalismy sezon grillowania na nowym sprzecie, elektrycznym
        grillu - pyszne jedzonko bylo!

        a wy co robicie???
      • danik1 Re: witam w niedziele 15.05.05, 12:55
        Fajny post, wiec chetnie sie przylacze. Troche pozno, ale to dlatego, ze bylam
        tydzien w Polsce w odwiedzinach u rodzinki. Mieszkam w Danii i do domu mam
        800km ladem, wiec nie tak daleko. Moj maz jest Dunczykiem i poczatkowo tez
        rozmawialismy tylko po angielsku, pozniej po dunsku, a teraz jeszcze po polsku,
        dlatego, ze mamy 3-letniego synka, ktorego ucze polskiego. Moj maz bardzo
        chetnie sie uczy. Sam sie dopytuje co jak sie mowi i probuje w ten sposob
        dogadywac sie z moja rodzinka i synkiem. Bardzo mnie to cieszy. Kiedys mielismy
        Polska telewizje, ale ostatnio mamy z tym problemy. Jednak caly czas nad tym
        pracujemy, aby znowu ja miec. Co do opieki medycznej w czasie ciazy to moge
        napisac tyle, ze nie uwazaja tego za chorobe i nie trzesa sie nad ciezarna ani
        tez one nie zamartwiaja sie tym odminnym stanem. Za to porod i opieka po
        porodzie jest SUPER. Maz oczywiscie przy porodzie i po w pokoiku dwuosobowym z
        lazienka. Pielegniarka przychodzaca do domu poczatkowo co tydzien, pozniej co
        dwa tygodnie, co miesiac itd. Teraz staramy sie o drugie dziecko juz dluzszy
        czas. Obecnie drugi cykl z testami owulacyjnymi. Trace powoli cierpliwosc, wiec
        jezeli teraz znowu sie nie uda to wybiore sie na monitoring.
        Pozdrawiam Was wszystkie i zycze milej niedzielki!!!

        PS. U mnie tu w Danii poniedzialek tez mamy wolny, wiec weekend dluzszy niz
        normalnie co bardzo mnie cieszy!!!!smile))
    • wertypolo WOLNE!! 16.05.05, 10:36
      Super dzis wolny dzien i moj mezus w domku. Wczoraj bylismy na dluuuugiej
      wycieczce. Byla piekna pogoda, no moze nie upalnie ale slonecznie. Tylko ta
      wredna @ przeszkadzala. Pozdrawiam wszystkich ludkow
      • cytrusowa Re: WOLNE!! 16.05.05, 11:18
        ja przepraszam bardzo ale gdzie bylo cieplo????

        my z powodu brzydkiej - lekko powiedziawszy - pogody, dlugi weekend spedzilismy
        w domusad momi, ze plany byly wielkie!
        no ale zaraz sie zbieramy i jedziemy choc gdzies czyli do Brukselismile
        no i oczywiscie przed koncem laby pogoda sie zmienia i wreszcie jest slonce i
        temperatura powyzej 10 stopnismile
        milego wolnego dnia wszystkim wam dziewczyny
        • sabi35 Jeszcze wolne! 16.05.05, 12:02
          Hej,
          w sobotę udało się nam nareszcie ustawić antenę (w strugach deszczu) i mam
          nareszcie polskie radio, polskie programy oraz nawet jeden kubański (muszę
          porządnie się zabrać za hiszpański wink. Wczoraj byliśmy na basenie i w saunie
          (cudownie było pływać nago w basenie!), a dzisiaj planujemy wycieczkę rowerową
          bo pogoda się poprawiła. Właśnie słucham Trójki, mam zamiar trochę posprzątać i
          wyjeżdżamy w plener. Jutro znowu praca. I tak w koło. Pa
          • danik1 Re: Jeszcze wolne! 16.05.05, 12:58
            sabi35 napisała:

            Wczoraj byliśmy na basenie i w saunie
            > (cudownie było pływać nago w basenie!),

            To na jakim basenie Ty bylas?????? wink


            a dzisiaj planujemy wycieczkę rowerową

            My tez, bo dzisiaj wolne i cala nasza trojka siedzi w domku!!!!!!

            Pozdrawiam!!!
            • sabi35 Re: Jeszcze wolne! 16.05.05, 13:02
              Byliśmy w saunie na wolnym powietrzu (3 sauny różnego rodzaju), gdzie jest
              również basen, w którym można się ochłodzić po saunie, prysznice na wolnym
              powietrzu i leżanki do opalania się. I wszystko oczywiście bez ubrań. Nie
              jestem zwolennikiem naturyzmu, ale taka sauna jest super!
              • danik1 Re: Jeszcze wolne! 16.05.05, 13:10
                Wierze Ci. Ja bylam raz na plazy wlasnie dla naturystow i bylo super a co
                dopiero taka sauna!!! smile
    • 1enigma witam we wtorek 17.05.05, 09:29
      laba minela, zbliza sie egzamin. akurat w dlugi weekend wypadla owu, wiec
      starania byly chociaz o owu kochasiowi nie mowilam - nich chlop ma troche
      przyjemnosci i nie mysli ze to z obowiazku. ciekawe czy sie udalo: przytulanko
      w piatek wieczorem a sluz plodny w sobote, przytulanko w niedziele.

      A Wy na jakim etapie staran jestescie? kiedy testujecie? ja okolo 3 czerwca
      • sabi35 Re: witam we wtorek 17.05.05, 09:33
        Ja też wróciłam do pracy!
        Ja się nie staram i nie wiem kiedy co mam. Przytulanie tylko dla przyjemności,
        testować będę kiedy poczuję, że jestem w ciąży wink)) A za ciebie trzymam kciuki!
        • danik1 Re: witam we wtorek 17.05.05, 09:37
          Sabi a czemu tak? To pewnie lepsze od tego calego kombinowania. Ja mam dzisiaj
          17dc. Wczoraj wyszla gruba kreska na tescie a przytulanko bylo dzien wczesniej
          w nocy i wczoraj (w dniu pozytywnego testu) tez w nocy. Boje sie, ze za
          wczesnie zaczelismy, ale nic juz z tym nie zrobie. Musze czekac!
          • sabi35 Re: witam we wtorek 17.05.05, 09:48
            Ja się przytulam, kiedy mamy na to ochotę (a mam(y) bardzo często, więc nie
            mogę obserwować śluzu wink Seks to jedna z najpiękniejszych rzeczy jakie znam,
            więc nie chcę go sobie zepsuć. Ostatnio zaszłam w ciążę wbrew wszelkim opiniom
            panującym tutaj (na temat częstotliwości). I tak już zostanie.
            • danik1 Re: witam we wtorek 17.05.05, 10:15
              Tak wlasnie! Gdyby nie to, ze to taka przyjemnosc to bysmy przytulali sie
              dzisiaj rano, bo to bylby wtedy najlepszy moment. No ale nie doczekalismy i
              przytulanko bylo wczoraj. A z tym zafasolkowaniem wbrew wszelkim opiniom to sie
              zgodze! Wszystko sie moze zdazyc!!!
        • 1enigma Re: witam we wtorek 17.05.05, 09:45
          hi sabi. no, zeby nie dla przyjemnosci to bym z przytulankiem czekala do
          soboty. a tak nawet nie wiedzialam, ze bedzie owu. w niedziele moze juz
          bardziej swiadowie - jesli wogole mozna byc swiadomym po pycha bialym winie wink
          milego dzionka
          • danik1 Re: witam we wtorek 17.05.05, 10:18
            Dziewczyny a czy klucie w jajniku moze oznaczac owulacje. Mialam takie wczoraj
            po przytulanku. Dwa razy pod rzad leciutkie uklucia szpilka.
            • wertypolo Re: witam we wtorek 17.05.05, 11:59
              Czesc!
              Ja mam @ i jeszcze poczekam na przytulanko troszke. Mam zamiar kupic testy
              owulacyjne, ciekawe czy one cos pomoga. Pogoda piekna ale dlaczego tak zimno brrr.
              • cytrusowa Re: witam we wtorek 17.05.05, 12:18
                ja was tez witam dziewczyny.
                sabi mądra babka, mądre rzeczy mowi!
                ja mam dzis 10 dc, pewnie gdzies kolo weekendu bedzie ouw, ale az tak bardzo
                tego nie pilnujemy.
                poki co i tak musialam sie przebadac, bo po odstawieniu pigul w grudni nic se
                nie badalaam - mam na mysli hormony.
                No i te, cos ie bada na poczatku cylku są ok, jeszcze mi tylko zostanie
                progesteron czy jakos tak w 21 dc. i wsio.
                tu przed ciaza to badaja tylko chalmydie i robia cytologie, zadnej toxo czy
                tego drugiego nie robia, albo robią a ja nie wiemsmile
                ide se umyc wlosy, bo sie juz prosząsmile
                pozdrowionka na cakly dzionek, slonko wyszlo wreszcie, jeszcze zeby tylko temp
                podskoczyla...
    • 30.tka Re: na obczyznie 18.05.05, 09:35
      Hej!
      Melduje sie z Niemiec.
      Tutaj od 4 lat ("za chlebem"); maz ("z pracy") Polak; 10.2003 poczatek staran,
      14.06.04 - dzien po terminie @ pozytywny test ciazowy, 3 tygodnie pozniej -
      poronienie.
      Do tej pory nic... Gin, jak pewnie tysiace tutaj nie zalecal badan, kwitujac,
      ze jestem zdrowa i mloda to wszystko bedzie ok, ze 1 poronienie to "normalka".
      Cala w skowronkach, ze wszystko bedzie ok i szybko zajde w nastepna ciaze -
      odliczylam 3 miesiace po poronieniu... I w koncu postanowilam zmienic lekarza.
      Za 2 tygodnie mam termin.
      Tyle w tefegraficznym skrocie.

      Milego dnia
      • aniatje Re: na obczyznie 19.05.05, 14:22
        Oj sporo mnie nie bylo!

        Dzieki za informacje o naukasz polskiego. Moj sie uczy na kursie, ale ani TV
        ani radia w jezyku polskim nie mamy, wiec mu nie latwo smile. Do tego szybciej
        idzie po anglielsku albo holendersku, wiec na polski zostaje malo czasu, ale
        pozyjemy, zobaczymy! Do dzieci planujemy mowic kazde w swoim jezyku.

        Dani1: jajnik moze tak kluc wlasnie na ovu, wiec do dziela!

        Ja wlasnie chyba odstawie na bok mierzenia temperatur i inne tam obserwacje i
        po prostu zdam sie na nas smile. Za pierwszym razem udalo sie od razu bez
        przygotoac i staran, wiec moze tak i lepiej? Na pewno czesciej i przyjemniej
        niz srednia co dwa dni w okolicach ovu i powtrzymywanie sie przed smile.

        Pozdrawiam,
    • wertypolo Re: na obczyznie 19.05.05, 20:20
      Kochaniutkie!
      Dzis eurowizja i bede glosowac na naszego! Jak bedzie punkt od Islandii to
      odemnie, a niech tam.
      U nas piekna pogoda sie utrzymuje!!! Ciekawe na jak dlugo?
      Cora lazikuje i zaczyna kaprysic, mala kobietka juz w niej sie odzywa ,-)
      Pozdrawiam ze slonecznej ale zimnej Islandii
    • 1enigma witam w piatek 20.05.05, 08:55
      czesc Kochane troche mnie tu nie bylo - to przez srodowy egzamin i zabieganie.
      witm nowa na forum 30.stke.
      kochane czy ogladalyscie 18 maja koncert z okazji uroczin papieza na polonii?
      wyobrazcie sobie, ze sie poryczylam. no normalnie jak bobr. chyba to byla
      tesknota za krajem . a poza tym dotknelo to moj czuly punkt: religia. nigdy nie
      bylam fanatyczka religijna ale bardzo lubie muzyke religijna i te atmaosfere
      duchowosci zwiazana z wiara. zalowalam, ze po smierci papieza nie moglam
      uczestniczyc w bialych marszach i czuwaniu w Polsce. tu, w niemczech, wydaje
      sie istniec tylko sfere racjonalna i emocjonalna ale tej gelebokiej
      duchowosci, pomieszanej z melancholia, jaka my Polacy mamy oni nie znaja.
      czasem mi tego bardzo brakuje

      Eurowizje tez ogladalam - cyganska muzyka jest fajna na weselach ale czy typowo
      Poska? nie wiem. a co u Was?
      • sabi35 Re: witam w piatek 20.05.05, 10:14
        Witam witam
        wczoraj byłam na delegacji a potem na bardzo długim spacerze, więc Eurowizji
        nie oglądałam. No i wieczorem mój ukochany czyta mi po polsku książki dla
        dzieci (teraz czytamy Mikołajka i Kubusia Puchatka, niedawno płakaliśmy ze
        śmiechu czytając Plan Porwania Maleństwa)
        Co to wiary i religii, to nauczyłam się dyplomatycznie o tym nie rozmawiać
        będąc w Polsce (ja sobie cenię tutejszy racjonalizm, no ale może mam złe
        wspomnienia z młodości). Powiedziałabym, że najbardziej brakuje mi tutaj
        polskiej otwartości, natomiast melancholia o mało co mnie nie zabiła na
        początku, choć cały czas mi czegoś brakuje w kontaktach z Niemcami, może
        właśnie jest to to, co masz na myśli?
        A ostatnio byliśmy w kinie na urugwajskim filmie Whisky, który był naprawdę
        bardzo, bardzo różny od masowych produkcji amerykańskich. Polecam, ale
        ostrożnie.
        • wertypolo Re: witam w piatek 20.05.05, 11:34
          wITAJCIE!
          A mnie brakuje polskich lasow, miast, zabytkow, wsi. Urodzilam sie w Szczecinie
          i tam tez sie wychowalam ale mam jakis sentyment do malych miasteczek lub wsi.
          Teraz mieszkam w Reykjaviku i tez mi sie tu nie podoba. Ogolnie Islandia nie
          jest ciekawym krajem. Wiadomo dla turystow to tak jest tu pare niesamowitych
          miejsc (np. gejzery), krajobraz jak na Marsie ale ile mozna jezdzic w te same
          miejsca ktore sa dosc znacznie oddalone a droga jest strasznie nuzaca. Oj
          nieladnie psiocze na kraj w ktorym mieszkam. Ok walory hm, ludzie sa otwarci,
          zyje sie na luzie i nie musze sie bac o jutro (choc tu sa czynne wulkany ,-) ).
          Jeszcze 2 miesiace i wakacje w Polandzie.
          Co do religji, to raczej nie jestm przykladna katoliczka, czasem mam do siebie o
          to pretensje. Modle sie do Boga ale na swoj sposob. Nie za czesto odwiedzam
          kosciol. Kochalam Naszego Ojca Swietego i bardzo przezylam jego smierc.
          Musze sie pochwalic, ze moja coreczka ma dzisiaj imieniny (Viktoria). Buziaki i
          zycze milego weekendu.
          • danik1 Re: witam w piatek 20.05.05, 12:05
            Najserdeczniejsze zyczenia imieninkowe dla coreczki!!!!!!!!!!!!!!!!

            Ja tez jestem ze Szczecina!!!!!!!!!! A z ktorej czesci dokladnie pochodzisz, bo
            ja z prawobrzeza - Zdroje.

            A tu w Danii rowniez brakuje mi naszych polskich lasow. Wczesniej ich nie
            docenialam, ale teraz jak sie zyje miedzy samymi polami to sie teskni. No i do
            naszego uksztaltowania terenu, bo tu rownina, rownina i rownina!!! sad

            A polskiej otwartosci tez mi brakuje. Dunczycy sa raczej zimni i na dystans sie
            trzymaja!!! sad

            Ale prawda jest, ze nie musze sie tu obawiac o jutro. Jest bezpieczniej!!!
            • wertypolo Re: witam w piatek 20.05.05, 14:36
              Dziekuje za zyczenia w imieniu corci.
              Ja pochodze z Niebuszewa. Ze Zdroi znam jedna osobe Renate.
              Tylko do Polski z Danii to jak rzut beretem ,-), pewnie czesto odwiedzasz
              Polske? Ja niestety tylko raz w roku.
              Pozdrawiam
              • danik1 Re: witam w piatek 20.05.05, 14:51
                Ja dwa razy do roku. Czasami zdarzy sie czesciej, ale to sporadyczne przypadki.
                A ja mam ciocie na Niebuszewie i zawsze tam jestem jak przyjezdzam do Polski!!!
                Hihihi!
    • 1enigma zblizaja sie dni wolne!!! 23.05.05, 09:19
      czesc kochane. co u Was? jak minal weekend? jak planujecie kolejny?. u mnie
      imprezka i odpoczynek na lonie natury (to bylo). natomiast dlugi weekend
      zapowiada sie pracowicie - musze napisac prace na seminarium, przygotowac
      prezentacje. ale na rozrywke tez mam nadzieje jakis czas wygospodarowac.

      a jak starania? ja czekam do 3 czerwca. objawow niet.
      • sabi35 Re: zblizaja sie dni wolne!!! 23.05.05, 09:25
        Ja mam urlop, piszę jednak coś do pracy, dziecko śpi. Mam zamiar być dzisiaj
        kurą domową. Posprzątać, jechać na zakupy (leje jak z cebra), ugotować. Już
        dawno tak nie spędziłam całego dnia.
        Wczoraj byliśmy na basenie, w saunie i w solarium. Bardzo sobie odpoczęłam.
        • szasza8 Re: zblizaja sie dni wolne!!! 23.05.05, 14:19
          Witajcie!
          Ja wlasnie parkiet demoluje, bo polozylismy parkiet na parkiet no i okazalo sie,
          ze ten pod spodem byl zawilgocony a co za tym idzie wybrzuszyl sie i deformuje
          ten na wierzchu. Czlowiek na bledach sie uczy!! Pogoda super codziennie na
          spacerku, miodzio.
          Co do starn ,to juz tak bardzo sie tym wszystkim nie przejmuje bo troche sie
          zawiodlam na tym pierwszym razie (1 cykl). Co prawda uzywam testow owulacyjnych
          ale jakos tak nie przywiazuje do tego zbytniej uwagi smile, testy swoje i my
          swoje))).
          Pozdrawiam i zycze powodzenia
    • wertypolo Re: na obczyznie 23.05.05, 14:31
      Hej!
      Coz weekend byl bardzo leeeeniwy!!Hihi.Choc codziennie spacerek. Na basen
      jeszcze sie nie wybieramy bo Niunia kaszle i ukochany tyz. Jednak jak wszyscy
      beda juz zdrowi to pojdziemy bo to bedzie pierwszy raz dla naszej coreczki. Nie
      wiem jak u Was ale tu sa wszystkie baseny odkryte (przepraszam jest jeden
      paskudny kryty). Tak wiec zima lato zawsze na powietrzu. I jestesmy mocno
      podekscytowani gdyz zmieniamy samochod.
      Starania dalej trwaja!!!Musze przyznac, ze jest bardzo milo,-))))))))
      • cytrusowa Re: na obczyznie 23.05.05, 18:05
        taaaa...no fakt, dlugi weekend sie zlbiza. tylko ze dla mnie to bez roznicy,
        dlugi czy krotki, moj mąż tradycyjnie juz pracuje w Boze Ciało, wiec piątek jak
        najbardziej tez.
        cos tam pobrzękuje o wzięciu wolnego, ale wtedy bedziemy sie kisic w domu -
        taki nie byl przed slubem, choelra. a ja nie znam tu miejsc do ktorych mozna
        sie wybrac, jak sie ma wolne. w Gdansku sprawa nie podlegalaby dyskusji: kocyk,
        okulary loneczne, ksiazka, kaska na piwo i spacerkirem 20 min nad morze. a
        potem dla odmiany na wioche \a Gdansk, do znajomych rodzicow.

        W sobote po poludniu i wczoraj okolo 16 byla gruba owulacyjna krecha, no i
        wczoraj sie staralismy, hihih, ale ja tam nie sądzęsad
    • 1enigma Wolne!!! 25.05.05, 14:25
      Witam
      Cytrusowa jak wynik Towich badan?
      kochana cos mi sie wydaje, ze w tym kraju szczesliwa nie jestes. ale juz samo
      pezeniesienie sie z Gdanska w srodek ladu jest zmiana na gorsze a tu na dodatek
      jeszcze do innego kraju. ja potrzebowalam 3 lat, zeby sie czuc "jak w domu".
      Wiecie kolezanka pezeniosla sie z S.Petersburga na jakas niemiecka wioske.
      Ludzie traktowali jej rodzinie jakby z Afryki przyjechala albo z konca swiata
      (Rosja wtedy byla dla nich biala plama). a to przeciez dla kolezanki jej
      miejsce zamieszkania bylo "zadupiem" bo przyjechala jakby nie bylo z duzego,
      interesujacego miasta.
      Napiszczie czy u Was zmiana miejsca zamieszkania tez byla radykalna. u mnie
      radzej nie: przenioslam sie z malego miasta do innego malego miasta (tyle ze
      ladniejszego)

      Ostatnio odwiedzilam ciezarna kolezanke. Wyobrazcie sobie, ze ma ginekologa-
      pedala. bardzo go sobie chwali. i na dodatek prowadzi on gabinet ze swoim
      przyjacielem (= "druga polowka")). ale sie nasmialam jak sobie to wyobrazilam

      milego leniuchowania w dni wolne!!!
      • cytrusowa Re: Wolne!!! 25.05.05, 14:45
        moje wyniki są ok, jeszcze tylko w piątek prolaktyna chyba.
        a potem najwyzej, jak nic nie wyjdzie, mężus do zbadania.

        w sobote po poludniu i w niedziele mialam piekną krechę na testach
        owulacyjnych, wiec wzielismy sie do roboty w niedziele wlasnie,
        wiec moze teraz sie uda???

        no nie jestem najszczęśliwasza z faktu bycia tutaj, ale pewnie to ma zwiazek z
        moim silnym przywiazaniem do rodziny - rodzicow i dziadka, a poza tym z tym, ze
        nie mam tu zadnych znajomych, absolutnie zadnych io jest mi po prostu ciezko.
        sama wiesz, ze masz takie dni, ze chcesz sie wybrac z kumpelą na ploty, na piwo
        czy zakupy. nie wszedzie mozna lazic z mezem, zresztą nieraz wole sama niz z
        nim.
        sa pewne sprawy, ktorych maz nie musi znac w sz\czegolach, nie pogadam z nim o
        wszystkim...takze wiesz jak jest.

        on tu jest szczesliwy, ma to, czego chcial, do czego dążyl, do czego cala jego
        rodzina namawiala - wrocil na stare smiecie. i oni jeszcze by chcieli, bysmy
        tu na zawsze zostali, bo niby Pana Boga za nogi zlapalismy, jest siwtnie i
        wogole - Eldorado.
        Ja tego tak nie rozpatruje i tu sie roznimy:-
        Traktuje to jak okres przejsciowy, moze gdybym miala tu rodzine czy znajomych,
        byloby mi lzej. a wlasciwie na pewno byloby lzej.
        a tak...zaciskam czesto zeby i czasem mam ochote sie urwac, i wyjechac na jakis
        czas do Gdanska - w tych gorzszych moich chwilachsmile
        • danik1 Re: Wolne!!! 25.05.05, 15:30
          cytrusowa napisała:


          > no nie jestem najszczęśliwasza z faktu bycia tutaj,

          > nie mam tu zadnych znajomych, absolutnie zadnych io jest mi po prostu ciezko.
          > sama wiesz, ze masz takie dni, ze chcesz sie wybrac z kumpelą na ploty, na
          piwo
          >
          > czy zakupy.

          > moze gdybym miala tu rodzine czy znajomych,
          > byloby mi lzej. a wlasciwie na pewno byloby lzej.
          > a tak...zaciskam czesto zeby i czasem mam ochote sie urwac, i wyjechac na
          jakis
          >
          > czas do - w tych gorzszych moich chwilachsmile

          To tak jakbym slyszala siebie!!!!!!!!
          • 1enigma Re: Wolne!!! 25.05.05, 16:34
            wiesz, Dani a ja myslalam, ze jak sie ma dziecko to i duzo kolezanek, bo
            wymienia sie z doswiadczeniami, urzadza urodzinki, ma temat do rozmow.

            a za swoimi tesknota i tak jaest zawsze i zal, ze nie mozna wpasc na obidek do
            mamuski - tez to znam
            • danik1 Re: Wolne!!! 25.05.05, 21:53
              1enigma napisała:

              > wiesz, Dani a ja myslalam, ze jak sie ma dziecko to i duzo kolezanek, bo
              > wymienia sie z doswiadczeniami, urzadza urodzinki, ma temat do rozmow.

              Tez tak myslalam, ale tutaj kobiety szybko oddaja dzieci do zlobkow i wracaja
              do pracy. Nie siedza tak jak polskie mamy na placach zabaw. Starsze dzieci
              chodza same po dworze. Ja sobie nie wyobrazam poscic swojego trzylatka samego
              na podworko i biegam za nim po piskownicy!!! Hihihi!!! Ale innych mam niet!!! W
              ogole Dunczycy sa bardzo zamknieci. Jak przyjechalam tu na poczatku to
              myslalam, ze to tacy sympatyczni i otwarci ludzie, bo rzeczywiscie sa bardzo
              zyczliwi i uprzejmi, ale nie spoufalaja sie. Nie nawiazuja takich przyjazni jak
              my. Trzymaja sie bardzo na dystans.
        • 1enigma Re: Wolne!!! 25.05.05, 15:32
          kochana Cytrusiu
          ja na poczatku potrafilam nawet sie poryczec jak zobaczylam w telewizji
          knajpke, w ktorej kiedys pilam. w Polsce mialam garscc przyjaciol, sporo
          znajomych i tysace kolezaneczek (uwielbiam polskie baby, bo z nimi mozna
          godzinami rozprawiac o wszystkim i niczym). no i bums! wyladowalam tutaj.
          znajomosci z kursu jezykowego powierzowne, znajomi kochasia niemcy a ja
          rozumialam co mowia ale cos zabawnego opowiedziec - zero. Cofniecie do poziomu
          przdszkola. oj ciezko.
          ale poszlam na studia i tam pierwszego dnia siedzac samiutenka na korytarzu
          obserwowalam i zazdroscilam dwom niemkom, ktore wydawaly sie znac wszyskich na
          uczelni - witaly prawie kazdego, kto przechodzil. pomyslalam: w Polsce tez bym
          sie tak zachowywala. Kila dni pozniej poznalam te dziewczyny w pociagu i teraz
          sa moimi najlepszymi przyjacolkami. a potem dochodzili jacys nowi znajomi i tak
          sie przyzwyczajalam. tak jak w Polsce nigdy nie bedzie ale moze byc dobrze. na
          to, niestety ma wplyw tylko czas i znajomosc jezyka.
          Kochana jesli maz sie uprze tu zostac a Ty bedziesz chciala byc z nim to radze
          pojsc na studia - tam wszyscy sa mlodzi, pochodza z roznych krajow i zupelnie
          inaczej nawiazuje sie kontakty. a potem to juz zycie samo sie potoczy jak u
          kazdego emigranta: tu tesknisz za Polska ale w Polsce za tutejszym miejscem
          zamieszkania.
          uszy do gory!!!Bedzie dobrze!!!
          szkoda, ze jestes daleko ja tez lubie babskie ploty i zakupy. Zycze Ci, zeby
          wkrotce znalazla przyjacoleczke od tych spraw, bo faceci sie do tego nie nadaja!
          • sabi35 Re: Wolne!!! 27.05.05, 09:35
            A ja po wielu latach tęsknoty za Polską, przyzwyczaiłam się. Odkąd mam pracę
            jest dużo lepiej. I cenię sobie tutejszą tolerancję. Ale z Niemkami mam nadal
            trudności (choć mam prawdziwą przyjaciółkę).
    • 1enigma piatek 27.05.05, 14:49
      szlag mnie trafia bo za oknem slonce a ja siedze przed komputerem i pisze prace
      na seminarium. wczoraj bylismy jesc sushi - uwielbiam. jutro zakupy. czyli
      tylko dzisiaj sie kisze i cierpie. chlopa wyslalam na budowe niech przynajmniej
      on sie porusza.

      danik niemki tez sa z rezerwa, ale za to bardzo przewrazliwone na punkcie
      dzieci i wola wyrzec sie samej siebie niz oddac dziecko w cudze rece. ale jedno
      pokolenie wstecz bylo jeszcze gorzej - moja tesciowa nigdy nie pracowala tylko
      zajmowala sie domem i dziecmi. w sumie spoko jest ale ciagle daje mi jakies
      przepisy, bo mysli, ze wszystkie kobiety uwielbiaja gotowac i sprzatac. a ja
      tego nie cierpie!

      cytrusowa - mam nadzieje, ze starania zaowocowaly! jak spedzasz wolne?

      sabi domyslam sie, ze Ty na powietrzu? basen, rowerek?

      buuu! a ja w domu
      • danik1 Re: piatek 27.05.05, 18:41
        1enigma napisała:

        > danik niemki tez sa z rezerwa, ale za to bardzo przewrazliwone na punkcie
        > dzieci i wola wyrzec sie samej siebie niz oddac dziecko w cudze rece.

        A widzisz to w Danii i w ogole w Skandynawii jest tak, ze dzieci szybko wedruja
        do zlobka. Niemalze norma jest od 6-go miesiaca, chociaz nie wszystkie wiadomo.
        A nawet jak dziecko zostaje w domu to czesto to ojciec zostaje z dzieckiem
        ewentualnie bierze druga polowe maciezynskiego. Dunki nie trzesa sie tak nad
        dziecmi jak my Polki i bardzo wczesnie dzieci ucza sie samodzielnosci. Z jednej
        strony to dobrze, ale z drugiej brakuje tu ciepla!!!

        A u nas wreszcie zrobilo sie cieplo i sloneczko ladnie swieci!!!! Uffff!!
        Nareszcie! smile
        • cytrusowa Re: piatek 27.05.05, 18:59
          a ja spędzam wolne leniuchując na maxa - mąz wziął wczoraj wolne, dzis niestety
          poszedł do pracy i to na popoludniesad
          Wczoraj spotkalismy sie ze znajomymi i posiedzielismy nad Renem, pod
          paralsoliami przy piwku i wodzie...
          Dzisiaj ja bylam znow oddac krew - ostatni raz juz - progesteron chyba, potem
          poszlam se na zakupy - w zyciu tyle sie nie nalazilam - ponad 3 godziny
          a jakie tłumy!!! nie za bardzo wiem czemu - moze tyle ludzi mialo wolne
          dzisiaj? Eeee, raczej nie. po prostu cieplej sie zrobilo (plus 32) i szaleją.
          Ja se też zaszalalamsmile

          A starania...no ja też mam nadzieje, ze sie uda, choc z drugiej strony moze
          lepiej sie jeszcze wstrzymac? W koncu mamy ubezpieczenie i zaczelismy naprawiac
          nasze ząbki - ja mam jeszcze 3 do zrobienia, plus wyrwanie osemki z głęboką
          próchnicą, brrr, no i jakis zabieg chirurgiczny - jakies usunięcie fragmentu
          nerwa. ble!

          A wy co porabiacie???
          • sabi35 Re: piatek 29.05.05, 11:08
            A ja byłam wczoraj na rowerze (70km) i wieczorem byłam śmiertelnie zmęczona.
            Ale od słoneczka jestem opalona na brąz, co jest czymś niezwykłym na początku
            maja. Dziś pewnie pojedziemy na rolki i może na basen. Sterta rzeczy do
            prasowania rośnie z dnia na dzień, ale trzeba korzystać z pięknej pogody.
            Miłego dnia i miłego leniuchowania w niedzielę!
    • 1enigma Re: na obczyznie 30.05.05, 08:53
      witam, kochane
      i po weekendzie! i po upale (nareszcie)! my mamy mieszkanie dosyc chlodne, wiec
      dalo sie wytrzymac ale na zakupach w sobote skwar!i na dodatek tyklo dla mojego
      faceta cos kupilisy, bo jego wyciagnac na sklepy to juz problem a jak sie
      wybierze to kupujemy prawie hurtem.

      sabi Ty jak zwykle nie marnujesz zycia aktywnie spedzajac czas.
      dnik jak Twoja tempka - mam nadzieje, ze nadal utrzymuje sie w gorze. trzymam
      kciuki, zeby Ci sie udalo (przydalaby sie na watku jakas zafasolkowana)
      cytrusowa, pozwolilam sobie pobuszowac po innych watkach i dowiedzialam sie, ze
      wczoraj mialas imieniny. Serdeczne zyczenia zafasolkowania a poza tym
      spelnienia tez i innych marzen!!!
      U mnie teoretycznie w tym tygodniu wszystko sie rozstrzygnie.testu nie robie
      (nawet nie kupilam) - jak do piatku nic to kupie.
      • sabi35 Re: na obczyznie 30.05.05, 09:06
        Staram się zabrać do pracy, zaraz zaczynam.
        Też byłam w sobotę na zakupach, ale wszystko co kupiłam (z wyjątkiem spodenek
        typu hot pants na rower) mam zamiar dzisiaj oddać. Widocznie zakupy w upał są
        do d...
        Zanosi się chyba na deszczyk, ale nadal jest ciepło.
        Enigma, trzymam kciuki do piątku. Ja czekam teraz na pierwszą owu po tym
        wszystkim. Ciekawa jestem ile będę wracać do formy.
        Miłego dnia!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka