Dodaj do ulubionych

starania po poronieniu bez czyszczenia

20.06.06, 10:46
dziewczyny, ja nie cieszylam się długo ciążą, bo 3 dni po terminie @
poroniłam, wszystko samo zeszło i nie było potrzeby czyszczenia, jak mam to
traktować jeśli chodzi o podjęcie współżycia, jak poronienie, czy jak
spóźniony okres?? czy coś mi grozi jak zajdę w tym samym cyklu w ciążę?
czytalam na forum poronienia że dziewczyny tak robiły 3 tyg po poronieniu juz
byly w ciaży, a te które odczekały zalecany okres czasu miały problemny z
zajściem w ciąże..może psychiczne, nie wiem co otym myśleć czuje sie dobrze i
chcialam sprobowaać, tylko troszkę się boję ze znowu cos pojdzie nie tak
Obserwuj wątek
    • laryska Re: starania po poronieniu bez czyszczenia 20.06.06, 10:52
      Nie jestem ekspertem ale wydaje mi sie ze nic nie szkodzi na przeszkodzie, zeby
      probowac od razu!
      W koncu jest bardzo duzo mikro poronien, ktore objawiaja sie zwykla @ i
      dziewczyny nawet o tym nie wiedza...i zachodza w nastepnym cyklu i wszystko
      jest ok...
      Tym bardziej, ze obylo sie bez czyszczenia...

      Poza tym wiem, ze najlepszym lekarstwem na bol po stracie fasolki jest nastepna
      fasolka...

      trzymaj sie i trzymam kciuki za Ciebie....bo za siebie to chyba na razie juz
      nawet sama nie trzymam sad
      • lopez32 Re: starania po poronieniu bez czyszczenia 20.06.06, 11:20
        DZIĘKI LARYSKA, pocieszyłaś mnie, moj gin azał mi odczekać 4 miesiace!!! nie
        wiem po co, jak faktycznie mogla,m tego ie zauważyc gdybym nie robiła badań, a
        mam nadzieję że po tym właśnie szybko zajde
        • laryska Re: starania po poronieniu bez czyszczenia 20.06.06, 13:00
          a tam Ci wszyscy lekarze sa jacys bezduszni wink

          ja jestem dzisiaj bojowo nastawiona smile heh
          • agulka25 Re: starania po poronieniu bez czyszczenia 20.06.06, 14:13
            Lopez,

            bardzo mi przykro...sama to przeszlam na poczatku pazdziernika zeszlego
            roku...gdyby nie test beta hcg nikt by mi nie uwierzyl, ze byłam w ciazy ( to
            byla,,wpadka'')....jednak moj lekarz nie widzial przeciwskazan, aby w nastepnym
            cyklu rozpoczac dzialania...takie poronienie nazywa sie ,,samoistnym'' lub ciaza
            biochemiczna i jak nie ma ,,czyszczenia'' mozna zaczac stranka od razu....jednak
            nie zawsze psychika na to pozwala...za ciebie trzymam kciuki i mam nadzieje, ze
            nastepne zafasolkowanie bedzie szczesliwe...


            pozdrawiam mocno

            agulka

            p.s. moja rozpacz po stracie fasolki zlagodzilo tłumacczenie, ze skoro doszlo do
            odrzucenia zarodka to znaczy ze bylo cos nie tak..... wiec moze lepiej, ze
            ,,aniolek''jest teraz w niebie.....
            • agulka1001 Re: starania po poronieniu bez czyszczenia 20.06.06, 21:54
              hm.......ja mialam czyszczenie,czyli bede musiala czekac....a szkoda,bo ile
              mozna
              juz jestem 6tyg po zabiegu,okres niby chce przyjsc,ale cos nie moze...
              jak sie wkurze,to czekam na jeszcze jeden okres,a potem do roboty (to i tak
              bedzie ok.3m-cy,tylko ze 2 cykle)
              • izak28 Re: starania po poronieniu bez czyszczenia 21.06.06, 18:40
                Ja też przeszłam poronienie samoistne, gin radził, żeby odczekać ze 2-3 cykle,
                ale jak powiedział- ze względu na psychikę. A my poszliśmy na żywioł, że co ma
                być to będzie, niestety nie ma tego "będzie " do tej pory... sad
                • perla-111 Re: starania po poronieniu bez czyszczenia 22.06.06, 12:01
                  Niemartw sie myslę że wszystko się ułoży. Ja przeszłam juz dwa poronienienia
                  jedno (miałam zabieg) i drugie tzw. samoistne poronienie. Doszłam do wniosku że
                  co ma byc to bedzie dzisiaj idę do lekarza bo od poronienia jeszcze nie byłam.
                  Doszłam do wniosku że podejdę do tego na luzie bedzie to będzie nie to trudno
                  bedę sie leczyć. W końcu jest tyle metod. Jestem o tyle szczęśliwa że juz mam
                  jedno dziecko ma na Imię Oliwia i ma 9 lat wspaniała. Niestety i ona bardzo
                  chce mieć rodzeństwo, a ja nie mam pojecia co jej powiedzieć.Ostatnio nawet
                  zostawiła nas z mężem samych i poszła spać do babci żebyśmy jak to ona
                  powiedziała "zrobili jej siostrę". Z jednej strony chce mi się smiać z tego
                  jakie potrafi mieć pomysly, a z drugiej jest mi żal bo życie jest jakie
                  jest.Niemniej jednak trzeba być dobrej mysli. Pozdrawiam.
    • dragica Re: starania po poronieniu bez czyszczenia 22.06.06, 12:13
      zaczekaj chociaz jeden cykl, choc najlepiej by bylo 3 miesiace.
      • dragica Re: a propos moje wpisu na gorze 22.06.06, 12:21
        dlaczego lepiej, wg mnie zaczekac:
        w styczniu najprawdopodobniej mialam ciaze biochemiczna, bardzo wczesne
        poronienie...nie moge byc epwna, bo miesiaczka spoznila sie jakies 10 dni, test
        slabo pozytywny i nagle-bolesne krwawienie.
        w tym samym cyklu zaszlam w ciaze. Od samego poczatku problemy-krwiak, szpital
        i w 12 tc poronienie.
        nie wiem, czy wplyw na poronienie moglo miec to wczesniejsze poronienie( jesli
        w ogole bylo ), ale-lepiej zaczekac.
        • lopez32 do dragica 22.06.06, 12:45
          bardzo mi przykro, a robiłaś wszystkie badania po tym drugim poronieniu??
          moze jest inna przyczyna, u mnie jest to pierwsze takie zdarzenie, bez problemu
          zaszłam z dwójką dzieci i urodziły się zdrowe i bez komplikacji, dlatego mam
          nadzieję, że to nie będzie miało wpływu, może jestem naiwna...albo nierozsądna,
          ale po prostu nie mogę czekać, też nie powiedziane że mi się uda od razu. Jest
          dużo rozsądku w tym co piszesz, a powiedz jak to krwiak, w tej drugiej ciaży od
          początku był?
          • dragica Re: do dragica 22.06.06, 13:18
            Nie wiem, czy przed ciaza mialam na pewno poronienie, bo bHcg nie
            robilam...jedynie test slabo pozytywny...badania robilam po pierwszej ciazy,
            ktora stracilam w 35tc.najwazniejsze to bakterie,papa,torch,hormony.ale-u
            Ciebie raczej nie ma powodu do niepokoju...tak bardzo wczesne poronienia sa
            wynikiem genetycznej wady zarodka najczesciej.
            Krwiak-trafilam do szpitala w 5tc z powodu dziwnego uczucia twardnienia brzucha
            i na usg okazalo sie, ze jest maly krwiak. krwiak sie wchlonal do 8tc, ale
            ciaze stracilam najprawdsopodobniej przez przeziebienie.
            • sky1980 Re: do dragica 22.06.06, 13:32
              dragica...jak to sie stało ze w 35tc nie uratowano dziecka!?!Boże mój toż to
              już końcówka ciąży przecież!tak bardzo mi przykro...
              a krwiaka w ciąży też miałam-tak w połowie ciąży okazało sie że on jest bo mnie
              coś brzuch pobolewał po jednej stronie.tydzień czy 2 musiałam leżeć
              bezwzględnie,dostawałam kaprogest w zastrzykach chyba przez 5 tygodni i coś tam
              jeszcze i krwiak zupełnie sie wchłonąl.
              dziewczyny,trzymam kciuki za Was szczególnie,w pierwszej kolejności Wam sie
              dzieci należą.
              • dragica Re: do dragica 22.06.06, 13:40
                jak nie uratowano...to samo pytanie zadaje sobie, mezowi, byle komu juz 12
                miesiecy...Nie uratowano, bo lekarz prowadzacay ciaze nie zauwazyl , ze dziecko
                nie rosnie...i nie zauwazyl gestozy...duzo tego moglabym opowiedziec.
                krwiak nie musi znaczyc najgorsze, szczegolnie, jesli nie znajduje sie blisko
                zarodka.poza tym-lezenie, lezenie i lezenie.plus progesteron.
                • sky1980 Re: do dragica 22.06.06, 13:51
                  bardzo współczuje.najgorsze jest to za przewiny,niedopatrzenia czy ignorancje
                  niektórych lekarzy płacimy my i nasi bliscy...czasami jest to pech...ale i tak
                  trudno to sobie w jakikolwiek sposób wytłumaczyć.niestety a może na szczęście
                  trzeba żyć dalej a póki życia póty nadziei!
            • lopez32 Re: do dragica 22.06.06, 13:50
              czyli widzisz tak naprawdę nic nie wskazuje na związek z poprzednim
              poronieniem, może coś po nim pozostało w macicy i stad ten krwiak,? tego już
              sie nie dowiemy, u mnie na szczęscie nic nie zostało idę dzisiaj na drugą
              kontrolę, jak Bog zechce tak będzie dam znać co i jak
              • dragica Re: do dragica 22.06.06, 13:57
                nie, macica sie oczysci sama w tak wczesnej ciazy.
                • lopez32 Re: do dragica 22.06.06, 14:12
                  no zazwyczaj, ale tez nie zawsze, w każdym razie wierzę ze to był jednorazowy
                  wypadek, i zobaczymy, nastawiłam sie już na tak,i zobaczymy
                • aneczka002 Re: do dragica 22.06.06, 14:17
                  bardzo bolesne przeżycia. naparwde współczuje Ci a lekarzowi chyba wyrwałabym
                  serce... Trzymaj się i mam nadzieje że szybko wszystko Ci się ułoży...
                  • kostka25 Re: do dragica 22.06.06, 14:27
                    niestety nic nie możemy im zrobić. Mój lekarz (Żeźnik) nie zaóważył , a może
                    nie chciał ,złych wyników badań, przez dwa tyg. trzymał mnie z krwotokiem w
                    domu (twierdząc że wszystko jest ok), po czym jak już nie było szans skierował
                    do szpitala. A dzidzia do koćca rosła i się ruszała, a był to 20 tyd.c.
                    To straszne jak nas traktują.
                    Najważniejsze to sobie ufać, a nie innym. Pamiętajcie.
                    Jak tylko coś was niepokoi to szukajcie pomocy ale nie u jednego lekarza tylko
                    u kilku. Może kturyś w końcu zareaguje.
                    Pożegnałam tego doktora, chodzi do niego mnustwo pacjentek lecz nie mogę nic
                    zrobić.
                    • aneczka002 Re: do dragica 22.06.06, 15:26
                      to straszne i powinni ich jakoś karać.. moja koleżanka też starciła w "głupi"
                      sposób dziecko w 7 m-cu poszła do sojej giny bo źle sie czuła i miała wysokie
                      ciśnienie.. a ta jej powiedziała ze podwyższone cisnienie sie zdarza... a po 2
                      tyg w szpitalu wywoływali jej poród bo miała martwe już dziecko.. okazało się
                      ze miała cukrzyce ciążową a ona jej nwet na badnie nie wysłsła na cukier które
                      jest obowiazkowe (chyba ok 20 tyg- nie chce kłamać)... i ta gina dalej ma mase
                      pacjętek i gruba kase bierzesad

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka