Dodaj do ulubionych

są II ale jeszcze boję się cieszyć

04.08.06, 08:14
www.fertilityfriend.com/home/135102
termin @ w poniedziałek albo w niedzielę w poniedz idę na betę i mam nadzieję
ze @ nie przyjdzie. pozdrawiam serdecznie wszystkie oczekujące, napewno nam
sie uda
Obserwuj wątek
    • azi102 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 08:30
      gratuluje z całego serca!!!, jak długo się starałaś i co robiłaś że się udało??
    • pszczolka232 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 08:39
      Lopez zastanawia mnie jedna rzecz. Dwa razy widzialam jak pisalas ze wyszly Ci
      II kreski i dwa razy dostalas @ wiec po co robisz test przed spodziewana @ ???
      50% kobiet porania samoistnie czynnikow moze byc wiele np wada zarodka,za
      krotki czas na zagniezdzenie i test wychodzi pozytywny ale tam jest tylko
      pecherzyk a zarodek np nie moze sie zagniezdzic to i przy terminie @ zostaje
      usuniete. Matka natura czasem wie za nas wiecej i wie co robi. Ja poronilam 2
      razy(w 7tc i 6tc) i postanowilam i trzymam sie tego ze jak cos test wykonam
      dopiero po tygodniu spoznienia @ bo poco mam sie nakrecac a potem plakac ze
      poronilam. Bezsensu. Jednak zycze Ci z calego serca aby @ nie przyszla a
      zarodek sie zagniezdzil i zostal na 9 miesiecy.
      Ps. Najlepiej rob testy z krwi czyli tzw bete.
      • marti_ka82 pszczolka232 04.08.06, 09:10
        czy ty nie bywasz przypadkiem na staraniach ? smile tzn ba www. starania.webd.pl smile
        • pszczolka232 Re: pszczolka232 04.08.06, 09:14
          marti_ka a to nie Ty przypadkiem nazwalas mnie bocianim sloneczkiem big_grin Jesli to
          Ty to milo Cie tu widziec big_grin Tylko,ze ja tu siedzialam przed poronieniem a dzis
          rano z nudow tu weszlam. Ale calkowicie na to forum powracac nie chce uncertain Od
          czasu do czasu cos napisze i tyle smile
          • lopez32 do pszczółka 04.08.06, 09:28
            moja droga, i tak wiedziałam ze coś jest na rzeczy, myslisz ze mniej bym sie
            martwiła gdybym nie zrobiła testu?? po wykresie juz widze co wyjdzie, w sumie
            to najwazniejsze dla mnie czy zarodek sie utrzyma, i jaka wyjdzie beta, bo jak
            dobra a zarodek sie znowu nie utrzyma, to przynajmniej bede wiedziała co
            powiedziec lekarzowi, zeby nie błakal sie latami po omacku tylko zlecił te
            badania które beda miay sens. Ja uwazam ze lepiej wiedziec co sie w organizmie
            dzieje niz nie wiedziec. a faktycznie mogło byc tak ze te poprzednie zeszły bo
            cos było nie tak, ale nie sadze zeby miały wplyw na kolejna ciaze, dam wam znac
            w poniedziałek wtorek co i jak
    • pszczolka232 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 09:36
      A nie pomyslalas nigdy ani Twoj gin o tym,ze w moczu mozesz miec krwinki i one
      daja pozytywne wyniki??? Bo tak czasem bywa,ze przed @ w moczu juz jest krew i
      ona falszuje wyniki uncertain Nigdy gin Ci o tym nie powiedzial?? Dlatego lepiej
      jednak zrobic bete bo ten wynik jest naprawde wiarygodny i miarodajny. Ale ok
      rob jak uwazasz poprostu uwazam ze nie ma co sie tak strasznie wpedzac w shizy
      robiac co miesiac przed @ testy a potem przezywac rozczarowanie.Ale jesli to Ci
      pomaga no to ok. Zycze powodzenia aby sie udalo tak na 9 miesiecy smile
      Pozdrawiam.
      • lopez32 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 09:44
        jeszcze nigdy nie slyszałam takiej idiotycznej teorii, tydzien prze @ krwinki??
        kobieto daj spokoj, wszystkie robia testy w terminie okesu i wychodza jakims
        cudem negatywne, a powinny według ciebie wychodzic nagminnie falszywie
        pozytywne, kto ci takich głupot naopowiadał, testy nie wykrywaja
        krwinek!!!!!!!! poza tym w terminie @ robie hcg i wychodzi ciaza, nie moja wina
        ze potem po 2 dniach schodzi, ale przynajmniej mam diagnostyke pełniejsza, poza
        tym moze teraz sie utrzyma i bedzie po temacie, mam taka nadzieje. Lekarze tez
        czasem chrzania od rzeczy, jak nie maja odpowiedzi na twoje pytania, to
        wymyslaja cuda, typu krwinki na tescie. Moj mi powiedzial ze owu brak a ja juz
        bylam w ciazy. Szkoda gadac,pogadamy we wtorek
        • pszczolka232 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 09:56
          Jesli czytalas moj post dokladnie to powinnas wisdziec dokladnie. Jesli juz w
          moczu znajduje sie krew to ona MOZE dawac falszywy wynik a jesli uwazasz ze to
          jest bledna teoria to sie popytaj innych ja juz nie raz o tym, slyszalam. I ja
          nie mowie,ze twoja wina ze ronisz tylko po jaka anielke robisz sobie cop
          miesiac nadzieje i co miesiacf to samo sie dzieje. Zrob badania i poprostu
          czekaj a nie zadreczasz sie potem obwieszczsasz wesola nowine potem znow
          piszesz niestety poronilam. Kobieto wez zastanow sie troszke bo chyba nie
          potrzebnie takim postepowaniem doprowadzisz sie do depresji no chyba ze sprawia
          ci to przyjemnosc to jzu wtedy inna bajka. Ale wedlug mnie test powinno sie
          robic tydzien po spodziewanej @ zeby nie wiedziec i nie dolowac sie psychicznie
          ani fizycznie.Ale ok zycze Ci powodzenia i skonczylam. Naprawde zycze Ci
          powodzenia .
          • laryska pszczolko 04.08.06, 11:25
            Pszczolko nie denerwuj sie na Lopez.
            W koncu po to jest to forum, zeby sie pytac, oznajmniac itp..

            Byc moze przypadek Lopez pomoze innym kobietom zdiagnozowac swoj przypadek.

            A my jestesmy tu po to, zeby byc wyrozumiale dla innych a nie oceniac i
            krytykowac.


            Pozdrawiam Was obie dziewczyny.
            • pszczolka232 Re: pszczolko 04.08.06, 11:50
              laryska ja poronilam dwa razy i uwierz mi,ze ja bym tak nie mogla zeby co
              miesiac robic testy przed @ a potem widziec jak kraiwie moje serce chyba by mi
              peklo albo popadlambym w silna depresje. Czasem lepiej nie wiedziec,ze byla
              ciaza jak to jest poronienie samoistne bo to oznacza,ze tak matka natura
              zadzialala. Wolalabym poprostu nie wiedziec by znow nie cierpiec i nie
              shizowac. Ale ok ja jzu skonczylam ten temat niech robi jak uwaza wkoncu jest
              dorosla.
              Acha wlasnie to w tym forum mnie denerwuje. Ze wolno pisac tylko przeslodzone
              meile zero krytyki a uwierz mi ze czasm kopniak w cztery litery pomaga i duzo
              daje. I naprawde warto czasem powiedziec ze cos jest jendak nie tak i zeby sie
              zastanowic nad tym a nie tylko slodkie posty bo nie wypada inaczej.
              Pozdrawiam !!!
    • laryska Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 11:16

      w sumie to masz extra plodnosc - 3 podejscie i 3 razy II kreseczki...

      trzymam kciuki, zebys tym razem utrzymala dzidzie!
      • lopez32 do laryski:) 04.08.06, 12:11
        dziękuję Ci za wsparcie, lepiej bym tego nie napisała, po co właściwie jest to
        forum przede wszystkim wszystkie zdobywamy tu cenne doświadczenie, a wsparcie
        jest duzo bardziej motywujące niż "budująca krytyka". nie mam pretensji do
        pszczółki, ale sama powiedziała, ze jak natura zadziała tak a nie inaczej to
        cóż nam maluczkim pozostaje?? codo płodności to sama jestem w szoku, tym
        bardziej ze mam 2 męża i staramy sie o 1 dziecko, a przez ostatnie 1,5 rozku,
        tyl;ko "uważaliśmy" i nie było wpadki. myslałam ze bedzie nie lada problem, a
        tu problem jest ale innej natury. no nic, nie moge zrobic nic jak tylko czekac,
        pozdrawiam Cie cieplutko,

        Asia

        ps. widzialas moze mój wykres?? zwykle @przychodzi w 27 dniu, a zagniezdzenie
        chyba bylo w w czwartek czyli 24 dc. To tylko 3 dni, oby starczyło, nie wiem
        ile wczesniej przed @ macica zaczyna sie nieodwracalnie złuszczac. Za pierwszym
        razem 3 dni po zagniezdzeniu przyszła @...
        • pszczolka232 Re: do laryski:) 04.08.06, 12:18
          moj droga lopez nie powiedzialam nic takiego ze jak natrura zadziala to coz nam
          pozostanie tylko ze czasem lepiej nie wiedziec o czyms niz shizowac i widze ze
          umiesz ladnie przekrecac slowa zeby wyszlo na Twoje. I co do krytyki to lepiej
          co miesiac slyszec gratuluje a po chwili tak mi przykro czy czasem nie jest
          lepiej poprostu nawet jesli zrobisz test to o tym nie mowic tylko poczekac ???
          A najlepiej przed @ nie robic bo po jaka aniele te rozczarowania i bol???
          Zreszta kobiety robcie jak uwazacie ja sie juz nie mieszam do tego forum.
          Piszcie same przeslodzone posty bo po co wam krytyka.... po co wstac jak sie
          tak dobrze lezy po co isc jak to slodkie lensitwo na lezaco jest duuuuzo
          przyjemniejsze wink
          • lopez32 pszczółka 04.08.06, 12:36
            nie rozumiemy się kochana, chodzi mi o to ze lepiej jednak wiedziec, czy chodzi
            o niedomogę lutealną, czy niski progesteron, czy bakterie w nasieniu które moga
            cos takiegopowodowac jak u mnie własnie. jak nie bede wiedziała ze było
            zapłodnienie, chociaz i tak wiem bez testów bo organizm daje mi duzo sygnałów,
            to bede czekac w nieskonczonosc, a tyle czasu to ja nie mam. Teraz jak
            przyjdzie @ ide do lekarza z wykresami obserwacjami, i wynikami bety i mysle ze
            na tej podstawie szybciej dojdziemy do tego jakie badania trzeba jeszcze zrobic
            u mnie i faceta, zeby nie bładzic po omacku. Dlatego sądze ze powinno sie o tym
            wiedziec, bo raz czy dwa to jeszce moze byc bład natury ale nie co miesiac. a
            sadze ze pisac warto po to zeby inne kobiety po prostu wiedziały ze moze tak
            byc, i jak ja juz dojde do etapu badan to sie tym tez podziele, i napewno nie
            bedzie to bez sensu.
            Pozdrawiam Cie,
            i nie miej do mnie żalu, ja tez baardzo czekam na to dziecko, o czas mnie goni
            • pszczolka232 Re: pszczółka 04.08.06, 12:43
              lopez a nie lepiej poswiecic jeden miesiac na badania np zrobic badanie
              progetsreonu badanie strogenow i innych hormonow anie zachodzic po to by
              sprawdzic czy utrzymasz czy w terminie @ znow poronisz. Kurcze ja naprawde
              Ciebie nie rozumiem sad Powiem tak ja bym tak nie mogla bo wpedzilabym sie w
              taki dolek ze nie umialabym bez psychiatry z niego wyjsc jednym slowem depresja
              i to ogromna. Ale ok jak dla Ciebie to lepsze wyjscie to zycze ci powodzenia!
          • j_o_asia Re: do laryski:) 04.08.06, 12:36
            Pszczółko, ja jestem takiego samego zdania co Ty.
            Już zresztą kiedyś odpowiadając Lopez na jej posta napisałam to samo co Ty.

            Lopez, skoro tak u Ciebie wychodzi że w ciąże zachodzisz bez problemu a potem
            jednak ciąża się nie utrzymuje, to albo faktycznie po prostu zarodki były jakies
            wadliwe i uległy samoistnemu poronieniu, albo czegoś (jakiegoś hormonu) brakuje
            w Twoim organiźmie i ciąża z tego powodu nie może się utrzymać.
            Czy Twój lekarz wie o tych wszystkich Twoich przypadkach? Czy coś w związku z
            tym zarządził?

            Pozdrawiam Was bardzo serdeczniesmile
            • j_o_asia Re: do laryski:) 04.08.06, 12:39
              Lopez, napisałyśmy posta w tym samym czasiesmile więc juz mam odpoiwedź na swoje
              pytania.

              Trzymam kciuki, i życzę powodzenia!
            • lopez32 do j-o-asia 04.08.06, 12:47
              mój lekarz zdziwiony wielce zarzadzil badania hormonalne, które wyszły bardzo
              dobrze, po czym sie rozchorował na serce i lezy w szpitalu, jest sezon urlopów,
              lekarzy nie ma, aja za kazdym razem jak byłam w terminie @ i powinnam sie do
              niego udac byłam na wyjezdzie, , musze jeszce chłopa przebadac jak treraz sie
              nie utrzyma, osobiscie mysle ze to moga byc bakterie w niasieniu, które
              powoduja obumarcie blastocysty, ale badania i tak trzeba zrobic. Dziewczyny
              jedna rzecz do was nie dociera, czy ja zrobie test czy nie wiem ze jestem w
              ciazy, juz pare dni po zaplodnieniu. Test robie tylko dla spokoju ducha zeby
              bardziej na siebie uwazac.
    • karla78 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 12:43
      Lopez albo niech Twój gin popracuje nad jajeczkami i nad II fazą. po tylu
      razach to logiczne, nie?
      ta super płodność - 3 testy pozytyw i potem @ - jaki tu powód do radości ???
      a są różne czynniki, ze czasem testy wychodzą nawet przy braku ciąży
      • pszczolka232 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 12:46
        wrteszcie widze dziewczyny ze sama nie jestem smile
        karla dokladnie ja tez nie rozumiem tego coz za plodnosc i wielka radosc trzy
        razy zajsc i trzy razy poronic.... Bez komentarza....
        • lopez32 do wszystkich 04.08.06, 12:54
          czyli lepiej w ogóle nie zachodzic w ciaze (potwierdzone betą!!!) i zbierac na
          in vitro przez 5 lat, co wy wygadujecie, to chyba pocieszające, ze dochodzi do
          zapłodnienia, wiem przynajmniej ze nie mam prolatyny wysokiej, ze mam owulację,
          ze jajeczka są ok, itd.Ludzie sie lecza latami i nie wiedza dalej co jest ,
          trzeba wam to tłumaczyc? ja mam juz pole mocno zzawężone i wierzę że sie uda
          • j_o_asia Re: do wszystkich 04.08.06, 12:57
            Lopez - popieram.
          • karla78 Re: do wszystkich 04.08.06, 13:02
            Lopez życzę Ci dobrze, naprawdę, ale może z jeden cykl odpocznij z tym
            zachodzieniem w ciążę. Tak ze szczerego serca życzę
            • lopez32 pszczółka 04.08.06, 13:12
              pszczólko ja zrobiłam wszystkie hormony potrzebne, pisałam o tym gdzies wyzej i
              wszystko ok, cytologia, usg, dlatego liczyłam ze to przypadek, ze akurat pod
              rzad sie nie udalo, ale jak trzecim razem sie nie uda to odpoczne od staran i
              zrobie badania nasienia chłopu, i tyle.
              • pszczolka232 Re: pszczółka 04.08.06, 13:20
                lopez nie zrozum mnie zle ja przezylam dwa poronienia w odstepie 2 lat i
                naprawde trzch pod zad bym nie zniosla sad Tym bardziej,ze powinno sie robic
                trzy cykle przerwy aby organizm mial czas zregenerowac sie i ponownie unormowac
                gospodarke hormonalna a ty tej przerwy nie robilas to Twoje zycie ja juz sie
                nie mieszam poprostu dla mnie to jest to nie do pomyslenia i juz.Ja bym zrobila
                sobie przerwe conajmniej jeden cykl aby odpoczac nabrac sily. Zycze Ci aby
                wszystko sie ulozylo.
                Ps ja mam hiperprolaktynemie i dowiedzialam sie o niej nie dawno. Pisze bo cos
                wspominalas ze chyba lepiej ze masz hormony ok co oznacza ze mozesz zajsc tylko
                nie utrzymujesz ciazy i ze to lepiej bo nie potrzebujesz In-vitro ja tez nie
                potrzebuje narazie in-vitra i wierze ze nie bede potrzebowac. A robilas sobie
                badanie endomedrium byc moze jest za cienkie i ona nie utrzymuje.
                • lopez32 Re: pszczółka 04.08.06, 13:30
                  endometrium robiłam usg w róznych fazach cyklu i wszystko ok, stawiam jednak na
                  bakterie w nasionkach (uparcie)poczekajmy do wtorku, jak przyjdie @ to oddam
                  sie w rece lekarza i niehc koombinuje, ale widzisz ze kazda z nas jest inna, ja
                  po stracie ciazy myslalam tylko o tym jak najszybciejzajsc w kolejna, czułam ze
                  jestem gotowa fizycznie i psychicznie.nie chciałam czekac
    • calineczka793 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 13:42
      Lopez na początku chyba Ci pogratuluję, ale nie dziękuj, żeby nie zapeszać
      Lopez uważam, że faktycznie pszczółka ma rację, 3 podejscia 3 razy kreseczki II
      i potem @ to chyba nie ejst powód do zadowolenia no i jeszcze piszesz super
      płodność. Chyba faktycznie należało by odczekać przynajmniej miesiąc, ze względu
      na dobro twojego organizmu (organizm musi się zregenerować, hormonki wrócić do
      normy powinny - wiem, napisałaś, że hormony masz ok, ale generalnie w każdym
      dniu wyniki badań hormonalnych moga byc inne, a już po ciąży to gospodarka
      hormonalna jest zachwiana na maxa), może zmienić również lekarza. Przesledziłam
      twoje wątki - pierwsze niepweność, później radość, a na końcu rozpacz...tak
      faktycznie można doprowadzić się do schizy totalnej...Pozdrawaim...trzymaj sie
      cieplutko
      ...bez cierpenia nie zrozumie się szczęścia...

      ...szybko czas nam razem płynie
    • laryska Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 15:49
      zaraz ,zaraaaaaaaaaaaaaz

      calineczko to JA napisalam, ze 3 II to super plodnosc. Nadal tak uwazam.

      Nie rozumiem skad u Was ten zjadliwy ton wypowiedzi. Lopez, z tego co widze,
      doskonale zdaje sobie sprawe z tego, ze powinna siebie i meza dokladnie
      przebadac - zreszta czesc badan juz zrobila. Byc moze to rzeczywiscie bakteria
      w spermie, powoduje poronienia i uda sie temu zaradzic...

      Bardzo dobrze, ze obserwuje swoj organizm - dzieki temu bedzie mogla przekazac
      swojemu lekarzowi wiecej szczegolow i skrocic czas na domysly.

      Powinnyscie sie wstydzic, bo to forum powtarzam sluzy ku temu zeby zdobyc jakas
      wiedze a nawet pomoc od innych.
      Jezeli macie ZNP a co za tym idzie obnizony poziom dobrego samopoczucia lub
      inne schizy to po prostu omijajcie post a nie pastwijcie sie nad dziewczyna.

      Nie jestescie ani lekarzami ani naukowcami, ktorzy moga potwierdzic slusznosc
      swoich teorii.

      Ja Ci Lopez zycze szczescia smile) Wiem ze Ci sie uda.....ech moze i mnie
      niebaaaaaawem wink

      Staram sie byc optymistka, chociaz czasem to truuuudne i Tobie tez tego zyczesmile

      • calineczka793 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 07.08.06, 08:43
        Larysko wiem, że Ty napisłaś o super płodności, lopez potwierdziała ten
        fakt...mniejsza z tym...to nie ejst tak, że ja nie trzymam za lopez kciuków - bo
        trzymam bardzo mocno, żeby sie w końcu udało...i nie wiem skąd wyczytałas
        zjadliwy ton wypowiedzi...napisałam po prostu co myslę, i nie było moim zamiarem
        "pastwienie się nad dziewczyną" - mocne słowasmileJa również staram sie być
        optymista jak większość dziewczyn na tym i podobnych forach, jednak mam zarówno
        ja jak i inne dziewczyny do wyrażenia swoich poglądów...
        Pozdrawaim Cie ciepło larysko, a lopez za Ciebie trzymam kciuki, żeby Ci sie
        udało...smile
    • unefemme Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 17:54
      Jaki test robiłaś, że wyszedł już w 23 dniu? Czy możesz podać nazwę?

      Dziewczyny dajcie spokój. Uważam, że natura sama wie co robi, jeżeli uwalniane
      jest kolejne jajeczko, tzn., że organizm jest gotowy do ciąży. Przecież gdyby
      dziewczyna nie testowała, to nawet nie wiedziałaby, że doszło do zapłodnienia i
      spokojnie starałaby się dalej. Nie można porównywać takiego poronienia
      samoistnego z poronieniem, które zachodzi po kilku tygodniach od zagnieżdżenia,
      kiedy organizm już sporo zainwestował w tę ciążę.

      No nie wiem, tak na mój zdrowy chłopski rozum.
      (Lopez - je też jestem po jednym teście z II w 28 dc, w tym samym dniu była @,
      teraz czekam na następny i też zatestuję w 28 dc - chcę wiedzieć, czy
      przytulanko jest w dobrym momencie)
      • kasia19812 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 04.08.06, 20:43
        Czytam ten wątek aż pomyślałam że coś napiszę, oczywiście popieram pszczólke i
        calineczkęwink
        A może te testy zawodzą czyli pokazują że jesteś w ciązy a nie jesteś tak
        naprawdę.
        Każdy robi co chce i nie mi oceniac ale rozbawilo mnie twoje postepowanie ( bez
        urazy)
        • unefemme Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 05.08.06, 15:33
          > Każdy robi co chce i nie mi oceniac ale rozbawilo mnie twoje postepowanie (
          > bez urazy)

          Co Cię tak rozbawiło, bo nie rozumiem confused

          Zgadzam się, może po prostu testy kłamią. Jak mi się nie uda przez pół roku,
          zacznę się rozglądać za lekarzem.




          • kasia19812 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 05.08.06, 17:28
            wiesz rozbawiło to, to może złe słowo raczej mnie to śmieszy choc tez nie wiem
            czy to dobre słowo, w każdym badz razie dziwne że robi sie testy oznajmia ze
            sie jest w ciazy a pózniej @ i od nowa tak co miesiąc, to można rzeczywiście
            zwariować no chyba że ktoś ma silną psychike bo ja jak bym robiła tes przed @
            wiedziała że jestem w ciązy a pozniej @ i miała swiadomośc że tam jest
            maleństwo chyba bym oszalała, wiesz ktos napisał że dobrze wiedzieć co sie
            dzieje z ogranizmem, ok nie moaj sprawa nasuwa mi sie teraz nowy temat postu "
            jak lepiej zyc w wiedzy czy nieświadomości"
            Reasumując nie wypowiadam sie na ten temat bo to każdego sprawa co robi tylko
            ja napewno zanim powiedzialabym że jestem w ciązy to poczekałabym az do momentu
            jak nie dostane @ i zrobie bete, dla mnie to troche niepoważne przez co właśnie
            sie wydaje az smieszne tylko tak naprawde nie wiadomo czy to płakac czy smiac
            sie
            • unefemme Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 05.08.06, 18:57
              "ja napewno zanim powiedzialabym że jestem w ciązy to poczekałabym az do momentu
              jak nie dostane @ i zrobie bete, dla mnie to troche niepoważne przez co właśnie
              sie wydaje az smieszne "

              Wiesz, aż przeczytałam jeszcze raz swojego posta, nie wiem skąd wysnułaś
              wniosek, że ja komukolwiek powiedziałam, pochwaliłam się, po tym jednym teście,
              że jestem w ciąży, no chyba, że to nie było do mnie... już nie wiem.

              "około 30-50% zapłodnionych jaj ulega samoistnemu poronieniu; większość
              samoistnych poronień nie jest klinicznie rozpoznana, ponieważ zapłodnione,
              zagnieżdżone jajo jest tracone w trakcie lub w pobliżu pierwszej (po
              zatrzymaniu) miesiączki; "
              www.info-med.pl/katalog/rodzinna/kobiety/poronienie_samoistne.html
              Byłabym niepoważna gdybym po tym jednym teście mówiła "byłam w ciąży, ale
              poroniłam". Ale nie uważam za niepoważne, że sądzę, że do zapłodnienia doszło,
              tylko jajeczko zostalo wydalone z okresem.

              Widzę, że mamy różne doświadczenia - Ty przeżyłaś stratę dziecka, prawdziwe
              poronienie, patrzysz wydaje mi się przez pryzmat swoich przykrych doświadczeń.
              Na szczęście takie doświadzenie nigdy nie było moim udziałem, stąd może ja "nie
              boję się" testować za wcześnie.

              Nie staram się długo, dopiero 2. cykl, do tego mam już jedno dziecko, więc nie
              przeżywam tych wczesnych testów w jakiś szaleńczy sposób. Po prostu bardzo chcę
              wiedzieć co i jak i nie mogę się doczekać, żeby nie sprawdzić smile

              Zapewniem Cię jeszcze raz, że nie uważam, że "byłam w ciąży" i "poroniłam". Do
              głowy by mi to nie przyszło - mam całkowity szacunek do tego co przeżyłaś Ty i
              inne mamy po utracie dziecka.
    • aneczka002 do LOPEZ 04.08.06, 23:09
      nie wiem czy mnie pamiętasz.. razem ujrzałyśmy II krechy w maju.. ale niedługo
      po tym niestety straciłaś ciąze.. ja niestety teżsad ale w 10 tyg.. rózni nas
      tylko to ze Ty nie musiałaś przechodzić tego upokorzenia jakim jest zabieg
      łyżeczkowania i już znowu jesteś w ciaży (czego bardzo gratuluje) a ja musze
      odczekać 3-4 miesiące i podleczyc psychikę..
      Bardzo się ciesze ze znowu Ci się udałosmilesmilesmile
      Mimo ze lekarze pwoiedzieli ze nie tzreba robic badan zaczne je na własna
      rękę.. a zaczne od posiewu nasienia meża..
      Trzymaj sie cieplutko i życze pwodzeniasmile
      Ania
    • ot_kobieta Nieodpowiedzialność skrajna... 05.08.06, 18:42
      Po drugim razie powinno się wziąc za badania, a nie znowu zachodzić w ciążę ot,
      tak beztrosko. Jakieś to dla mnie takie nieodpowiedzialne.
      • kasia19812 Re: Nieodpowiedzialność skrajna... 05.08.06, 19:13
        po pierwsze ja nie poronilam ja urodzilam dziecko z wada genetyczna
        po drugie zgadzam sie z ot_ kobieta
        po trzecie mam prawo do swojego zdania i przekonywania nie potrzebuje
        • unefemme Re: Nieodpowiedzialność skrajna... 05.08.06, 20:43
          "mam prawo do swojego zdania i przekonywania nie potrzebuje"

          nie przekonuję Cię, tylko próbuję rozmawiać
          ale widać się nie da sad

          z jednej strony piszesz, że to śmieszne, aby mówić, że dziewczyna zaszła w
          ciążę, bo pewnie test przekłamuje, a z drugiej się popierasz zdanie, że nie
          powinna zachodzić ponownie i ma przestać się starać.
          jakby nie robiła testów tak wcześnie - jak jej radzisz, to by nie
          musiała "odpoczywać", co również jej doradzasz.
          moim zdaniem brak konsekwencji.
    • aneczka002 dziewczyny 06.08.06, 20:48
      wiecie co.. przestudiowałąm wszystki posty.. i nie wiem sama co powiedzieć..
      Chyba nie jestem odpowiednią osobą do oceniania kogoś bo jestem 3 tyg po
      poronieniu z ZABIEGIEMsad i ja osobiscie mimo ze mam odczekać conajmniej 3
      miesiace do ponownych staran to już się martwie ze dłuzej to potrwa bo.. bo
      poprostu się boje powtórkisadsad ale ja jestem po innym poronieniu niż Lopez bo u
      niej było całkowite i wczesne nie potrzebujące łyzeczkowania.. z persepktywy
      tego co przezyłam droga Lopez ja bym jednak juz po drugim przypadku takim jak u
      Ciebie dała na wstrzymanie i porobiła badania a nie startowałą trzeci raz bo
      moja psychika by tego nie wytrzymała. ale jak mówie ja oceniam to z innej
      perspektywy... Ale mam nadzieje ze tym razem bedzie ok i @ nie przyjdzie.. Za
      co bedę trzymała kciuki.. Ale jeśli niedaj Boze bedzie powtórka to wiem ze
      jesteś Lopez rozsąna i doswiadczoną kobietą i zaczniesz badania i nikt Ci nie
      musi o tym mówić i wypisywać takich rzeczy jak niektóre dziewczyny (że np krew
      w moczu fałszuje wyniki testów itd)
      Trzymaj się
      • malutka1939 Re: dziewczyny 06.08.06, 21:58
        dziewczyny!! Lopez powiedziała nam ze ma II i możemy jej pogratulować. Zobaczymy
        co będzie się działo, jeśli będzie powtórka to ona na pewno będzie wiedziała co
        z tym zrobić... Na razie nie mieszajmy jej w głowie...
        Lopez trzymaj się dzielnie Trzymam kciuki za fasolkę!!!!!!!!!
    • adrasteaa Lopez i jak wygląda sytuacja 07.08.06, 10:22
      @ przyszła czy nie byłaś dzis na becie??
      • lopez32 Re: Lopez i jak wygląda sytuacja 08.08.06, 13:48
        no niestety, w 28 dniu jak zwykle...dla wyjasnienia niektórym zrobiłam przez
        ten czas 6 testów i z każdym dniem kreseczka była coraz ciemniejsza i
        wyraźniejsza. W poniedziałek wzięłam urlop bo nie byłam w stanie przyjsc do
        pracy, krwawienie nie jak normalnie, tylko (przepraszam za szczegóły) gęsta
        ciemna smoła i silne skurcze macicy. Wzięłam od razu 1 tabletke hormonalną, i
        zaczynamy badania, mogły to być ciąże biochemiczne, ale chyba nawet te nie
        trwają tak krótka. nie wiem co myśleć, zdam sie na lekarza, wiem tylko tyle, ze
        to nie przypadek i że nie moge liczyc ze nastepnym razem sie uda. Byc moze
        przyczyna jest banalna, i wyjdzie cos w nasieniu, albo cos u mnie. pozostaje
        nam tylko czekac, dziękuję wszystkim za wsparcie
        • calineczka793 Re: Lopez i jak wygląda sytuacja 09.08.06, 08:05
          bardzo mi przykro lopez! Mimo wszystko wierzyłam, że teraz Ci się uda i
          trzymałam kciuki...pozdrawaim
        • laryska Re: Lopez i jak wygląda sytuacja 09.08.06, 14:16
          czesc Lopez, ja tez trzymalam kciuki...

          Jezeli bedziesz wiedziala, co i jak to daj znac...
          Ja rowniez sama obserwuje swoj organizm ... mysle, ze nie uda nam sie w tym
          cyklu z powodu braku owu ...nastepny krok to badanie meza a kolejny to
          gruntowne badania pod katem PCO.

          Pewnie troche to potrwa takze dalej trzymajmy kciuki za siebie - w koncu sie
          musi udac no nie ?smile

          buzka,
          L.
      • lopez32 Re: Lopez i jak wygląda sytuacja 08.08.06, 13:49
        acha na bete nie dotarłam, bo nie byłam w stanie tam dojsc.
        • adrasteaa Przykro 08.08.06, 14:21
          Nie zazdroszcze sytuacji ale trzeba wierzyć że badania coś wykażą i w koncu Ci sie uda
    • anneczka78 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 08.08.06, 14:51
      Lopez, przykro mi, że znowu takie rozczarowanie Cię spotkało... Śledzę Twoje
      wątki od czasu do czasu, miałam nadzieję, że tym razem się uda. Jeśli mogę Ci
      coś doradzić:
      - po pierwsze, przeanalizuj, czy aby na pewno nie bierzesz żadnych leków, które
      mogą zafałszować wynik testu. U niektórych dziewczyn ponoć nawet duphaston
      powodował pojawianie się słabej II kreseczki przed @, choć generalnie była to
      tak zwana blaaaada kreska, widoczna chyba bardziej oczami wyobraźni
      - jeśli nie są to leki, trzeba sprawdzić poziom progesteronu (odpowiada za
      utrzymanie wczesnej ciąży) i w drugiej kolejności zająć się immunologią
      (odrzucanie zarodka przez organizm). Najlepiej, żeby zajął się Tobą dobry
      lekarz od niepłodności.
      • anneczka78 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 09.08.06, 07:36
        Aha, no i skontroluj beta hcg teraz po @, żeby wykluczyć sytuację, że po prostu
        cały czas masz pozytywne testy ciążowe, niezależnie od dc.
      • kowali Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 09.08.06, 14:33
        Lopez i ja trzymam kciuki żebyś wkońcu znalazła przyczynę, co się dzieje...
        Anneczka ma rację - może to wina progesteronu. bierzesz luteinę lub duphaston?
        one pomagają się zagnieździć i podtrzymać ciążę, może to o to chodzi, że masz
        progesteronu w fazie lutelnej za mało i dlatego organizm nie utrzyma ciązy bez
        dostatecznego poziomu tego hormonu.
        robiłaś badania innych hormonów? za ciążę odpowiada też prolaktyna (za niska
        nie powinna byćw ciąży), może też to jakiś punkt zaczepienia...trzymaj się
        • lopez32 nic nie biorę 09.08.06, 15:54
          ani progesteronu, ani innych tabletek, hormony mam przebadane, i nigdy mi test
          po okresie nie wychodził, a teraz mam ten okres taki słaby troche i zatrzymał
          mi sie dzisiaj na pół dnia,zupełnie czysto to w sumie trzeci dzien @, zrobiłam
          test i dalej powytywny ide jutro na bete, i w ponieziałek do lekarza, bedę cos
          wiedziec, narazie mam totalny mętlik w głowie, nie wiem co myślec. Zrobilam
          test Quick.
          • kowali Re: nic nie biorę 09.08.06, 17:40
            może to naiwne ale zdarzają sięsytuacje, że kobietki dostają @ jak są na
            począku ciążi i nwet nie wiedząże są (moja znajoma miała @ przez 3 pierwsze
            mies)i w 4m dowiedziała się o ciąży, jakie było jej zaskoczenie...dlatego skoro
            test znowu wyszedł ok to może to ten "cud" czego życzę
    • aneczka002 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 11.08.06, 08:43
      kowali ma racje.. i życze Ci Lopez zeby w Twoim przypadku też tak było.. Jak
      się tylko czegoś dowiesz daj nam znaćsmile
      trzymam kciuki
      • lopez32 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 11.08.06, 10:17
        no niestety, wszystko zeszło, nie zostało śladu, po fasolce...zaczęłam brać
        tabletki, robię przerwe na badania. Dam znać jak coś będzie wiadomo

        Pozdrawiam
        • aneczka002 Re: są II ale jeszcze boję się cieszyć 11.08.06, 11:01
          przykro mi.. oczywiscie dawaj znać jak tam wychodza badania i głowa do góry
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka