mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 22:53 Emkz,Twoje dzieci mnie rozwalają ) A u mnie 17 dc,a "o" jak nie było tak nie ma ( Nie wiem co się dzieje... Macie jakis pomysł? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.05.07, 08:38 Emkz, cudowne, piękne dzieciaki!!! I już tak fajnie wyglądają, niemowlęco, a nie noworodkowo Wiosenko, w ulotce nic nie jest napisane, od kiedy brać, ja zaczęłam w 7dc, bo dopiero kupiłam, mam tabletki, jedna dziennie, przy wadze powyżej 60kg - 2, rano. Zgodnie z ulotką powinno się brać 90 dni. Ja po tych kilku zauważyłam wpływ na śluz już. Ale teraz jak nie biorę, cycki dokuczają, więc w następnym cyklu może pobiorę cały? Dziś mamy pierwszy koncert skrzypcowy Artura!!! Tu www.violandia.pl/galeria.html w górnym rzędzie dugi z lewej to mój Skrzypek Ja mam chyba większą tremę niż on, Artek traktuje koncert jako najzwyklejszą rzecz na świecie Biorę się do pracy, miłego dnia! Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.05.07, 09:20 hej witajcie Emkz bliźniaki są śliczne ))))) cudeńka Olu twój synek - napewno dobrze mu pojdzie zobaczysz, ale pewnie jak każda mama się denerwujesz )) Darciu tak pisałam o Indygo )) cud - cuda się zdarzają )) a ja mam 34 dc i nic ciągle nic, czekam do 36 dc i ew. test - piszę ew. bo nie mam ochoty oglądać znów 1 kreski ... mój wykresik www.fertilityfriend.com/home/126d3f na temat męza Sky nie wypowiadam się ... skoro tak pilnie śledzil ten wątek czemu wcześniej nie wziął udziału w dyskusji ? a tak nawiasem mówiąc to takie rzeczy rozwiązuje się między sobą ... trzeba rozmawiać i chodzic na kompromisy a nie stroić fochy .... zresztą sam napisał że w necie można wykreować się na kogo się chce .. może to też właśnie taka jego kreacja ... odwołuje się do literatury że niby taki oczytany a robi potworne błędy ortograficzne no comment uciekam babeczki bo szef Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.05.07, 21:17 Och kochane, spadla na nas dzis straszna wiadomosc , w ten weekend jedziemy do polski pozegnac bliska nam osobe, chlopcy traca jedynego dziadka i rozpacz w domu mamy straszna, nawet jesli ten cykl byl jakos rokujacy to nie podejrzewam zeby przy takim stresie cos z tego wyszlo (( Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.05.07, 21:22 o rety, trzymaj sie dziewczyno sciskam mocniutko Odpowiedz Link
malutka1939 lianis........ 23.05.07, 21:58 Bardzo mi przykro... Kochana czasem w takich sytuacjach wbrew pozorom ciąza się utrzymuje. Ktoś odchodzi żeby pojawić mógł się ktoś.... ['] Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: lianis........ 24.05.07, 08:21 Lianis, bardzo to przykre(( [*] dla taty lub teścia. Trzymajcie się dzielnie...Nie w takich okolicznościach powinniście lecieć do Polski My po koncercie, było super, miła atmosfera, zero tremy u Artka, oprócz skrzypków była grupa pianistów, którzy się stresowali 100 razy bardziej Pani dumna ze swoich podopiecznych, a ja latałam prawie pod sufitem z dumy;D Nie przypuszczałam w najśmielszych marzeniach, że dożyję takiej chwili Odpowiedz Link
lianis Re: lianis........ 24.05.07, 08:39 Czasami zastanawiam sie co za szosty zmysl posiadam... wczoraj w nocy snila mi sie smierc, taka w najczystszej postaci, horror ktorego zadna tv nie jest w stanie pokazac, uciekalam przed nia, a ona i tak mnie doganiala To powiedzenie slyszalam juz... jak ja sie mialam urodzic to umarl moj pradziadek, jak bylam w ciazy ze starszym to umarl ojciec mojego ojca, nie bylam z nim szczegolnie blisko, ale bylo mi przykro, mlodszy urodzil sie w lutym, a dwa mies przed jego urodzeniem, na Boze Narodzenie zmarl tata mojej mamy... ktos bardzo dla mnie wazny, to chyba jakies przeklenstwo, niemniej jednak tempka mi spada, wiec nie mysle wogole o tym. Najgorsze jest to ze nie wiem jak to wszystko wytlumaczyc dzieciom, tzn chlopcy wiedza ze dziadek jest w szppitalu i juz z niego raczej nie wyjdzie, ale nie umieja tego zrozumiec, szczegolnie do mlodszego to nie dociera, no bo jak to... jest tam tylu lekarzy i nie moga mu pomoc, a czy my nie mozemy mu zawiezc jakiegos lekarstwa. Oni maja tylko jednego dziadka i byli z nim zawsze bardzo blisko zwiazani, spedzali z nim kazde wakacje, wyjezdzali na wies, na wczasy, na campingi, na ryby, dziadek uczyl jazdy na rowerze, kupil wielka elektryczna kolejke, dawal na lody, zabieral na wycieczki, pokazywal statki, robil wszystko to na co my jako rodzice nie mielismy czesto czasu. Jak ja mam wytlumaczyc kwestie smierci??? zadne pocieszenia o zyciu po zyciu, o Bogu, o kolejach losu nie sa w stanie przemowic do dzieci, dla nich to ogromna strata teraz, strata w ktorej nie ma nic dobrego, Starszy wini siebie, ze mogl zostac w polsce, byc przy dziadku, pilnowac go, ja po prostu nie wiem jak im pomoc... Odpowiedz Link
mentafolia Re: lianis........ 24.05.07, 14:53 Lianis,tak mi przykro.. Ja myślę,że z chłopcami możesz porozmawiac szczerze.To trudne,ale tak chyba będzie najlepiej.Śmierć bliskich zawsze jest ciężkim przeżyciem,ale nie da się odizolować dzieci od tego tematu.Bo to niestety teżjest częścią naszego życia. Kiedy zmarł mój ojciec,córka miała 10 lat.A zmarł nagle,na zawał,wcześniej był zdrowym czlowiekiem.I też nie wiedziałam jak rozmawiać,byłam pełna obaw.Okazało się,że niepotrzebnie.Mała zniosła wszystko bardzo dzielnie,lepiej niż ja.I wstyd się przyznać,ale to ona mnie pocieszała,a nie ja ją.Moja kochana dziewczynka. Zaufaj Lianis swoim dzieciom.One są mądre i silniejsze niż nam się wydaje. Pozdrawiam Cię,trzymaj się. Odpowiedz Link
malutka1939 Czwartek.. 24.05.07, 18:03 dziewczyny strasznie smutno u nas,pora to skończyć!! Prosze wklejajcie wykresiki. AAgniesia co u ciebie? Darca czemu milczysz?? Ja wklejam wam dzisiejsze zdjęcia moze trochę dla osłody jaka przyroda cudna..... www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/80394153a4e7462c.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d1a79b9d43be04ec.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b1d891bd14e42ff4.html www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1139dd037d34086d.html Mogła bym tak jeszcze dużo ale wolno się przetwarzają Pozdrawiam Was i mimo smutnych wieści ostatnimi czasy proszę o uśmiech kochane i rozejrzenie się wokoło. Iwona Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 24.05.07, 21:53 Dziewczyny przecież jeszcze nie weekend co z Wami?? Wiem że smutno z powodu sky , Darci , lianis ale piszcie proszę. Nie możemy nagle zamilczeć nad tym wszystkim!!! Na dobre i na złe jesteśmy razem no nie ))))) Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 24.05.07, 22:52 Tak Malutka, masz racje.. Mnie dopadl jakis dol i nie moge z niego wylezc Nie wiem co sie dzieje, ale ten cykl jakis mam pochrzaniony. Nie mam pojecia czy wogole byla owulka, wg tempek nie byla ale przeciez po zastrzyku na pekniecie musi peknac pecherzyk, nie? Sama nie wiem.. No chyba ze z tego jakas torbiel sie zrobila. Powinnam chyba pojsc na USG zobaczyc... ale do tej ginki to trzeba sie rejestrowac z tygodniowym wyprzedzeniem. Dobrze ze jednak IUI nie bylo. W dodatku moj M ma male checi na przytulanka - nie lubi tak planowane co do dnia i godziny, no i ten jego bolacy kregoslup.. Ehhh marudze strasznie dzisiaj... Malutka, widze ze lubisz makra Moze jutro tez cos wkleje swojego Lianis, strasznie mi przykro z powodu waszego ojca/dziadka ... Trzymaj sie,, Emkz, jak te twoje babelki urosly! Patyczek nawet jak widze dogania braciszka.. nie? .. Ehhh Fajne te twoje chlopaki Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 08:54 To ja jeszcze tylko napisze ze u mnie nici z cyklu, pomimo wiosenki rokowan na blizniaki oj smutno mi teraz, jak zwykle zreszta. W niedziele ruszamy do polski i nie wyobrazam sobie tego wyjazdu ok20godz w aucie z zalewajaca mnie @, aaaaaaaaaaaaaaaaaa ratunku co to bedzie... Z jednej strony czuje ogromny opor przed tym wyjazdem i najchetniej spedzilabym ten weekend w domu, odpoczela, zrelaksowala sie a kaske przeznaczyla na jakas fajna wycieczke np do safari parku, z drugiej co by nie mowic ciesze sie ze zobaczymy sie z rodzicami, szkoda tylko ze w takich okolicznosciach. Mentafolia ja jestem zwolennikiem prawdomownosci w stosunku do dzieci i chlopcy wiedza ze dziadek jest w zlym stanie i nie ma szans na wyzdrowienie, chodzi tylko o to ze nie potrafia tego wszystkiego pojac Darciu trzymam kciuki za nastepny cykl, musi sie w koncu wszystko udac, ktorejs z nas musi, to juz najwyzsza pora A u mnie w pracy dzis bedzie luz blus, spodziewamy sie tylko 9 dzieci a nas ma byc 6 ale laba bedzie... Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 09:13 Witam piątkowo Upału u nas cd, ale już dziś jedziemy na działkę na cały weekend Lianis, rozmowa z dziećmi o śmierci jest bardzo trudna. Ja miałam trudną sytuację, jak zmarła córeczka naszych przyjaciół. Mała miała ciężką wadę serduszka, ale Artur bywał u nich, "bawił" Weronikę, widział i pamięta. I jak mu nagle wyjaśnić, że już jej nie ma, że leży w grobie, jest Aniołkiem???Bałam się pierwszej wizyty na cmentarzu z Arturem. Ale jakoś poszło, przyjął wiadomość, przetrawił i co jakiś czas rodzą mu się w związku z tym jakieś pytania, nie ukrywam-dla nas trudne. Od jej odejścia minęło już półtora roku, a ja ciągle muszę się głowić nad odp. na pytania w stylu: jak człowiek staje się Aniołem, a czy w grobie jest strasznie nudno itp itd. Ale dzięki temu mam wrażenie, że moje dziecko jest bardziej dojrzałe, wie, że istnieje takie coś jak śmierć...Fakt, że czasem ma rozterki, że on nie chce umrzeć, ale ostatnio się pociesza, że 5 lat w stosunku do 100 to pestka (przyjął, że ludzie umierają ok setki ) Darciu, uszka do góry, chociaż wiem, że to się łatwiej mówi, niż robi, sama mam z praktyką problemy Mój mąż też ma wyraźnie dość staranek, nie chce przytulanek pod wymóg chwili, ostatnio musiałam go namawiać "dla dobra sprawy" Za to jak już nie ma przymusu, wie, że nie musi, to chętny bardzo Ech, ci faceci Bądź dzielna, już niedługo nie będziesz mogła uwierzyć, że jednak są II kreski, że stał się ten cud, a potem będzie radość do końca życia! czego nam wszystkim życzę Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 09:17 Linis kurcze buuu, ale sie juz rozkreca, bo w sumie tempka jeszcze nie ponizej krechy? Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 09:18 wiecie co dziewczyny ten watek jest juz tak dlugasny, ze od razu nie widac poprzednich postow, wskakuja za jakis czas, zalozcie nowy Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 17:24 Darciu skarbie każda z nas przeżywa trudne chwile pamiętasz co niedawno działo sie ze mną Kochana uszy do góry!!! Dobrze by było gdynys sprawdziła czy pękł pęcherzyk bo czem i po pregnylu nie pękają. Wklej swoje zdjątka. Ja uwilbiam fotografować kwiaty i roślinki, muchy motyle etc. czyli makro tak jak powiedziałas u mnie górą tylko aparat mam do bani do takich fotek ale zbieram na nowy )) Buziaki acha Olu wreszcie dostałam farby ide malować Odpowiedz Link
darcia74 GRATULACJE Aagniesiu!!! 25.05.07, 18:27 No tak, Aagniesia sie nie pochwalila nam ze ma dwie krechy!!!! Czy to nie cud????? Bez Clo , bez niczego, z Pco i zabojczym sluzem Toz to szok! AAgniesiu Gratulacje wielkie i wpadnij do nas zarazic nas fluidkami troche!!!! Ohhhh uhhh.... A u mnie nadal tempka plaska buuuuuuu Odpowiedz Link
mentafolia Re: GRATULACJE Aagniesiu!!! 25.05.07, 21:02 Darciu, Ty szpiegunie ) A skad wiesz? Masz wykres Aagniesi? Ale niespodzianka!Aagniesia ochrzan dostanie za takie tajemnice DD Mój cykl tez jakis dziwny w tym miesiącu,owulacja była dopiero w 17 dc.Może cos w powietrzu fruwa? ) Darciu,nie martw się,lepiej podziałajcie dzisiaj.Niech Twój M przestanie wymawiać się dyskopatią,na to tez sa sposoby haha.Jesli nie wiesz jakie to mogę Ci na priva instrukcję wysłać jak to się robi przy bolącym kręgosłupie ) Pewnie jutro lu pojutrze będziesz miała skok,cos tak czuję. I nie smutaj się juz kochana,bo pusto bez Ciebie na wątku. Odpowiedz Link
lianis Re: GRATULACJE Aagniesiu!!! 25.05.07, 21:32 Rany Aagniesiu spowiadaj sie szybko, Darciu skad wiesz????????? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: GRATULACJE Aagniesiu!!! 26.05.07, 13:40 Darcia ma wykres Agi a tam test pozytywny, ja wczoraj szukałam tego wykresiku bo nie mam go zapisanego w ulubionych ale choroba nie znalazłam AAga z nami sie da sie nic ukryć Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 13:42 www.fertilityfriend.com/home/126d3f Popatrzcie jak tu zielono mam nadziję ze Aga mnie nie udusi Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 13:57 O rany, gratulacje, slicznie to wyglada ))) Widze Aagniesiu ze przestraszylasz sie IUI Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 14:22 Ja wczoraj dokopałam sie do wykresu Aagniesi i wszyatko widziałam ) Nareszcie będzie kolejne dziecko na wątku ) Ciekawe która następna? Lianis i jak chlopcy?Kiedy wyjeżdzacie? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 18:34 Mentafolia, moze ty kolejna bo chyba ty jestes teraz po owulce, nie? U mnie bez zmian idzie sie pochlastac, jak widac pecherzyk nie pekl! I co teraz?? @ sama przyjdzie? Watpie. Na usg nie wiem kiedy uda mi sie dostac - w poniedzialek tu swieto a w weekendy nie przyjmuje tu zaden lekarz. Jak tak bedzie jeszcze przez kolejne dni to sobie sama zaaplikuje duphaston ktory mam w zapasie. A Agniesia szczesciara jest niegrzeczna, nie przyszla do nas Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 18:44 Darciu,cierpliwości kochanie.Pęknie,tylko daj mu trochę czasu i nie myśl o duphastonie,bo nie będzie potrzebny. Myślę,że u Ciebie to stres jest wszystkiemu winien.Toz widać po twoich wpisach ( a raczej ich braku ),że siedzisz w głębokim dołku od czasu ostatniej @.A juz kiedyś chyba pisałam tutaj o zgubnych skutkach stresu na gospodarke hormonalną.Myślę o Tobie ciepło,nie poddawaj się,kiedy juz prawie jestes na mecie. U mnie owu była mniej więcej we wtorek,ale bzykanko dopiero w czwartek,więc na nic nie liczę.Nie wiem co mi sie w głowę zrobiło,ale jakoś bez emocji do tego podchodzę.Choć oczywiscie bardzo,bardzo bym chciała.Tyle,że jak w końcu zaciążę to juz się boję co będzie... Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 18:47 słuchajcie już jestem przepraszam was cały czas myślałam zeby do was napisać ale to szok dla mnie taki wielki, w czwartek wieczorem kupiłam test bo wiedziałam ze bedzie jedna i chciałam zeby gin wywołał mi @ chciałam robic juz wieczorem ale pomyślałam a połudze sie jeszcze i zrobiłam rano jak tylko mocz zalał to okienko wyskoczyły dwie!!!!!! ja w szoku zaczełam krzyczec do m. on zdezorientowany co sie dzieje ... w zyciu sie nie spodziewałam ten cykl był zupełnie odpuszczony ... strasznie mi skoczyła adrenalina serce waliło jak szalone ... nie umiałam nawet sie cieszyc to był taki szok mówie jedziemy do lab na bete koniecznie no i sie zawinełam zx domu ubrana w byle co i nie uczesana ... nieważne ze potem do roboty szłam ... jedziemy do lab a tam pani mówi ze wynik bedzie na wtorek .... na co ja szok oczy wytrzeszczyłam, ona mówi ze jak mi zalezy na czasie to zebym jechała do szpitala tam mi zrobia w jeden dzien no to hopw auto i dalej, zrobiłam wynik miał byc po 13, po robocie poszlismy, beta wyszła 6800!!!!!!! kolejny szok dziewczyny jutro idę do gina ... do tej pory nie umiem sie cieszyć ... bardzo sie boje ... i pewnie ten strach bedzie mi towarzyszył jeszcze trochę ... tyle zachodu z tym wszystkim ... ale ten cykl był zupełnie na luzie,kochałam sie tylko kiedy miałam ochote a i wcale nie tak duzo ... owu musiała byc koło 12 dc nie czułam wtedy nic zero null , zajełam sie tymi kolczykami i bizuteria tak jak wam pisałam i czekałam na @ - byłam swiecie przekonana ze bedzie moje przerażenie teraz nie zna granic ... chociaż staram sie byc spokojna Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 18:45 słuchajcie już jestem przepraszam was cały czas myślałam zeby do was napisać ale to szok dla mnie taki wielki, w czwartek wieczorem kupiłam test bo wiedziałam ze bedzie jedna i chciałam zeby gin wywołał mi @ chciałam robic juz wieczorem ale pomyślałam a połudze sie jeszcze i zrobiłam rano jak tylko mocz zalał to okienko wyskoczyły dwie!!!!!! ja w szoku zaczełam krzyczec do m. on zdezorientowany co sie dzieje ... w zyciu sie nie spodziewałam ten cykl był zupełnie odpuszczony ... strasznie mi skoczyła adrenalina serce waliło jak szalone ... nie umiałam nawet sie cieszyc to był taki szok mówie jedziemy do lab na bete koniecznie no i sie zawinełam zx domu ubrana w byle co i nie uczesana ... nieważne ze potem do roboty szłam ... jedziemy do lab a tam pani mówi ze wynik bedzie na wtorek .... na co ja szok oczy wytrzeszczyłam, ona mówi ze jak mi zalezy na czasie to zebym jechała do szpitala tam mi zrobia w jeden dzien no to hopw auto i dalej, zrobiłam wynik miał byc po 13, po robocie poszlismy, beta wyszła 6800!!!!!!! kolejny szok dziewczyny jutro idę do gina ... do tej pory nie umiem sie cieszyć ... bardzo sie boje ... i pewnie ten strach bedzie mi towarzyszył jeszcze trochę ... tyle zachodu z tym wszystkim ... ale ten cykl był zupełnie na luzie,kochałam sie tylko kiedy miałam ochote a i wcale nie tak duzo ... owu musiała byc koło 12 dc nie czułam wtedy nic zero null , zajełam sie tymi kolczykami i bizuteria tak jak wam pisałam i czekałam na @ - byłam swiecie przekonana ze bedzie moje przerażenie teraz nie zna granic ... chociaż staram sie byc spokojna Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:24 Aagniesiu,cudowne wieści Dbaj teraz o siebie,dużo odpoczywaj,nie stresuj -olej wszystko,a przede wszystkim przestań się bać,bo wszytsko będzie dobrze! Cholera,dziewczyny,moze powinnyśmy zacząć robić kolczyki ? ) Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:25 narazie nie będę dziękować ... przesądna ze mnie bestyjka, jutro jak wrócę od gina napiszę wam napewno co powiedział bozeeeee modlę się Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:34 Odezwij się koniecznie.Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje dziecko. Opisz jakie masz objawy.Żebyśmy mogły sie ponakręcać ) Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:42 własnie w tym sek że zero objawów, nic, zero kompletne zero, cycki jak na @ i to wszystko .... Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:56 Jak na @?To dobrze,bo na ciążę jest tak samo.Właśnie ten objaw pozwala mi łudzić sie co miesiąc haha. Twoja ciąża jest jescze bardzo wczesna,to i objawów brak.Ale jeszcze przyjdą.Póki co się ciesz,bo senność i mdłości to nic fajnego. Ale fajnie,co? Odzywiaj się teraz dobrze i NIE MARTW,bo będzie dobrze. Ściskam Was oboje ) Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:59 odżywiaj się jak piszesz .... ja nie wiem czy to przez to ale od poczatku tygodnia strasznie chce mi sie jesc, ciagle jestem głodna, ja jestem bardzo szczupła mój BMI jest duzo ponizej normy dobrej ... boje sie zeby to niczym nie skutkowało w końcu organizm nie ma prawie co z siebie oddac Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 20:10 aagniesiu,zdaj sie na swój organizm,natura najlepiej wie czego nam potzreba. Jesli masz apetyt to super - jedz! Teraz taki dobry czas na odzywianie;dużo młodych warzyw,są juz truskawki a za chwilę czereśnie,porzeczki i cała reszta,mniam! Najwazniejsze niczym się nie martwić,teraz dziecko ma pierwszeństwo przed wszystkimi smutkami tego świata. Odpowiedz Link
emkz Gratulacje!!!;-))) 26.05.07, 23:29 Agniesiu, strasznie się cieszę! Ja też byłam w szoku jak się dowiedziałam - uczucie nie do opisania, z jednej strony człowiek się cieszy, a z drugiej serce wali mu z przerażenia... Jeszcze raz gratulacje! No to kolejna z nas zaciążyła - i będzie nas więcej-na pewno!!!)) Sky każe Was pozdrowić, u niej nie za ciekawie, przeprasza za zamieszanie, jakie wywołało pojawienie się tu R, który zresztą wnosi w Polsce o rozwód. Niestety jej Mama musiała już wracać do Polski, więc teraz są z Anią tylko z jej tatą. Martwi się o mieszkanie i o wszystko w ogóle. Ech, tak mi przykro z ich powodu... Odpowiedz Link
mentafolia po weekendzie 27.05.07, 19:44 Cześć kochane Pustki na wątku,pewnie jeszcze leniuchujecie. Mnie ta duchota dzisiejsza wykończyła,mam wrażenie,że zaraz zdechnę. Biedna Sky. Emkz, pozdrów ją od nas.Cóż,widocznie tak musiało być... Mam nadzieję,że szybko do nas wróci.A przepraszać nie ma za co,nie jej wina. Ciekawe czy Aagniesia poszła do gina? Moim zdaniem trochę za wcześnie na wizytę,nawet serduszka jeszcze sie nie da zobaczyć,ale całkowicie rozumiem niecierpliwość ) Darciu,jak Twoje smutki? Może otwórz sobie butelczynę jakiegos wina na poprawę nastroju )Wypijecie razem z M to i jemu sie polepszy z tym kręgosłupem ) Odpowiedz Link
malutka1939 Re: po weekendzie 27.05.07, 22:16 och ja sie troche wyleniłam dzis to prawda Teściowie byli dzis u nas z wizytą wieczorkiem nawet miło było aagniesiu ja obstawiam bliźniaki przy takiej becie ) no ale miło by było gdybyś nam coś napisała Pozdrawiam Was serdecznie sky, Darciu jestem z Wami w waszych smutnych dniach . Odpowiedz Link
emkz Re: po weekendzie 27.05.07, 23:45 A u nas zimno, strasznie pada i wieje;-( I jutro ma być tak samo... Ale Wam zazdroszczę pogody! Ale fajnie by było gdyby to faktycznie były bliźniaki. Kto wie - może byłby to wątek 'zaciążających na bliźniaczo'? Hoho... Pisz Agniesia co gin powiedział i dbaj o siebie, dbaj! Pozdrowienia dla wszystkich Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: po weekendzie 28.05.07, 08:47 AAgniesiaa,aaaa!!!Ale się cieszę, gratuluję z całego serca!!! Widzisz, dopiero ci pisałam o tej koleżance z pco i jej dwóch krechach, a tu już są i u ciebie!!! Nie zamartwiaj się, to nic nie da, a ja wiem, że wszystko będzie dobrze! Zasłużyłaś tyloma przejściami i staraniami na słodkie, zdrowe, piękne maleństwo! I za jakieś 8 miesięcy z kawałkiem na pewno je poznasz Dbaj o siebie i fasolkę! Darcia, smuty precz, trza się brać za robienie kolczyków Ewentualnie decoupagu Ja mam tyle zamówień, że zajęcie miałam cały weekend! I wpadłam na nowe pomysły, zaraz wrzucę wam link;P Frajdy mam z tego co niemiara nadal i jakoś myślenie o...schodzi na drugi plan. Nie nastawiam się, a raczej czekam na @, przynajmniej spokojnie pojadę za 3 tyg na wakacje;P A w ogóle witam was poniedziałkowo upalnie! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: po weekendzie 28.05.07, 09:14 No to się chwalę;P Świecznik www.fotosik.pl Obrazek, w naturze o wiele ładniejszy, moje ulubione dzieło ostatnio www.fotosik.pl I różne podkładeczki www.fotosik.pl Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: po weekendzie 28.05.07, 12:27 jestem po wizycie widzielismy pecherzyk w macicy czyli tam gdzie powinien być ... gin kazał brac duphaston, zwolnic tempo, nospe w razi eboli brzucha i witaminki i dzownic w razie jakichkolwiek .... (puk puk odpukuję) małz sie cieszy - wszystkim chce sie chwalić - a ja wciąż nie mogę uwierzyć Sky tak mi przykro że u Ciebie jest jak jest Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: po weekendzie 28.05.07, 12:28 [URL=imageshack.us]img216.imageshack.us/img216/980/zdjcia0016wu8.jpg" border="0" alt=" img216.imageshack.us/img216/980/zdjcia0016wu8.jpg">[/URL] Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: po weekendzie 28.05.07, 12:35 img216.imageshack.us/img216/980/zdjcia0016wu8.jpg jeszcze raz bo coś nie wyszło Odpowiedz Link
malutka1939 Re: po weekendzie 28.05.07, 15:02 aagniesiu jeszcze raz serdecznie ci gratuluję!!!!! uwierz w to wreszcie kochana! JESTEś W CIążY!!! ) Dbaj o sibie. Nie ukrywam że troszkę Ci zazdroszczę, ale to nie jest chora zazdrośc, cieszę się radością każdej z Was bo wiem ze wy z mojej ciąży też będziecie się cieszyć. Kochana trzymm kciuki i oddzywaj sie do nas koniecznie. Pozdrawiam Iwo Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 28.05.07, 16:31 Aagniesiu, tak, ja czuje to samo co Malutka Co cie bede czarowac, zazdroszcze ci jak cholera, ale tak pozytywnie.. Wiesz gdyby nie bylo takich cudow -niecudow u ciebie, to by mozna bylo sobie wogole darowac starania, a tak wiadomo ze kiedys musi sie udac, bo i tobie sie udalo Dlatego wlasnie mimo, ze mam dosc marny humor ostatnio, to ciesze sie razem z toba! Swiete slowa Malutka... Nawet nie wiesz jak bede sie cieszyc z twojej ciazy:- )!!! Pozdrawiam was serdecznie wszystkie.. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 08:48 Puk puk, jest tu kto??? Gdzie wszystkie uciekłyście??? Odpowiedz Link
kuleczka44 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 16:19 hej dziewczynki! Co ja tu czytam! Agniesia, gratulacje!!!!! jednak bocian juz krazy wiec ktora nastepna w kolejce? )) Przykro mi czytac co u Sky, ale moze w sumie na lepsze to wyjdzie. Trzymaj sie dzielnie kochana! U mnie ok, brzusio rosnie i powoli zblizam sie do polwy ciazy! jak ten czas szybko leci. 12 czerwca mam usg polowkowe i sama nie wiem czy pytac o plec dziecka czy nie. Z jednej strony chce niespodzianke ale ciekawosc pewnei mnie zezre. A tak na marginesie, kuzynka moja powiedziala mi niedawno ze jest w ciazy. Pytam czemu tak dlugo ukrywala a ona na to ze... nie wiedziala!!!! Miala normalne 2 okresy i jedno slabe krwawienie i po tym sie domyslila ze chyba ciaza! Dopiero na USG lekarz jej powiedzial ze juz jest duzo dluzej w ciazy niz mysli! niezle, co? Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 19:09 ehh dziewczyny mam megadoła do naszych problemów doszły jeszcze problemy rodzinne, a myślałam ze juz jest wszystko ok, ze tylko niepłodnośc stoi n przeszkodzie naszemu szczęściu.... Odpowiedz Link
sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 19:42 czesc...nie czytalam...newsy mam tylko z smsow-dziekuje.agniesi gratuluje bardzo!!!tez bym chciala.... a wam wszystkim bardzo dziekuje ze stanelyscie po mojej stronie,w mojej obronie.dziekuje. doly mam niesamowite,poczucie winy tez spore bo moze za daleko ucieklam,moze nie bylam zbyt wytrwala...na pewno meza nie zdradzilam,na pewno nie chcialam naszego malzenstwa zniszczyc,na pewno mi zalezalo.fakt,mialam w pwenym momencie dosc ale nie chcialam odchodzic,zostawiac meza!!!!o nie...teraz on zostawil mnie.jest mi strasznie ciezko.ale trzeba zyc dalej.i tak uwazam ze milosc i pokora pomagaja przetrwac o wiele ciezsze rzeczy.mniejsza...to juz bez znaczenia pozdrawiam was baaardzo serdecznie,nie czesto bede teraz na necie(w bibliotece korzystam),gratuluje zaciazonym,mamusiom i wytrwale starajacym sie.buziaki sky Odpowiedz Link
sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 19:49 inko!!!chlopcy sa sliczni!!przsliczni !!!slodkie dzieciaczki!!!tez bym chciala...akurat teraz... Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 19:53 Sky, strasznie smutny ten twoj post No ale nie ma tu nic do smiechu Daj znac jak bedziesz miala okazje pisac, jakie masz plany... i wogole co u ciebie i jak sobie rade dajesz kochana.. Malutka, nie wiem co sie u ciebie dzieje.. ale mam nadzieje tylko ze to nic strasznego i ze sa to problemy przejsciowe i do rozwiazania.. Wiesz, ze zawsze mozesz liczyc na nasze "wysluchanie" i rade gdybys potrzebowala. OK? Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 21:02 Sky pisalam kiedys do Ciebie na priv pod innym nickiem 87lnbv, jeszcze w marcu chyba, moze kwietniu, uwierz kochana, ze bylo to prawda. Nie obwiniaj sie za nic, tak sie stalo i juz. Zobaczysz staniesz na nogi, z perspektywy czasu spojrzysz na to inaczej, taki zwiazek nie ma sensu i nic go nie uzdrowi. Olu kojarzysz, mam synka, druga ciaza zakonczona w 30tc, mam diagnoze, po monitoringu wsztystko sie wyjasnilo, pisalam o tym wczoraj i dzisiaj na watku maj/czerwiec. jesli nie robilas monitoringu jeszcze, zachecam goraco. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 08:54 Wiosenko, gdzie ten wątek???? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 09:04 Wiosenko, znalazłam, poczytałam...Dobrze, że wiesz, na czy stoisz! Ja na razie jeszcze czekam... To dopiero (?) trzeci cykl starań, brałam kilka dni Castagnus i już widziałam poprawę! Jeśli teraz się nie udało, w następnym cyklu biorę C. od 1dc, może nawet do końca. 16 czerwca chcemy jechać nad morze na 2 tyg. Jeśli do lipca się nie uda, to pójdę do gina, na monitoring. Prolaktyna robiona, ok. A monitoring zrobi się w każdym gabinecie z usg? Czy musi być specjalny sprzęt? Moja mama wróciła szczęśliwie z Chin, ale się cieszę! Mam wyjątkowe dziecko, któremu muszę poświęcać max mojej uwagi i pracy macierzyńskiej Kilka dni odpuszczam i mi "odjeżdża" z zachowaniem...Zaczynam wątpić w sens drugiego...Boję się, że nie dam rady, że coś przegapię, poświęcając mniej uwagi Arturowi...I boję się, że jeśli drugie (trzecie?) byłoby spokojne, poukładane, mogę podświadomie przestać akceptować Artka Wstyd mi własnych myśli Na razie jest on dla mnie nie lada wyzwaniem! Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 09:25 Olu,czego Tu sie wstydzić? ) W końcu jestesmy kobietami,a nie cyborgami i takie rozterki świadczą tylko o Twojej wrażliwości. Myślę,że przesadzasz i Twoje lęki są zupełnie niepotrzebne. Sky,Ciebie utulam. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 10:10 Mentafiola, dzięki! Ja się tylko pocieszam, że to "taki wiek" i kiedyś moje dziecko zmądrzeje, zgrzecznieje...Ale czy to nie takie podejście, jak żon pijaków? Że się na pewno zmieni? Ja sobie wmawiałam do wczoraj, że jak się pojawi rodzeństwo, to Artur się uspokoi...a teraz mnie tknęło, że niby dlaczego??? On taki jest i już, a im mniej uwagi mu poświęcę, tym może być gorzej! czasem jego zachowania mnie szokują, dobijają...Ale to chyba rozważania na wątek o przedszkolakach bardziej Fakt, że czasem wątpię w swe umiejętności wychowawcze i w siebie jako "dobrą" mamę... Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 10:36 Ola.a znasz definicję "dobrej mamy"? Ja chyba pod nawet nieżle naciąganą bym się nie zakwalifikowała) Taki los kiedy samej wychowuje się dziecko.Ciągłe wyrzuty sumienia i rozważania co zrobiłam nie tak. Więc skończyłam z tym i nareszcie mogę się cieszyć,że moja córka wyrosła na fajną kobitkę. Nie wiem co twój Arturro wyczynia,ale zawsze staraj sie być konsekwentna.To trudne,ale ma sens.No i nie przejmuj się az tak.Poza tym jeszcze mąż jest,prawda? ) Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 14:18 Tia, mąż jest a jakoby go nie było Wraca wieczorami, widzi sie z małym z godzine dziennie to max...A wszystkie sytuacje, problemy dnia codziennego spadają na moją głowę...I potem to ja jestem ta bleee...co to zabrania, krzyczy...A reszta rodziny twierdzi, ze mi Artur na głowę juz wszedł Ech, ale kto mówił, że wychowanie dziecka to prosta sprawa...Tylko czemu na pierwszy ogień taki egzemplarz dostałam Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 18:14 Olu fajnie ze poczytalas watek. rozumiem ze od 1dc bedziesz brala Castagnus, bo napisalas C? Nielubie jesli ktos wychowuje czyjes dzieci, mam wujka, ktory spytal sie mnie, czy Jasiek jest juz grzeczniejszy? Zabil mnie tym pytaniem, widzimy sie raz na rok, jak mozna ocenic dziecko skoro sie widzi go w roku przez kilka dni. A co 6 latek ma byc grzeczny? Siedziec, spac, czy wiersze czytac? Nie ma idalnych dzieci, jesli dziecko nie pluje, nie kopie rodzicow, rodzenstwa, pani w przedszkolu, czy kogos z rodziny, nie wyzywa, nie robi codziennie awantur, itd moge mnozyc, to jest wszystko ok. Rodzicow idealnych nie ma, konsekwencja to podstawa, ale i ja czasami odpuszczam. Pozdrowionka. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 18:50 Tak, Wiosenko, Castagnus Odpowiedz Link
sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 19:38 czesc,chodze do biblioteki lub do cafe,bede w kontakcie. co zamierzam?zyc niestety musze i nic sie tu nie poradzi-mam Anie zatem dla niej tylko.przejelam dom,kupe kasy to kosztowalo ale nie bylo wyjscia.pracuje nadal i chwala Bogu za to,bede starala sie o wieksze benefity i dofinansowanie do domu ale czy sobie poradze finansowo i emocjonalnie to nie wiem...jest zle niestety.najgorsze sa wieczory,ta cisza,ustka. i wyrzuty-jak moge byc dobra mama skoro polakuje,chodze smutna,zla,bez blasku,jak moje dziecko ma byc szczesliwe i silne???jaki ma model rodziny skoro znow zabraklo ojca? i dlaczego wina ma byc tylko moja i to taka duza???nie wiem jak i kiedy sie z tym uporam...ale trzeba bedzie. pozdrawiam Was wszystkie. sky Odpowiedz Link
mentafolia sky 30.05.07, 20:55 Dobrze wiem jak się teraz czujesz. Kiedys,dawno temu znalazłam się w podobnej sytuacji. Mój były (teraz już wiem,że na szczęście) mąż olewał mnie maksymalnie,oszukiwał,kurwił się na hektary,a w końcu porzucił.I też sie bałam przyszłości,martwiłam o córkę i siebie,ciągle ryczałam.Wyrzuty sumienia mnie zabijały,życie nie cieszyło,no było strasznie.Nawet miewałam mysli samobójcze haha. Ale w końcu to minęłó,przyjaciele pomogli,stanęłam na nogi. Ania będzie szczęśliwa,jesli będzie widziała,że i mama jest zadowolona z życia.Nie masz wyjścia Sky,musisz to dla niej zrobić.Usmiechaj sie często,rozmawiajcie duzo,poudawaj trochę.Choć wiem jakie to trudne.Ale da się zrobić. Minie kilka strasznie długich miesięcy,ale przyjdzie taki dzień,kiedy na nowo odkryjesz,ze zycie jest jednak fajne.Obiecuję.) I przestań się obwiniać.Chciałas przecież dobrze.Nie wyszło,to trudno.Patrz teraz w przyszłość,nie rozgrzebuj przeszłości,bo to absolutnie niczego juz nie zmieni.No,moze będzie nauczką i kiedys się przyda. My tu wszystkie o Tobie myslimy. Ściakam Ciebie i Anię. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: sky 30.05.07, 21:09 sky skarbie tulę cię! dobrze ze tato jest z Wami. Kochana a nie możecie czegoś mniejszego wynając, jakiegoś mieszkania zamiast domu? może to niższe koszty co? Ja się nie znam na tym alesama mam dom i wiem ile kosztuje jego utzrymanie.... Bądz dzielna sky a słoneczko jeszcze dla Was zaświeci ten u góry nad tym czuwa!!! Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: sky 30.05.07, 22:53 przytulkam Cie mocno, wierze ze jeszcze bedziesz szczesliwa Darciu tak jak dziewczyny mowia, torbielki robia sie po stymulacju i szybko sie wchalaniaja, moja wiedza na ten temat jeszcze nie zglebiona, bo od poniedz wiem ze pecherzyk u mnie nie dojrzal, choc wykres dwufazowy mam, chcialam od kolejnego cyklu zaczac stymulacje clo, ale wstrzymam sie na jeszcze dwa cykle i zobacze w monitorindu czy sytuacja sie powtorzy. Stymulacja bez monitoringu jest bez sensu, warto zobaczyc jak dziala mala dawka clo, czy pecherzyk rosnie i jak ma odpowiedni wymiar to albo sam peknie, albo od razu pregnyl, ktory nawet nie zaszkodzi jesli pecherzyk pekl sam, jesli przy najmniejszej dawce pecherzyki nie rosna, to wiadomo ze dawke trzeba zwiekszyc, ginek nie powinien zwiekszac dawki bez monitoringu, bo za duza dawka to torbiele, i jesli ginek widzi ze pecherzyk nie peka, to powinien cos dac na pekniecie, nawet po zakonczonej kuracji, clo dziala w nastepnym cyklu jeszcze, tez go warto monitorowac zeby nie doszlo do torbielek. w Polsce to ogromna kasa, nie wiem jak tam u Was? Troszke sie powymadrzalam ale chcialam pomoc, nie sledzilam watku od poczatku wiem nie wiem co tam u Ciebie bylo. Papatki dziewczynki. Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 20:23 Widze, ze z bezdzietnych zostalam tylko ja i Malutka na tym watku, nie moge wiec sie wlaczyc w rozmowe na temat wychowywania (a szkoda)- nie mam o tym zielonego pojecia niestety Ja bede znowu nudna i pomarudze sobie troche o moim nieszczesnym cyklu.. Mam torbiel na jajniku, praktycznie wielkosci jajnika ! Tak wiec jak widzicie, wykres moze byc dwufazowy w takim przypadku jak to jest obecnie u mnie. A co sie wiaze z taka torbiela? ... Ze nie wiadomo kiedy @ przyjdzie, moze o czasie a moze za miesiac.... Ze w nastepnym cyklu nie bedzie stymulacji i IUI :- ( Aaa i pani doktor powiedziala, ze to nie znaczy ze nie byla owulacji, tylko ze u mnie ciazy nie ma bo mam brzydkie endometrium w tym cyklu Jestem juz zrezygnowana.. Wszystkiego mi sie odechciewa.. Odpowiedz Link
mentafolia Darciu 30.05.07, 20:34 Brzydkie endometrium to znaczy jakie? Cienkie? Kochanie,tyle juz zrobiłaś żeby zajść w ciążę,nie rezygnuj kiedy, być może, meta juz blisko. Torbiele zdarzają się wielu kobietom i wcale,a wcale nie wyklucza to macierzyństwa. A tak w ogóle,to czy kłopoty w obecnym cyklu nie są efektem stymulacji w poprzednim?No bo skąd to wszystko? Nie poddawaj się Darciu.I nie traktuj mojego gadania jako jałowego pocieszania.Ja naprawdę wierzę,że w końcu sie uda. Odpowiedz Link
malutka1939 Re: Darciu 30.05.07, 21:06 Darciu to moze być efekt stymulacji i niepękniętego pęcherzyka nawet po pregnylu. Wiesz sama mi to tłumaczyłaś kiedyś ja juz nie umiem powtórzyć ale jak których hormon jest za niski (chyba estradiol)to dzieja sie takie rzeczy czyli słabe endo i niepękające pęchgerzyki. Kochana czasem przeciez tak się dzieje i nie powiedziane ze to juz koniec. Wiem ze ci cięzko wiem to doskonale, ale musisz się otrząsnąć i działać!! Idż na basen trochę wysiłku wskazane może nawet rób brzuszki, czytałam ze to pomaga na pęknięcie. Jeśli chodzi o wykres w XII pokazał mi idealnie owulację aja miałam 2 torbiele! Jedna z resztą została mi do dziś Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: Darciu 31.05.07, 08:40 Darciu, nie poddawaj się!!! Nie teraz, kiedy już tak daleko zaszliście! Trzymam mocno kciuki i wierzę, że się uda, już niedługo!!! Odpowiedz Link
sky1980 Re: Darciu 31.05.07, 17:44 dziekuje dziewczyny. mentafolia no tak wlasnie czuje jak piszesz...moj M nie zawinil tak bardzo jak Twoj ex ale final mamy ten sam-tym bardziej mnie to dziwi -dosc lajtowe podejscie do malzenstwa...na dobre i na zle a jak przyszlo zle to desant.... boli jak cholera jasna.jak doszlas do siebie przed i po rozwodzie?jak udalo Ci sie poznac obenego "M" i zakochac sie!?....i zyc normalnie..? pozdrawiam Was serdecznie i powodzenia w staraniach! sky Odpowiedz Link
darcia74 sky 31.05.07, 18:10 W twoim przypadku to bedzie drugie powazne rozstanie niestety i dlatego pewnie ciezko ci bedzie kolejny raz sie zakochac.. Ale nigdy nie mow nigdy Jestes bardzo mloda i jeszcze cale zycie przed toba.. Choc nie zazdroszcze przeszlosci, bo bardzo cie doswiadczyla... az za bardzo jak na twoj wiek.. Trzymaj sie kochana Odpowiedz Link
mentafolia Sky 31.05.07, 19:19 Och kochana.U mnie to był długotrwały proces,kilka lat. Doszłam do siebie dzięki najlepszym na świecie przyjaciołom i przegadaniu problemu. Poza tym musiałam sie jakos zmontować,miałam dziecko i to był wystarczający powód.Nie było innej opcji. Po 7 latach,kiedy juz byłam pewna,ze umrę jako samotna,zgorzkniała starucha poznałam mojego obecnego M.Na parapetówce u przyjaciółki,na którą zresztą nie miałam ochoty jechać.On przyszedł mocno spóźniony,kiedy całe towarzystwo było juz nieźle wstawione,ze mną na czele haha.No i ...zakochalismy sie od pierwszego wejrzenia.Słowo daję,że piorun w nas strzelił.Przegadalismy całą noc do rana,potem on wrócil do domu,a nastepnego dnia poszłam na pierwszą randkę I tak trwa do dzisiaj.Juz 8 lat.Jest dla mnie dobry,ma poczucie humoru które uwielbiam no i kocha mnie.) Resztę mniej więcej znasz,więc nie pytaj mnie jak udało mi sie żyć normalnie,bo na pewno normalne to życie nie jest.Ja po przejściach,mam lęki przed wspólnym życiem,ale decyzja zapadła.Dosyć często nie spię po nocach,serce mi wali i boję się.Uwierz,ze łatwo nie jest. Ale wierzę że nam się uda.Innej opcji nie biorę pod uwagę. Tobie tez sie uda,zobaczysz.Zreszta życie w pojedynkę też bywa fajne i ma swoje plusy ):robisz co chcesz,nikt Ci nie truje,że za duzo pieniędzy wydałaś,nie musisz codziennie gotować,bo kobitki to nie az takie głodomory,raczej ciągle na diecie ,mozesz rozwalać sie w łóżku,chodzic sama do kina ( ja to uwielbiam )itd,dopisz sama ) Gdzies przeczytałam,że jak nam życie coś zabiera to po to,żeby kiedys dać w zamian cos lepszego.I tego sie trzymaj Sky,a uszy i nos do góry! Odpowiedz Link
darcia74 wiosenka 31.05.07, 18:34 Wiosenka, to byl moj drugi cykl stymulowany na gonatropinach. Obydwa byly monitorowane! W pierszym cyklu przy dawce tylko 50 UI wyhodowalam dwa piekne pecherzyki, dostalam zastrzyk na pekniecie, odbyla sie owulacja i IUI- wszystko bylo idealne, wlacznie z endometrium. W tym cyklu przy tej samej czyli malej stosunkowo dawce gonatropin wyhodowalam tylko jeden pecherzyk, ktory rosl dosc szybko do 8dc ale pozniej jakby jego wzrost spowolnial, endometrium cienkie i nieodpowiednie, zostalo odwolane IUI, w 11dc zrobilam sobie zastrzyk na pekniecie (przy pecherzyku 18mm), potem tempka nie wzrosla jak powinna, tylko powoli sie podnosila. Po paru dniach na USG wyszlo ze utworzyla sie torbiel. Ginka raczej sklania sie do wersji ze to torbiel krwotoczna czyli pecherzyk graffa wypelniony ciecza surowicza i krwia, czyli moglo ewentulanie dojsc do owulacji, a nie niepekniety pecherzyk ktory zamienil sie w torbiel. No ale skoro ona nie jest to konca pewna, to kto ma to wiedziec, ehh. Zreszta najwazniejsze zeby to nie byla torbiel endometrialna bo wtedy sama sie nie wchlonie niestety. Mentafolia, pytalas o te endometrium... Otoz w 11dc przy pecherzyku 17mmm endo mialo tylko 6mm. Na moje pytanie czy to za malo, ona na to ze przede wszystkim nie ma ono w tym cyklu odpowiedniej struktury, tzn takiej jaka bylaby potrzebna do ewentualnego zagniezdzenia. Te 6mm jest wg niej malo ale do owulacji pewnie by podroslo do 8mm, ktore byloby takie na granicy, tak wiec razem z ta nieodpowiednia struktura nie daje duze szansy na powodzenie. Odpowiedz Link
mentafolia Darciu 31.05.07, 19:23 To kiedy masz kolejne usg? Biedactwo Ty moje. Trudno,to tylko JEDEN cykl w plecy,nie zapominaj JEDEN. Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: Darciu 31.05.07, 21:26 wierze ze wszystko sie uda, taka wiedza musi zaowocowac, jestes pod dobra opieka, ginka wie co robi, zaskoczy Rybka zobaczysz, teraz bede wiedziala kogo w razie co pomeczyc, pytaniami caluje Was wszystkie Odpowiedz Link
sky1980 Re: mentafolia 01.06.07, 18:47 dziekuje Ci. dzis mam ogromne poczucie winy...a jesli sama na wlasne zyczenie przez swoj glupi upor,proznosc kobieca i zwyczajna glupote stracilam meza,dalam pokroic rodzine???!!!zupelnie sobie nie radze,jak mam zyc...?raz bez niego-dwa z taaakim poczuciem winy???przeciez to moj maz,tak dobrze sie dobralismy...i kocham go...qrcze dlaczego to takie trudne i zagmatwane...? Odpowiedz Link
sky1980 Re: darcia 02.06.07, 11:35 Darciu kochana-bardzo mloda?ja?spojrz na moj nick...to juz dosc "przechodzony" rocznik...a ostatnio w ogole czuje sie jakbym niemal 50 miala na karku...tylko polozyc sie i czekac na smierc.no niestety.minie nie wiem ile czasu niz zycie znow zacznie cieszyc o ile to w ogole mozliwe jeszcze.-tu nadzieje daje mentafolia. zycze Wam powodzenia w staraniach,zeby byly owocne i to juz niebawem-nie jestem w temacie Waszych cykli ostatnio,endometrium i opinii lekarzy-przepraszam ale myle o Was,trzymam kciuki i ciesze sie z sukcesow! pozdrawiam serdecznie-poki co marze o laptopie-zeby nie zwariowac! sky Odpowiedz Link
mentafolia hej misiaczki 02.06.07, 11:35 Sky,napisałam na priva. A reszta co taka niemrawa? Sciskam Was mocno,nie odcinajcie się tak od świata. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: hej misiaczki 02.06.07, 12:36 No właśnie, ja tu zaglądam,a tu coięgle pustki Pada, zimno, ponuro, bleee...Co za pogoda... Moi panowie mieli jechać do teściów na wycieczkę rowerowoą, a mnie się marzyło pół dnia w domku w ciszy i spokoju Nadrobiłabym lekturę, zamówienia decoupagowe...Ale w taką pogodę, to rowery odpadają Chyba, ze z wizytą ich wyślę Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.06.07, 13:41 Przyszła głupia małpa(( I po co? Czuje się jak popsuta zabawka Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.06.07, 15:23 jejku Olu, nie mow tak! Co ja mam powiedzieziec? Ja jako zabawka chyba zawsze bylam obarczona bledem produkcyjnym A u ciebie moze tylko nalezy przeglad zrobic i baterie wymienic.. U mnie dola ciag dalszy Sprzatanie dzisiaj robie generalne.. Potem w tygodniu przyjezdzaja moi rodzice... i beda pytac... a ja nie chce im nic mowic zeby ich nie martwic.. a jakby uslyszeli o jakiejs inseminacji to dopiero... Torbiel nie daje o sobie wogole znac. Tempka mi spada, wiec mam nadzieje ze to znaczy ze sie wchlania i @ zaraz przyjdzie.. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.06.07, 15:31 Darciu, no to się podołujmy, razem raźniej Chyba jeszcze przed wyjazdem (16) pójdę na jakiś przegląd techniczny Tylko czy tak bez badań to on coś da? Najwyżej badania w lipcu, po powrocie, porobię. Darciu, a nie chcesz rodzicom powiedzieć o waszych kłopotach? Może tak bez szczegółów...Ale jak zaczna pytać, to powiedzieć, ze się staracie, ale nie wychodzi, robicie badania...Moze właśnie byliby dla ciebie wsparciem, mogłabyś sie wygadać komuś, wyżalić, byłoby lżej...Nie wiem, jakie masz relacje z rodzicami, jacy są. Ja tam mamie lubię się użalić, jak mi coś na sercu leży Powiem Wam, że w pracy może mi sie tak pozmieniać, ze wskazane by było nie zachodzić na razie w ciażę...Jedna z babek z ksiegowosci odchodzi i jest na razie bardzo ogólna propozycja, żebym ja tam przeskoczyła...Musiałąbym sie bardzo dużo nauczyc, wciagnąć w to, bo jestem dnoAle to wielka szansa dla mnie. Wiec moze coś w tym jest, ze mi te staranka nie wychodza? Może tam na górze Ktoś ma inny plan w związku z moja osobą, a ja jeszcze nie wiem o tym? Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.06.07, 21:56 No co Wy dziewczyny? Aleście wymyśliły z tym popsuciem ) Ja Wam powiadam,że to tylko chwilowa awaria.Zwykła usterka,jesli juz takim technicznym językiem zaczęłyście nadawać. Ja tez mam niedzielnego doła i poczucie beznadziei,ale wiem,ze to minie prędzej czy później. Ciekawe co u Lianis i Aagniesi? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.06.07, 08:51 Darcia, jak tam Twój dół? Mój minął póki co Wręcz jakoś mi tak lekko tym razem, mam świadomość, że pojadę spokojnie na urlop i to mnie cieszy A tak to by właśnie wypadł mi ten 6-7 tc na wyjeździe i umarłabym ze strachu, bo rok temu właśnie wtedy straciłam fasolkę Poza tym zastanawiam się coraz częściej, czy ja tak się nie uparłam sztuka dla sztuki...Bo inni pytają, bo mąż, bo Artur chce rodzeństwa...Tylko potem to JA zostanę z tym maleństwem na kilka lat 24godz/dobę...Czy mnie się chce już przez to znów przechodzić? Zarwane noce, nawały, choroby, uczenie nocnika i oduczanie smoczka, noszenie wózka, itp itd...To takie przemyślenia na dziś, może żeby sobie poprawić nastrój i znaleźć dobre strony sytuacji Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.06.07, 08:56 Czesc Kochane, wrocilam, no i zaraz ide do pracy... nie mam pojecia kiedy ja odpoczne po tych wakacjach a do weekendu tak daleko... Nie zalamywac mi sie tu, niejedna juz @ za nami, niejedna jeszcze przed nami, i na pewno znajdzie sie miejsce pomiedzy na wcisniecie jakiegos maluszka lub dwoch a Aagniesia to chyba blizniaki bedzie miala... )) Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.06.07, 11:55 Darciu widze że @ przyszła, to dobrze to znaczy ze torbiel sie wchłonie-musi!!!!!! Miłych odwiedzin rodzinki. Odpowiedz Link
lianis czy ktos tu jeszcze zyje???? 07.06.07, 18:27 Normalnie jakby wam sie wymarlo... tego jeszcze nie bylo zeby nikt sie nie odzywal. Darciu, Mentafolia, Malutka, Ola, Emkz, Agniesiu napiszcie cos w koncu. NATYCHMIAST Odpowiedz Link
malutka1939 Re: czy ktos tu jeszcze zyje???? 07.06.07, 21:29 u mnie bez zmian, cykloprogynowa w poniedziałek skończona czekam na @ i nic!!! jeśli nie przyjdzie to znowu zastrzyki, a tego mam juz powyzej dziurek w nosie. Mojego M nie ma, jest w Niemczech a ja sama buuu ale na szczęscie w sobote wraca i okazuje się ze ja bez niego wytzrymac nie mogę U nas w RP dzis swięto, ale jutro zmykam do pracki może i dobrze bo człowiek by sie rozleniwił a 23.VI druga próba podbicia Bułgarii pamiętacie co było rok temu (tfu, tfu odpukać). To tyle u mnie.... Odpowiedz Link
darcia74 Re: czy ktos tu jeszcze zyje???? 08.06.07, 10:05 Hej, witajcie Mnie nie bedzie przez weekend, bo jade z rodzicami nad morze. To straszne jak po roku czasu niewidzenia sie z nimi dostrzegam jak bardzo sie postarzali.. Nic, jak widzicie u mnie nowy cykl sie rozpoczal bez wspomagaczy. Nie wiem jak to bedzie z przytulankami majac rodzicow, ale troche mam dosc tego odliczania i planowania przytulanek, wiec moze to i dobrze. Ok. odezwe sie po weekendzie bo teraz musze konczyc - pisze z pracy.. Pozdrawiam was wszystkie! Buziaczki Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: czy ktos tu jeszcze zyje???? 08.06.07, 11:58 ja żyję, ale przecież nie będę monologować Od środy siedzimy na działce, dziś przerwa na pracę i na poważnie wracamy w sob. wieczorem lub niedzielę. A za tydzień nad morzeDD Powiedzcie mi, jak @ się wlecze bardziej niż kiedyś, jest dłuższa niż była ileś tam lat, to co to ma znaczyć? Czegoś za dużo, za mało, czego? W pon/wt może uda mi się iść do lekarza jeszcze przed wyjazdem, mam 100 pytań do.. Odpowiedz Link
malutka1939 sobota 09.06.07, 07:51 no i mam za swoje!! zawiało mnie, wyszła jazda autem z otwarta szyba na maxa w upale ogromnym! teraz skręcam szyje tylko w 1 strone! No ale @ mnie dzis rano przywitała, brzuch nawet nie boli ufff teraz zmykam do pracki, M wrócił wieczór bedzie milusi. Miłej soboty, pogoda u nas urocza-letnia. A brzuchacze jak upały znoszą meldowac się!!! Odpowiedz Link
emkz Re: sobota 09.06.07, 13:11 U nas upału nie ma, wręcz przeciwnie pada i wieje cały czas, aczkolwiek dziś zanosi się na jakąś minimalną poprawę - słońce przebłyskuje! Malutka, kuruj się, kochana; też miałam kiedyś taką szyję... Ale Wam zazdroszczę wakacji, o ludzie, jak mi się chce gdzieś pojechać! W tamtym roku planowaliśmy wypad razem z moja siostrą, jej mężem i córką do Egiptu, a teraz każdy dzień to pieluchy i karmienie. Chyba jakąś depresje zaczynam mieć, bo coś mnie wszystko przestało cieszyć;-( Maluszki ok, rosną jak na drożdżach, i stają się ardziej 'dzieciowate', rozglądają się, próbują śmiać, co nas powala na kolana, ale w nocy wychodzą ze mnie jakieś złe skłonności Oj, nie narzekam Wam, bo jeszcze mnie wyzwiecie od niewdzięcznych matek... Pozdrawiamy bardzo serdecznie, buziaki, Inka PS. Z nowin roku: zapisałam sie na basen! Ha, i nawet na niego chodzę... Odpowiedz Link
sky1980 Re: sobota 09.06.07, 15:10 czesc dziewczyny pogody w polsce zazdroszcze!!tu faktycznie srednio ciekawie ale jeszcze nie pada u nas!!podeslij Inko kolejne fotki chlopakow-fajni sa!!! ja zyje,nadal ledwo...M nieugiety w swoim postanowieniu rozwodowym...bardzo byl ze mna szczesliwy uwaza,w ogole kocha nas ale nie chce ze mna byc i z tejze milosci nalezy sie rozwiesc...akceptuje,nie powiem ze rozumiem ale akceptuje jego decyzje...czasami jednak szlag mnie trafia potezny do do cholery zycie sie nam wali!!!i mi i dziecku tez!!!chlop to wiadomo ze sobie poradzi!!...a baba coz,baba i tak musi sobie radzic...zeby nam sie jeszcze zdrada przydarzyla,jakies kurestwo inne(przepraszam...)ale nie!!!warto zawsze probowac,warto dac sobie szanse!!!ale nie tutaj...jest problem-nalezy uciec..po co i o co walczyc...ech...padlabym trupem przedawkowawszy uspokajajace deprimy i inne cuda jakie biore gdyby nie stale i dlugie rozmowy ze znajomymi,smsy z przyjaciolmi i roznorakie maile.trzymajcie sie dziewczyny zdrowo. sky Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.06.07, 22:26 emkz wklej zdjęcia maluchów i bądż dzielna-szczerze cię podziwiam sami z dwójka malców.... sky trzymaj się kochana, skoro m nie chce zgody to powiem ci ze moze i lepiej... ty przecierpisz to jakoś a bedziesz wiedziała ze mozesz liczyc tylko na siebie a tak liczyłas na kogoś kogo kochasz i co sie okazało? ze to wszystko pic na wode ze to wszystko doopa, bo jak sie kogoś kocha to nie da sie od tak rozstać,rozwieść i dowidzenia i jeszcze mówic ze nadal sie go kocha,.... troche to płytkie moim zdaniem_ albo kocham i jestem albo nie kocham... jestes silna dasz rade!!!!!!!! a reszta co oplanie??? mentafolia, ola pewnie wypoczywacie aagniesia skupiła sie naswojej fasolince i nic nam nie chce napisać... nie Ładnie Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 10.06.07, 10:09 Ja wróciłam wczoraj wieczorem Ale było lenistwo! Dziecko szalało całe dnie, wiec luzik A dziś marudzi od rana, ze nie ma co robić Powinnam sie brać za odgruzowywanie mieszkania, normalnie zarosło, ups.... W tyg. po pracy spacerki itp, wracamy wieczorem, to na nic nie mam siły, a jak się weekend zaczyna, uciekamy na działkę i mieszkanie zaniedbane od dawna A tak mi sie dziś nic nie chce, rozleniwiłam się Jutro chcę spróbować uderzyc do lekarza, najpierw spróbuję do ginki państwowo, prowadziła mi ciążę, chodzę do niej od lat, tylko trudno czasem się dostać Ale spróbuję Mam nadzieję, ze nie strajkują Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 10.06.07, 22:42 Cześć kochane Niedawno wróciłam z długiego weekendu,byliśmy na jeziorem.Stęskniłam sie za Wami i doszłam do wniosku,że forum to mój nałóg.Nie wiecie czasami jak to się leczy? Wczoraj pół dnia marudziłam,ze pojechaliśmy na zadupie i nawet internetu nie mają. Na całych rekach dostałam jakiegoś syfu.Pewnie od wody lub od słońca.W ogóle to mam lenia i doła i nie wiem jak ja jutro do roboty pójdę. Ola,w mojej chałupie tez pajęczyną zarosło,ale ja sie tym nie stresuję .Będę miała czas i ochotę to posprzątam.Wolę sie martwić czymś innym haha. Emkz,nikt tu na Tobie nie będzie psów wieszał za Twoje samopoczucie.W koncu bliźniaki to nie bułka z masłem.Jedno dziecko potrafi spowodować doła u mlodej mamusi,a co dopiero dwoje - toz to podwójna depresja.Ale to minie,przyzwyczaisz się. Aagniesiu,co tam u Ciebie? Malutka,czy dobrze zrozumiałam,ze podjęliście decyzję? Darcia sobie nad Adriatyk czy tam liguryjskie jeździ,niektórym to fajnie ) Lianis,a jak Twoje smutkowe sprawy? Co u chłopaków? Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 09:08 Witam poniedziałkowo Wiecie co, jakoś mi sie odechciało wszystkiego, co ma związek ze starankami Nie łykam wiesiołka itp na śluz, zostałam tylko przy Castagnusie...Nie chce mi się liczyć, kiedy...Jakiś marazm mnie ogarnął i przekonanie, że i tak to wszystko na nic, więc po co? Czekam na wizytę u ginki nie wiadomo kiedy, ciekawa jestem, co mi powie...Ale i tak liczę się z rozciągnięciem w czasie, bo badania, bo może leki...Blee... Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 10:34 Ola,co Ty laska tak szybko odpuszczasz? Jedno czy dwa niepowodzonka i się poddajesz? ) Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 10:40 Staramy się 5 miesiąc, dwie ciąże były za pierwszym razem, więc wg mnie coś musi być nie tak...Więc chcę iść do gina, pogadać, badania porobić...Do tej pory się nakręcałam, że może się uda tak samo z siebie, a teraz jakoś jestem przekonana, że nie...Przynajmniej się nie nakręcam Sama widzę, że teraz mój organizm funkcjonuje całkiem inaczej niż kiedyś, rok temu dokładnie byłam w stanie określić owu, miałam charakterystyczny ból brzucha, płodny śluz...A teraz po nich ani śladu Więc chyba to nie jest w porządku? Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 14:06 Olu,sama widzisz jakiego miałaś farta zaciążając od pierwszego strzału ) Ja tam wierzę,że nic Ci nie dolega.No ale przebadać się zawsze warto. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 18:35 Byłam u ginki, kazała brać Castagnus na razie, podobno bardzo dobrze działa Stwierdziła, ze jesli @ mam regularnie, to prolaktyna nie moze być dużo za wysoka Mam dać hormonkom czas na dogranie się No i moja nerwowość też szkodzi I co tu zrobić??? Póki co na luzie mi dobrze,w ogóle stwierdzam, ze mi dobrze Jak patrzę jak sie kobiety meczą w taki upał z brzuchami albo wózkami A mnie tak lekko Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 18:54 mentafolia decyzja jeszcze nie podjęta... tzn prawie podjęta a teraz to chyba już bedzie na 100% podjęta bo moje FSH w tym cyklu to 103,3U/l. Nie mam juz siły nawet płakać.Jak zobaczyłam wyniki to zaczęłam sie śmiać!!!! Dziewczyny ja musze sie spieszyc bo niedługo to i na komórke dawcy bedzie za późno, Boże ja mam dopiero 26lat i menopauze.... Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 20:44 Och Malutka,niewesołe wieści.Nawet nie wiem co Ci mam powiedzieć,bo niby co?Że będzie dobrze?...Nawet nie wiesz jak mi smutno z tego powodu.Ale nic to,trzeba zmierzyć sie z tym co nam los przynosi i znaleźć jakąś receptę.Oby Ci się to udało kochana.Cokolwiek postanowisz i cokolwiek się stanie - zawsze tutaj jesteśmy. Olu,Twoja ginka pewnie ma rację z tymi nerwami.Kiedyś czytałam ciekawy artykuł na temat poczęć.Pewnie to nic nowego dla Ciebie,ale wiedz,że jesli kobieta sie stresuje to organizm broni się przed poczęciem czekając na lepsze czasy.Czyli znowu hormony. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 08:18 Malutka, a ja właśnie ci powiem: uda się!!! Ja w to wierzę, chcę cię tą wiarą zarazić Ja to czuję, a mam dar prorokowania że już niedługo będziesz tulić maluszka, narzekać na nieprzespane noce, łapać się za głowę na widok cen pampersów, a za kilka lat będziesz uczyła małego człowieka jazdy na rowerze i w upalne południe chodziła na święto mamy do przedszkola Potem nie będziesz spała po nocach, dumając, co twój syn lub córka robi na randce o tej porze, a wreszcie, jak już dojdziesz do tej prawidłowej menopauzy, będziesz opowiadać bajki i smażyć pączki wnukom!!! To moja wizja Mentafolia, kurcze, łatwo mówić...Ja myślę, że takie "codzienne" stresy to mi nie przeszkadzają, w każdym razie dwa razy nie przeszkadzały U mnie teraz jest prędzej problem z tym, że im bardziej chcę, tym bardziej się stresuję, tym mniej wychodzi i stres jeszcze większy! Hmmm...Ten złoty środek: wyluzować....Tylko jak??? Chociaż teraz jest i tak lepiej, jak mówię, podejście: i tak się nie uda dużo daje Poza tym powoli się pakujemy i myślę o wakacjach. Chcemy po raz pierwszy spróbować jechać w nocy, to znaczy nad ranem, żeby uniknąć korków i upału, no i żeby mały dospał w samochodzie Taka podróż z 5-latkiem to ci dopiero stres i to w samą owulkę, więc tym bardziej nie liczę na cud Albo tak sobie wmawiam... Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 13:19 Ola,zaraź mnie optymizmem,proszę!) A może i mnie coś tam przepowiesz? Zazdroszczę urlopu,nam się niestety nie udało w maju ani w czerwcu,więc dopiero sierpień zostaje.To znaczy na pewno wyskoczymy na kilka dni nad morze wcześniej,ale na taki prawdziwy urlop muszę poczekać. Szkoda,że pozostałe kobitki nie chca z nami pogadać A jeśli już gadamy o ciąży,to moja suka ją ma.Niestety urojoną.Leży bidula u siebie,prawie nie wstaje,nie je,nie pije i opiekuje się pluszową kaczką.No i jeszcze ma laktację.Strasznie mi jej szkoda,taka smutna jest. Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 14:11 Mentafolia, za mało o tobie wiem, zeby przepowiedzieć Stan rodzinny, długosć starań itp Poproszę o info, to przepowiem A suki współczuję Odpowiedz Link
fluffycloud Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 18:26 czesc)) to ja SKY!!! mam drugie konto-tak na wszelki wypadek zeby NIE WSZYSCY tym razem znali haslo. tak naprawde to mi wcale nie do smiechu-wiadomo. malutka-ja tez jestem pewna ze bedziesz miala dziecko!!i prawda ze im szybciej poczniecie tym lepiej!!bedziecie razem z emkz i agusia narzekac na trudy macierzynstwa.a skad ta menopauza w tym wieku to pojecia nie mam!faktycznie jako menopauza jest to okreslone???trzymaj sie malutka i zobaczysz jak jeszcze bedzie fajnie. olu-prosze!!!przepowiedz co mnie jeszcze czeka???czy zle juz sie skonczylo?czy teraz juz tylko dobrezawirowania przede mna?co jeszcze sie wydarzy i jak przez to przebrnac???chcialam zeby z M sie jeszcze ulozylo...ale sama nie wiem czy to jeszcze mozliwe...zreszta nie widze woli z jego strony...danych masz o mnie sporo...co podpowiada szosty zmysl??? pozdrawiam sky (nowy nick utworzony zostal tylko na potrzeby mailowe-tu nadal jestem sky) Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 19:23 no właśnie sky skąd menopauza w tym wieku? Sama zadaje to pytanie! Uff ja zapracowana strasznie jestem, w pracy masakra a urlop po 20 juz nie mogę sie doczekać. Pozdrawiam Was wszystkie a gdybym mogła dac klapsa aagniesi ze nic nam niepisze..... Darciu a jak u ciebie samopoczucie? Jak wizyta rodziców? Odpowiedz Link
darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 20:39 Czesc wam dziewczyny, Tak, wrocilam wczoraj wieczorem troszke wypoczeta choc tesknilam strasznie za M, ale niestety dzisiaj w pracy podniesli mi cisnienie znow na maxa! Otoz zwrocono mi uwage ze jem przy biurku! Rozumiem gdyby to byl talerz spaghetti, ale to bylo zwykle ciastko! Trzymaja sie zasad jak cholera, ale nadgodziny i soboty darmowe to musze robic... Jaka ja jestem wkurzona dzisiaj to szok.. Nie wiem, moze to zazdrosc, bo wrocilam opalona... a wlasciwie spieczona na raka tylko nalozylam sobie tone pudru przed praca, bo wiedzialam ze beda komentarze (tak jakbym na jakies Seszele pojechala!) - mendy stare! Malutka, wobec tego nie zwlekajcie.. Nieciekawy ten wynik FSH, ale jak ci kiedys mowilam, w obecnych czasach, w dobie tak rozwinietej techniki medycznej mozna zostac rodzicami mimo takich problemow. Pomysl, ze pokolenie naszych mam nie mialo takich mozliwosci. Sky, widze ze nawet zla na tego swojego M nie jestes, kochasz go nadal mimo tych wszystkich cierpien jakie ci przysporzyl - beznadziejna sprawa. Czy on sie z toba nadal kontaktuje? Rozmawiacie ze soba? Mentafolia i Ola a gdzie sie wybieracie na wakacje? Moze ja czegos nie doczytalam...? A Lianis gdzie jest? Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 22:44 Jak zobaczyłam nick Fluffycloud to pomyślałam,że ktos nowy do nas dołączył.A to Sky w nowych szatach ).Z nowym nickiem - nowe życie ) Nareszcie Darciu,juz myslałam,ze Cię Indianie porwali nad tym morzem. A z tego co sie orientuję to zakaz żarcia w pracy jest w korporacjach.Nie pojmuję czemu to ma służyć,ale pewnie mam ptasi móżdżek.Kolezanka pracuje w baaardzo znanej firmie,korporacji właśnie i u nich nie wolno np. chodzić z gołymi nogami.Pończochy lub rajstopy obowiazkowo!Obsikałam sie ze smiechu jak mi to powiedziała.)Czego to ludzie nie wymyslą haha. My nie wiemy gdzie pojedziemy na wakacje.Prawie nigdy nie planujemy.Szperamy po internecie i szukamy czegos fajnego.Najczęściej kupujemy jakies tanie bilety lotnicze,a pobyt organizujemy sobie sami.Nie lubimy zorganizowanych wczasów,wolimy sami sobie orgaznizować.W ubiegłym roku udało nam sie mieć nawet dwa urlopy)A w tym może Kos?Jeszcze nas tam nie widzieli,no i uwielbiamy wyspy greckie. Malutka,to do dzieła!Skoro cały watek mówi,że będzie ok,to nie ma innej opcji) A Agniesi to rzeczywiscie nagana z wpisem do akt sie nalezy za milczenie Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 13.06.07, 10:24 Widzę, że awansowałam na forumową wróżkę!)) Sky, włączam szósty zmysł specjalnie dla ciebie....Widzę cię szczęśliwą, ale z innym facetem...Z M trudno będzie cokolwiek ułożyć, trudno zaufać, bo jeśli ktoś raz zostawia...czeka na ciebie przystojny, ciepły, fajny facet, może już za rogiem...Będzie cię kochał taką jaka jesteś i za to że obie z Anią jesteście! I będziesz jeszcze z nim miała co najmniej dwójeczkę cudnych maluszków! Tak czuję A opowiem wam historię podobną może trochę do Sky, dziewczyny, która leżała ze mną na wycinaniu mogdałków. Długo nie mogli się dogadać z mężem, starali się o dziecko długo, myśleli, że to coś "naprawi", Niby wszystko było ok, oboje zdrowi, a dzidzi nie było:/w końcu on zaczął ją zdradzać, rozpoczęli procedury rozwodowe...Ona wyjechała do Anglii, na wakacje do znajomych i pracy. Poznała super faceta, szczęście stało się sprawą codzienną, a nie reglamentowaną i co? Zaszła w ciążę chyba za pierwszym możliwym razem! Coś może w tym jest, że maleństwa chcą przyjść do szczęśliwych mam, rodzin... Także Sky, ułoży się, zobaczysz, i to już na stałe!!! Co do moich wakacji, jedziemy nad morze, nie mamy nic zarezerwowanego, na razie w planach Łeba, ale dziś mnie zaczęli w pracy namawiać na Mielno Się zobaczy Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 14.06.07, 17:48 Dziewczynki kochane. No tak się rozpisałyście,że aż mnie oczy bolą od czytania,tyle tego D Musicie zacząć się ograniczać) naprawdę za duzo piszecie Ja ledwo zywa jestem.Prawdopodobnie to skutki klimatyzacji.Od wczoraj leżę i zdycham,niech mnie ktoś dobije.. Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 14.06.07, 18:59 Czesc Dziewczynki Dobrze wiedziec ze zyjecie i macie sie dobrze, Malutka ja wiem jaka decyzje podejmiecie i wiem rowniez ze bedzie ona slusza , Darciu och chyba pozielenialam z zazdrosci na mysl o tej opaleniznie i sloneczku, Sky "a skad wiesz czy za rogiem nie czeka Aniol z Bogiem...", Olu nie wymyslaj sobie problemow, martwic sie bedziesz mogla jak lekarze cos znajda, ale do tego czasu uda ci sie zaciazyc, Mentafolia kuruj sie kobietko zebys pelna sil byla we wlasciwa pore, lato za oknami a ty lezec chcesz??? martwie sie Agniesi milczeniem... Emkz trzymaj sie dziewczyno, mysl o tym ze z kazdym dniem bedzie latwiej, ze nawet sie nie obejrzysz jak chlopaki urosna i teskno bedzie ci za obecnymi czasami, ja niejednokrotnie tez mam roznego rodzaju zalamania chwilowe, mam dosc dzieciakow i samej siebie tez, z wiekiem dzieci powody sie zmieniaja ale bycie rodzicem to na tyle odpowiedzialna sprawa ze niejednokrotnie mnie jej ciezar przygniata az do samej ziemi. a ja ciagle jeszcze jakos chyba nie doszlam do siebie po tym wyjezdzie do pl, chodze nieprzytomna i ciagle spac mi sie chce, w pracy normalny rozgardiasz, sprawa naszego domku jakos utknela z braku czasu mamy problem zeby wybrac cos co jest w odpowiedniej dla nas okolicy i za wlasciwa dla nas cene, ja po prostu chyba mam za duze wymagania, wiec tych wybranych domkow jakos niewiele nam sie udalo wynalezc, wyslalismy zapytanie o mozliwosc obejrzenia, czesc widzielismy i niestety nie jest to to co bym chciala, na reszte czekamy na odpowiedz nie przestajac szukac dalej, a najlepsze jest to ze nawet jesli znajdziemy cos co nam pasuje z kazdej strony, zlozymy oferte to sprzedajacy moze naszej oferty nie zaakceptowac i wrocimy do pkt wyjscia... no ale staram sie nie martwic na zapas. Kwestia staranek odeszla na plan dalszy, wogole sie nie zastanawiam nad tym, skupilam sie na czym innym i czekam co los mi przyniesie, co oczywiscie nie znaczy ze mu nie pomagamy po prostu kierujemy sie checiami a nie kalendzarzem. My na dwu tyg wakacje jedziemy do polski w bory tucholskie do naszego ulubionego osrodka wczasowego, zresetowac sie w srodku gluszy z dala od drog, z jagodami, poziomkami i jezynami dookola, bedziemy robic kilometry po lesie na nozkach badz rowerach, bedziemy duzo plywac w jeziorach, grac w tenisa i siatkowke lub scrable i karty na plazy, a do tego siedziec przy ognisku i smazyc kielbaski )) W planach mamy tez wizyte we Francji na kilka dni (z okazji rocznicy slubu), a na koniec sierpnia chcemy pojechac na dlugi weekend poogladac zamki szkockie. Na tym mysle ze skoncza nam sie finanse bo przyznaje sie bez bicia nie jestem zbyt oszczedna Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 14.06.07, 19:37 Lianis ) zrehabilitowałas się ) Byłam w borach tucholskich 4 lata temu,rzeczywiście przepiękne miejsce! Odpowiedz Link
olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 15:47 Lianis, plany wakacyjne godne pozazdroszczenia! A co do domku, to skąd ja to znam My jednak domek odpuściliśmy na razie, gdzieś w cywilizacji ceny sa szalone, a poza miastem nam sie nie usmiecha ze względu głównie na dziecko i dowożenie go do szkoły ileś lat Takze póki co myślimy o większym mieszkaniu, apartamencie Dziewczynki, przyszłam sie pożegnać, jedziemy nad ranem nad morze Z jednej stromy się cieszę i wizja wypoczynku mnie uskrzydla, ale z drugiej...Wszystkie wspomnienia wracają Dokładnie rok temu byliśmy nad morzem w 4...Byłam pełna nadziei, optymizmu i radości...Te wakacje miały być już całkiem inne, z niemowlaczkiem...I smutno Mam nadzieję, ze nie zwariuję od swoich myśli, uda mi sie jednak odpocząć i zresetować! Trzymajcie kciuki! Buziaki i do popisania za 2 tygodnie!!! Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 17:06 Olu złe wspomnienia wracają ale głowa do góry!!! Teraz czas owulki więc wrzuć na luz i do roboty . Miłego wypoczynku i pieknej opalenizny życzę. Ja za tydzien jadę więc chyba sie nie "zobaczymy".Buźka. Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 21:11 Ola,wracaj z wakacji zaciążona.My tu trzymamy kciuki. Dziewczynki nie wiem co robić.Dzisiaj przyjezdża M,jest "ten" czas,a ja przeziębiona okrutnie,ledwo żyję.I jeszcze wywaliło mi na ustach opryszczkę wielką jak krowa.Doradźcie cos mądre główki. Że też zawsze coś... Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 22:19 Mentafolia, na moj gust zdazysz wyzdrowiec do zagniezdzenia, a jajeczko i tak juz uszykowane duzo wstecz. ja bym tam dzialala Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 22:52 Dzięki Wioseneczko Chyba choroba rozum mi odjęła,bo nie wpadłam na to,że jajko od dawna gotowe. Odpowiedz Link
lavia78 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 02:04 hej, ale sie probiło wpisów, uhaaa oczy mi sie zamykja wiec jednak przeczytam rano, dziewczynki jak chcecie wrózbe napiszcie na gg prosze o podanie daty urodzeni i imienia a jak bede dostepna pogadamy zadacie mi pyanie , JEdno please! ostatnio chroniczny brak czas.jak bede na gg dost albo z opisem ze jestem to zapraszam, u mnie dalej nic..wiec czekam sobie czekam...wakacje tuż tuż pozdrawiam ide spac w. Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 10:01 Lavia to ja sie spytam, jedno pytanie, wiadomo jakie, ha ha, prosze podaj gg. Odpowiedz Link
lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 10:46 Mentafolia zarazilas mnie kobietko... tak sie fatalnie od wczorajszego wieczora czuje ze szok, w moim przypadku to tez pewnie dzialanie klimy... A M skoro przyjezdza i w koncu wiadomo ze to ten czas, to dzialajcie i nie zastanawiaj sie nad choroba, buzi mu mozesz nie dawac, ale wiosenka ma racje ze jajeczko czeka a do zagniezdzenia bedzie jak zdrowa, no chyba ze nie czujesz sie na silach, ale skoro w klawisze klepiesz to mysle ze i inne rzeczy dasz rade robic Powodzenia i zdrowka Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 11:57 Wiesz Lianis,aż taka chora nie jestem haha Zresztą juz się stało.M dostał nie tylko buzi D; Odpowiedz Link
wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 20:53 dziewczynki mam ogromna prosbe, lubie czytac Wasz wateczek, ale on dluuugo sie otwiera, czy mozecie utworzyc taki sam, ale nowy? Odpowiedz Link
sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 17.06.07, 18:19 czesc laski!!!!jak tu u Was-u nas wakacyjnie!!!jejku...w Polsce upaly,lato ,wakacje...tu dzis ladna pogoda nawet po dniach ulewnych ale o wakacjach sie nie mowi..nie u mnie...praca,praca i praca i to harkorowo bo kasa jak zwykle potrzebna a teraz szczegolnie kiedy M sie wypial...ale...o tym za chwilke... Olu-no pocieszylas mnie bardzo wielce mocno!!!a mozesz blizej tego wlasciwego na stale opisac..?w sensie czy brunet czy blondyn...do dosc wazne...otoz...od lat chyba 3 kreci sie ktos taki kolo mnie,w sumie znam go dluzej niz M ale nie bralam dotychczas zbyt powaznie...byl 'obok' kiedy bylam sama,kiedy poznalam M,kiedy wyszlam za maz...i jest teraz..zawsze serdeczny,nigdy zazdrosny,zaborczy,zawsze zyczliwy...i teraz tez...bardzo mnie wspiera,pamieta o Ani o mojej rodzinie-nie tylko liczy ze rzuci sie teraz na mnie bo mi sie posypalo...w opinii znajomych to dobry,uroczy czlowiek...ale mieszka strasznie daleko!!!i tu wracamy do wakacji...chyba sobie pozwole na wycieczke z Anulka-wszak mamy zaproszenie))a to bardzo cieple kraje ktore obie uwielbiamy no i okaze sie czy jest realna szansa by to zycie sobie ulozyc...nie wiem czy umiem,czy potrafie czuc i kochac...i czy to bedzie wlasnie ten...wiem zas ze nie chce po raz drugi tracic czasu,kilku lat na dochodzenie do siebie,zludne nadzieje i rozpamietywanie przeszlosci z szukaniem winy w nas obojgu i stalym pytaniem-DLACZEGO!?chce jeszcze byc szczesliwa i miec te dzieci))-Anula mi na sobka rosnie!!!zatem jak Olu?widzisz tam cos wiecej??? a agniesia cos faktycznie kryje sie z tym malenstwem...czy wszystko gra???mam nadzieje! dziekuje Wam bardzo bardzo mocno ze pamietacie tu o mnie!!!bez Was-przyjaciol, znajomych-w zyciu bym sie nie podniosla-nie probowalabym nawet!a tak i Was ma i znajomych tutaj-w okolicy i jakos leci...i kolezanke w ciazy tez mam!!!ktora wlasnie sie rozwodzi!!!oj mamy o czym pogadac!!!mowie Wam!!!w ciazy to tu w ogole sporo babek!glaskam te wypukle brzuszki i qrcze zeby tak w sumie sie udalo zebym i ja za rok tak szczesliwie dumnie brzuszek nosila!!!i Wy-z wozkami,brzuszkami!!!eh...jeszcze tak sie tylko pozbierac,odciac psychicznie od tego co bylo i normalnie zyc...bez uszczerbku na zdrowiu-uczuciowym. pozdrawiam Was serdecznie. sky Odpowiedz Link
mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 17.06.07, 21:18 Cześć lalunie Znowu jesteście strasznie gadatliwe ; Chociaż Sky dała znak,że zyje i chwała jej za to. Wiosenko,cos mi sie zdaje,że żadna z nas nie ma odwagi na założenie nowego wątku.No ale rzeczywiście trzeba będzie o tym pomyśleć. Darciu,byłaś juz na podgladaniu w tym cyklu?Będzie iui? Brakiem Agniesi to juz poważnie zaczynam sie martwić.Oglądałam jej wykres i od 3 czerwca brak wpisów.Mam nadzieje,że wszystko u niej w porządku. Ja jestem po weekendzie bogatym nie tylko w starania,ale tez w wydarzenia sportowe )Wczoraj siatkówka Polska-Argentyna,dzisiaj formuła1.Dobrze że to nie mundial,bo ze starań byłoby wielkie zero ) Rok temu, podczas mundialu własnie, bylismy na krótkim urlopie w Grecji.Któregos wieczoru zaproponowałam pożycie ( jak Maksio z Seksmisji )i usłyszałam,że nie ma sprawy,tylko szybko,bo za 10 minut zaczyna się mecz )) ludzie,ratunku!... Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 17.06.07, 22:13 hej kobitki mentafolia ja tez mam sport w domku na okrągło Ja dzis troszke buszowałam po sklepach za tydzien Bułgaria musiałam zakupic jakies mega lenie bluzeczki Kurcze mam tylko obawy ze nie przydadzą sie bo jakies niże nad Bułgarie sie przesuwają. No a Darcia czemu milczy?? Napisz kochana co u Was, czy rodzice jeszcze są i jak poszło z nimi czy im mówiłaś etc.? A Ola odpoczywa nad Bałtykiem.... Odpowiedz Link
mentafolia pogoda w Bułgarii 17.06.07, 23:50 Malutka sprawdziłam Ci pogodę na weather.Nie bój nic,będzie pięknie. A gdzie się konkretnie wybieracie? Odpowiedz Link
emkz O naszej Agniesi... 18.06.07, 10:36 ...Niestety ani widu, ani słychu... Napisałm do niej parę dni temu na jej prywatnego maila na wirtualnej, weszłam na wątek, na którym pisała, zapytałam się dziewczyn czy coś wiedzą, ale niestety bez odzewu;-( Cholera, zaczynam się o nią martwić... Co by tu wymyślić...? Sky!! A masz nowego maila? Bo na ten stary nic nie wysyłam, żeby przypadkiem nie był podczytywany... Dobrze, że się odezwałaś - myślałam o Tobie Ja też chcę na wakacje! Darcia, co u Ciebie? Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: O naszej Agniesi... 18.06.07, 12:53 Boze dziewczynki jestem!!!!!!!!!!!! przepraszam was ........ nie miałam od jakiegoś czasu neta w domku ... przez te ciągle burze i wichury ... bo mam drogą radiową i w pracy miałam zamet nie miałam jak i kieyd napisać .... nawet poczty nie odczytywałam u mnie okej idę dzis do gina!!!! napiszę wam potem co i jak ... akurat nie mam teraz szefa wiec moge sobie w necie w robocie posiedziec Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.06.07, 17:19 gdyby nie to ze bedzie dzidziuś to było by lanie moja droga aagniesiu Ale jeśli obicasz ze bedziesz sie oddzywac to darujemy ci Odpowiedz Link
malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.06.07, 19:15 hejka dziewczynki co u Was?? proszę napiszcie, Darciu, AAgniesia! Wyjezdzam w piątek, powoli zaczynam przygotowania a jutro i pojutrze na chwilke wskocze na forum. Jak nic nie napiszecie to się nie pożegnam z Wami, nie będziecie trzymać za mnie kciuków, aby pogoda była no i byśmy szczęśliwie dojechali i wrócili (pamiętając ubiegłoroczne doświadczenia). Ja juz nie mam nadziei tak jak w ubiegłym roku ze wrócimy w trójeczkę ale za to mam nadzieję ze naładuje baterie i zresetuje swoją psychę )) A my dziś świętujemy 3 rocznicę ślubu Jest milutko Odpowiedz Link
aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 20.06.07, 08:52 no jeszcze raz przepraszam was za to milczenie ... Malutka udanych wakacji naładuj akumulatory !!!! od razu wrócisz z nową chęcią do życia i w ogóle u gina okej dzidzia rośnie ma 21 mm i to jest 8,5 tygodnia według usg, teraz wizyte mam za m-c bo lekarz wyjeżdza ... mam zrobić genetyczne usg na dobrym sprzecie i cytologie i przyjsc do niego, w sierpniu sama chce z małżem jechać nad morze ... do jastrzebiej góry ... narazie wiecie nie mam żadnych objawów, ani mdłości ani nic z tych rzeczy ... tylko jem i jem i leże przytyłam już 3,5 kilo --szokkkkkk ale z tych moich marnych 43 to dzidzia by się pewnie nie wyżywiła wysłałam mój telefon do Ciebie Inko ... mozesz go podac dziewczynom .. zawsze to jakiś kontakt jest ..bo teraz wakacje sie zbliżają pewnie do kompa za dużo dochodzić nie będę ... zresztą ten net w domu ciągle szwankuje całuje was mocno!!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link
sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 20.06.07, 15:34 czesc, czytam Was dziewczyny niemal co dzien,nie zawsze mam sily sie odezwac....Agniesiu jeszcze raz wielkie gratulacje-trzymajcie sie zdrowo z dzidzia.malutka-uroczych wakacji-historia nie lubi powtarzac sie za czesto! pozdrawiam was wszystkie! Darciu a Ty sie nie daj tym zmorom w pracy! sky Odpowiedz Link
mentafolia co z Wami? 20.06.07, 21:08 Nie chce Wam się gadać? Co się dzieje? Cudowne wiadomości Agniesiu.Brakiem objawów nie przejmuj się w ogóle.Ciesz się z tego.Ja w pierwszej ciąży tez nie miałam żadnych i wszystko było w najlepszym porządku.Rzyganie,bóle różne czy nadmierna senność to prawdziwe utrapienie. Malutka już spakowana? A Ty Sky vel Fluffy dokąd się wybierasz?Lepiej Ci na duszy? Darciu nie uciekaj tak od nas.Daj się kobieto utulić. Lianisku co tam w Twoim przedszkolu? Dajesz radę w pracy czy raczej to dwudziestoraczki górą?) Odpowiedz Link