Dodaj do ulubionych

"Kiedy się czegoś pragnie.......

    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 22.05.07, 22:53
      Emkz,Twoje dzieci mnie rozwalają smile)

      A u mnie 17 dc,a "o" jak nie było tak nie ma sad(
      Nie wiem co się dzieje...
      Macie jakis pomysł?
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.05.07, 08:38
        Emkz, cudowne, piękne dzieciaki!!! I już tak fajnie wyglądają, niemowlęco, a nie
        noworodkowowink
        Wiosenko, w ulotce nic nie jest napisane, od kiedy brać, ja zaczęłam w 7dc, bo
        dopiero kupiłam, mam tabletki, jedna dziennie, przy wadze powyżej 60kg - 2,
        rano. Zgodnie z ulotką powinno się brać 90 dni. Ja po tych kilku zauważyłam
        wpływ na śluz już. Ale teraz jak nie biorę, cycki dokuczają, więc w następnym
        cyklu może pobiorę cały?

        Dziś mamy pierwszy koncert skrzypcowy Artura!!! Tu
        www.violandia.pl/galeria.html
        w górnym rzędzie dugi z lewej to mój Skrzypekbig_grin Ja mam chyba większą tremę niż
        on, Artek traktuje koncert jako najzwyklejszą rzecz na świeciewink
        Biorę się do pracy, miłego dnia!
        • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.05.07, 09:20
          hej witajcie

          Emkz bliźniaki są śliczne smile))))) cudeńka

          Olu twój synek - napewno dobrze mu pojdzie zobaczysz, ale pewnie jak każda mama
          się denerwujesz smile))

          Darciu tak pisałam o Indygo smile)) cud - cuda się zdarzają smile))
          a ja mam 34 dc i nic ciągle nic, czekam do 36 dc i ew. test - piszę ew. bo nie
          mam ochoty oglądać znów 1 kreski ... mój wykresik
          www.fertilityfriend.com/home/126d3f

          na temat męza Sky nie wypowiadam się ... skoro tak pilnie śledzil ten wątek
          czemu wcześniej nie wziął udziału w dyskusji ? a tak nawiasem mówiąc to takie
          rzeczy rozwiązuje się między sobą ... trzeba rozmawiać i chodzic na kompromisy
          a nie stroić fochy .... zresztą sam napisał że w necie można wykreować się na
          kogo się chce .. może to też właśnie taka jego kreacja ... odwołuje się do
          literatury że niby taki oczytany a robi potworne błędy ortograficzne no comment

          uciekam babeczki bo szef
    • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.05.07, 21:17
      Och kochane, spadla na nas dzis straszna wiadomosc sad, w ten weekend jedziemy do polski pozegnac bliska nam osobe, chlopcy traca jedynego dziadka i rozpacz w domu mamy straszna, nawet jesli ten cykl byl jakos rokujacy to nie podejrzewam zeby przy takim stresie cos z tego wyszlo sad((
      • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 23.05.07, 21:22
        o rety, trzymaj sie dziewczyno

        sciskam mocniutko
      • malutka1939 lianis........ 23.05.07, 21:58
        Bardzo mi przykro... Kochana czasem w takich sytuacjach wbrew pozorom ciąza się
        utrzymuje. Ktoś odchodzi żeby pojawić mógł się ktoś....
        [']
        • olawlodarczyk1 Re: lianis........ 24.05.07, 08:21
          Lianis, bardzo to przykrecrying(( [*] dla taty lub teścia. Trzymajcie się
          dzielnie...Nie w takich okolicznościach powinniście lecieć do Polskisad


          My po koncercie, było super, miła atmosfera, zero tremy u Artka, oprócz
          skrzypków była grupa pianistów, którzy się stresowali 100 razy bardziejwink Pani
          dumna ze swoich podopiecznych, a ja latałam prawie pod sufitem z dumy;D Nie
          przypuszczałam w najśmielszych marzeniach, że dożyję takiej chwilibig_grin
        • lianis Re: lianis........ 24.05.07, 08:39
          Czasami zastanawiam sie co za szosty zmysl posiadam... wczoraj w nocy snila mi sie smierc, taka w najczystszej postaci, horror ktorego zadna tv nie jest w stanie pokazac, uciekalam przed nia, a ona i tak mnie doganiala sad
          To powiedzenie slyszalam juz... jak ja sie mialam urodzic to umarl moj pradziadek, jak bylam w ciazy ze starszym to umarl ojciec mojego ojca, nie bylam z nim szczegolnie blisko, ale bylo mi przykro, mlodszy urodzil sie w lutym, a dwa mies przed jego urodzeniem, na Boze Narodzenie zmarl tata mojej mamy... ktos bardzo dla mnie wazny, to chyba jakies przeklenstwo, niemniej jednak tempka mi spada, wiec nie mysle wogole o tym. Najgorsze jest to ze nie wiem jak to wszystko wytlumaczyc dzieciom, tzn chlopcy wiedza ze dziadek jest w szppitalu i juz z niego raczej nie wyjdzie, ale nie umieja tego zrozumiec, szczegolnie do mlodszego to nie dociera, no bo jak to... jest tam tylu lekarzy i nie moga mu pomoc, a czy my nie mozemy mu zawiezc jakiegos lekarstwa. Oni maja tylko jednego dziadka i byli z nim zawsze bardzo blisko zwiazani, spedzali z nim kazde wakacje, wyjezdzali na wies, na wczasy, na campingi, na ryby, dziadek uczyl jazdy na rowerze, kupil wielka elektryczna kolejke, dawal na lody, zabieral na wycieczki, pokazywal statki, robil wszystko to na co my jako rodzice nie mielismy czesto czasu. Jak ja mam wytlumaczyc kwestie smierci??? zadne pocieszenia o zyciu po zyciu, o Bogu, o kolejach losu nie sa w stanie przemowic do dzieci, dla nich to ogromna strata teraz, strata w ktorej nie ma nic dobrego, Starszy wini siebie, ze mogl zostac w polsce, byc przy dziadku, pilnowac go, ja po prostu nie wiem jak im pomoc...
          • mentafolia Re: lianis........ 24.05.07, 14:53
            Lianis,tak mi przykro..

            Ja myślę,że z chłopcami możesz porozmawiac szczerze.To trudne,ale tak chyba
            będzie najlepiej.Śmierć bliskich zawsze jest ciężkim przeżyciem,ale nie da się
            odizolować dzieci od tego tematu.Bo to niestety teżjest częścią naszego życia.

            Kiedy zmarł mój ojciec,córka miała 10 lat.A zmarł nagle,na zawał,wcześniej był
            zdrowym czlowiekiem.I też nie wiedziałam jak rozmawiać,byłam pełna obaw.Okazało
            się,że niepotrzebnie.Mała zniosła wszystko bardzo dzielnie,lepiej niż ja.I
            wstyd się przyznać,ale to ona mnie pocieszała,a nie ja ją.Moja kochana
            dziewczynka.
            Zaufaj Lianis swoim dzieciom.One są mądre i silniejsze niż nam się wydaje.
            Pozdrawiam Cię,trzymaj się.
            • malutka1939 Czwartek.. 24.05.07, 18:03
              dziewczyny strasznie smutno u nas,pora to skończyć!! Prosze wklejajcie
              wykresiki. AAgniesia co u ciebie? Darca czemu milczysz??
              Ja wklejam wam dzisiejsze zdjęcia moze trochę dla osłody jaka przyroda cudna.....

              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/80394153a4e7462c.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/d1a79b9d43be04ec.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b1d891bd14e42ff4.html
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/1139dd037d34086d.html
              Mogła bym tak jeszcze dużo ale wolno się przetwarzają smile
              Pozdrawiam Was i mimo smutnych wieści ostatnimi czasy proszę o uśmiech kochane i
              rozejrzenie się wokoło.
              Iwona
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 24.05.07, 21:53
      Dziewczyny przecież jeszcze nie weekend co z Wami?? Wiem że smutno z powodu sky
      , Darci , lianis ale piszcie proszę. Nie możemy nagle zamilczeć nad tym
      wszystkim!!! Na dobre i na złe jesteśmy razem no nie smile)))))
      • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 24.05.07, 22:52
        Tak Malutka, masz racje..
        Mnie dopadl jakis dol i nie moge z niego wylezcsad
        Nie wiem co sie dzieje, ale ten cykl jakis mam pochrzaniony. Nie mam pojecia
        czy wogole byla owulka, wg tempek nie byla ale przeciez po zastrzyku na
        pekniecie musi peknac pecherzyk, nie? Sama nie wiem..
        No chyba ze z tego jakas torbiel sie zrobila.
        Powinnam chyba pojsc na USG zobaczyc... ale do tej ginki to trzeba sie
        rejestrowac z tygodniowym wyprzedzeniem.
        Dobrze ze jednak IUI nie bylo.
        W dodatku moj M ma male checi na przytulanka - nie lubi tak planowane co do
        dnia i godziny, no i ten jego bolacy kregoslup..

        Ehhh marudze strasznie dzisiaj...sad

        Malutka, widze ze lubisz makrasmile
        Moze jutro tez cos wkleje swojego smile

        Lianis, strasznie mi przykro z powodu waszego ojca/dziadka ... sad Trzymaj sie,,

        Emkz, jak te twoje babelki urosly! Patyczek nawet jak widze dogania braciszka..
        nie? smile.. Ehhh Fajne te twoje chlopakismile
        • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 08:54
          To ja jeszcze tylko napisze ze u mnie nici z cyklu, pomimo wiosenki rokowan na blizniaki sad oj smutno mi teraz, jak zwykle zreszta. W niedziele ruszamy do polski i nie wyobrazam sobie tego wyjazdu ok20godz w aucie z zalewajaca mnie @, aaaaaaaaaaaaaaaaaa ratunku co to bedzie... Z jednej strony czuje ogromny opor przed tym wyjazdem i najchetniej spedzilabym ten weekend w domu, odpoczela, zrelaksowala sie a kaske przeznaczyla na jakas fajna wycieczke np do safari parku, z drugiej co by nie mowic ciesze sie ze zobaczymy sie z rodzicami, szkoda tylko ze w takich okolicznosciach. Mentafolia ja jestem zwolennikiem prawdomownosci w stosunku do dzieci i chlopcy wiedza ze dziadek jest w zlym stanie i nie ma szans na wyzdrowienie, chodzi tylko o to ze nie potrafia tego wszystkiego pojac sad
          Darciu trzymam kciuki za nastepny cykl, musi sie w koncu wszystko udac, ktorejs z nas musi, to juz najwyzsza pora
          A u mnie w pracy dzis bedzie luz blus, spodziewamy sie tylko 9 dzieci a nas ma byc 6 smile ale laba bedzie...
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 09:13
            Witam piątkowobig_grin Upału u nas cd, ale już dziś jedziemy na działkę na cały weekendbig_grin

            Lianis, rozmowa z dziećmi o śmierci jest bardzo trudna. Ja miałam trudną
            sytuację, jak zmarła córeczka naszych przyjaciół. Mała miała ciężką wadę
            serduszka, ale Artur bywał u nich, "bawił" Weronikę, widział i pamięta. I jak mu
            nagle wyjaśnić, że już jej nie ma, że leży w grobie, jest Aniołkiem???Bałam się
            pierwszej wizyty na cmentarzu z Arturem. Ale jakoś poszło, przyjął wiadomość,
            przetrawił i co jakiś czas rodzą mu się w związku z tym jakieś pytania, nie
            ukrywam-dla nas trudne. Od jej odejścia minęło już półtora roku, a ja ciągle
            muszę się głowić nad odp. na pytania w stylu: jak człowiek staje się Aniołem, a
            czy w grobie jest strasznie nudno itp itd. Ale dzięki temu mam wrażenie, że moje
            dziecko jest bardziej dojrzałe, wie, że istnieje takie coś jak śmierć...Fakt, że
            czasem ma rozterki, że on nie chce umrzeć, ale ostatnio się pociesza, że 5 lat w
            stosunku do 100 to pestkawink (przyjął, że ludzie umierają ok setkibig_grin )

            Darciu, uszka do góry, chociaż wiem, że to się łatwiej mówi, niż robi, sama mam
            z praktyką problemywink Mój mąż też ma wyraźnie dość staranek, nie chce
            przytulanek pod wymóg chwili, ostatnio musiałam go namawiać "dla dobra sprawy"wink
            Za to jak już nie ma przymusu, wie, że nie musi, to chętny bardzowink Ech, ci
            faceciwink Bądź dzielna, już niedługo nie będziesz mogła uwierzyć, że jednak są II
            kreski, że stał się ten cud, a potem będzie radość do końca życia!
            czego nam wszystkim życzębig_grin
          • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 09:17
            Linis kurcze buuu, ale sie juz rozkreca, bo w sumie tempka jeszcze nie ponizej
            krechy?
          • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 09:18
            wiecie co dziewczyny ten watek jest juz tak dlugasny, ze od razu nie widac
            poprzednich postow, wskakuja za jakis czas, zalozcie nowy
            • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 25.05.07, 17:24
              Darciu skarbie każda z nas przeżywa trudne chwile pamiętasz co niedawno działo
              sie ze mną sad Kochana uszy do góry!!! Dobrze by było gdynys sprawdziła czy pękł
              pęcherzyk bo czem i po pregnylu nie pękają.
              Wklej swoje zdjątka. Ja uwilbiam fotografować kwiaty i roślinki, muchy motyle
              etc. czyli makro tak jak powiedziałas u mnie górą tylko aparat mam do bani do
              takich fotek ale zbieram na nowy smile))
              Buziaki
              acha Olu wreszcie dostałam farby ide malować smile
              • darcia74 GRATULACJE Aagniesiu!!! 25.05.07, 18:27
                No tak, Aagniesia sie nie pochwalila nam ze ma dwie krechy!!!! smile
                Czy to nie cud?????
                Bez Clo , bez niczego, z Pco i zabojczym sluzem smile Toz to szok!

                AAgniesiu Gratulacje wielkie i wpadnij do nas zarazic nas fluidkami troche!!!!

                Ohhhh uhhh....
                A u mnie nadal tempka plaska buuuuuuu sad
                • mentafolia Re: GRATULACJE Aagniesiu!!! 25.05.07, 21:02
                  Darciu, Ty szpiegunie smile)
                  A skad wiesz? Masz wykres Aagniesi?
                  Ale niespodzianka!Aagniesia ochrzan dostanie za takie tajemnice big_grinDD

                  Mój cykl tez jakis dziwny w tym miesiącu,owulacja była dopiero w 17 dc.Może cos
                  w powietrzu fruwa? smile)
                  Darciu,nie martw się,lepiej podziałajcie dzisiaj.Niech Twój M przestanie
                  wymawiać się dyskopatią,na to tez sa sposoby haha.Jesli nie wiesz jakie to mogę
                  Ci na priva instrukcję wysłać jak to się robi przy bolącym kręgosłupie smile)
                  Pewnie jutro lu pojutrze będziesz miała skok,cos tak czuję.
                  I nie smutaj się juz kochana,bo pusto bez Ciebie na wątku.
                  • lianis Re: GRATULACJE Aagniesiu!!! 25.05.07, 21:32
                    Rany Aagniesiu spowiadaj sie szybko, Darciu skad wiesz?????????
                    • malutka1939 Re: GRATULACJE Aagniesiu!!! 26.05.07, 13:40
                      Darcia ma wykres Agi a tam test pozytywny, ja wczoraj szukałam tego wykresiku bo
                      nie mam go zapisanego w ulubionych ale choroba nie znalazłam wink
                      AAga z nami sie da sie nic ukryć smile
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 13:42
      www.fertilityfriend.com/home/126d3f
      Popatrzcie jak tu zielono mam nadziję ze Aga mnie nie udusi smile
      • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 13:57
        O rany, gratulacje, slicznie to wyglada smile))) Widze Aagniesiu ze przestraszylasz sie IUI smile
        • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 14:22
          Ja wczoraj dokopałam sie do wykresu Aagniesi i wszyatko widziałam smile)
          Nareszcie będzie kolejne dziecko na wątku smile)
          Ciekawe która następna?

          Lianis i jak chlopcy?Kiedy wyjeżdzacie?
          • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 18:34
            Mentafolia, moze ty kolejna bo chyba ty jestes teraz po owulce, nie? smile

            U mnie bez zmian sad idzie sie pochlastac, jak widac pecherzyk nie pekl! I co
            teraz?? @ sama przyjdzie? Watpie.
            Na usg nie wiem kiedy uda mi sie dostac - w poniedzialek tu swieto a w weekendy
            nie przyjmuje tu zaden lekarz. Jak tak bedzie jeszcze przez kolejne dni to
            sobie sama zaaplikuje duphaston ktory mam w zapasie.

            A Agniesia szczesciara jest niegrzeczna, nie przyszla do nassad
            • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 18:44
              Darciu,cierpliwości kochanie.Pęknie,tylko daj mu trochę czasu i nie myśl o
              duphastonie,bo nie będzie potrzebny.
              Myślę,że u Ciebie to stres jest wszystkiemu winien.Toz widać po twoich wpisach (
              a raczej ich braku ),że siedzisz w głębokim dołku od czasu ostatniej @.A juz
              kiedyś chyba pisałam tutaj o zgubnych skutkach stresu na gospodarke
              hormonalną.Myślę o Tobie ciepło,nie poddawaj się,kiedy juz prawie jestes na mecie.

              U mnie owu była mniej więcej we wtorek,ale bzykanko dopiero w czwartek,więc na
              nic nie liczę.Nie wiem co mi sie w głowę zrobiło,ale jakoś bez emocji do tego
              podchodzę.Choć oczywiscie bardzo,bardzo bym chciała.Tyle,że jak w końcu zaciążę
              to juz się boję co będzie...
              • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 18:47
                słuchajcie już jestem

                przepraszam was cały czas myślałam zeby do was napisać ale to szok dla mnie taki wielki, w czwartek wieczorem kupiłam test bo wiedziałam ze bedzie jedna i chciałam zeby gin wywołał mi @

                chciałam robic juz wieczorem ale pomyślałam a połudze sie jeszcze

                i zrobiłam rano jak tylko mocz zalał to okienko wyskoczyły dwie!!!!!! ja w szoku zaczełam krzyczec do m. on zdezorientowany co sie dzieje ... w zyciu sie nie spodziewałam ten cykl był zupełnie odpuszczony ... strasznie mi skoczyła adrenalina serce waliło jak szalone ... nie umiałam nawet sie cieszyc to był taki szok

                mówie jedziemy do lab na bete koniecznie no i sie zawinełam zx domu ubrana w byle co i nie uczesana ... nieważne ze potem do roboty szłam ... jedziemy do lab a tam pani mówi ze wynik bedzie na wtorek .... na co ja szok oczy wytrzeszczyłam, ona mówi ze jak mi zalezy na czasie to zebym jechała do szpitala tam mi zrobia w jeden dzien
                no to hopw auto i dalej, zrobiłam wynik miał byc po 13, po robocie poszlismy, beta wyszła 6800!!!!!!! kolejny szok

                dziewczyny jutro idę do gina ... do tej pory nie umiem sie cieszyć ... bardzo sie boje ... i pewnie ten strach bedzie mi towarzyszył jeszcze trochę ... tyle zachodu z tym wszystkim ... ale ten cykl był zupełnie na luzie,kochałam sie tylko kiedy miałam ochote a i wcale nie tak duzo ... owu musiała byc koło 12 dc nie czułam wtedy nic zero null , zajełam sie tymi kolczykami i bizuteria tak jak wam pisałam i czekałam na @ - byłam swiecie przekonana ze bedzie

                moje przerażenie teraz nie zna granic ... chociaż staram sie byc spokojna
            • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 18:45
              słuchajcie już jestem

              przepraszam was cały czas myślałam zeby do was napisać ale to szok dla mnie taki wielki, w czwartek wieczorem kupiłam test bo wiedziałam ze bedzie jedna i chciałam zeby gin wywołał mi @

              chciałam robic juz wieczorem ale pomyślałam a połudze sie jeszcze

              i zrobiłam rano jak tylko mocz zalał to okienko wyskoczyły dwie!!!!!! ja w szoku zaczełam krzyczec do m. on zdezorientowany co sie dzieje ... w zyciu sie nie spodziewałam ten cykl był zupełnie odpuszczony ... strasznie mi skoczyła adrenalina serce waliło jak szalone ... nie umiałam nawet sie cieszyc to był taki szok

              mówie jedziemy do lab na bete koniecznie no i sie zawinełam zx domu ubrana w byle co i nie uczesana ... nieważne ze potem do roboty szłam ... jedziemy do lab a tam pani mówi ze wynik bedzie na wtorek .... na co ja szok oczy wytrzeszczyłam, ona mówi ze jak mi zalezy na czasie to zebym jechała do szpitala tam mi zrobia w jeden dzien
              no to hopw auto i dalej, zrobiłam wynik miał byc po 13, po robocie poszlismy, beta wyszła 6800!!!!!!! kolejny szok

              dziewczyny jutro idę do gina ... do tej pory nie umiem sie cieszyć ... bardzo sie boje ... i pewnie ten strach bedzie mi towarzyszył jeszcze trochę ... tyle zachodu z tym wszystkim ... ale ten cykl był zupełnie na luzie,kochałam sie tylko kiedy miałam ochote a i wcale nie tak duzo ... owu musiała byc koło 12 dc nie czułam wtedy nic zero null , zajełam sie tymi kolczykami i bizuteria tak jak wam pisałam i czekałam na @ - byłam swiecie przekonana ze bedzie

              moje przerażenie teraz nie zna granic ... chociaż staram sie byc spokojna
              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:24
                Aagniesiu,cudowne wieści smile
                Dbaj teraz o siebie,dużo odpoczywaj,nie stresuj -olej wszystko,a przede
                wszystkim przestań się bać,bo wszytsko będzie dobrze!

                Cholera,dziewczyny,moze powinnyśmy zacząć robić kolczyki ? smile)
                • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:25
                  narazie nie będę dziękować ... przesądna ze mnie bestyjka, jutro jak wrócę od gina napiszę wam napewno co powiedział

                  bozeeeee modlę się
                  • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:34
                    Odezwij się koniecznie.Trzymam kciuki za Ciebie i Twoje dziecko.
                    Opisz jakie masz objawy.Żebyśmy mogły sie ponakręcać smile)
                    • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:42
                      własnie w tym sek że zero objawów, nic, zero kompletne zero, cycki jak na @ i to wszystko ....
                      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:56
                        Jak na @?To dobrze,bo na ciążę jest tak samo.Właśnie ten objaw pozwala mi łudzić
                        sie co miesiąc haha.
                        Twoja ciąża jest jescze bardzo wczesna,to i objawów brak.Ale jeszcze
                        przyjdą.Póki co się ciesz,bo senność i mdłości to nic fajnego.
                        Ale fajnie,co?
                        Odzywiaj się teraz dobrze i NIE MARTW,bo będzie dobrze.
                        Ściskam Was oboje smile)
                        • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 19:59
                          odżywiaj się jak piszesz ....

                          ja nie wiem czy to przez to ale od poczatku tygodnia strasznie chce mi sie jesc, ciagle jestem głodna, ja jestem bardzo szczupła mój BMI jest duzo ponizej normy dobrej ... boje sie zeby to niczym nie skutkowało w końcu organizm nie ma prawie co z siebie oddac
                          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 26.05.07, 20:10
                            aagniesiu,zdaj sie na swój organizm,natura najlepiej wie czego nam potzreba.
                            Jesli masz apetyt to super - jedz!
                            Teraz taki dobry czas na odzywianie;dużo młodych warzyw,są juz truskawki a za
                            chwilę czereśnie,porzeczki i cała reszta,mniam!
                            Najwazniejsze niczym się nie martwić,teraz dziecko ma pierwszeństwo przed
                            wszystkimi smutkami tego świata.
    • emkz Gratulacje!!!;-))) 26.05.07, 23:29
      Agniesiu, strasznie się cieszę! Ja też byłam w szoku jak się dowiedziałam -
      uczucie nie do opisania, z jednej strony człowiek się cieszy, a z drugiej serce
      wali mu z przerażenia... Jeszcze raz gratulacje! No to kolejna z nas zaciążyła -
      i będzie nas więcej-na pewno!!!wink))

      Sky każe Was pozdrowić, u niej nie za ciekawie, przeprasza za zamieszanie, jakie
      wywołało pojawienie się tu R, który zresztą wnosi w Polsce o rozwód. Niestety
      jej Mama musiała już wracać do Polski, więc teraz są z Anią tylko z jej tatą.
      Martwi się o mieszkanie i o wszystko w ogóle. Ech, tak mi przykro z ich powodu...
    • mentafolia po weekendzie 27.05.07, 19:44
      Cześć kochane
      Pustki na wątku,pewnie jeszcze leniuchujecie.
      Mnie ta duchota dzisiejsza wykończyła,mam wrażenie,że zaraz zdechnę.

      Biedna Sky.
      Emkz, pozdrów ją od nas.Cóż,widocznie tak musiało być...
      Mam nadzieję,że szybko do nas wróci.A przepraszać nie ma za co,nie jej wina.
      Ciekawe czy Aagniesia poszła do gina? Moim zdaniem trochę za wcześnie na
      wizytę,nawet serduszka jeszcze sie nie da zobaczyć,ale całkowicie rozumiem
      niecierpliwość smile)

      Darciu,jak Twoje smutki? Może otwórz sobie butelczynę jakiegos wina na poprawę
      nastroju smile)Wypijecie razem z M to i jemu sie polepszy z tym kręgosłupem smile)
      • malutka1939 Re: po weekendzie 27.05.07, 22:16
        och ja sie troche wyleniłam dzis to prawda smile Teściowie byli dzis u nas z wizytą
        wieczorkiem nawet miło było smile
        aagniesiu ja obstawiam bliźniaki przy takiej becie ) no ale miło by było gdybyś
        nam coś napisała smile
        Pozdrawiam Was serdecznie sky, Darciu jestem z Wami w waszych smutnych dniach .
        • emkz Re: po weekendzie 27.05.07, 23:45
          A u nas zimno, strasznie pada i wieje;-( I jutro ma być tak samo... Ale Wam
          zazdroszczę pogody!

          Ale fajnie by było gdyby to faktycznie były bliźniaki. Kto wie - może byłby to
          wątek 'zaciążających na bliźniaczo'wink? Hoho... Pisz Agniesia co gin powiedział
          i dbaj o siebie, dbaj!

          Pozdrowienia dla wszystkich
          • olawlodarczyk1 Re: po weekendzie 28.05.07, 08:47
            AAgniesiaa,aaaa!!!Ale się cieszę, gratuluję z całego serca!!! Widzisz, dopiero
            ci pisałam o tej koleżance z pco i jej dwóch krechach, a tu już są i u ciebie!!!
            Nie zamartwiaj się, to nic nie da, a ja wiem, że wszystko będzie dobrze!
            Zasłużyłaś tyloma przejściami i staraniami na słodkie, zdrowe, piękne maleństwo!
            I za jakieś 8 miesięcy z kawałkiem na pewno je poznaszbig_grin Dbaj o siebie i fasolkę!

            Darcia, smuty precz, trza się brać za robienie kolczykówwink Ewentualnie
            decoupaguwink Ja mam tyle zamówień, że zajęcie miałam cały weekend! I wpadłam na
            nowe pomysły, zaraz wrzucę wam link;P Frajdy mam z tego co niemiara nadal i
            jakoś myślenie o...schodzi na drugi plan. Nie nastawiam się, a raczej czekam na
            @, przynajmniej spokojnie pojadę za 3 tyg na wakacje;P

            A w ogóle witam was poniedziałkowo upalnie!
            • olawlodarczyk1 Re: po weekendzie 28.05.07, 09:14
              No to się chwalę;P
              Świecznik
              www.fotosik.pl

              Obrazek, w naturze o wiele ładniejszy, moje ulubione dzieło ostatniowink
              www.fotosik.pl

              I różne podkładeczkismile
              www.fotosik.pl
              • aagniesiaa Re: po weekendzie 28.05.07, 12:27
                jestem po wizycie

                widzielismy pecherzyk w macicy czyli tam gdzie powinien być ... gin kazał brac
                duphaston, zwolnic tempo, nospe w razi eboli brzucha i witaminki i dzownic w
                razie jakichkolwiek .... (puk puk odpukuję)

                małz sie cieszy - wszystkim chce sie chwalić - a ja wciąż nie mogę uwierzyć wink

                Sky tak mi przykro że u Ciebie jest jak jest sad
              • aagniesiaa Re: po weekendzie 28.05.07, 12:28

                [URL=imageshack.us]img216.imageshack.us/img216/980/zdjcia0016wu8.jpg" border="0" alt=" img216.imageshack.us/img216/980/zdjcia0016wu8.jpg">[/URL]
                • aagniesiaa Re: po weekendzie 28.05.07, 12:35

                  img216.imageshack.us/img216/980/zdjcia0016wu8.jpg
                  jeszcze raz bo coś nie wyszło
                  • malutka1939 Re: po weekendzie 28.05.07, 15:02
                    aagniesiu jeszcze raz serdecznie ci gratuluję!!!!! uwierz w to wreszcie kochana!
                    JESTEś W CIążY!!! smile) Dbaj o sibie.
                    Nie ukrywam że troszkę Ci zazdroszczę, ale to nie jest chora zazdrośc, cieszę
                    się radością każdej z Was bo wiem ze wy z mojej ciąży też będziecie się cieszyć.
                    Kochana trzymm kciuki i oddzywaj sie do nas koniecznie.
                    Pozdrawiam Iwo
    • malutka1939 Olu odczytaj pocztę :) 28.05.07, 15:02

    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 28.05.07, 16:31
      Aagniesiu, tak, ja czuje to samo co Malutka smile Co cie bede czarowac,
      zazdroszcze ci jak cholera, ale tak pozytywnie..smile Wiesz gdyby nie bylo takich
      cudow -niecudow u ciebie, to by mozna bylo sobie wogole darowac starania, a tak
      wiadomo ze kiedys musi sie udac, bo i tobie sie udalo smile
      Dlatego wlasnie mimo, ze mam dosc marny humor ostatnio, to ciesze sie razem z
      toba!
      Swiete slowa Malutka... Nawet nie wiesz jak bede sie cieszyc z twojej ciazy:-
      )!!!

      Pozdrawiam was serdecznie wszystkie..
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 08:48
        Puk puk, jest tu kto??? Gdzie wszystkie uciekłyście???
        • kuleczka44 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 16:19
          hej dziewczynki!
          Co ja tu czytam! Agniesia, gratulacje!!!!!
          jednak bocian juz krazy wiec ktora nastepna w kolejce? wink))

          Przykro mi czytac co u Sky, ale moze w sumie na lepsze to wyjdzie. Trzymaj sie
          dzielnie kochana!

          U mnie ok, brzusio rosnie i powoli zblizam sie do polwy ciazy! jak ten czas
          szybko leci. 12 czerwca mam usg polowkowe i sama nie wiem czy pytac o plec
          dziecka czy nie. Z jednej strony chce niespodzianke ale ciekawosc pewnei mnie
          zezre.
          A tak na marginesie, kuzynka moja powiedziala mi niedawno ze jest w ciazy.
          Pytam czemu tak dlugo ukrywala a ona na to ze... nie wiedziala!!!! Miala
          normalne 2 okresy i jedno slabe krwawienie i po tym sie domyslila ze chyba
          ciaza! Dopiero na USG lekarz jej powiedzial ze juz jest duzo dluzej w ciazy
          niz mysli! niezle, co?
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 19:09
      ehh dziewczyny mam megadoła sad do naszych problemów doszły jeszcze problemy
      rodzinne, a myślałam ze juz jest wszystko ok, ze tylko niepłodnośc stoi n
      przeszkodzie naszemu szczęściu....
      • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 19:42
        czesc...nie czytalam...newsy mam tylko z smsow-dziekuje.agniesi gratuluje
        bardzo!!!tez bym chciala....
        a wam wszystkim bardzo dziekuje ze stanelyscie po mojej stronie,w mojej
        obronie.dziekuje.
        doly mam niesamowite,poczucie winy tez spore bo moze za daleko ucieklam,moze
        nie bylam zbyt wytrwala...na pewno meza nie zdradzilam,na pewno nie chcialam
        naszego malzenstwa zniszczyc,na pewno mi zalezalo.fakt,mialam w pwenym momencie
        dosc ale nie chcialam odchodzic,zostawiac meza!!!!o nie...teraz on zostawil
        mnie.jest mi strasznie ciezko.ale trzeba zyc dalej.i tak uwazam ze milosc i
        pokora pomagaja przetrwac o wiele ciezsze rzeczy.mniejsza...to juz bez znaczenia
        pozdrawiam was baaardzo serdecznie,nie czesto bede teraz na necie(w bibliotece
        korzystam),gratuluje zaciazonym,mamusiom i wytrwale starajacym sie.buziaki
        sky
        • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 19:49
          inko!!!chlopcy sa sliczni!!przsliczni !!!slodkie dzieciaczki!!!tez bym
          chciala...akurat teraz...
        • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 19:53
          Sky, strasznie smutny ten twoj post sad No ale nie ma tu nic do smiechusad
          Daj znac jak bedziesz miala okazje pisac, jakie masz plany... i wogole co u
          ciebie i jak sobie rade dajesz kochana..

          Malutka, nie wiem co sie u ciebie dzieje.. ale mam nadzieje tylko ze to nic
          strasznego i ze sa to problemy przejsciowe i do rozwiazania..
          Wiesz, ze zawsze mozesz liczyc na nasze "wysluchanie" i rade gdybys
          potrzebowala. OK?
          • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 29.05.07, 21:02
            Sky pisalam kiedys do Ciebie na priv pod innym nickiem 87lnbv, jeszcze w marcu
            chyba, moze kwietniu, uwierz kochana, ze bylo to prawda. Nie obwiniaj sie za
            nic, tak sie stalo i juz. Zobaczysz staniesz na nogi, z perspektywy czasu
            spojrzysz na to inaczej, taki zwiazek nie ma sensu i nic go nie uzdrowi.


            Olu kojarzysz, mam synka, druga ciaza zakonczona w 30tc, mam diagnoze, po
            monitoringu wsztystko sie wyjasnilo, pisalam o tym wczoraj i dzisiaj na watku
            maj/czerwiec. jesli nie robilas monitoringu jeszcze, zachecam goraco.
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 08:54
              Wiosenko, gdzie ten wątek????
    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 09:04
      Wiosenko, znalazłam, poczytałam...Dobrze, że wiesz, na czy stoisz! Ja na razie
      jeszcze czekam... To dopiero (?) trzeci cykl starań, brałam kilka dni Castagnus
      i już widziałam poprawę! Jeśli teraz się nie udało, w następnym cyklu biorę C.
      od 1dc, może nawet do końca. 16 czerwca chcemy jechać nad morze na 2 tyg. Jeśli
      do lipca się nie uda, to pójdę do gina, na monitoring. Prolaktyna robiona, ok. A
      monitoring zrobi się w każdym gabinecie z usg? Czy musi być specjalny sprzęt?

      Moja mama wróciła szczęśliwie z Chin, ale się cieszę!
      Mam wyjątkowe dziecko, któremu muszę poświęcać max mojej uwagi i pracy
      macierzyńskiejuncertain Kilka dni odpuszczam i mi "odjeżdża" z zachowaniem...Zaczynam
      wątpić w sens drugiego...Boję się, że nie dam rady, że coś przegapię,
      poświęcając mniej uwagi Arturowi...I boję się, że jeśli drugie (trzecie?) byłoby
      spokojne, poukładane, mogę podświadomie przestać akceptować Artkauncertain Wstyd mi
      własnych myśliuncertain Na razie jest on dla mnie nie lada wyzwaniem!
      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 09:25
        Olu,czego Tu sie wstydzić? smile)
        W końcu jestesmy kobietami,a nie cyborgami i takie rozterki świadczą tylko o
        Twojej wrażliwości.
        Myślę,że przesadzasz i Twoje lęki są zupełnie niepotrzebne.

        Sky,Ciebie utulam.
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 10:10
          Mentafiola, dzięki! Ja się tylko pocieszam, że to "taki wiek" i kiedyś moje
          dziecko zmądrzeje, zgrzecznieje...Ale czy to nie takie podejście, jak żon
          pijaków? Że się na pewno zmieni? Ja sobie wmawiałam do wczoraj, że jak się
          pojawi rodzeństwo, to Artur się uspokoi...a teraz mnie tknęło, że niby
          dlaczego??? On taki jest i już, a im mniej uwagi mu poświęcę, tym może być
          gorzej! czasem jego zachowania mnie szokują, dobijają...Ale to chyba rozważania
          na wątek o przedszkolakach bardziejwink Fakt, że czasem wątpię w swe umiejętności
          wychowawcze i w siebie jako "dobrą" mamę...uncertain
          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 10:36
            Ola.a znasz definicję "dobrej mamy"?
            Ja chyba pod nawet nieżle naciąganą bym się nie zakwalifikowałasmile)
            Taki los kiedy samej wychowuje się dziecko.Ciągłe wyrzuty sumienia i rozważania
            co zrobiłam nie tak.
            Więc skończyłam z tym i nareszcie mogę się cieszyć,że moja córka wyrosła na
            fajną kobitkę.
            Nie wiem co twój Arturro wyczynia,ale zawsze staraj sie być konsekwentna.To
            trudne,ale ma sens.No i nie przejmuj się az tak.Poza tym jeszcze mąż
            jest,prawda? smile)
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 14:18
              Tia, mąż jest a jakoby go nie byłouncertain Wraca wieczorami, widzi sie z małym z
              godzine dziennie to max...A wszystkie sytuacje, problemy dnia codziennego
              spadają na moją głowę...I potem to ja jestem ta bleee...co to zabrania,
              krzyczy...A reszta rodziny twierdzi, ze mi Artur na głowę juz wszedłuncertain Ech, ale
              kto mówił, że wychowanie dziecka to prosta sprawa...Tylko czemu na pierwszy
              ogień taki egzemplarz dostałamwink
              • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 18:14
                Olu fajnie ze poczytalas watek. rozumiem ze od 1dc bedziesz brala Castagnus, bo
                napisalas C?

                Nielubie jesli ktos wychowuje czyjes dzieci, mam wujka, ktory spytal sie mnie,
                czy Jasiek jest juz grzeczniejszy? Zabil mnie tym pytaniem, widzimy sie raz na
                rok, jak mozna ocenic dziecko skoro sie widzi go w roku przez kilka dni. A co 6
                latek ma byc grzeczny? Siedziec, spac, czy wiersze czytac? Nie ma idalnych
                dzieci, jesli dziecko nie pluje, nie kopie rodzicow, rodzenstwa, pani w
                przedszkolu, czy kogos z rodziny, nie wyzywa, nie robi codziennie awantur, itd
                moge mnozyc, to jest wszystko ok. Rodzicow idealnych nie ma, konsekwencja to
                podstawa, ale i ja czasami odpuszczam.

                Pozdrowionka.
                • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 18:50
                  Tak, Wiosenko, Castagnuswink
                  • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 19:38
                    czesc,chodze do biblioteki lub do cafe,bede w kontakcie.
                    co zamierzam?zyc niestety musze i nic sie tu nie poradzi-mam Anie zatem dla
                    niej tylko.przejelam dom,kupe kasy to kosztowalo ale nie bylo wyjscia.pracuje
                    nadal i chwala Bogu za to,bede starala sie o wieksze benefity i dofinansowanie
                    do domu ale czy sobie poradze finansowo i emocjonalnie to nie wiem...jest zle
                    niestety.najgorsze sa wieczory,ta cisza,ustka. i wyrzuty-jak moge byc dobra
                    mama skoro polakuje,chodze smutna,zla,bez blasku,jak moje dziecko ma byc
                    szczesliwe i silne???jaki ma model rodziny skoro znow zabraklo ojca? i dlaczego
                    wina ma byc tylko moja i to taka duza???nie wiem jak i kiedy sie z tym
                    uporam...ale trzeba bedzie.
                    pozdrawiam Was wszystkie.
                    sky
                    • mentafolia sky 30.05.07, 20:55
                      Dobrze wiem jak się teraz czujesz.
                      Kiedys,dawno temu znalazłam się w podobnej sytuacji.
                      Mój były (teraz już wiem,że na szczęście) mąż olewał mnie
                      maksymalnie,oszukiwał,kurwił się na hektary,a w końcu porzucił.I też sie bałam
                      przyszłości,martwiłam o córkę i siebie,ciągle ryczałam.Wyrzuty sumienia mnie
                      zabijały,życie nie cieszyło,no było strasznie.Nawet miewałam mysli samobójcze haha.
                      Ale w końcu to minęłó,przyjaciele pomogli,stanęłam na nogi.
                      Ania będzie szczęśliwa,jesli będzie widziała,że i mama jest zadowolona z
                      życia.Nie masz wyjścia Sky,musisz to dla niej zrobić.Usmiechaj sie
                      często,rozmawiajcie duzo,poudawaj trochę.Choć wiem jakie to trudne.Ale da się
                      zrobić.
                      Minie kilka strasznie długich miesięcy,ale przyjdzie taki dzień,kiedy na nowo
                      odkryjesz,ze zycie jest jednak fajne.Obiecuję.smile)

                      I przestań się obwiniać.Chciałas przecież dobrze.Nie wyszło,to trudno.Patrz
                      teraz w przyszłość,nie rozgrzebuj przeszłości,bo to absolutnie niczego juz nie
                      zmieni.No,moze będzie nauczką i kiedys się przyda.
                      My tu wszystkie o Tobie myslimy.
                      Ściakam Ciebie i Anię.
                      • malutka1939 Re: sky 30.05.07, 21:09
                        sky skarbie tulę cię! dobrze ze tato jest z Wami. Kochana a nie możecie czegoś
                        mniejszego wynając, jakiegoś mieszkania zamiast domu? może to niższe koszty co?
                        Ja się nie znam na tym alesama mam dom i wiem ile kosztuje jego utzrymanie....
                        Bądz dzielna sky a słoneczko jeszcze dla Was zaświeci ten u góry nad tym czuwa!!!
                        • wiosenka1 Re: sky 30.05.07, 22:53
                          przytulkam Cie mocno, wierze ze jeszcze bedziesz szczesliwa

                          Darciu tak jak dziewczyny mowia, torbielki robia sie po stymulacju i szybko sie
                          wchalaniaja, moja wiedza na ten temat jeszcze nie zglebiona, bo od poniedz wiem
                          ze pecherzyk u mnie nie dojrzal, choc wykres dwufazowy mam, chcialam od
                          kolejnego cyklu zaczac stymulacje clo, ale wstrzymam sie na jeszcze dwa cykle i
                          zobacze w monitorindu czy sytuacja sie powtorzy. Stymulacja bez monitoringu
                          jest bez sensu, warto zobaczyc jak dziala mala dawka clo, czy pecherzyk rosnie
                          i jak ma odpowiedni wymiar to albo sam peknie, albo od razu pregnyl, ktory
                          nawet nie zaszkodzi jesli pecherzyk pekl sam, jesli przy najmniejszej dawce
                          pecherzyki nie rosna, to wiadomo ze dawke trzeba zwiekszyc, ginek nie powinien
                          zwiekszac dawki bez monitoringu, bo za duza dawka to torbiele, i jesli ginek
                          widzi ze pecherzyk nie peka, to powinien cos dac na pekniecie, nawet po
                          zakonczonej kuracji, clo dziala w nastepnym cyklu jeszcze, tez go warto
                          monitorowac zeby nie doszlo do torbielek. w Polsce to ogromna kasa, nie wiem
                          jak tam u Was? Troszke sie powymadrzalam ale chcialam pomoc, nie sledzilam
                          watku od poczatku wiem nie wiem co tam u Ciebie bylo.

                          Papatki dziewczynki.
    • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 30.05.07, 20:23
      Widze, ze z bezdzietnych zostalam tylko ja i Malutka na tym watku, nie moge
      wiec sie wlaczyc w rozmowe na temat wychowywania (a szkodasad)- nie mam o tym
      zielonego pojecia niestetysad

      Ja bede znowu nudna i pomarudze sobie troche o moim nieszczesnym cyklu..
      Mam torbiel na jajniku, praktycznie wielkosci jajnika sad !
      Tak wiec jak widzicie, wykres moze byc dwufazowy w takim przypadku jak to jest
      obecnie u mnie.
      A co sie wiaze z taka torbiela? ... Ze nie wiadomo kiedy @ przyjdzie, moze o
      czasie a moze za miesiac.... Ze w nastepnym cyklu nie bedzie stymulacji i IUI :-
      (
      Aaa i pani doktor powiedziala, ze to nie znaczy ze nie byla owulacji, tylko ze
      u mnie ciazy nie ma bo mam brzydkie endometrium w tym cyklusad

      Jestem juz zrezygnowana.. Wszystkiego mi sie odechciewa..

      • mentafolia Darciu 30.05.07, 20:34
        Brzydkie endometrium to znaczy jakie? Cienkie?
        Kochanie,tyle juz zrobiłaś żeby zajść w ciążę,nie rezygnuj kiedy, być może, meta
        juz blisko.
        Torbiele zdarzają się wielu kobietom i wcale,a wcale nie wyklucza to macierzyństwa.
        A tak w ogóle,to czy kłopoty w obecnym cyklu nie są efektem stymulacji w
        poprzednim?No bo skąd to wszystko?
        Nie poddawaj się Darciu.I nie traktuj mojego gadania jako jałowego
        pocieszania.Ja naprawdę wierzę,że w końcu sie uda.
        • malutka1939 Re: Darciu 30.05.07, 21:06
          Darciu to moze być efekt stymulacji i niepękniętego pęcherzyka nawet po
          pregnylu. Wiesz sama mi to tłumaczyłaś kiedyś ja juz nie umiem powtórzyć ale jak
          których hormon jest za niski (chyba estradiol)to dzieja sie takie rzeczy czyli
          słabe endo i niepękające pęchgerzyki. Kochana czasem przeciez tak się dzieje i
          nie powiedziane ze to juz koniec. Wiem ze ci cięzko wiem to doskonale, ale
          musisz się otrząsnąć i działać!! Idż na basen trochę wysiłku wskazane może nawet
          rób brzuszki, czytałam ze to pomaga na pęknięcie. Jeśli chodzi o wykres w XII
          pokazał mi idealnie owulację aja miałam 2 torbiele! Jedna z resztą została mi do
          dziś sad
          • olawlodarczyk1 Re: Darciu 31.05.07, 08:40
            Darciu, nie poddawaj się!!! Nie teraz, kiedy już tak daleko zaszliście! Trzymam
            mocno kciuki i wierzę, że się uda, już niedługo!!!
            • sky1980 Re: Darciu 31.05.07, 17:44
              dziekuje dziewczyny.
              mentafolia no tak wlasnie czuje jak piszesz...moj M nie zawinil tak bardzo jak
              Twoj ex ale final mamy ten sam-tym bardziej mnie to dziwi -dosc lajtowe
              podejscie do malzenstwa...na dobre i na zle a jak przyszlo zle to desant....
              boli jak cholera jasna.jak doszlas do siebie przed i po rozwodzie?jak udalo Ci
              sie poznac obenego "M" i zakochac sie!?....i zyc normalnie..?
              pozdrawiam Was serdecznie i powodzenia w staraniach!
              sky
              • darcia74 sky 31.05.07, 18:10
                W twoim przypadku to bedzie drugie powazne rozstanie niestety i dlatego pewnie
                ciezko ci bedzie kolejny raz sie zakochac..
                Ale nigdy nie mow nigdy smile Jestes bardzo mloda i jeszcze cale zycie przed
                toba.. Choc nie zazdroszcze przeszlosci, bo bardzo cie doswiadczyla... az za
                bardzo jak na twoj wiek..
                Trzymaj sie kochana
              • mentafolia Sky 31.05.07, 19:19
                Och kochana.U mnie to był długotrwały proces,kilka lat.
                Doszłam do siebie dzięki najlepszym na świecie przyjaciołom i przegadaniu problemu.
                Poza tym musiałam sie jakos zmontować,miałam dziecko i to był wystarczający
                powód.Nie było innej opcji.
                Po 7 latach,kiedy juz byłam pewna,ze umrę jako samotna,zgorzkniała starucha
                poznałam mojego obecnego M.Na parapetówce u przyjaciółki,na którą zresztą nie
                miałam ochoty jechać.On przyszedł mocno spóźniony,kiedy całe towarzystwo było
                juz nieźle wstawione,ze mną na czele haha.No i ...zakochalismy sie od pierwszego
                wejrzenia.Słowo daję,że piorun w nas strzelił.Przegadalismy całą noc do
                rana,potem on wrócil do domu,a nastepnego dnia poszłam na pierwszą randkę I tak
                trwa do dzisiaj.Juz 8 lat.Jest dla mnie dobry,ma poczucie humoru które uwielbiam
                no i kocha mnie.smile)
                Resztę mniej więcej znasz,więc nie pytaj mnie jak udało mi sie żyć normalnie,bo
                na pewno normalne to życie nie jest.Ja po przejściach,mam lęki przed wspólnym
                życiem,ale decyzja zapadła.Dosyć często nie spię po nocach,serce mi wali i boję
                się.Uwierz,ze łatwo nie jest.
                Ale wierzę że nam się uda.Innej opcji nie biorę pod uwagę.
                Tobie tez sie uda,zobaczysz.Zreszta życie w pojedynkę też bywa fajne i ma swoje
                plusy smile):robisz co chcesz,nikt Ci nie truje,że za duzo pieniędzy wydałaś,nie
                musisz codziennie gotować,bo kobitki to nie az takie głodomory,raczej ciągle na
                diecie smile,mozesz rozwalać sie w łóżku,chodzic sama do kina ( ja to uwielbiam
                )itd,dopisz sama smile)
                Gdzies przeczytałam,że jak nam życie coś zabiera to po to,żeby kiedys dać w
                zamian cos lepszego.I tego sie trzymaj Sky,a uszy i nos do góry!
    • darcia74 wiosenka 31.05.07, 18:34
      Wiosenka, to byl moj drugi cykl stymulowany na gonatropinach. Obydwa byly
      monitorowane!
      W pierszym cyklu przy dawce tylko 50 UI wyhodowalam dwa piekne pecherzyki,
      dostalam zastrzyk na pekniecie, odbyla sie owulacja i IUI- wszystko bylo
      idealne, wlacznie z endometrium. W tym cyklu przy tej samej czyli malej
      stosunkowo dawce gonatropin wyhodowalam tylko jeden pecherzyk, ktory rosl dosc
      szybko do 8dc ale pozniej jakby jego wzrost spowolnial, endometrium cienkie i
      nieodpowiednie, zostalo odwolane IUI, w 11dc zrobilam sobie zastrzyk na
      pekniecie (przy pecherzyku 18mm), potem tempka nie wzrosla jak powinna, tylko
      powoli sie podnosila. Po paru dniach na USG wyszlo ze utworzyla sie torbiel.
      Ginka raczej sklania sie do wersji ze to torbiel krwotoczna czyli pecherzyk
      graffa wypelniony ciecza surowicza i krwia, czyli moglo ewentulanie dojsc do
      owulacji, a nie niepekniety pecherzyk ktory zamienil sie w torbiel.
      No ale skoro ona nie jest to konca pewna, to kto ma to wiedziec, ehh.
      Zreszta najwazniejsze zeby to nie byla torbiel endometrialna bo wtedy sama sie
      nie wchlonie niestety.

      Mentafolia, pytalas o te endometrium... Otoz w 11dc przy pecherzyku 17mmm endo
      mialo tylko 6mm. Na moje pytanie czy to za malo, ona na to ze przede wszystkim
      nie ma ono w tym cyklu odpowiedniej struktury, tzn takiej jaka bylaby potrzebna
      do ewentualnego zagniezdzenia. Te 6mm jest wg niej malo ale do owulacji pewnie
      by podroslo do 8mm, ktore byloby takie na granicy, tak wiec razem z ta
      nieodpowiednia struktura nie daje duze szansy na powodzenie.

      • mentafolia Darciu 31.05.07, 19:23
        To kiedy masz kolejne usg?
        Biedactwo Ty moje.
        Trudno,to tylko JEDEN cykl w plecy,nie zapominaj smileJEDEN.
        • wiosenka1 Re: Darciu 31.05.07, 21:26
          wierze ze wszystko sie uda, taka wiedza musi zaowocowac, jestes pod dobra
          opieka, ginka wie co robi, zaskoczy Rybka zobaczysz, teraz bede wiedziala kogo
          w razie co pomeczyc, pytaniami

          caluje Was wszystkie
          • sky1980 Re: mentafolia 01.06.07, 18:47
            dziekuje Ci.
            dzis mam ogromne poczucie winy...a jesli sama na wlasne zyczenie przez swoj
            glupi upor,proznosc kobieca i zwyczajna glupote stracilam meza,dalam pokroic
            rodzine???!!!zupelnie sobie nie radze,jak mam zyc...?raz bez niego-dwa z
            taaakim poczuciem winy???przeciez to moj maz,tak dobrze sie dobralismy...i
            kocham go...qrcze dlaczego to takie trudne i zagmatwane...?
            • sky1980 Re: darcia 02.06.07, 11:35
              Darciu kochana-bardzo mloda?ja?spojrz na moj nick...to juz dosc "przechodzony"
              rocznik...a ostatnio w ogole czuje sie jakbym niemal 50 miala na karku...tylko
              polozyc sie i czekac na smierc.no niestety.minie nie wiem ile czasu niz zycie
              znow zacznie cieszyc o ile to w ogole mozliwe jeszcze.-tu nadzieje daje
              mentafolia.
              zycze Wam powodzenia w staraniach,zeby byly owocne i to juz niebawem-nie jestem
              w temacie Waszych cykli ostatnio,endometrium i opinii lekarzy-przepraszam ale
              myle o Was,trzymam kciuki i ciesze sie z sukcesow!
              pozdrawiam serdecznie-poki co marze o laptopie-zeby nie zwariowac!
              sky
    • mentafolia hej misiaczki 02.06.07, 11:35
      Sky,napisałam na priva.

      A reszta co taka niemrawa?
      Sciskam Was mocno,nie odcinajcie się tak od świata.
      • olawlodarczyk1 Re: hej misiaczki 02.06.07, 12:36
        No właśnie, ja tu zaglądam,a tu coięgle pustkiuncertain
        Pada, zimno, ponuro, bleee...Co za pogoda...uncertain Moi panowie mieli jechać do
        teściów na wycieczkę rowerowoą, a mnie się marzyło pół dnia w domku w ciszy i
        spokojuwink Nadrobiłabym lekturę, zamówienia decoupagowe...Ale w taką pogodę, to
        rowery odpadająsad Chyba, ze z wizytą ich wyślęwink
    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.06.07, 13:41
      Przyszła głupia małpasad(( I po co? Czuje się jak popsuta zabawkacrying
      • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.06.07, 15:23
        jejku Olu, nie mow tak!
        Co ja mam powiedzieziec? Ja jako zabawka chyba zawsze bylam obarczona bledem
        produkcyjnym sad
        A u ciebie moze tylko nalezy przeglad zrobic i baterie wymienic..smile

        U mnie dola ciag dalszysad
        Sprzatanie dzisiaj robie generalne..
        Potem w tygodniu przyjezdzaja moi rodzice... i beda pytac... a ja nie chce im
        nic mowic zeby ich nie martwic.. a jakby uslyszeli o jakiejs inseminacji to
        dopiero...
        Torbiel nie daje o sobie wogole znac. Tempka mi spada, wiec mam nadzieje ze to
        znaczy ze sie wchlania i @ zaraz przyjdzie..
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.06.07, 15:31
          Darciu, no to się podołujmy, razem raźniejwink Chyba jeszcze przed wyjazdem (16)
          pójdę na jakiś przegląd technicznywink Tylko czy tak bez badań to on coś da?
          Najwyżej badania w lipcu, po powrocie, porobię.
          Darciu, a nie chcesz rodzicom powiedzieć o waszych kłopotach? Może tak bez
          szczegółów...Ale jak zaczna pytać, to powiedzieć, ze się staracie, ale nie
          wychodzi, robicie badania...Moze właśnie byliby dla ciebie wsparciem, mogłabyś
          sie wygadać komuś, wyżalić, byłoby lżej...Nie wiem, jakie masz relacje z
          rodzicami, jacy są. Ja tam mamie lubię się użalić, jak mi coś na sercu leżywink
          Powiem Wam, że w pracy może mi sie tak pozmieniać, ze wskazane by było nie
          zachodzić na razie w ciażę...Jedna z babek z ksiegowosci odchodzi i jest na
          razie bardzo ogólna propozycja, żebym ja tam przeskoczyła...Musiałąbym sie
          bardzo dużo nauczyc, wciagnąć w to, bo jestem dnowinkAle to wielka szansa dla
          mnie. Wiec moze coś w tym jest, ze mi te staranka nie wychodza? Może tam na
          górze Ktoś ma inny plan w związku z moja osobą, a ja jeszcze nie wiem o tym?
          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 03.06.07, 21:56
            No co Wy dziewczyny?
            Aleście wymyśliły z tym popsuciem smile)
            Ja Wam powiadam,że to tylko chwilowa awaria.Zwykła usterka,jesli juz takim
            technicznym językiem zaczęłyście nadawać.
            Ja tez mam niedzielnego doła i poczucie beznadziei,ale wiem,ze to minie prędzej
            czy później.
            Ciekawe co u Lianis i Aagniesi?
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.06.07, 08:51
              Darcia, jak tam Twój dół? Mój minął póki cowink Wręcz jakoś mi tak lekko tym
              razem, mam świadomość, że pojadę spokojnie na urlop i to mnie cieszybig_grin A tak to
              by właśnie wypadł mi ten 6-7 tc na wyjeździe i umarłabym ze strachu, bo rok temu
              właśnie wtedy straciłam fasolkęsad Poza tym zastanawiam się coraz częściej, czy
              ja tak się nie uparłam sztuka dla sztuki...Bo inni pytają, bo mąż, bo Artur chce
              rodzeństwa...Tylko potem to JA zostanę z tym maleństwem na kilka lat
              24godz/dobę...Czy mnie się chce już przez to znów przechodzić? Zarwane noce,
              nawały, choroby, uczenie nocnika i oduczanie smoczka, noszenie wózka, itp
              itd...To takie przemyślenia na dziś, może żeby sobie poprawić nastrój i znaleźć
              dobre strony sytuacjiwink
            • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 04.06.07, 08:56
              Czesc Kochane, wrocilam, no i zaraz ide do pracy... nie mam pojecia kiedy ja odpoczne po tych wakacjach a do weekendu tak daleko... smile
              Nie zalamywac mi sie tu, niejedna juz @ za nami, niejedna jeszcze przed nami, i na pewno znajdzie sie miejsce pomiedzy na wcisniecie jakiegos maluszka lub dwoch smile a Aagniesia to chyba blizniaki bedzie miala... smile))
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 06.06.07, 11:55
      Darciu widze że @ przyszła, to dobrze to znaczy ze torbiel sie wchłonie-musi!!!!!!
      Miłych odwiedzin rodzinki.
    • lianis czy ktos tu jeszcze zyje???? 07.06.07, 18:27
      Normalnie jakby wam sie wymarlo... tego jeszcze nie bylo zeby nikt sie nie odzywal. Darciu, Mentafolia, Malutka, Ola, Emkz, Agniesiu napiszcie cos w koncu.
      NATYCHMIAST
      • malutka1939 Re: czy ktos tu jeszcze zyje???? 07.06.07, 21:29
        u mnie bez zmian, cykloprogynowa w poniedziałek skończona czekam na @ i nic!!!
        jeśli nie przyjdzie to znowu zastrzyki, a tego mam juz powyzej dziurek w nosie.
        Mojego M nie ma, jest w Niemczech a ja sama buuu ale na szczęscie w sobote wraca
        i okazuje się ze ja bez niego wytzrymac nie mogę smileU nas w RP dzis swięto, ale
        jutro zmykam do pracki może i dobrze bo człowiek by sie rozleniwił a 23.VI druga
        próba podbicia Bułgarii smile pamiętacie co było rok temu (tfu, tfu odpukać). To
        tyle u mnie....
        • darcia74 Re: czy ktos tu jeszcze zyje???? 08.06.07, 10:05
          Hej, witajcie
          Mnie nie bedzie przez weekend, bo jade z rodzicami nad morze.
          To straszne jak po roku czasu niewidzenia sie z nimi dostrzegam jak bardzo sie
          postarzali..
          Nic, jak widzicie u mnie nowy cykl sie rozpoczal bez wspomagaczy. Nie wiem jak
          to bedzie z przytulankami majac rodzicow, ale troche mam dosc tego odliczania i
          planowania przytulanek, wiec moze to i dobrze.
          Ok. odezwe sie po weekendzie bo teraz musze konczyc - pisze z pracy..
          Pozdrawiam was wszystkie! smile
          Buziaczki
          • olawlodarczyk1 Re: czy ktos tu jeszcze zyje???? 08.06.07, 11:58
            ja żyję, ale przecież nie będę monologowaćwink
            Od środy siedzimy na działce, dziś przerwa na pracę i na poważnie wracamy w sob.
            wieczorem lub niedzielę. A za tydzień nad morzebig_grinDD

            Powiedzcie mi, jak @ się wlecze bardziej niż kiedyś, jest dłuższa niż była ileś
            tam lat, to co to ma znaczyć? Czegoś za dużo, za mało, czego? W pon/wt może uda
            mi się iść do lekarza jeszcze przed wyjazdem, mam 100 pytań do..wink
    • malutka1939 sobota 09.06.07, 07:51
      no i mam za swoje!! zawiało mnie, wyszła jazda autem z otwarta szyba na maxa w
      upale ogromnym! teraz skręcam szyje tylko w 1 strone! No ale @ mnie dzis rano
      przywitała, brzuch nawet nie boli ufff teraz zmykam do pracki, M wrócił wieczór
      bedzie milusi.
      Miłej soboty, pogoda u nas urocza-letnia.
      A brzuchacze jak upały znoszą meldowac się!!!
      • emkz Re: sobota 09.06.07, 13:11
        U nas upału nie ma, wręcz przeciwnie pada i wieje cały czas, aczkolwiek dziś
        zanosi się na jakąś minimalną poprawę - słońce przebłyskuje!
        Malutka, kuruj się, kochana; też miałam kiedyś taką szyję...
        Ale Wam zazdroszczę wakacji, o ludzie, jak mi się chce gdzieś pojechać! W
        tamtym roku planowaliśmy wypad razem z moja siostrą, jej mężem i córką do
        Egiptu, a teraz każdy dzień to pieluchy i karmienie. Chyba jakąś depresje
        zaczynam mieć, bo coś mnie wszystko przestało cieszyć;-(
        Maluszki ok, rosną jak na drożdżach, i stają się ardziej 'dzieciowate',
        rozglądają się, próbują śmiać, co nas powala na kolana, ale w nocy wychodzą ze
        mnie jakieś złe skłonnościwink Oj, nie narzekam Wam, bo jeszcze mnie wyzwiecie
        od niewdzięcznych matek...
        Pozdrawiamy bardzo serdecznie, buziaki,
        Inka
        PS. Z nowin roku: zapisałam sie na basen! Ha, i nawet na niego chodzę...
        • sky1980 Re: sobota 09.06.07, 15:10
          czesc dziewczyny

          pogody w polsce zazdroszcze!!tu faktycznie srednio ciekawie ale jeszcze nie
          pada u nas!!podeslij Inko kolejne fotki chlopakow-fajni sa!!!
          ja zyje,nadal ledwo...M nieugiety w swoim postanowieniu rozwodowym...bardzo byl
          ze mna szczesliwy uwaza,w ogole kocha nas ale nie chce ze mna byc i z tejze
          milosci nalezy sie rozwiesc...akceptuje,nie powiem ze rozumiem ale akceptuje
          jego decyzje...czasami jednak szlag mnie trafia potezny do do cholery zycie sie
          nam wali!!!i mi i dziecku tez!!!chlop to wiadomo ze sobie poradzi!!...a baba
          coz,baba i tak musi sobie radzic...zeby nam sie jeszcze zdrada
          przydarzyla,jakies kurestwo inne(przepraszam...)ale nie!!!warto zawsze
          probowac,warto dac sobie szanse!!!ale nie tutaj...jest problem-nalezy uciec..po
          co i o co walczyc...ech...padlabym trupem przedawkowawszy uspokajajace deprimy
          i inne cuda jakie biore gdyby nie stale i dlugie rozmowy ze znajomymi,smsy z
          przyjaciolmi i roznorakie maile.trzymajcie sie dziewczyny zdrowo.
          sky
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 09.06.07, 22:26
      emkz wklej zdjęcia maluchów i bądż dzielna-szczerze cię podziwiam sami z dwójka
      malców....
      sky trzymaj się kochana, skoro m nie chce zgody to powiem ci ze moze i lepiej...
      ty przecierpisz to jakoś a bedziesz wiedziała ze mozesz liczyc tylko na siebie a
      tak liczyłas na kogoś kogo kochasz i co sie okazało? ze to wszystko pic na wode
      ze to wszystko doopa, bo jak sie kogoś kocha to nie da sie od tak
      rozstać,rozwieść i dowidzenia i jeszcze mówic ze nadal sie go kocha,.... troche
      to płytkie moim zdaniem_ albo kocham i jestem albo nie kocham...
      jestes silna dasz rade!!!!!!!!
      a reszta co oplanie???
      mentafolia, ola pewnie wypoczywacie smile
      aagniesia skupiła sie naswojej fasolince i nic nam nie chce napisać... nie Ładnie smile
      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 10.06.07, 10:09
        Ja wróciłam wczoraj wieczoremsmile Ale było lenistwo! Dziecko szalało całe dnie,
        wiec luzikwink A dziś marudzi od rana, ze nie ma co robićuncertain Powinnam sie brać za
        odgruzowywanie mieszkania, normalnie zarosło, ups....uncertain W tyg. po pracy
        spacerki itp, wracamy wieczorem, to na nic nie mam siły, a jak się weekend
        zaczyna, uciekamy na działkę i mieszkanie zaniedbane od dawnawink A tak mi sie
        dziś nic nie chce, rozleniwiłam sięwink
        Jutro chcę spróbować uderzyc do lekarza, najpierw spróbuję do ginki państwowo,
        prowadziła mi ciążę, chodzę do niej od lat, tylko trudno czasem się dostaćuncertain
        Ale spróbujęwink Mam nadzieję, ze nie strajkująuncertain
        • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 10.06.07, 22:42
          Cześć kochane
          Niedawno wróciłam z długiego weekendu,byliśmy na jeziorem.Stęskniłam sie za Wami
          i doszłam do wniosku,że forum to mój nałóg.Nie wiecie czasami jak to się leczy?
          Wczoraj pół dnia marudziłam,ze pojechaliśmy na zadupie i nawet internetu nie mają.
          Na całych rekach dostałam jakiegoś syfu.Pewnie od wody lub od słońca.W ogóle to
          mam lenia i doła i nie wiem jak ja jutro do roboty pójdę.
          Ola,w mojej chałupie tez pajęczyną zarosło,ale ja sie tym nie stresuję smile.Będę
          miała czas i ochotę to posprzątam.Wolę sie martwić czymś innym haha.
          Emkz,nikt tu na Tobie nie będzie psów wieszał za Twoje samopoczucie.W koncu
          bliźniaki to nie bułka z masłem.Jedno dziecko potrafi spowodować doła u mlodej
          mamusi,a co dopiero dwoje - toz to podwójna depresja.smileAle to
          minie,przyzwyczaisz się.
          Aagniesiu,co tam u Ciebie?
          Malutka,czy dobrze zrozumiałam,ze podjęliście decyzję?
          Darcia sobie nad Adriatyk czy tam liguryjskie jeździ,niektórym to fajnie smile)
          Lianis,a jak Twoje smutkowe sprawy? Co u chłopaków?
    • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 09:08
      Witam poniedziałkowosmile
      Wiecie co, jakoś mi sie odechciało wszystkiego, co ma związek ze starankamiuncertain
      Nie łykam wiesiołka itp na śluz, zostałam tylko przy Castagnusie...Nie chce mi
      się liczyć, kiedy...Jakiś marazm mnie ogarnął i przekonanie, że i tak to
      wszystko na nic, więc po co? Czekam na wizytę u ginki nie wiadomo kiedy, ciekawa
      jestem, co mi powie...Ale i tak liczę się z rozciągnięciem w czasie, bo badania,
      bo może leki...Blee...
      • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 10:34
        Ola,co Ty laska tak szybko odpuszczasz?
        Jedno czy dwa niepowodzonka i się poddajesz? smile)
        • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 10:40
          Staramy się 5 miesiąc, dwie ciąże były za pierwszym razem, więc wg mnie coś musi
          być nie tak...Więc chcę iść do gina, pogadać, badania porobić...Do tej pory się
          nakręcałam, że może się uda tak samo z siebie, a teraz jakoś jestem przekonana,
          że nie...Przynajmniej się nie nakręcam wink Sama widzę, że teraz mój organizm
          funkcjonuje całkiem inaczej niż kiedyś, rok temu dokładnie byłam w stanie
          określić owu, miałam charakterystyczny ból brzucha, płodny śluz...A teraz po
          nich ani śladusad Więc chyba to nie jest w porządku?
          • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 14:06
            Olu,sama widzisz jakiego miałaś farta zaciążając od pierwszego strzału smile)
            Ja tam wierzę,że nic Ci nie dolega.No ale przebadać się zawsze warto.
            • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 18:35
              Byłam u ginki, kazała brać Castagnus na razie, podobno bardzo dobrze działasmile
              Stwierdziła, ze jesli @ mam regularnie, to prolaktyna nie moze być dużo za
              wysokasmile Mam dać hormonkom czas na dogranie sięwink No i moja nerwowość też
              szkodzisad I co tu zrobić???sad Póki co na luzie mi dobrze,w ogóle stwierdzam,
              ze mi dobrzetongue_out Jak patrzę jak sie kobiety meczą w taki upał z brzuchami albo
              wózkamiwink A mnie tak lekkowink
              • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 18:54
                mentafolia decyzja jeszcze nie podjęta... tzn prawie podjęta a teraz to chyba
                już bedzie na 100% podjęta bo moje FSH w tym cyklu to 103,3U/l. Nie mam juz siły
                nawet płakać.Jak zobaczyłam wyniki to zaczęłam sie śmiać!!!! Dziewczyny ja musze
                sie spieszyc bo niedługo to i na komórke dawcy bedzie za późno, Boże ja mam
                dopiero 26lat i menopauze....
                • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 11.06.07, 20:44
                  Och Malutka,niewesołe wieści.Nawet nie wiem co Ci mam powiedzieć,bo niby co?Że
                  będzie dobrze?...Nawet nie wiesz jak mi smutno z tego powodu.Ale nic to,trzeba
                  zmierzyć sie z tym co nam los przynosi i znaleźć jakąś receptę.Oby Ci się to
                  udało kochana.Cokolwiek postanowisz i cokolwiek się stanie - zawsze tutaj jesteśmy.

                  Olu,Twoja ginka pewnie ma rację z tymi nerwami.Kiedyś czytałam ciekawy artykuł
                  na temat poczęć.Pewnie to nic nowego dla Ciebie,ale wiedz,że jesli kobieta sie
                  stresuje to organizm broni się przed poczęciem czekając na lepsze czasy.Czyli
                  znowu hormony.
                  • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 08:18
                    Malutka, a ja właśnie ci powiem: uda się!!! Ja w to wierzę, chcę cię tą wiarą
                    zarazićbig_grin Ja to czuję, a mam dar prorokowaniawink że już niedługo będziesz tulić
                    maluszka, narzekać na nieprzespane noce, łapać się za głowę na widok cen
                    pampersów, a za kilka lat będziesz uczyła małego człowieka jazdy na rowerze i w
                    upalne południe chodziła na święto mamy do przedszkolabig_grin Potem nie będziesz
                    spała po nocach, dumając, co twój syn lub córka robi na randce o tej porze, a
                    wreszcie, jak już dojdziesz do tej prawidłowej menopauzy, będziesz opowiadać
                    bajki i smażyć pączki wnukom!!! To moja wizjabig_grin

                    Mentafolia, kurcze, łatwo mówić...Ja myślę, że takie "codzienne" stresy to mi
                    nie przeszkadzają, w każdym razie dwa razy nie przeszkadzaływink U mnie teraz jest
                    prędzej problem z tym, że im bardziej chcę, tym bardziej się stresuję, tym mniej
                    wychodzi i stres jeszcze większy! Hmmm...Ten złoty środek: wyluzować....Tylko
                    jak??? Chociaż teraz jest i tak lepiej, jak mówię, podejście: i tak się nie
                    udawink dużo dajewink Poza tym powoli się pakujemy i myślę o wakacjach. Chcemy po
                    raz pierwszy spróbować jechać w nocy, to znaczy nad ranem, żeby uniknąć korków i
                    upału, no i żeby mały dospał w samochodziewink Taka podróż z 5-latkiem to ci
                    dopiero stres i to w samą owulkę, więc tym bardziej nie liczę na cudwink Albo tak
                    sobie wmawiam...
                    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 13:19
                      Ola,zaraź mnie optymizmem,proszę!smile)
                      A może i mnie coś tam przepowiesz?
                      Zazdroszczę urlopu,nam się niestety nie udało w maju ani w czerwcu,więc dopiero
                      sierpień zostaje.To znaczy na pewno wyskoczymy na kilka dni nad morze
                      wcześniej,ale na taki prawdziwy urlop muszę poczekać.
                      Szkoda,że pozostałe kobitki nie chca z nami pogadać big_grin

                      A jeśli już gadamy o ciąży,to moja suka ją ma.Niestety urojoną.Leży bidula u
                      siebie,prawie nie wstaje,nie je,nie pije i opiekuje się pluszową kaczką.No i
                      jeszcze ma laktację.Strasznie mi jej szkoda,taka smutna jest.
                      • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 14:11
                        Mentafolia, za mało o tobie wiem, zeby przepowiedziećwink Stan rodzinny, długosć
                        starań itpwink Poproszę o info, to przepowiemwink
                        A suki współczujęsad
                        • fluffycloud Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 18:26
                          czescwink))

                          to ja SKY!!! mam drugie konto-tak na wszelki wypadek zeby NIE WSZYSCY tym razem
                          znali haslowink.
                          tak naprawde to mi wcale nie do smiechu-wiadomo.
                          malutka-ja tez jestem pewna ze bedziesz miala dziecko!!i prawda ze im szybciej
                          poczniecie tym lepiej!!bedziecie razem z emkz i agusia narzekac na trudy
                          macierzynstwawink.a skad ta menopauza w tym wieku to pojecia nie mam!faktycznie
                          jako menopauza jest to okreslone???trzymaj sie malutka i zobaczysz jak jeszcze
                          bedzie fajniesmile.
                          olu-prosze!!!przepowiedz co mnie jeszcze czeka???czy zle juz sie skonczylo?czy
                          teraz juz tylko dobrezawirowania przede mna?co jeszcze sie wydarzy i jak przez
                          to przebrnac???chcialam zeby z M sie jeszcze ulozylo...ale sama nie wiem czy to
                          jeszcze mozliwe...zreszta nie widze woli z jego strony...danych masz o mnie
                          sporo...co podpowiada szosty zmysl???
                          pozdrawiam
                          sky
                          (nowy nick utworzony zostal tylko na potrzeby mailowe-tu nadal jestem skysmile)
                          • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 19:23
                            no właśnie sky skąd menopauza w tym wieku? Sama zadaje to pytanie! Uff ja
                            zapracowana strasznie jestem, w pracy masakra a urlop po 20 smile juz nie mogę sie
                            doczekać.
                            Pozdrawiam Was wszystkie a gdybym mogła dac klapsa aagniesi ze nic nam niepisze.....
                            Darciu a jak u ciebie samopoczucie? Jak wizyta rodziców?
                            • darcia74 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 20:39
                              Czesc wam dziewczyny,
                              Tak, wrocilam wczoraj wieczorem troszke wypoczeta choc tesknilam strasznie za
                              Msmile, ale niestety dzisiaj w pracy podniesli mi cisnienie znow na maxa!
                              Otoz zwrocono mi uwage ze jem przy biurku! Rozumiem gdyby to byl talerz
                              spaghetti, ale to bylo zwykle ciastko! Trzymaja sie zasad jak cholera, ale
                              nadgodziny i soboty darmowe to musze robic... Jaka ja jestem wkurzona dzisiaj
                              to szok..
                              Nie wiem, moze to zazdrosc, bo wrocilam opalona... a wlasciwie spieczona na
                              raka tylko nalozylam sobie tone pudru przed praca, bo wiedzialam ze beda
                              komentarze (tak jakbym na jakies Seszele pojechala!) - mendy stare!

                              Malutka, wobec tego nie zwlekajcie.. Nieciekawy ten wynik FSH, ale jak ci
                              kiedys mowilam, w obecnych czasach, w dobie tak rozwinietej techniki medycznej
                              mozna zostac rodzicami mimo takich problemow. Pomysl, ze pokolenie naszych mam
                              nie mialo takich mozliwosci.

                              Sky, widze ze nawet zla na tego swojego M nie jestes, kochasz go nadal mimo
                              tych wszystkich cierpien jakie ci przysporzyl - beznadziejna sprawa.
                              Czy on sie z toba nadal kontaktuje? Rozmawiacie ze soba?

                              Mentafolia i Ola a gdzie sie wybieracie na wakacje? Moze ja czegos nie
                              doczytalam...?
                              A Lianis gdzie jest?
                              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 12.06.07, 22:44
                                Jak zobaczyłam nick Fluffycloud to pomyślałam,że ktos nowy do nas dołączył.A to
                                Sky w nowych szatach smile).Z nowym nickiem - nowe życie smile)
                                Nareszcie Darciu,juz myslałam,ze Cię Indianie porwali nad tym morzem.
                                A z tego co sie orientuję to zakaz żarcia w pracy jest w korporacjach.Nie
                                pojmuję czemu to ma służyć,ale pewnie mam ptasi móżdżek.Kolezanka pracuje w
                                baaardzo znanej firmie,korporacji właśnie i u nich nie wolno np. chodzić z
                                gołymi nogami.Pończochy lub rajstopy obowiazkowo!Obsikałam sie ze smiechu jak mi
                                to powiedziała.smile)Czego to ludzie nie wymyslą haha.
                                My nie wiemy gdzie pojedziemy na wakacje.Prawie nigdy nie planujemy.Szperamy po
                                internecie i szukamy czegos fajnego.Najczęściej kupujemy jakies tanie bilety
                                lotnicze,a pobyt organizujemy sobie sami.Nie lubimy zorganizowanych
                                wczasów,wolimy sami sobie orgaznizować.W ubiegłym roku udało nam sie mieć nawet
                                dwa urlopysmile)A w tym może Kos?Jeszcze nas tam nie widzieli,no i uwielbiamy wyspy
                                greckie.
                                Malutka,to do dzieła!Skoro cały watek mówi,że będzie ok,to nie ma innej opcjismile)
                                A Agniesi to rzeczywiscie nagana z wpisem do akt sie nalezy za milczenie big_grin
                                • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 13.06.07, 10:24
                                  Widzę, że awansowałam na forumową wróżkę!smile))
                                  Sky, włączam szósty zmysł specjalnie dla ciebie....Widzę cię szczęśliwą, ale z
                                  innym facetem...Z M trudno będzie cokolwiek ułożyć, trudno zaufać, bo jeśli ktoś
                                  raz zostawia...czeka na ciebie przystojny, ciepły, fajny facet, może już za
                                  rogiem...Będzie cię kochał taką jaka jesteś i za to że obie z Anią jesteście! I
                                  będziesz jeszcze z nim miała co najmniej dwójeczkę cudnych maluszków!big_grin Tak czujęwink
                                  A opowiem wam historię podobną może trochę do Sky, dziewczyny, która leżała ze
                                  mną na wycinaniu mogdałków. Długo nie mogli się dogadać z mężem, starali się o
                                  dziecko długo, myśleli, że to coś "naprawi", Niby wszystko było ok, oboje
                                  zdrowi, a dzidzi nie było:/w końcu on zaczął ją zdradzać, rozpoczęli procedury
                                  rozwodowe...Ona wyjechała do Anglii, na wakacje do znajomych i pracy. Poznała
                                  super faceta, szczęście stało się sprawą codzienną, a nie reglamentowaną i co?
                                  Zaszła w ciążę chyba za pierwszym możliwym razem! Coś może w tym jest, że
                                  maleństwa chcą przyjść do szczęśliwych mam, rodzin...
                                  Także Sky, ułoży się, zobaczysz, i to już na stałe!!!

                                  Co do moich wakacji, jedziemy nad morze, nie mamy nic zarezerwowanego, na razie
                                  w planach Łeba, ale dziś mnie zaczęli w pracy namawiać na Mielnowink Się zobaczywink
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 14.06.07, 17:48
      Dziewczynki kochane.
      No tak się rozpisałyście,że aż mnie oczy bolą od czytania,tyle tego big_grinD
      Musicie zacząć się ograniczaćsmile) naprawdę za duzo piszecie smile

      Ja ledwo zywa jestem.Prawdopodobnie to skutki klimatyzacji.Od wczoraj leżę i
      zdycham,niech mnie ktoś dobije..
      • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 14.06.07, 18:59
        Czesc Dziewczynki smile
        Dobrze wiedziec ze zyjecie i macie sie dobrze, Malutka ja wiem jaka decyzje podejmiecie i wiem rowniez ze bedzie ona slusza smile, Darciu och chyba pozielenialam z zazdrosci na mysl o tej opaleniznie i sloneczku, Sky "a skad wiesz czy za rogiem nie czeka Aniol z Bogiem...", Olu nie wymyslaj sobie problemow, martwic sie bedziesz mogla jak lekarze cos znajda, ale do tego czasu uda ci sie zaciazyc, Mentafolia kuruj sie kobietko zebys pelna sil byla we wlasciwa pore, lato za oknami a ty lezec chcesz??? martwie sie Agniesi milczeniem... Emkz trzymaj sie dziewczyno, mysl o tym ze z kazdym dniem bedzie latwiej, ze nawet sie nie obejrzysz jak chlopaki urosna i teskno bedzie ci za obecnymi czasami, ja niejednokrotnie tez mam roznego rodzaju zalamania chwilowe, mam dosc dzieciakow i samej siebie tez, z wiekiem dzieci powody sie zmieniaja ale bycie rodzicem to na tyle odpowiedzialna sprawa ze niejednokrotnie mnie jej ciezar przygniata az do samej ziemi.
        a ja ciagle jeszcze jakos chyba nie doszlam do siebie po tym wyjezdzie do pl, chodze nieprzytomna i ciagle spac mi sie chce, w pracy normalny rozgardiasz, sprawa naszego domku jakos utknela z braku czasu sad mamy problem zeby wybrac cos co jest w odpowiedniej dla nas okolicy i za wlasciwa dla nas cene, ja po prostu chyba mam za duze wymagania, wiec tych wybranych domkow jakos niewiele nam sie udalo wynalezc, wyslalismy zapytanie o mozliwosc obejrzenia, czesc widzielismy i niestety nie jest to to co bym chciala, na reszte czekamy na odpowiedz nie przestajac szukac dalej, a najlepsze jest to ze nawet jesli znajdziemy cos co nam pasuje z kazdej strony, zlozymy oferte to sprzedajacy moze naszej oferty nie zaakceptowac i wrocimy do pkt wyjscia... no ale staram sie nie martwic na zapas. Kwestia staranek odeszla na plan dalszy, wogole sie nie zastanawiam nad tym, skupilam sie na czym innym i czekam co los mi przyniesie, co oczywiscie nie znaczy ze mu nie pomagamy smile po prostu kierujemy sie checiami a nie kalendzarzem.
        My na dwu tyg wakacje jedziemy do polski w bory tucholskie do naszego ulubionego osrodka wczasowego, zresetowac sie w srodku gluszy z dala od drog, z jagodami, poziomkami i jezynami dookola, bedziemy robic kilometry po lesie na nozkach badz rowerach, bedziemy duzo plywac w jeziorach, grac w tenisa i siatkowke lub scrable i karty na plazy, a do tego siedziec przy ognisku i smazyc kielbaski smile)) W planach mamy tez wizyte we Francji na kilka dni (z okazji rocznicy slubu), a na koniec sierpnia chcemy pojechac na dlugi weekend poogladac zamki szkockie. Na tym mysle ze skoncza nam sie finanse smile bo przyznaje sie bez bicia nie jestem zbyt oszczedna sad
        • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 14.06.07, 19:37
          Lianis smile) zrehabilitowałas się smile)
          Byłam w borach tucholskich 4 lata temu,rzeczywiście przepiękne miejsce!
          • olawlodarczyk1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 15:47
            Lianis, plany wakacyjne godne pozazdroszczenia! A co do domku, to skąd ja to
            znamuncertain My jednak domek odpuściliśmy na razie, gdzieś w cywilizacji ceny sa
            szalone, a poza miastem nam sie nie usmiecha ze względu głównie na dziecko i
            dowożenie go do szkoły ileś latuncertain Takze póki co myślimy o większym mieszkaniu,
            apartamenciebig_grin

            Dziewczynki, przyszłam sie pożegnać, jedziemy nad ranem nad morzebig_grin Z jednej
            stromy się cieszę i wizja wypoczynku mnie uskrzydla, ale z drugiej...Wszystkie
            wspomnienia wracająsad Dokładnie rok temu byliśmy nad morzem w 4...Byłam pełna
            nadziei, optymizmu i radości...Te wakacje miały być już całkiem inne, z
            niemowlaczkiem...I smutnosad
            Mam nadzieję, ze nie zwariuję od swoich myśli, uda mi sie jednak odpocząć i
            zresetować! Trzymajcie kciuki!
            Buziaki i do popisania za 2 tygodnie!!!
            • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 17:06
              Olu złe wspomnienia wracają ale głowa do góry!!! Teraz czas owulki więc wrzuć na
              luz i do roboty big_grin. Miłego wypoczynku i pieknej opalenizny życzę. Ja za tydzien
              jadę więc chyba sie nie "zobaczymy".Buźka.
              • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 21:11
                Ola,wracaj z wakacji zaciążona.My tu trzymamy kciuki.

                Dziewczynki nie wiem co robić.Dzisiaj przyjezdża M,jest "ten" czas,a ja
                przeziębiona okrutnie,ledwo żyję.I jeszcze wywaliło mi na ustach opryszczkę
                wielką jak krowa.Doradźcie cos mądre główki.
                Że też zawsze coś...
                • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 22:19
                  Mentafolia, na moj gust zdazysz wyzdrowiec do zagniezdzenia, a jajeczko i tak
                  juz uszykowane duzo wstecz. ja bym tam dzialala
                  • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 15.06.07, 22:52
                    Dzięki Wioseneczko smile
                    Chyba choroba rozum mi odjęła,bo nie wpadłam na to,że jajko od dawna gotowe.
                    • lavia78 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 02:04
                      hej,
                      ale sie probiło wpisów, uhaaa oczy mi sie zamykja wiec jednak przeczytam rano,
                      dziewczynki jak chcecie wrózbe napiszcie na gg prosze o podanie daty urodzeni i
                      imieniasmile a jak bede dostepna pogadamy zadacie mi pyanie , JEdno please!smile
                      ostatnio chroniczny brak czas.jak bede na gg dost albo z opisem ze jestem to
                      zapraszam, u mnie dalej nic..wiec czekam sobie czekam...wakacje tuż tużsmile
                      pozdrawiam ide spacsmile
                      w.
                      • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 10:01
                        Lavia to ja sie spytam, jedno pytanie, wiadomo jakie, ha ha, prosze podaj gg.
                • lianis Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 10:46
                  Mentafolia zarazilas mnie kobietko... tak sie fatalnie od wczorajszego wieczora czuje ze szok, w moim przypadku to tez pewnie dzialanie klimy...
                  A M skoro przyjezdza i w koncu wiadomo ze to ten czas, to dzialajcie i nie zastanawiaj sie nad choroba, buzi mu mozesz nie dawac, ale wiosenka ma racje ze jajeczko czeka a do zagniezdzenia bedzie jak zdrowa, no chyba ze nie czujesz sie na silach, ale skoro w klawisze klepiesz to mysle ze i inne rzeczy dasz rade robic tongue_out
                  Powodzenia i zdrowka
                  • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 11:57
                    Wiesz Lianis,aż taka chora nie jestem hahawink
                    Zresztą juz się stało.M dostał nie tylko buzi big_grinD;
                    • wiosenka1 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 16.06.07, 20:53
                      dziewczynki mam ogromna prosbe, lubie czytac Wasz wateczek, ale on dluuugo sie
                      otwiera, czy mozecie utworzyc taki sam, ale nowy?
                      • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 17.06.07, 18:19
                        czesc laski!!!!jak tu u Was-u nas wakacyjnie!!!jejku...w Polsce
                        upaly,lato ,wakacje...tu dzis ladna pogoda nawet po dniach ulewnych ale o
                        wakacjach sie nie mowi..nie u mnie...praca,praca i praca i to harkorowo bo kasa
                        jak zwykle potrzebna a teraz szczegolnie kiedy M sie wypial...ale...o tym za
                        chwilke...
                        Olu-no pocieszylas mnie bardzo wielce mocno!!!a mozesz blizej tego wlasciwego
                        na stale opisac..?w sensie czy brunet czy blondyn...winkdo dosc
                        wazne...otoz...od lat chyba 3 kreci sie ktos taki kolo mnie,w sumie znam go
                        dluzej niz M ale nie bralam dotychczas zbyt powaznie...byl 'obok' kiedy bylam
                        sama,kiedy poznalam M,kiedy wyszlam za maz...i jest teraz..zawsze
                        serdeczny,nigdy zazdrosny,zaborczy,zawsze zyczliwy...i teraz tez...bardzo mnie
                        wspiera,pamieta o Ani o mojej rodzinie-nie tylko liczy ze rzuci sie teraz na
                        mnie bo mi sie posypalo...w opinii znajomych to dobry,uroczy czlowiek...ale
                        mieszka strasznie daleko!!!i tu wracamy do wakacji...chyba sobie pozwole na
                        wycieczke z Anulkawink-wszak mamy zaproszeniesmile))a to bardzo cieple kraje ktore
                        obie uwielbiamy no i okaze sie czy jest realna szansa by to zycie sobie
                        ulozyc...nie wiem czy umiem,czy potrafie czuc i kochac...i czy to bedzie
                        wlasnie ten...wiem zas ze nie chce po raz drugi tracic czasu,kilku lat na
                        dochodzenie do siebie,zludne nadzieje i rozpamietywanie przeszlosci z szukaniem
                        winy w nas obojgu i stalym pytaniem-DLACZEGO!?chce jeszcze byc szczesliwa i
                        miec te dzieciwink))-Anula mi na sobka rosnie!!!zatem jak Olu?widzisz tam cos
                        wiecej???
                        a agniesia cos faktycznie kryje sie z tym malenstwem...czy wszystko gra???mam
                        nadzieje!
                        dziekuje Wam bardzo bardzo mocno ze pamietacie tu o mnie!!!bez Was-przyjaciol,
                        znajomych-w zyciu bym sie nie podniosla-nie probowalabym nawet!a tak i Was ma i
                        znajomych tutaj-w okolicy i jakos leci...i kolezanke w ciazy tez mamwink!!!ktora
                        wlasnie sie rozwodzi!!!oj mamy o czym pogadac!!!mowie Wam!!!w ciazy to tu w
                        ogole sporo babek!glaskam te wypukle brzuszki i qrcze zeby tak w sumie sie
                        udalo zebym i ja za rok tak szczesliwie dumnie brzuszek nosila!!!i Wy-z
                        wozkami,brzuszkami!!!eh...jeszcze tak sie tylko pozbierac,odciac psychicznie od
                        tego co bylo i normalnie zyc...bez uszczerbku na zdrowiu-uczuciowym.
                        pozdrawiam Was serdecznie.
                        sky
    • mentafolia Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 17.06.07, 21:18
      Cześć lalunie
      Znowu jesteście strasznie gadatliwe ;
      Chociaż Sky dała znak,że zyje i chwała jej za to.
      Wiosenko,cos mi sie zdaje,że żadna z nas nie ma odwagi na założenie nowego
      wątku.smileNo ale rzeczywiście trzeba będzie o tym pomyśleć.

      Darciu,byłaś juz na podgladaniu w tym cyklu?Będzie iui?
      Brakiem Agniesi to juz poważnie zaczynam sie martwić.Oglądałam jej wykres i od 3
      czerwca brak wpisów.Mam nadzieje,że wszystko u niej w porządku.
      Ja jestem po weekendzie bogatym nie tylko w starania,ale tez w wydarzenia
      sportowe smile)Wczoraj siatkówka Polska-Argentyna,dzisiaj formuła1.Dobrze że to nie
      mundial,bo ze starań byłoby wielkie zero smile)
      Rok temu, podczas mundialu własnie, bylismy na krótkim urlopie w Grecji.Któregos
      wieczoru zaproponowałam pożycie ( jak Maksio z Seksmisji )i usłyszałam,że nie ma
      sprawy,tylko szybko,bo za 10 minut zaczyna się mecz smile)) ludzie,ratunku!...
      • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 17.06.07, 22:13
        hej kobitki smile mentafolia ja tez mam sport w domku na okrągło smile Ja dzis troszke
        buszowałam po sklepach za tydzien Bułgaria musiałam zakupic jakies mega lenie
        bluzeczki smileKurcze mam tylko obawy ze nie przydadzą sie bo jakies niże nad
        Bułgarie sie przesuwają. No a Darcia czemu milczy?? Napisz kochana co u Was, czy
        rodzice jeszcze są i jak poszło z nimi czy im mówiłaś etc.?
        A Ola odpoczywa nad Bałtykiem....
        • mentafolia pogoda w Bułgarii 17.06.07, 23:50
          Malutka sprawdziłam Ci pogodę na weather.Nie bój nic,będzie pięknie.
          A gdzie się konkretnie wybieracie?
    • emkz O naszej Agniesi... 18.06.07, 10:36
      ...Niestety ani widu, ani słychu... Napisałm do niej parę dni temu na jej
      prywatnego maila na wirtualnej, weszłam na wątek, na którym pisała, zapytałam
      się dziewczyn czy coś wiedzą, ale niestety bez odzewu;-( Cholera, zaczynam się
      o nią martwić... Co by tu wymyślić...?

      Sky!! A masz nowego maila? Bo na ten stary nic nie wysyłam, żeby przypadkiem
      nie był podczytywany... Dobrze, że się odezwałaś - myślałam o Tobiewink

      Ja też chcę na wakacje! Darcia, co u Ciebie?
      • aagniesiaa Re: O naszej Agniesi... 18.06.07, 12:53
        Boze dziewczynki jestem!!!!!!!!!!!!

        przepraszam was ........ nie miałam od jakiegoś czasu neta w domku ... przez te
        ciągle burze i wichury ... bo mam drogą radiową i w pracy miałam zamet nie
        miałam jak i kieyd napisać .... nawet poczty nie odczytywałam

        u mnie okej idę dzis do gina!!!!
        napiszę wam potem co i jak ... akurat nie mam teraz szefa wiec moge sobie w
        necie w robocie posiedziec

    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 18.06.07, 17:19
      gdyby nie to ze bedzie dzidziuś to było by lanie moja droga aagniesiu smileAle
      jeśli obicasz ze bedziesz sie oddzywac to darujemy ci smile
    • malutka1939 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 19.06.07, 19:15
      hejka
      dziewczynki co u Was?? proszę napiszcie, Darciu, AAgniesia! Wyjezdzam w piątek,
      powoli zaczynam przygotowania a jutro i pojutrze na chwilke wskocze na forum.
      Jak nic nie napiszecie to się nie pożegnam z Wami, nie będziecie trzymać za mnie
      kciuków, aby pogoda była no i byśmy szczęśliwie dojechali i wrócili (pamiętając
      ubiegłoroczne doświadczenia). Ja juz nie mam nadziei tak jak w ubiegłym roku ze
      wrócimy w trójeczkę ale za to mam nadzieję ze naładuje baterie i zresetuje swoją
      psychę smile))
      A my dziś świętujemy 3 rocznicę ślubu smile Jest milutko smile
      • aagniesiaa Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 20.06.07, 08:52
        no jeszcze raz przepraszam was za to milczenie ... Malutka udanych wakacji
        naładuj akumulatory !!!! od razu wrócisz z nową chęcią do życia i w ogóle

        u gina okej dzidzia rośnie ma 21 mm i to jest 8,5 tygodnia według usg, teraz
        wizyte mam za m-c bo lekarz wyjeżdza ... mam zrobić genetyczne usg na dobrym
        sprzecie i cytologie i przyjsc do niego, w sierpniu sama chce z małżem jechać
        nad morze ... do jastrzebiej góry ... narazie wiecie nie mam żadnych objawów,
        ani mdłości ani nic z tych rzeczy ... tylko jem i jem i leże przytyłam już 3,5
        kilo --szokkkkkk ale z tych moich marnych 43 to dzidzia by się pewnie nie
        wyżywiła

        wysłałam mój telefon do Ciebie Inko ... mozesz go podac dziewczynom .. zawsze
        to jakiś kontakt jest ..bo teraz wakacje sie zbliżają pewnie do kompa za dużo
        dochodzić nie będę ... zresztą ten net w domu ciągle szwankuje uncertain

        całuje was mocno!!!!!!!!!!!!!!!!!!
        • sky1980 Re: "Kiedy się czegoś pragnie....... 20.06.07, 15:34
          czesc,

          czytam Was dziewczyny niemal co dzien,nie zawsze mam sily sie
          odezwac....Agniesiu jeszcze raz wielkie gratulacje-trzymajcie sie zdrowo z
          dzidzia.malutka-uroczych wakacji-historia nie lubi powtarzac sie za czesto!
          pozdrawiam was wszystkie!
          Darciu a Ty sie nie daj tym zmorom w pracy!
          sky
    • mentafolia co z Wami? 20.06.07, 21:08
      Nie chce Wam się gadać? Co się dzieje?
      Cudowne wiadomości Agniesiu.Brakiem objawów nie przejmuj się w ogóle.Ciesz się z
      tego.Ja w pierwszej ciąży tez nie miałam żadnych i wszystko było w najlepszym
      porządku.Rzyganie,bóle różne czy nadmierna senność to prawdziwe utrapienie.

      Malutka już spakowana?
      A Ty Sky vel Fluffy dokąd się wybierasz?Lepiej Ci na duszy?
      Darciu nie uciekaj tak od nas.Daj się kobieto utulić.
      Lianisku co tam w Twoim przedszkolu? Dajesz radę w pracy czy raczej to
      dwudziestoraczki górą?smile)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka