Dodaj do ulubionych

bezpłodny cykl

28.06.07, 10:06
Byłam wczoraj na monitoringu cyklu, 11 dc, okazało się że mam duży,
niepęknięty pęcherzyk z poprzedniego cyklu, któremu "zawdzięczam" to, że
przeszkadza podczas wpółżycia i odczuwam przez niego ból...Dostałam tabletki
GestoMikron (zażywac przez 12 dni), zrobiłam dzis badania estradiolu. Tak więc
tamten cykl był bezpłodny, czy ten też taki będzie? Ginekolog powiedziała że
nie mam raczej co liczyć na ciąże w tym cyklu, więc odpuścić sobie starania?
Czy skoro poprzednio pęcherz nie pękł więc jest duże prawdopodobieństwo że mi
w ogóle nie pękają?
Normalnie mam taki mętlik w głowie, tyle pytań, a przede wszystkim mam
wielkiego doła i zaczynam mieć już wszystkiego dość...Już przeszło rok starań,
a widzę że zapowiada się chyba nienajlepiej...Musiałam się wyżalić, bo kto
mnie lepiej zrozumie jak nie Wy...
Obserwuj wątek
    • meggii791 Re: bezpłodny cykl 29.06.07, 10:50
      witaj madi.
      czy twoj lekarz ci poinformpwal cie o tym ze to prawdopodobnie PCO syndrom.z
      tego co opisujesz tak to wyglada.
      przy nastepnej wizycie wypytaj go wszystko.moze jakos dalej bedziemy umialy ci
      pomoc chocby wiedza jaky mamy na te temyty.
      Ps.sama mam pco syndrom.
      meggi79
      • remka1 Re: bezpłodny cykl 29.06.07, 11:11
        Nie zamartwiaj się tak odrazu. Takie rzeczy się zdarzają. To może być
        przypadek,że tak się stało w tym cyklu. Taki niepęknięty przerośnięty pęcherzyk
        tworzy torbiel. Teraz potrzeba,żeby ona się wchłonęła. Bywa tak,że wchłania się
        sama (bez leków), ale bywa też tak że potrzebne są do tego leki (tak jak teraz
        ty dostałaś). Jak już zniknie to wszystko będzie ok, od nowa zacznie się cały
        proces cyklu. Potrzeba czasu,żeby to zaleczyć. Być może, że to jednorazowy
        wybrk natury!!! Głowa do góry.Przy PCO syndrom miałabyś liczne pęcherzyki na
        jajnikach bez dominującego. Natomiast tutaj może nie za bardzo chcą
        pękać??????? To zależy ile razy już to zaobserwowałaś ze swoim lekarzem?! Czy
        to typowe dla ciebie, czy tylko przypadek?
        • madi1 Re: bezpłodny cykl 29.06.07, 14:27
          Remka dzięki za odpowiedź, nie wiem czy to dla mnie typowe, to był mój pierwszy
          monitoring i od razu taka wiadomośc! Na dodatek koszmarnie się czuję, cały
          brzuch mnie boli... Tak bardzo chciałabym żeby to był jednorazowy przypadek,
          żeby kolejny cykl był już ok, ale zaczynam w to wątpić. Zobaczymy. Pozdrawiam.
          • bulinkaj Re: bezpłodny cykl 29.06.07, 17:28
            Czasami Was podczytuję.
            Madi, ja też miałam torbiel. Tez o niej dowiedziałam się podczas usg. I rónież
            czułam ból podczas stosunku. Ale wtedy jeszcze nie wiedziałam, że powodem może
            być właśnie torbiel. Dostałam luteinę, a w następnym cyklu poszłam na kontrolne
            usg. I okazało się, że żadnej torbieli już nie ma. Było czyściutko. Więc nie
            przejmuj się, to może być przecież jednorazowy "wybryk"
            Życzę powodzenia.
            • remka1 Re: bezpłodny cykl 29.06.07, 21:11
              ZABRANIAM WĄTPIĆ MADI!!!! Wszystko trzeba robić z wiarą w to,że ma to sens i że
              wreszcie przyniesie upragniony skutek. Ja wierzę mocno, choć mamy tak podgórkę
              i ciągle nas coś doświadcza. Mimo to nie poddajemy się i Tobie też nie wolno.
              • madi1 Re: bezpłodny cykl 29.06.07, 21:51
                Wiem że nie wolno wątpić Remka, ale czasem człowiek już naprawde nie ma
                sił...Jak tu normalnie żyć, jak w głowie ma się tylko jedno, jak tu chodzić do
                pracy jak wkoło tyle szczęśliwych ludzi, a kolega zza biurka codziennie opowiada
                o niedawno narodzonej córce, jak w pełni oddać się mężowi, skoro każde zbliżenie
                sprowadza się do starań o upragnione dziecko, w końcu jak tu normalnie przeżywac
                każdy dzień skoro gdzie nie spojrzę to same matki z dziećmi?? Wierzę, naprawde
                wierzę że będzie dobrze, ale każdy kolejny cykl to nadzieja, która zwykle kończy
                się łzami...
                • remka1 Re: bezpłodny cykl 02.07.07, 08:41
                  Madi1, kochana to,że ja tak przekonuję cię do wiary w cud wcale nie oznacza,że
                  ja sama nie mam trudnych dni.Wręcz przeciwnie. Zdarzają się i te zakończone
                  łzami. My nie mamy powstrzymywać łez i dusić wszystko w sobie! Kiedy dopada nas
                  ten czas pełen smutku i rozgoryczenia to trzeba go przeżyć. Wypłakać się,
                  wyrzucić żale z siebie...ale nie wolno nam w tym pozostać!!! Przekonując ciebie
                  przekonuję samą siebie, że tak właśnie trzeba sobie radzić. Najgorsze jest
                  to,że pewnie zafiksowałyśmy się na jednym temacie, który wydaje się nie do
                  przejścia. Jestem przekonana że w naszym życiu jest wiele dobrego, wiele piękna
                  i szczęścia którego inni zazdroszczą nam tak bardzo jak my im dzieci.Trzeba
                  dostrzec tpo piękno we własnym życiu i cieszyć się nim, i być szczęśliwym ze
                  swoim m po to, aby mieć siłę do walki o dzidziusia. Jak nauczymy potem nasze
                  dzieci być szczęśliwymi, jeśli my ciągle się smucimy?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka