Jak przeczytalam co napisal moj facet do swojego syna (z
poprzedniego zwiazku) o swojej tesknocie i milosci z prosba o
spotkanie - walczy tak juz o dawna niestety

( bez odzewu...
Kurcze jak ja bym mu chciala dac to dziecko ktorego nigdy nie mial i
nie dane mu bylo poczuc co to znaczy tak naprawde ojcostwo.
No rycze a co mi pozostalo?
Bo nie moge zrozumiec czasem tego swiata,ludzi i okrutnosci losu!
Co ja zrobilam,ze teoretycznie prosta sprawa a jest dla mnie
nieosiagalna i niemozliwa? Tyle jest kobiet ktore nie chca a te
ktore chca nie moga? Co za podłość!
Sorry - wiem co mi napiszecie - ale cos we mnie peklo.Juz bylo
dobrze i jakos sie trzymalam ale jak zobaczylam te blagania o milosc
to mnie rozwaliło!!!! zaraz sie pozbieram...Juz ok.
Biedronka do raportu!