keegan Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 07:20 A któż to zawitał do nas wczoraj wieczorem Uccellino Dziewczyny pojechały (Bushki i Kalahora) a my zostałyśmy i czekamy na wieści od Agnieszek. Agnese zrobiłaś test? Agi jak beta? Odpowiedz Link
moni.qa1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 07:36 Czesc dziewczyny? kawy? mnie dzis czeka druga tabletka clo, na razie czuje sie ok Odpowiedz Link
rewolka404 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:07 Niech Froszek rośnie w siłę!!! Udanego dnia dla wszystkich zafroszkowanych i czekających na ten cud Odpowiedz Link
martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:15 Ojej, dziękuję ))) Dla mojego Froszka!!! Mój Froszek nieco mnie boli, ale postanowiłam przyjąć postawę, że wszystko od początku do końca będzie dobrze i niczym się nie będę zamartwiać. Tempertura mi dziś spadła, w związku z czym było to moje ostatnie mierzenie, nie będę się więcej stresować. Musi być dobrze i już! Za długo się starałam! Życzę Wam wszystkim - i tym zafroszkowanym i tym jeszcze nie - żeby się wreszcie udało! Pozdrawiam i miłego dnia )) Odpowiedz Link
mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:36 I ja się witam, mając nadzieję, że to już ostatnie podrygi z służbowego kompa Martuś, pewnie, że musi być dobrze i dobrze będzie Odpowiedz Link
martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:48 To jeszcze dziś poszłaś do pracy... Myślałam, że już dziś nie. Ale Cię wzięło na obrzydzenie pracą! Ale tam u Was w Warszawie to pewnie ofert od groma, co? Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:41 Marta, i to jest zdrowe podejście W życiu nie mierzyłabym tempki będąc w ciąży, trochę by spadła i już miałabym stan przedzawałowy Myśli pozytywnie, dbaj o siebie i przy takiej grupie wsparcia po prostu musi być dobrze. Keegan, doczytałam na wątku o Bushko, że dotrzymasz mi towarzystwa podaczas urlopów naszych misjonarek. Bardzo się cieszę, że spędzimy czas w tak doborowym towarzystwie Odpowiedz Link
keegan Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:47 Ja też się cieszę Marta a po coś Ty jeszcze dziś tę temperaturę mierzyła, wywal już ten termometr, test był, ciąża jest i tego się trzymajmy, tak ? Odpowiedz Link
martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:50 Abo wszyscy mówią, żeby mierzyć... Ale chyba faktycznie nie będę, wywalę, a co! Co mi się może stać, gdy tyle kciuków zaciśniętych, no co! )) Odpowiedz Link
agnese_zb Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:49 Hej, ja też będę z wami i postaram się jak najczęściej. Nie kupiłam testu, wymiękłam. Chyba wolę czekać do niedzieli to 32 dc, tak jak dostałam @ostatnim razem. Temperatura wysoka, nawet rośnie. Dziś 37,5 wczoraj 37,3 wcześniej tak 37,4; 37,3 Zaczekacie ze mną cierpliwie? Odpowiedz Link
martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:51 Zaczekamy! I powodzenia Odpowiedz Link
mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 09:14 Agnese, pewnie że zaczekamy i wspierać co sił będziemy Dziś nnie robię w pracy nic, co nie może zaczekać do jutra. A że jutro mnie już nie będzie, to niech sobie czeka. Nie wiem jak z ofertami w Wawie, dawno sie za pracą nie rozglądałam, ale myślę, że taką posada, jak moja obecna znajdę bez trudu, więc liczę, ze i lepszą znaleźć można Odpowiedz Link
agnese_zb Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 09:28 Mjulka, trzymamy kciuki za nową pracę. A od jutra wypoczywaj. Mniej stresów sprzyja zafroszkowaniu Odpowiedz Link
agnese_zb Groszkowa, a Ty kiedy testujesz 22.07.08, 09:31 Pamiętam że w zeszłym miesiącu byłyśmy w tym samym dniu cyklu i jakoś wcześnie @ dostałaś, a dziś już u Ciebie 32dc tak? Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: Mjulka 22.07.08, 10:16 czy załatwiłaś sobie L4, bo chyba coś przeoczyłam? Ale skoro wspominałaś, że jutro Cię w pracy nie będzie, to pewnie tak I bardzo dobrze. Jeszcze się zdążymy do emerytury napracować Pochwaliłam Cię za porządki w naszym kalendarium i Szczęśliwiec poczuł się niepotrzebny Odpowiedz Link
agi_78 Re: Mjulka 22.07.08, 10:39 Czesc Wszystkim Ja rano bylam na becie, wynik dopiero okolo 17.00. Zrobilam tez progesteron, a wieczorem ide do gina. Na razie w dalszym ciagu jakichkolwiek objawow ciąży brak (oprócz braku @, i pozytywnego testu). Nawet w dole brzucha nie czuje zadnych boli To mnie troszke martwi. Pozdrawiam. Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: Mjulka 22.07.08, 10:54 ale fajnie, froszki się sypia Marta gratulacje Trzymam za ciebie mocno kciuki od dłuższego czasu, szczególnie że duzo mi doradzałas. I dzieki twobie poszłam na USG. agi_78 za ciebie też mocno trzymam kciuki. Może jednak froszek Napisz koniecznie jak ci beta wyszła Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: Mjulka 22.07.08, 10:58 Mjulak, twardzielka z ciebie Podziwam. W wawie znajdziesz pewnie szybko prace. U nas rynek troche zapchany na pomorzu. Ale że wszyscy powyjeżdzali to troche jest lepiej. Agnese, ja chce kolejnego Froszka. Napisz jak zrobisz teścik. Szczeże ci życzę. Odpowiedz Link
martucha90 Dabrowianka 22.07.08, 11:01 Dzięki > I dzieki twobie poszłam na USG. Ooo! Czyżby do Bierżyńskiego z Orłowa? Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: Dabrowianka 22.07.08, 12:10 hej! wymusiłam USG u mojego gin w POLMEDZIE. On na to nie wpadł wcześniej żeby mi zorbić. Ale jak on zobaczył co sie u mnie dzieje to był przerażony. Dlatego poszłam do Fjutka. Ale jak u ciebie takie sukcesy to może skonsultuje się też z Bierżyńskim. Ale na razie mam 2 miesiace na leczenie, wiec odpuszczam starania. Po tym zacznę na USG chodzić. Odpowiedz Link
martucha90 Re: Dabrowianka 22.07.08, 13:46 Ja chodziłam do Bierżyńskiego na monity, bo tanio było, jakim jest lekarzem to nie wiem tak naprawdę... Odpowiedz Link
mjulka Re: Mjulka 22.07.08, 11:12 L4 będę miała od jutra.... mam nadzieję.... Żałuję, że dziś przyszłam, co minutę mniej więcej mam ochotę rąbnąć tu wszystkim i wyjść Odpowiedz Link
agnese_zb Re: Mjulka 22.07.08, 11:14 Trzymaj się dzielnie. Pomyśl o jutrze. Jest lato, pogoda się poprawia. Wypoczniesz. A w między czasie innej pracy poszukasz, no i froszek przyjdzie zobaczysz. Odpowiedz Link
martucha90 Re: Mjulka 22.07.08, 11:15 > Żałuję, że dziś przyszłam, co minutę mniej więcej mam ochotę > rąbnąć tu wszystkim i wyjść Uuuu, to ostro! Szukaj nowej pracy... może gdzieś za rogiem czeka jakaś fantastyczna? Odpowiedz Link
mjulka Re: Mjulka 22.07.08, 11:20 dzięki dziewczyny za słowa wsparcia i dodanie otuchy w tym jakże dla mnie ciężkim dniu Właśnie sobie kombinuje, żeby dziś jeszcze sobie pół dnia wolnego zrobić. Dacie wiarę, ze w mojej firmie takie siupy się dzieją? No normalnie wniosek urlopowy sie składa na 4 godziny... Na początku się z tego śmiałam, ale teraz...hmmm rozważam Odpowiedz Link
agnese_zb Re: Mjulka 22.07.08, 11:21 Dziewczyny ja zmykam na razie z komputera. Trzeba się wreszcie konkretną pracą zająć. Trzymajcie się cieplutko. Do potem papa Odpowiedz Link
mjulka Aneta 22.07.08, 11:21 Popróbowałam Szczęśliwca ułagodzić ciutkę, ale nie wiem, jaki będzie efekt? Odpowiedz Link
zosienta Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:30 Mi mierzenie temki zaleciła gin. Faktycznie stres dodatkowy, bo przez 3 lekko w dół i dziś nie spałam od 5:00, bo się bałam, że będzie w ogóle pod kreską i że z każdą ciążą moje szanse na donoszenie maleją, bo powiększa się reakcja immunologiczna. Ale się boje (( Tempka w czasie budzika dość stała, choć nie imponująca jak na ciążę bo tylko około 36,8. Za chwilę jadę do dr.Filipp z Medicover. ---- Mój groszkowy wykres Odpowiedz Link
agi_78 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:35 Dziewczyny,ja na razie znikam, musze sie zabrac za robote. Wczoraj prawie nic nnie zrobilam, do 17 chce sie ze wszystkim uporac, bo potem nie bede mogla juz o niczym innym myslec tylko o wyniku bety. pozdrawiam Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:44 Martuś, podaj mi proszę ten link do PTA, o którym pisałaś na Niepłodności, bo nie umiem nic sensownego znaleźć, a chętnie bym poczytała Agi, trzymamy kciuki za wysoką betę Mjulka, myślę, że Szczęśliwiec jednak powróci na misję, aby czuwać nad naszym kalendarium A nawiasem mówiąc, czyż to nie jest dziwne, że obcy mężczyzna czuwa nad naszymi cyklami? Dla mnie to zabawne Odpowiedz Link
martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:53 To jest ten link: www.akupunktura.org/ Po lewej masz szukanie lekarzy. Dużo o aku tu na forum MG pisała Uccellino. Gdzieś powinien być jej wątek... Powodzenia Odpowiedz Link
mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:55 Agi, kciuki trzymamy No niech to! Co za złośliwy typ z tego mojego szefa! Mówię, że chcę skorzystać z opcji "urlop na pół dnia" a ten idiota pyta, na którą połowę? Zważywszy, że dochodzi 12.00 to z pewnością nie na pierwszą, nie? No i wymyślił, ze o 12.30, to on zaplanował małe spotkanie i chce, żebym została. Już ja znam te jego małe, krótkie spotkanka, do 16 nie wyjęte . A na jutro wrobił mnie w delegacje, ależ się zdziwi....szkoda, ze nie zobaczę wyrazu jego twarzy na wieść o tym, że mnie nie będzie w pracy co najmniej do końca tygodnia Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:12 hej Mjulka! ja jestem na granicy wytrzymałości w pracy. Mam ochotę wybuchnąć płaczem, wstać, wyjść i niegdy tu nie wracać. Mój M chce żebym zostala do zafroszkowania i wtedy na zwolnienie poszła. Ale jak ma sie tyle stresu to ciężko zafroszkowac Odpowiedz Link
mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:19 ja stresu mam zero podchodzę do tej pracy na wyjątkowym luzie...wyznając teorię "najwyżej mnie wywalą" i olewam wsio jak się da Widać to skutkuje, bo miesiąc temu podpisali ze mną umowę na stałe No i teraz plan jest taki: zwolnienie - na chwilę do pracy - zwolnienie - na chwilę do pracy - zwolnienie - na macierzyński - na wychowawczy O! tak to sobie obmyśliłam Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:29 nieźle to sobie obmysliłaś Tak trzymaj. Chyba też musze wykuzować Odpowiedz Link
biedronka1969 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:31 Witam ) Jeszcze raz wszystkim Groszkom i ich mamusiom gratulki!!!! A ja dzis zaspalam do pracy (super obciach po urlopie) i musialam zadzwonic po kolejny dzien z urlopu.Po prostu rewela! Jesli chodzi o moja prace to juz dawno bym sie z niej zwolnila ale narazie mam nieuregulowane sprawy finansowo-osobiste i nie mam mozliwosci.Kurde z kazdej strony szach-mat Zycze milego dnia Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:37 Dzięki Martuś za link, znalazłam jakąś lekarkę w niedalekiej okolicy od swojego miejsca zamieszkania, ale nie wiem czy wszyscy oni znają się jednakowo na sprawach zw.z płodnością. Zresztą, póki co mój mąż podszedł bardzo sceptycznie do sprawy, mówiąc, że damy sobie radę sami - co w dosłownym tłumaczeniu oznacza, że zaciążymy bez niczyjej pomocy)) Na chwilę obecną przeciwskazań do zaciążenia faktycznie brak - mąż ma dobre wyniki, o niebo lepsze niż wtedy gdy nam się udało, ja nadal drożna, owu teoretycznie jest. Tylko groszka nie ma Ale daję mu jeszcze trochę czasu. A jeśli chodzi o pracę, to m.in. z Keegan już nieraz tu psioczyłyśmy na swój los. Mój mąż też uważa, że "opłaca" mi się tu siedzieć do zajścia w ciążę, a potem już mogę iść na L4 i nigdy nie wracać No i tak już 1,5 roku czekam. W międzyczasie zaszłam, potem zabieg, potem musiałam odczekać, teraz znów się staram. I tak to błędne koło trwa. W międzyczasie koleżanki pozachodziły, urodziły, niektóre rodzić będą niebawem, kolejne zaszły, a ja w miejscu(( Odpowiedz Link
martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 13:52 > Dzięki Martuś za link, znalazłam jakąś lekarkę w niedalekiej > okolicy od swojego miejsca zamieszkania, ale nie wiem czy > wszyscy oni znają się jednakowo na sprawach zw.z płodnością. Niestety, nie... To chyba ciągle jest nowość. Zanim mój M trafił do tego swojego doktora, dzwoniliśmy do innego i ten "pierwsze słyszę". Wysłałam mu artykuł mailem, a on, że jak chcemy, to on może oczywiście igły powbijać, ale jest sceptyczny, a artykuł mu się wydaje przesadzony itp. itd. M nie chciał ostatecznie do niego iść, znalazł tego drugiego, no i ten drugi - jak się okazało - zna problem b. dobrze. Opowiadał mojemu mężowi, że na jakimś spotkaniu towarzyskim ktoś się pyta jego żony, ile mają dzieci, a ona na to "trójkę własnych i sporą gromadkę cudzych" ))) Niezłą konsternację wywołała! Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 14:00 tak właśnie myślałam. Na razie nie będę się interesować tematem, bo skoro mąż mówi, że sami damy radę to czekam Ale jakby co to w mej świadomości pozostała taka informacja: aku = ciąża Odpowiedz Link
keegan Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:50 Agnese jak Ty dasz radę z czekaniam na test to my też poczekamy i niebędiemy Cię naciskać Agi jak wrócisz do odmu z wynikami to mam nadzieję, że jeszcze dziś się tymi wynikami podzielisz ) A teraz wracając do pracy, to ja niestety mam mega stres tutaj i dlatego wymiękam już od dawna, niestety o zmianie nie mowy Ale jak widzę ile nas jest to tak pół żartem pół serio sobie myślę: może załóżmy własny interes?? Aneta, Dobrowianka co Wy na to? Mjulka - Baranku kwietniowy - może Ty też dołączysz?? (mój mąż też baranek kwietniowy a Uccellino też kwietniowa ale już byk) Odpowiedz Link
mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:54 ja za własnym biznesem jestem jak najbardziej, tylko pomysłu brak i funduszy mało a może po prostu tu na forum za experckie porady opłaty zaczniemy pobierać kwoli ścisłości to ja z 20 kwietnia jestem i niektóre horoskopy juz mnie pod byczka podciągają Odpowiedz Link
keegan a co do L4... 22.07.08, 12:52 ...to też mam mega stresa bo gdzie ja znajdę lekarza, który mi da zwolnienie od samego początku ciąży tylko dlatego, że mnie moja praca psychicznie i fizycznie (wstaję codziennie przed 5 rano) wykańcza? Odpowiedz Link
mjulka Re: a co do L4... 22.07.08, 12:56 Keegan Nie długo w mojej firmie na moje miejsce będą kogoś szukali. Nie mówię, że to praca marzeń, ale urlopu nie odmawiają i o 5 zrywać się nie trzeba...reflektujesz? Odpowiedz Link
keegan Re: a co do L4... 22.07.08, 13:21 u mnie z tym urlopem to wyszło nie ze strony firmy, jak będzisz miała chwilkę to zerknij na swój wczorajszy wątek o L4 jeszcze tam coś wczoraj dopisałam... ale jakbyś naprawdę "porzucała" swoją pracę to napisz na priv może się zakręcę ) a co do własnego biznesu to ja od ponad 3 lat mam pomysł a w zasadzie swoją obsesję tylko kasy i odwagi brak ... bo ja z tych co się boją... co do urodzin to Ty prawie z Uccellino masz urodziny Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 13:44 to z Wami Dziewczyny wchodzę w to w ciemno Ja dokładam siebie, swoją kreatywność, umiejętności księgowe i parę in. walorów Ewentualnie pasi mi pomysł z odpłatnymi poradami Wy możecie doradzać a ja będę kaskę przeliczać Keegan, a czemu u Ciebie zmiana pracy nie wchodzi w grę? Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 14:07 szkoda że wy z Wawy jesteście. Mam doświadczenie w wykńczaniu sklepów. Zrobiłam chyba z 50 Znam też ludzi którzy fajnie projektują. Ale chce po woli zmienić branże. Myslałam o prowadzeniu kwiacarni czy sklepie dekoratorskim. Takim miłym miejscu. Bez szefsotwa i prezesów. Tylko ten wyjazd do N Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 14:09 dabrowianka21 napisała: > szkoda że wy z Wawy jesteście. Ja nie z Wawy, ale to, że każda z nas jest z in.miejsca to nie problem. Możemy od razu filie pootwierać. Ja przejmuje rejon południowy Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 14:19 w Gdynii jest fajny sklep z rzeczami sprowadzanymi z Indonezji: www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1316227&p=1 www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1316227 Takie sklepy połaczone ze sprzedażą w necie. Odpowiedz Link
agnese_zb Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 15:08 ja też się mogę przyłączyć, ze srebrem, bo złoto to raczej za ryzykowne Odpowiedz Link
agnese_zb ale tu pusto o tej porze 22.07.08, 18:09 ostatnio mało tu bywałam, więc teraz siędzię i nadrabiam zaległości. Ale już będę kończyć na razie, mykam do M, poprzytulać się bo tak jakoś łaknę przytulanka. Samego przytulanka, nie majstrowanka, bo jakaś padnięta jestem. PMS się zbliża wielkimi krokami Odpowiedz Link
biedronka1969 Re: ale tu pusto o tej porze 22.07.08, 18:49 Ja mam troche zmyslu plastycznego i pisac lubie Moze cos sie przyda? Nie narzekam tez na sluch muzyczny hi hi hi...moze jakies "Groszkowe przedszkole"? Kurcze co wy robicie o tej porze? Akurat jak ja mam najwiecej czasu ( Odpowiedz Link
keegan Re: ale tu pusto o tej porze 22.07.08, 18:57 Ja wpadłam na chwilkę poczytać co napisałyście od 15:00 no i sprawdzić betę Agi a teraz muszę iść kąpać synka i położyć go spać, więc pewnie zajrzę tu dopiero jutro... ale do tematu "naszego" biznesu może byśmy wróciły jeszcze jutro ?? Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: ale tu pusto o tej porze 22.07.08, 20:31 ja też jestem za. Taki troche nieziemski pomysł Ale mnie przez 2 dni nie bedzie na necie. Wyjeżdzam. Dopiero w piatek poczytam. Ale taki wspólny pomysł mi się podoba. Może cos fajnego wymyślimy Ja jakby co jestem dobra w przekręcaniu wyrazów Nadzoruję prace wykończeniowe, bez uprawnień, dogadam się z każdym chłopem. Nawet na piwie po budowie. Znam się na branży odzieżowej. Fajnym pomysłem są stoiska letnie z ciuchami na wybrzeżu. Z markowimi ciuchami, klapkami i okluarami. Mało się inwestuje. Tylko trzeba mieć dobra markę. Ale pomysł z przedszkolem te jest super. Przeciez tego teraz brakuje, szczególnie w Wawie. Odpowiedz Link
dabrowianka21 Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 22.07.08, 20:35 cieszę się że ci sie udało jak się czujesz? Będziemy mieli kolejnego Froszka Załącz jakieś zdjęcia. Może bede przechodzić koło ciebie i nawet cię nie zauważe. Odpowiedz Link
agnese_zb Re: Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 22.07.08, 21:18 Już zmykam z forum. Na dzisiaj koniec. Dobrej nocy dziewczyny. Niech się przyśnią i przyjdą froszki. Pa do jutra Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 22.07.08, 21:59 dobranoc i do piatku Odpowiedz Link
martucha90 Re: Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 22.07.08, 22:19 Szczęściara jest naprawdę szczęśliwa... )) Och jaka jestem szczęśliwa. Tyle się naczekałam! Myślę, że jak ze mnie zejdzie pierwsza radość, to się nad sobą użalę i się popłaczę. Przez całe 22 miesiące nie płakałam z tego powodu ani razu, wszystko w sobie dusiłam, chyba mi niedługo pęknie, coś tak czuję, że M będzie miał dziś mokrą koszulę... A fizycznie to... boli mnie. Nie przypominam sobie, by mnie w pierwszej ciąży bolało. Boli mnie brzuch z lewej strony, trochę jakbym miała kolkę. Mam nadzieję, że to nie znaczy nic złego. Wizytę u swojego lekarza mam dopiero za 3 tygodnie, ale być może wcześniej wybiorę gdziekolwiek prywatnie... Dziękuję Wam Odpowiedz Link
dabrowianka21 Re: Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 23.07.08, 01:31 hej hej! dzieki za odpowiedz może masz po prostu kolkę Marta, alebo macica ci się powieksza. Bedzie dobrze Należy ci sie porzadna zdrowa ciąża i fajniutki Froszek po 22 cyklach starań. Jak chcesz pójść prywatnie to ja polecam Fjutkowskiego Jest dobry Tylko wali prosto z mostu, bez ściemniania. Nie każdy tak lubi. Ale ty kobieto dzielna jesteś. ja przez pierwsze 6 miesiecy co miesiac płakalam i odreagowywałam na moim M że nie wyszło. Potem troche wyluzowałam. To znaczy nie płacze co miesiac jak dostaję @ i zaciskam zeby nie uprzykszac życia mojemu M. A ty ani razu nie płakałaś Troche tak sobie myśle że będę bardziej Froszka kochała jak bedzie taki wyczekiwany. Już nie tylko praca mi w głowie. Jak by sie udało to może i na wychowawczy bym poszła po macierzynskim Odpowiedz Link
martucha90 Dzięki Dabrowianka 23.07.08, 08:48 Dzięki Dabrowianka za miłe słowa Dzielna, dzielna, albo cyborg jakiś hi hi... A tak naprawdę, to M mi nie pozwalał na rozklejanie, ciągle mówił, żeby się nie nakręcać, że to bez sensu, że muszę być radosna, bo się w rodzinie atmosfera popsuje. Przyznawałam mu rację i trzymałam się... M był kochany, wspierał mnie i nawet hmmm podziwiał np. za to wytrwałe mierzenie tempki. > Troche tak sobie myśle że będę bardziej Froszka kochała jak bedzie > taki wyczekiwany. O, tak! Rozpieszczone będą nasze Froszki jak dziadowskie bicze ;-D Każdy co do jednego! Dzięki za polecenie Fjutkowskiego, rozejrzę się Odpowiedz Link
po_trzydziestce1 Re: Marta 23.07.08, 09:03 no w szoku jestem, gdy przeczytałam, że Ty przez te 22 miesiące nie uroniłaś łezki. Rany, ja to beksa taka jestem, że nieraz muszę się mocno pilnować, żeby się nie rozryczeć. Jestem pełna podziwu dla Ciebie Czy Ty się teraz o drugie dziecko starałaś? Bo jakoś wydawało mi się, że o pierwsze Trzymaj się zdrowo i cieplutko Odpowiedz Link
martucha90 Re: Marta 23.07.08, 10:02 O drugie, pewnie dlatego było mi łatwiej... Starania o pierwsze znosiłam o wiele gorzej, z tego co pamiętam. Bardzo współczuję tym, co się jeszcze starają... Mam nadzieję, że szybko uda się Wam wszystkim! Odpowiedz Link