Dodaj do ulubionych

22. lipca dla Marty Froszka :-)))

21.07.08, 23:42

Obserwuj wątek
    • asica.p Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 21.07.08, 23:45
      niechaj rosnie zdrowosmile))
    • keegan Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 07:20
      A któż to zawitał do nas wczoraj wieczorem smile Uccellino smile

      Dziewczyny pojechały (Bushki i Kalahora) a my zostałyśmy i czekamy
      na wieści od Agnieszek.
      Agnese zrobiłaś test?
      Agi jak beta?

      • moni.qa1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 07:36
        Czesc dziewczyny? kawy?
        mnie dzis czeka druga tabletka clo,
        na razie czuje sie ok
    • rewolka404 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:07
      Niech Froszek rośnie w siłę!!! Udanego dnia dla wszystkich zafroszkowanych i
      czekających na ten cud smile
    • martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:15
      Ojej, dziękuję wink))) Dla mojego Froszka!!!

      Mój Froszek nieco mnie boli, ale postanowiłam przyjąć postawę, że
      wszystko od początku do końca będzie dobrze i niczym się nie będę
      zamartwiać. Tempertura mi dziś spadła, w związku z czym było to moje
      ostatnie mierzenie, nie będę się więcej stresować. Musi być dobrze i
      już! Za długo się starałam!

      Życzę Wam wszystkim - i tym zafroszkowanym i tym jeszcze nie - żeby
      się wreszcie udało!

      Pozdrawiam i miłego dnia wink))
      • mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:36
        I ja się witamsmile, mając nadzieję, że to już ostatnie podrygi z służbowego kompasmile

        Martuś, pewnie, że musi być dobrze i dobrze będziesmile
        • martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:48
          To jeszcze dziś poszłaś do pracy... Myślałam, że już dziś nie. Ale
          Cię wzięło na obrzydzenie pracą! Ale tam u Was w Warszawie to pewnie
          ofert od groma, co?
      • po_trzydziestce1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:41
        Marta, i to jest zdrowe podejściesmile W życiu nie mierzyłabym tempki
        będąc w ciąży, trochę by spadła i już miałabym stan przedzawałowysmile
        Myśli pozytywnie, dbaj o siebie i przy takiej grupie wsparcia po
        prostu musi być dobrze.

        Keegan, doczytałam na wątku o Bushko, że dotrzymasz mi towarzystwa
        podaczas urlopów naszych misjonarek. Bardzo się cieszę, że spędzimy
        czas w tak doborowym towarzystwiesmile
        • keegan Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:47
          Ja też się cieszę smile

          Marta a po coś Ty jeszcze dziś tę temperaturę mierzyła, wywal już
          ten termometr, test był, ciąża jest i tego się trzymajmy, tak ?
          • martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:50
            Abo wszyscy mówią, żeby mierzyć... Ale chyba faktycznie nie będę,
            wywalę, a co! Co mi się może stać, gdy tyle kciuków zaciśniętych, no
            co! smile))
        • agnese_zb Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:49
          Hej, ja też będę z wami i postaram się jak najczęściej.
          Nie kupiłam testu, wymiękłam. Chyba wolę czekać do niedzieli to 32
          dc, tak jak dostałam @ostatnim razem.
          Temperatura wysoka, nawet rośnie. Dziś 37,5 wczoraj 37,3 wcześniej
          tak 37,4; 37,3
          Zaczekacie ze mną cierpliwie?
          • martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 08:51
            Zaczekamy! I powodzenia wink
            • mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 09:14
              Agnese, pewnie że zaczekamy i wspierać co sił będziemysmile

              Dziś nnie robię w pracy nic, co nie może zaczekać do jutrasmile. A że jutro mnie
              już nie będzie, to niech sobie czekasmilesmilesmile.

              Nie wiem jak z ofertami w Wawie, dawno sie za pracą nie rozglądałam, ale myślę,
              że taką posada, jak moja obecna znajdę bez trudu, więc liczę, ze i lepszą
              znaleźć możnasmile
              • agnese_zb Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 09:28
                Mjulka, trzymamy kciuki za nową pracę. A od jutra wypoczywaj. Mniej
                stresów sprzyja zafroszkowaniu
                • agnese_zb Groszkowa, a Ty kiedy testujesz 22.07.08, 09:31
                  Pamiętam że w zeszłym miesiącu byłyśmy w tym samym dniu cyklu i
                  jakoś wcześnie @ dostałaś, a dziś już u Ciebie 32dc tak?
                  • po_trzydziestce1 Re: Mjulka 22.07.08, 10:16
                    czy załatwiłaś sobie L4, bo chyba coś przeoczyłam? Ale skoro
                    wspominałaś, że jutro Cię w pracy nie będzie, to pewnie taksmile I
                    bardzo dobrze. Jeszcze się zdążymy do emerytury napracowaćsmile
                    Pochwaliłam Cię za porządki w naszym kalendarium i Szczęśliwiec
                    poczuł się niepotrzebnysad
                    • agi_78 Re: Mjulka 22.07.08, 10:39
                      Czesc Wszystkim smile
                      Ja rano bylam na becie, wynik dopiero okolo 17.00. Zrobilam tez
                      progesteron, a wieczorem ide do gina.
                      Na razie w dalszym ciagu jakichkolwiek objawow ciąży brak (oprócz
                      braku @, i pozytywnego testu). Nawet w dole brzucha nie czuje
                      zadnych boli sad To mnie troszke martwi.
                      Pozdrawiam.
                      • dabrowianka21 Re: Mjulka 22.07.08, 10:54
                        ale fajnie, froszki się sypia smile

                        Marta gratulacje smile Trzymam za ciebie mocno kciuki od dłuższego
                        czasu, szczególnie że duzo mi doradzałas. I dzieki twobie poszłam na
                        USG.


                        agi_78 za ciebie też mocno trzymam kciuki. Może jednak froszek smile
                        Napisz koniecznie jak ci beta wyszła smile
                        • dabrowianka21 Re: Mjulka 22.07.08, 10:58
                          Mjulak, twardzielka z ciebie smile

                          Podziwam. W wawie znajdziesz pewnie szybko prace. U nas rynek troche
                          zapchany na pomorzu. Ale że wszyscy powyjeżdzali to troche jest
                          lepiej.

                          Agnese, ja chce kolejnego Froszka. Napisz jak zrobisz teścik.
                          Szczeże ci życzę.
                        • martucha90 Dabrowianka 22.07.08, 11:01
                          Dzięki wink
                          > I dzieki twobie poszłam na USG.

                          Ooo! Czyżby do Bierżyńskiego z Orłowa?
                          • dabrowianka21 Re: Dabrowianka 22.07.08, 12:10
                            hej!

                            wymusiłam USG u mojego gin w POLMEDZIE. On na to nie wpadł wcześniej
                            żeby mi zorbić.

                            Ale jak on zobaczył co sie u mnie dzieje to był przerażony.
                            Dlatego poszłam do Fjutka.

                            Ale jak u ciebie takie sukcesy to może skonsultuje się też z
                            Bierżyńskim.
                            Ale na razie mam 2 miesiace na leczenie, wiec odpuszczam starania.
                            Po tym zacznę na USG chodzić.
                            • martucha90 Re: Dabrowianka 22.07.08, 13:46
                              Ja chodziłam do Bierżyńskiego na monity, bo tanio było, jakim jest
                              lekarzem to nie wiem tak naprawdę...
                    • mjulka Re: Mjulka 22.07.08, 11:12
                      L4 będę miała od jutrasmile.... mam nadziejęsmile....
                      Żałuję, że dziś przyszłam, co minutę mniej więcej mam ochotę rąbnąć tu wszystkim
                      i wyjśćsmile
                      • agnese_zb Re: Mjulka 22.07.08, 11:14
                        Trzymaj się dzielnie. Pomyśl o jutrze. Jest lato, pogoda się
                        poprawia. Wypoczniesz. A w między czasie innej pracy poszukasz, no i
                        froszek przyjdzie zobaczysz.
                      • martucha90 Re: Mjulka 22.07.08, 11:15
                        > Żałuję, że dziś przyszłam, co minutę mniej więcej mam ochotę
                        > rąbnąć tu wszystkim i wyjśćsmile

                        Uuuu, to ostro! Szukaj nowej pracy... może gdzieś za rogiem czeka
                        jakaś fantastyczna?
                        • mjulka Re: Mjulka 22.07.08, 11:20
                          dzięki dziewczyny za słowa wsparciasmile i dodanie otuchy w tym jakże dla mnie
                          ciężkim dniusmile
                          Właśnie sobie kombinuje, żeby dziś jeszcze sobie pół dnia wolnego zrobićsmile.
                          Dacie wiarę, ze w mojej firmie takie siupy się dzieją? No normalnie wniosek
                          urlopowy sie składa na 4 godzinysmile...
                          Na początku się z tego śmiałam, ale teraz...hmmm rozważamsmile
                          • agnese_zb Re: Mjulka 22.07.08, 11:21
                            Dziewczyny ja zmykam na razie z komputera. Trzeba się wreszcie
                            konkretną pracą zająć.
                            Trzymajcie się cieplutko.
                            Do potem papa
                        • mjulka Aneta 22.07.08, 11:21
                          Popróbowałam Szczęśliwca ułagodzić ciutkę, ale nie wiem, jaki będzie efekt?wink
    • zosienta Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:30
      Mi mierzenie temki zaleciła gin. Faktycznie stres dodatkowy, bo
      przez 3 lekko w dół i dziś nie spałam od 5:00, bo się bałam, że
      będzie w ogóle pod kreską i że z każdą ciążą moje szanse na
      donoszenie maleją, bo powiększa się reakcja immunologiczna.
      Ale się boje sad((

      Tempka w czasie budzika dość stała, choć nie imponująca jak na ciążę
      bo tylko około 36,8. Za chwilę jadę do dr.Filipp z Medicover.

      ----
      Mój groszkowy wykres
      • agi_78 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:35
        Dziewczyny,ja na razie znikam, musze sie zabrac za robote. Wczoraj
        prawie nic nnie zrobilam, do 17 chce sie ze wszystkim uporac, bo
        potem nie bede mogla juz o niczym innym myslec tylko o wyniku bety.
        pozdrawiam
        • po_trzydziestce1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:44
          Martuś, podaj mi proszę ten link do PTA, o którym pisałaś na
          Niepłodności, bo nie umiem nic sensownego znaleźć, a chętnie bym
          poczytałasmile

          Agi, trzymamy kciuki za wysoką betęsmile

          Mjulka, myślę, że Szczęśliwiec jednak powróci na misję, aby czuwać
          nad naszym kalendariumsmile A nawiasem mówiąc, czyż to nie jest
          dziwne, że obcy mężczyzna czuwa nad naszymi cyklami? Dla mnie to
          zabawnesmile
          • martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:53
            To jest ten link: www.akupunktura.org/
            Po lewej masz szukanie lekarzy. Dużo o aku tu na forum MG pisała
            Uccellino. Gdzieś powinien być jej wątek...
            Powodzenia wink
          • mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 11:55
            Agi, kciuki trzymamysmile

            No niech to! Co za złośliwy typ z tego mojego szefa! Mówię, że chcę skorzystać z
            opcji "urlop na pół dnia" a ten idiota pyta, na którą połowę? Zważywszy, że
            dochodzi 12.00 to z pewnością nie na pierwszą, nie? smile
            No i wymyślił, ze o 12.30, to on zaplanował małe spotkanie i chce, żebym
            została. Już ja znam te jego małe, krótkie spotkanka, do 16 nie wyjęte sadsadsadsadsad.
            A na jutro wrobił mnie w delegacjesmile, ależ się zdziwi....szkoda, ze nie zobaczę
            wyrazu jego twarzy na wieść o tym, że mnie nie będzie w pracy co najmniej do
            końca tygodniasmilesmile
            • dabrowianka21 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:12
              hej Mjulka!

              ja jestem na granicy wytrzymałości w pracy.
              Mam ochotę wybuchnąć płaczem, wstać, wyjść i niegdy tu nie wracać.

              Mój M chce żebym zostala do zafroszkowania i wtedy na zwolnienie
              poszła. Ale jak ma sie tyle stresu to ciężko zafroszkowac sad
              • mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:19
                ja stresu mam zerosmile
                podchodzę do tej pracy na wyjątkowym luzie...wyznając teorię "najwyżej mnie
                wywalą" i olewam wsio jak się dasmile
                Widać to skutkuje, bo miesiąc temu podpisali ze mną umowę na stałesmile
                No i teraz plan jest taki: zwolnienie - na chwilę do pracy - zwolnienie - na
                chwilę do pracy - zwolnienie - na macierzyński - na wychowawczysmile
                O! tak to sobie obmyśliłamsmile
                • dabrowianka21 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:29
                  nieźle to sobie obmysliłaś smile Tak trzymaj.

                  Chyba też musze wykuzować smile
                • biedronka1969 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:31
                  Witam smile)
                  Jeszcze raz wszystkim Groszkom i ich mamusiom gratulki!!!!
                  A ja dzis zaspalam do pracy (super obciach po urlopie) i musialam zadzwonic po
                  kolejny dzien z urlopu.Po prostu rewela!
                  Jesli chodzi o moja prace to juz dawno bym sie z niej zwolnila ale narazie mam
                  nieuregulowane sprawy finansowo-osobiste i nie mam mozliwosci.Kurde z kazdej
                  strony szach-mat sad

                  Zycze milego dnia smile
              • po_trzydziestce1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:37
                Dzięki Martuś za link, znalazłam jakąś lekarkę w niedalekiej okolicy
                od swojego miejsca zamieszkania, ale nie wiem czy wszyscy oni znają
                się jednakowo na sprawach zw.z płodnością.
                Zresztą, póki co mój mąż podszedł bardzo sceptycznie do sprawy,
                mówiąc, że damy sobie radę sami - co w dosłownym tłumaczeniu
                oznacza, że zaciążymy bez niczyjej pomocysmile))
                Na chwilę obecną przeciwskazań do zaciążenia faktycznie brak - mąż
                ma dobre wyniki, o niebo lepsze niż wtedy gdy nam się udało, ja
                nadal drożna, owu teoretycznie jest. Tylko groszka nie masad Ale
                daję mu jeszcze trochę czasu.

                A jeśli chodzi o pracę, to m.in. z Keegan już nieraz tu psioczyłyśmy
                na swój los. Mój mąż też uważa, że "opłaca" mi się tu siedzieć do
                zajścia w ciążę, a potem już mogę iść na L4 i nigdy nie wracaćsmile
                No i tak już 1,5 roku czekam. W międzyczasie zaszłam, potem zabieg,
                potem musiałam odczekać, teraz znów się staram. I tak to błędne koło
                trwa. W międzyczasie koleżanki pozachodziły, urodziły, niektóre
                rodzić będą niebawem, kolejne zaszły, a ja w miejscusad((
                • martucha90 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 13:52
                  > Dzięki Martuś za link, znalazłam jakąś lekarkę w niedalekiej
                  > okolicy od swojego miejsca zamieszkania, ale nie wiem czy
                  > wszyscy oni znają się jednakowo na sprawach zw.z płodnością.

                  Niestety, nie... To chyba ciągle jest nowość. Zanim mój M trafił do
                  tego swojego doktora, dzwoniliśmy do innego i ten "pierwsze słyszę".
                  Wysłałam mu artykuł mailem, a on, że jak chcemy, to on może
                  oczywiście igły powbijać, ale jest sceptyczny, a artykuł mu się
                  wydaje przesadzony itp. itd. M nie chciał ostatecznie do niego iść,
                  znalazł tego drugiego, no i ten drugi - jak się okazało - zna
                  problem b. dobrze. Opowiadał mojemu mężowi, że na jakimś spotkaniu
                  towarzyskim ktoś się pyta jego żony, ile mają dzieci, a ona na
                  to "trójkę własnych i sporą gromadkę cudzych" wink))) Niezłą
                  konsternację wywołała!
                  • po_trzydziestce1 Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 14:00
                    tak właśnie myślałam. Na razie nie będę się interesować tematem, bo
                    skoro mąż mówi, że sami damy radę to czekamsmile
                    Ale jakby co to w mej świadomości pozostała taka informacja: aku =
                    ciążasmile
    • keegan Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:50
      Agnese jak Ty dasz radę z czekaniam na test to my też poczekamy i
      niebędiemy Cię naciskać smile
      Agi jak wrócisz do odmu z wynikami to mam nadzieję, że jeszcze dziś
      się tymi wynikami podzielisz smile)

      A teraz wracając do pracy, to ja niestety mam mega stres tutaj i
      dlatego wymiękam już od dawna, niestety o zmianie nie mowy sad
      Ale jak widzę ile nas jest to tak pół żartem pół serio sobie myślę:
      może załóżmy własny interes?? wink
      Aneta, Dobrowianka co Wy na to? Mjulka - Baranku kwietniowy - może
      Ty też dołączysz?? (mój mąż też baranek kwietniowy a Uccellino też
      kwietniowa ale już byk)
      • mjulka Re: 22. lipca dla Marty Froszka :-))) 22.07.08, 12:54
        ja za własnym biznesem jestem jak najbardziejsmilesmilesmile, tylko pomysłu brak i
        funduszy małosad
        a może po prostu tu na forum za experckie porady opłaty zaczniemy pobieraćsmile

        kwoli ścisłości to ja z 20 kwietnia jestem i niektóre horoskopy juz mnie pod
        byczka podciągająsmilesmile
    • keegan a co do L4... 22.07.08, 12:52
      ...to też mam mega stresa bo gdzie ja znajdę lekarza, który mi da
      zwolnienie od samego początku ciąży tylko dlatego, że mnie moja
      praca psychicznie i fizycznie (wstaję codziennie przed 5 rano)
      wykańcza?
      • mjulka Re: a co do L4... 22.07.08, 12:56
        Keegansmile
        Nie długo w mojej firmie na moje miejsce będą kogoś szukalismile. Nie mówię, że to
        praca marzeń, ale urlopu nie odmawiają i o 5 zrywać się nie
        trzebasmile...reflektujesz?wink
        • keegan Re: a co do L4... 22.07.08, 13:21
          u mnie z tym urlopem to wyszło nie ze strony firmy, jak będzisz
          miała chwilkę to zerknij na swój wczorajszy wątek o L4 jeszcze tam
          coś wczoraj dopisałam...

          ale jakbyś naprawdę "porzucała" swoją pracę to napisz na priv może
          się zakręcę smile)

          a co do własnego biznesu to ja od ponad 3 lat mam pomysł a w
          zasadzie swoją obsesję tylko kasy i odwagi brak ... bo ja z tych co
          się boją...

          co do urodzin to Ty prawie z Uccellino masz urodziny smile
          • po_trzydziestce1 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 13:44
            to z Wami Dziewczyny wchodzę w to w ciemnosmile Ja dokładam siebie,
            swoją kreatywność, umiejętności księgowe i parę in. walorówsmile
            Ewentualnie pasi mi pomysł z odpłatnymi poradami wink Wy możecie
            doradzać a ja będę kaskę przeliczaćsmile

            Keegan, a czemu u Ciebie zmiana pracy nie wchodzi w grę?
            • dabrowianka21 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 14:07
              szkoda że wy z Wawy jesteście.
              Mam doświadczenie w wykńczaniu sklepów. Zrobiłam chyba z 50 smile
              Znam też ludzi którzy fajnie projektują.

              Ale chce po woli zmienić branże. Myslałam o prowadzeniu kwiacarni
              czy sklepie dekoratorskim. Takim miłym miejscu. Bez szefsotwa i
              prezesów. Tylko ten wyjazd do Nsad
              • po_trzydziestce1 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 14:09
                dabrowianka21 napisała:

                > szkoda że wy z Wawy jesteście.

                Ja nie z Wawy, ale to, że każda z nas jest z in.miejsca to nie
                problem. Możemy od razu filie pootwierać. Ja przejmuje rejon
                południowysmile
                • dabrowianka21 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 14:13
                  to ja północ smile 3 City smile
                  • dabrowianka21 Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 14:19
                    w Gdynii jest fajny sklep z rzeczami sprowadzanymi z Indonezji:

                    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1316227&p=1
                    www.allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=1316227
                    Takie sklepy połaczone ze sprzedażą w necie.
                    • agnese_zb Re: a co do wspólnego biznesu 22.07.08, 15:08
                      ja też się mogę przyłączyć, ze srebrem, bo złoto to raczej za
                      ryzykowne
                      • agnese_zb ale tu pusto o tej porze 22.07.08, 18:09
                        ostatnio mało tu bywałam, więc teraz siędzię i nadrabiam zaległości.
                        Ale już będę kończyć na razie, mykam do M, poprzytulać się bo tak
                        jakoś łaknę przytulanka. Samego przytulanka, nie majstrowanka, bo
                        jakaś padnięta jestem.
                        PMS się zbliża wielkimi krokami sad
                        • biedronka1969 Re: ale tu pusto o tej porze 22.07.08, 18:49
                          Ja mam troche zmyslu plastycznego i pisac lubie smile Moze cos sie przyda?
                          Nie narzekam tez na sluch muzyczny hi hi hi...moze jakies "Groszkowe przedszkole"?
                          Kurcze co wy robicie o tej porze? Akurat jak ja mam najwiecej czasu sad(
                          • keegan Re: ale tu pusto o tej porze 22.07.08, 18:57
                            Ja wpadłam na chwilkę poczytać co napisałyście od 15:00 no i sprawdzić betę Agi
                            smile a teraz muszę iść kąpać synka i położyć go spać, więc pewnie zajrzę tu
                            dopiero jutro... ale do tematu "naszego" biznesu może byśmy wróciły jeszcze jutro ??
                            • dabrowianka21 Re: ale tu pusto o tej porze 22.07.08, 20:31
                              ja też jestem za. Taki troche nieziemski pomysł smile
                              Ale mnie przez 2 dni nie bedzie na necie. Wyjeżdzam.
                              Dopiero w piatek poczytam.

                              Ale taki wspólny pomysł mi się podoba.
                              Może cos fajnego wymyślimy smile

                              Ja jakby co jestem dobra w przekręcaniu wyrazów smile
                              Nadzoruję prace wykończeniowe, bez uprawnień, dogadam się z każdym
                              chłopem. Nawet na piwie po budowie. Znam się na branży odzieżowej.

                              Fajnym pomysłem są stoiska letnie z ciuchami na wybrzeżu. Z
                              markowimi ciuchami, klapkami i okluarami. Mało się inwestuje. Tylko
                              trzeba mieć dobra markę.

                              Ale pomysł z przedszkolem te jest super.
                              Przeciez tego teraz brakuje, szczególnie w Wawie.
                            • dabrowianka21 Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 22.07.08, 20:35
                              cieszę się że ci sie udałosmile jak się czujesz?
                              Będziemy mieli kolejnego Froszka smile

                              Załącz jakieś zdjęcia. Może bede przechodzić koło ciebie i nawet cię
                              nie zauważe.
                              • agnese_zb Re: Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 22.07.08, 21:18
                                Już zmykam z forum. Na dzisiaj koniec. Dobrej nocy dziewczyny. Niech
                                się przyśnią i przyjdą froszki.
                                Pa do jutra
                                • dabrowianka21 Re: Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 22.07.08, 21:59
                                  dobranoc i do piatku smile
                                  • martucha90 Re: Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 22.07.08, 22:19
                                    Szczęściara jest naprawdę szczęśliwa... wink)) Och jaka jestem
                                    szczęśliwa. Tyle się naczekałam! Myślę, że jak ze mnie zejdzie
                                    pierwsza radość, to się nad sobą użalę i się popłaczę. Przez całe
                                    22 miesiące nie płakałam z tego powodu ani razu, wszystko w sobie
                                    dusiłam, chyba mi niedługo pęknie, coś tak czuję, że M będzie miał
                                    dziś mokrą koszulę...

                                    A fizycznie to... boli mnie. Nie przypominam sobie, by mnie w
                                    pierwszej ciąży bolało. Boli mnie brzuch z lewej strony, trochę
                                    jakbym miała kolkę. Mam nadzieję, że to nie znaczy nic złego.
                                    Wizytę u swojego lekarza mam dopiero za 3 tygodnie, ale być może
                                    wcześniej wybiorę gdziekolwiek prywatnie...

                                    Dziękuję Wam wink
                                    • dabrowianka21 Re: Marta, jak tam sie czuje nasza szczęsciara 23.07.08, 01:31
                                      hej hej!

                                      dzieki za odpowiedz smile może masz po prostu kolkę Marta, alebo macica
                                      ci się powieksza.
                                      Bedzie dobrze smile Należy ci sie porzadna zdrowa ciąża i fajniutki
                                      Froszek po 22 cyklach starań.

                                      Jak chcesz pójść prywatnie to ja polecam Fjutkowskiego smile
                                      Jest dobry smile Tylko wali prosto z mostu, bez ściemniania. Nie każdy
                                      tak lubi.

                                      Ale ty kobieto dzielna jesteś. ja przez pierwsze 6 miesiecy co
                                      miesiac płakalam i odreagowywałam na moim M że nie wyszło. Potem
                                      troche wyluzowałam. To znaczy nie płacze co miesiac jak dostaję @ i
                                      zaciskam zeby nie uprzykszac życia mojemu M.

                                      A ty ani razu nie płakałaś smile

                                      Troche tak sobie myśle że będę bardziej Froszka kochała jak bedzie
                                      taki wyczekiwany. Już nie tylko praca mi w głowie. Jak by sie udało
                                      to może i na wychowawczy bym poszła po macierzynskimsmile
                                      • martucha90 Dzięki Dabrowianka 23.07.08, 08:48
                                        Dzięki Dabrowianka za miłe słowa wink Dzielna, dzielna, albo cyborg
                                        jakiś hi hi... A tak naprawdę, to M mi nie pozwalał na rozklejanie,
                                        ciągle mówił, żeby się nie nakręcać, że to bez sensu, że muszę być
                                        radosna, bo się w rodzinie atmosfera popsuje. Przyznawałam mu rację
                                        i trzymałam się... M był kochany, wspierał mnie i nawet hmmm
                                        podziwiał wink np. za to wytrwałe mierzenie tempki.

                                        > Troche tak sobie myśle że będę bardziej Froszka kochała jak bedzie
                                        > taki wyczekiwany.

                                        O, tak! Rozpieszczone będą nasze Froszki jak dziadowskie bicze ;-D
                                        Każdy co do jednego!

                                        Dzięki za polecenie Fjutkowskiego, rozejrzę się wink
                                        • po_trzydziestce1 Re: Marta 23.07.08, 09:03
                                          no w szoku jestem, gdy przeczytałam, że Ty przez te 22 miesiące nie
                                          uroniłaś łezki. Rany, ja to beksa taka jestem, że nieraz muszę się
                                          mocno pilnować, żeby się nie rozryczeć. Jestem pełna podziwu dla
                                          Ciebiesmile
                                          Czy Ty się teraz o drugie dziecko starałaś? Bo jakoś wydawało mi
                                          się, że o pierwszesmile Trzymaj się zdrowo i cieplutkosmile
                                          • martucha90 Re: Marta 23.07.08, 10:02
                                            O drugie, pewnie dlatego było mi łatwiej...
                                            Starania o pierwsze znosiłam o wiele gorzej, z tego co pamiętam.

                                            Bardzo współczuję tym, co się jeszcze starają...
                                            Mam nadzieję, że szybko uda się Wam wszystkim!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka