maja.the.bee
26.08.08, 11:52
Wprawdzie po 13 miesiacach staran jestem ciagle w punkcie wyjscia,
ale moge sie przynajmniej pochwalic precyzyjna znajomoscia swojego
cyklu:
DZIEN 1-2 -> Faza Ciezkiego Dola: charakteryzuje sie ciezkim dolem
DZIEN 3-11 -> Faza Niczym Nieuzasadnionego Optymizmu: charakteryzuje
sie naiwna wiara ze moze sie w koncu udac oraz radosnym i
spontanicznym seksem
DZEN 12-16 -> Faza Cisnienia: charakteryzuje sie nagla presja i
cisnieniem zeby zrobic wszystko jak trzeba i we wlasciwym momencie.
Osiaga apogeum po pozytywnym wyniku testu owulacyjnego. Wtedy
dochodzi jeszcze zupelnie nieracjonalna frustracja i klotnie z mezem
ktory czuje sie jak skazaniec na przymusowych robotach
DZIEN 17-23 -> Faza Totalnego Zrezygnowania: charakteryzuje sie
kompletna niewiara w powodzenie wczesniejszych dzialan i uporczywym
mysleniem, ze pewnie znowu cos bylo nie tak, nie w ten dzien i nie w
tej pozycji...
DZIEN 24-27 -> Faza "A moze jednak...???!!!": wywolana najczesciej
trzysekundowym zawrotem glowy lub dwusekundowym bolem sutka.
Charakteryzuje sie: charakteryzuje sie naiwna wiara ze moze sie w
koncu udalo, wyszukiwaniem w necie (po raz tysieczny) wszystkich
mozliwych objawow ciazowych, ustalaniem daty porodu i zwiekszona
czestotliwoscia obmacywania biustu
DZIEN 28 = Pierwszy dzien nowej Fazy Ciezkiego Dola
Dzisiaj dzien 25. I kto wie.... ?

))))))