Dodaj do ulubionych

Tatry w poezji

12.11.02, 12:45
Witajcie, kochane góry...
Więc stwórzmy stronę na której będzie poetycznieo górach . Wiersze wielkich
i wierszydła nasze o Tatrach i innych górach...
A na początek - Jan Kasprowicz

Witajcie, kochane góry,
O, witaj, droga ma rzeko!
I oto znów jestem z wami,
A byłem tak daleko!
Dzielili mnie od was ludzie,
Wrzaskliwy rozgwar miasta,
I owa śmieszna cierpliwość,
Co z wyrzeczenia wyrasta.
Oddalne to są przestrzenie,
Pustkowia, bezpłodne głusze,
Przerywa je tylko tęsknota,
Co ku wam pędzi duszę.
I ona mnie wreszcie przygnała,
Że widzę was oko w oko,
Że słyszę, jak szumisz, ty wodo,
Szeroko i głęboko.
Tak! Chodzę i patrzę, i słucham -
O jakżeż tu miło! jak miło! -
Obserwuj wątek
    • kicia7 Re: Tatry w poezji 22.11.02, 08:57
      * * *
      Postawienie stopy
      na wierzchołku
      jest nietrwałe
      pozostaje doznaniem
      nie dziełem
      Ale człowiek
      jest tak pomyślany
      że wrażenie niematerialne
      zamienia się w ciepło
      o które można ogrzać
      ręce
      Ewa Białous Drescher ( Taternik 1969 nr 1)

      ZIMA ZAKOPIAŃSKA

      Góry rozsnute na świetle księżyca
      Rosną jak gdyby na powierzchni blasku,
      Bezmierną przestrzeń srebro skroś przesyca
      I śnieg jest jakby z zielonego piasku.

      Na szczytach świerki z japońskiego tuszu,
      Czarne, wycięte w tarczy księżycowej,
      Stoją w płonącym światła pióropuszu,
      Jak w aureoli naokoło głowy.

      Świat jest z tysiąca jednej nocy przygód,
      Westchnień, przywidzeń, marzeń i sekretów,
      Świat wydźwignięty w gwiazd wysokich migot,
      Świat dla kochanków i świat dla poetów.

      Kazimierz Wierzyński
      • miki46 Re: Tatry w poezji 05.12.02, 02:38
        Sam. Schodzę stopniami
        W oko doliny,
        Szerokimi, zielonymi stokami
        Głębiny.

        Świstak, świszcze raz jeden,
        Jest oszczędny.
        Kamienie omszone i biedne,
        Mech jędrny.

        W górze turnia Pod Kołem
        Jak puszysty błam.
        Góry mówią wzniesionym czołem,
        Że sam, że sam, że sam...

        Jarosław Iwaszkiewicz "Album tatrzańskie"
    • rb13 Re: Tatry w poezji 06.12.02, 19:04
      Tadeusz Miciński - Na Hali Miętusiej

      Mgły się suwają nad czarnym borem -
      krople padają z drzew -
      słyszę daleki słowiczy śpiew
      w sercu mym chorem.

      Na niebie groźne mroczne chmury -
      w mgłach mój nieznany szczyt -
      ptak we mnie śpiewa złotopióry:
      już świt! już świt!
    • sunday niekoniecznie o Tatrach 10.12.02, 12:34
      DYTYRAMB, Cz. Milosz:

      Tak wiele widzielismy na ziemi a malachitowe gory o zachodzie slonca spotykane
      sa jak zawsze piesnia i poklonem.

      Ten sam wiosenny taniec przyzywa kiedy pod rumowiskiem bazaltowych skal stada
      ptakow nurkuja w przezroczystych wodach zatoki.

      I wydra morska blyska pletwiasta reka tarzajac sie w pianach kolo Point Lobos.

      A we mgle zarzy sie czerwien azalii z dna parnych wawozow.

      Nic nie zostalo dodane i nic nie zostalo odjete, niewzruszony, doskonaly,
      nietykalny swiecie.

      Nie zachowala sie pamiec o czymkolwiek co na pewno by bylo nasze.

      [...]
      -------------------
      A ze ostatnio kupilem Milosza w przekladzie Karla Dedeciusa na niemiecki
      (czegoz to sie nie znajdzie w amazonie!?), wiec to samo po obcemu:

      Wir sahen so viel auf der Erde, aber die Malachitberge sind im Abendroth, jetzt
      wie immer, Lied und Kniefall.

      Der gleiche Frühlingstanz lockt, wenn unter dem Trümmerhaufen basaltener Felsen
      Vogelscharen in durchsichtige Gewässer der Buchten tauchen.

      Und der Fischotter blinzelt mit flossiger Hand und wälzt sich im Schaume bei
      Point Lobos.

      Im Nebel glüht das Rot der Azaleen vom Grunde der dampfenden Schluchten.

      Nichts ist hinzugefügt und nichts entnommen worden, du ungerührte, vollkommene,
      unantastbare Welt.

      Die Erinnerung an das, was sicher unser gewesen wäre, hat sich nicht erhalten.

      [...]

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka