Dodaj do ulubionych

po wyrwaniu dolnej ósemki - częstotliwość stoso

11.03.10, 19:48
Około 15:00 moja dolna prawa ósemka została wyrwana :(. Przed zabiegiem
pojawiały się nawracające stany zapalne i ciągłe 'papranie' się przy dziąśle.
Dentystka stwierdziła, że pod zębem była przestrzeń gdzie prawdopodobnie
zbierała się ropa. Znieczulenie już puszcza. W domu mam trochę różnych kulek i
zastanawiam się co tu wziąć. Prześledziłam stare wątki dotyczące rwania
ósemek, ale jak wiadomo każda sytuacja jest inna. Mam Arnicę 30 ch, ale z
racji lekkiego stanu zapalnego pewnie nie powinnam jej stosować. Mam też
calendulę 9ch i 15ch, siliceę 15 ch i kilka innych. Co będzie najlepsze.
Obserwuj wątek
    • very.martini Re: po wyrwaniu dolnej ósemki - częstotliwość sto 11.03.10, 20:04
      Jeśli jest stan zapalny i jakieś ropne historie, to calendula 15CH
      na pierwszy ogień, a potem śledź rozwój wypadków. Dzisiaj bym brała
      nawet co godzinę.

      Arnica odpada, masz rację. Zablokuje tę ropę i wtedy będzie
      niewesoło.

      16%VOL
      22%VAT=
      • bebelu Re: po wyrwaniu dolnej ósemki - częstotliwość sto 11.03.10, 20:47
        Dzięki VM, to zaczęłam calendulę 15 ch, a jaki może być rozwój wypadków? Póki co
        ból niesamowity i raczej nie maleje, a powinien bo calenduli?
        • bebelu dodatkowo zaczyna mnie telepać zimno 11.03.10, 20:51
          mam nadzieję, że to od zimnych okładów. Gardło mnie boli od wkłuć po
          znieczuleniu, tzw. jazda na całego.
          • bebelu lekka opuchlizna, straszny ból 12.03.10, 11:17
            zaczyna mnie boleć gardło po prawej stronie i pojawiła się umiarkowana
            opuchlizna, zastanawiam się czy to nie jakiś ropień. Musiałam wziąć jakieś
            przeciwbólowe, bo wczoraj wieczorem zaczynałam już "chodzić po ścianach". Może
            hepar 15. Spróbuję. Najbardziej zastanawia mnie to gardło, przełykanie po prawej
            stronie powoduje, że unoszę się na pośladkach, ałłła :(. Może to od ukłuć igłą
            (znieczulenie).
            • bebelu pomocy 12.03.10, 15:58
              No i co raz to gorzej, przyplątała się temperaturka, ciut powyżej 38. Mam
              belladonę 15 i chyba zaraz sobie zapodam. W razie czego mam receptę na Dalacin,
              ale nie chciałabym. Wzięłam kolejne przeciwbólowe, pomagają, czuję jednak, że
              puchnę, trochę pulsuje. Może ktoś mi pomoże rozjaśnić coś w głowie?
              • very.martini Re: pomocy 15.03.10, 12:16
                No i co, wieści z frontu? Wzięłaś belladonnę czy
                dalacin?

                16%VOL
                22%VAT
                • bebelu Re: pomocy 17.03.10, 18:51
                  Dalacin. Sytuacja wymknęła się spod kontroli, ból był nie do wytrzymania, w
                  sobotę spuchłam jak balon, w niedzielę nie było poprawy, a że wyjechałam sobie
                  beztrosko na imieninki na wieś (spędziłam je pod kocem, na ketonalu, trzęsąc się
                  cała) to i pomocy homeopatycznej nie było jak szukać.
                  W poniedziałek popędziłam do dentystki i do apteki po hypericum, okazuje się, że
                  to był strzał w dziesiątkę i tego brakowało od samego początku. Dentystka
                  założyła opatrunek na suche zębodoły, chociaż jeszcze go nie było, a hypericum
                  podziałało przeciwbólowo i zagoiło poszarpane zerwanym szwem gardło.
                  We wtorek rano ponownie na zmianę opatrunku, płukanie sodą i nadal Dalacin i
                  hypericum.
                  Dzisiaj (środa) już zjadłam w miarę normalnie, tzn. zupę z makaronem i dało się
                  przełykać bez podskakiwania.
                  Teraz zacznę się zastanawiać kiedy pozbyć się antybiotyku i włączyć arnikę, żeby
                  się to wszystko zamknęło i zagoiło. Ciężko było, ale jest lepiej :).
                  Jutro wybieram się na zmianę opatrunku i mam nadzieję do końca tygodnia zamknąć
                  temat.
                  • alfa36 dołączę się 18.03.10, 10:18
                    Mi gorną prawą osemke wyrwano wczoraj. Wlasciwie lekko bolało coś...
                    dentysta nie byl pewny czy to 7 czy 8 ale postanowil wyrwac wlasnie
                    8 bo niby byla poklejona i brzydka. Zastanawiam sie, czy potrzebnie
                    pozbylam sie zęba:(, w kazdym razie po wyrwaniu 8 okazalo sie, ze 7
                    do leczenia, bo ząb psuje się na styku między 7 a 8 (ktorej juz nie
                    ma). Od wczoraj nie jadlam, wyplukalam tylko septosanem, ieczorem
                    wzięłam 2 pyralginy. Teraz znow zaczynam cos czuc... Co radzicie?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka