10.11.10, 15:17
Proszę o podanie definicji: konstytucji i leku konstytucyjnego.
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: Definicje 10.11.10, 15:36
      A co, nie znasz ich ? Czy bawisz się w nauczyciela i to pytanie na oceny ?
      • akownik Re: Definicje 10.11.10, 16:59
        beba2- czy tak trudno odpowiedzieć na proste pytanie?
        Chciałbym by ktoś napisał definicję, z jakiej będzie wynikać, że np Sepia albo np Pulsatilla to konstytucja.
        Dla uproszczenia możemy założyć, że ja nie znam definicji i nie bawię się w nauczyciela. I że nie mam zamiaru stawiać ocen.
        Jeśli ktoś zna definicję, to ja chciałbym ją poznać.
      • zbyszekdziopa Re: Definicje 11.11.10, 07:45
        beba2 napisała:
        >A co, nie znasz ich ? Czy bawisz się w nauczyciela i to pytanie na >oceny ?

        Bebo, nauki nigdy za wiele, także nie obruszaj się na akownika, jego pytanie ma sens.
        • wiktor.online Re: Definicje 11.11.10, 08:04
          Nie bede komentowac takiej dziwnej prosby ot akownika, ale widze ze on chyba naprawde nie wie co to jest konstytucja i lek konstytucyjny.

          Lek konstytucijny wybiera sie po charakterystycznych mentalnych, ogolnych i szczegolnych objawach, przy czym szczegolne znaczenie maja objawy dziwne, niezwykle i osobliwe. To wszystko okreslamy jak konstytucja

          Prosze jeszcze raz poczytac naprzyklad Organon w §§ 82-104
          • zbyszekdziopa Re: Definicje 11.11.10, 08:52
            Re: Definicje
            wiktor.online napisał:
            wiktor.online napisał:
            > Nie bede komentowac takiej dziwnej prosby ot akownika, ale widze >ze on chyba na prawde nie wie co to jest konstytucja i lek >konstytucyjny.
            > Lek konstytucijny wybiera sie po charakterystycznych mentalnych, >ogolnych i szczegolnych objawach, przy czym szczegolne znaczenie >maja objawy >dziwne, niezwykle i osobliwe. To wszystko okreslamy >jak konstytucja

            > Prosze jeszcze raz poczytac naprzyklad Organon w §§ 82-104

            Mówi się jeszcze w Homeopatii: Konstytucja, historia życia i temperament.

            Zdaje się, że różne szkoły na swój sposób definiują pojęcie konstytucji i leku konstytucjonalnego.
            Ale zauważyłem, że homeopaci, którzy podążają za Hahnemannem, a siebie nazywają klasycznymi, nie mają problemów z tym zagadnieniem. Oni się z tym tematem uporali już podczas studiów homeopatycznych i nie zaprzątają sobie więcej głowy tym zagadnieniem .

            Czy jest nadzieja, że akownik to zrozumie?

            Posłużę się piękną i trafną sentencją samego Paracelsusa, aby uwiarygodnić tą tezę, oto ona:

            "Nie można mówić o doskonałej wiedzy, jeśli nie zawiera ona zrozumienia źródła - to znaczy początku; a skoro wszystkie ludzkie dolegliwości mają swe źródło w konstytucji człowieka, niezbędne jest jej zrozumienie, jeśli pragniemy poznać choroby pacjenta."

            Paracelsus
          • akownik Re: Definicje 11.11.10, 10:11
            wiktor.online- nie komentuj. Napisz definicję konstytucji homeopatycznej i leku konstytucyjnego.
            To co napisałeś: "Lek konstytucijny wybiera sie po charakterystycznych mentalnych, ogolnych i szc
            > zegolnych objawach, przy czym szczegolne znaczenie maja objawy dziwne, niezwykl
            > e i osobliwe. To wszystko okreslamy jak konstytucja", to w żadnym wypadku nie jest definicja.

            Mam szóste wydanie Organonu po polsku. Wydawnictwo EJB Oficyna Wydawnicza PERL z 2003 roku. Pokaż mi, zacytuj, w którym miejscu, w wymienionych przez Ciebie paragrafach, Hahnemann podał definicję konstytucji homeopatycznej.
    • zbyszekdziopa Re: Definicje 11.11.10, 07:43
      akownik napisał:
      > Proszę o podanie definicji: konstytucji i leku konstytucyjnego.

      Bardzo stosowne i ważkie pytanie. Sam czekam z niecierpliwością na odpowiedź, być może jakiś homeopata się wypowie?
      • beba2 Re: Definicje 11.11.10, 09:54
        Biorąc pod uwagę, że akownik to homeopata, to nie dziwcie się, że pytanie wydało mi się dziwne.
      • akownik Re: Definicje 11.11.10, 10:16
        zbyszekdziopa- masz rację, to pytanie ma sens. Jest wiele definicji konstytucji homeopatycznej.
        Może się mylę, ale Hahnemann nie sformułował definicji konstytucji homeopatycznej.
        Definicj, którą ja się posługuję została sformułowana przez Nebel`a. Wyklucza ona istnienie np konstytucji Sepia.
        Dlatego też chciałbym poznać definicję, z której wynika, że można mieć konsstytucję np Sepia.
        Jak do tej pory nikt jej tu nie napisał.
        • wiktor.online Re: Definicje 11.11.10, 11:32
          akownik, wszystko napisalem na ten temat

          na sofistyke nie mam czasu

          • akownik Re: Definicje 11.11.10, 12:54
            wiktor.online- czy Ty wiesz, co to jest definicja? Pisząc w ten sposób pokazujesz, że chyba nie wiesz. szkoda.
            Mam jednak nadzieję, że ktoś, poda definicję konstytucji homeopatycznej. I definicję leku konstytucyjnego.
            • wiktor.online Re: Definicje 11.11.10, 13:39
              akownik napisał:

              > wiktor.online- czy Ty wiesz, co to jest definicja?

              aha, teraz trzeba podac definicje definicji

              no nie, to bez mnie :)
              • akownik Re: Definicje 11.11.10, 14:39
                Nie chcę byś podawał definicję definicji.
                Medycyna ma jednak swoją logikę i znajomość pojęć, to czy nazywając coś tak samo, mamy to samo na myśli, jest niezwykle istotne.
                Dlatego warto podać definicję konstytucji homeopatycznej. W podanych przez Ciebie paragrafach nie ma jej. nie pada tam nawet taki termin: konstytucja homeopatyczna.
    • zbyszekdziopa Re: Definicje 11.11.10, 16:19
      akownik napisał:
      > Proszę o podanie definicji: konstytucji i leku konstytucyjnego.

      Cytowany fragment pochodzi z rozdziału zatytułowanego; Konstytucja, historia życia i temperament, po dalsze informacje i wiadomości odsyłam do książki Dr Luc De Scheppera pt.; Hahnemann Revisited.
      akowniku, bardzo ciekawa pozycja, polecam

      Pojęcie konstytucji

      W nowoczesnej homeopatii istnieją różne definicje pojęcia ,,konstytucja". Niektórzy autorzy używają tego terminu na oznaczenie leku, który pasuje do ogółu objawów przewlekłej choroby pacjenta, ze szczególnym uwzględnieniem jego osobowości oraz temperamentu. Zgodnie z tą definicją oraz w odróżnieniu od środka ostrego, środkiem konstytucjonalnym jest lek przewlekły, którego chory potrzebuje w danym czasie. Zależnie od okoliczności pacjent może bowiem potrzebować różnych leków konstytucjonalnych na różnych etapach swojego życia.

      Inni z kolei używają tego terminu na oznaczenie środka dopasowanego do jednostkowego typu pacjenta, który nie ulega zmianie w ciągu całego życia chorego. Lekiem tym może być jeden z setek lub nawet tysięcy dostępnych środków. Niektórzy homeopaci uważają, że za pomocą tego samego leku, niezmienianego przez całe życie pacjenta, można wyleczyć każdą chorobę ostrą, pod warunkiem, że pacjentowi zostanie podany lek o ,,ostrej" potencji.

      Pojęcie konstytucji może również odnosić się do konstytucji wrodzonej, ,,materiału", z którego stworzony jest człowiek, przy czym bierze sie pod uwagę płaszczyznę umysłową, emocjonalną i fizyczną. Niemniej jednak materiał ów nie musi wskazywać na środek leczniczy na bieżącą chorobę, ostrą czy przewlekłą. Zgodnie z tym stanowiskiem, w zależności od rodzaju warstw powstałych wskutek urazów lub Never Well Since, chory potrzebuje rozmaitych leków w różnych momentach swojego życia. Warstwy leku sytuują się na wierzchołku konstytucji. Ich struktura podobna jest do warstw cebuli.

      W niniejszej pracy termin ,,konstytucja" używany jest w trzecim z podanych powyżej sposobów jego rozumienia , a więc w sensie konstytucji wrodzonej.

      Czy nie jest to czasem wynalazek Kenta?

      • akownik Re: Definicje 11.11.10, 19:24
        Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to co zacytowałeś to takie masło maślane.
        jak dla mnie nie ulega wątpliwości, że nie hahnemann pisał o konstytucji i leku konstytucyjnym.
        Na pewno nie ma o tym nic w paragrafach Organonu, które wskazał wiktor.online.
        Jak widać nie jest to pojęcie jednoznaczne. Różni autorzy inaczej je rozumieją. I to jest to na co chciałem zwrócić uwagę.
        Co to jest lek przewlekły, którego chory potrzebuje w danym czasie? według mnie jest tu trochę sprzeczności. Ale może Ty to objaśnisz?
        Lek, który pasuje do objawów to lek objawowy. Czyż nie tak? Po co jakieś inne terminy?
        Co to jest lek o "ostrej" potencji?
        Rozmawiajmy:)
        • akownik Re: Definicje 11.11.10, 19:26
          Za szybko wysłałem. I jest kilka błędów. Hahnemann ma być napisane z dużej litery. Po kropce też ma być z dużej litery.
          szkoda, że nie ma możliwości edycji.
        • zbyszekdziopa Re: Definicje 12.11.10, 10:10
          Re: Definicje
          akownik napisał:
          >Nie mogę się oprzeć wrażeniu, że to co zacytowałeś to takie masło >maślane.

          Rzeczywiście, jest tego masła kilka rodzajów, nikt chyba temu nie będzie przeczył, bo wystawi się na śmieszność. Ale masło w swej istocie zawsze pozostaje masłem, nawet gdy będzie nazywać się,,maślanym" i nic tego nie zmieni, nawet akownik.

          >jak dla mnie nie ulega wątpliwości, że nie hahnemann pisał o >konstytucji i leku konstytucyjnym.
          >Na pewno nie ma o tym nic w paragrafach Organonu, które wskazał >wiktor.online.

          Dysponuję zdaje się tym samym wydaniem Organonu; ISBN 83-88519-48-4

          Znalazlem w paragrafie 102; ,,Tylko na podstawie obserwacji przebiegu u kilku pacjentów o różnej konstytucji fizycznej da się dokonać prawidłowej analizy."

          >Jak widać nie jest to pojęcie jednoznaczne. Różni autorzy inaczej je >rozumieją. I to jest to na co >chciałem zwrócić uwagę.

          Zawsze tak było i tak będzie, jak ,,świat światem".
          Dziesięciu homeopatów patrzy i przygląda się jednemu i temu samemu osobnikowi, w jednym i tym samym momencie, i pada 10 różnych odpowiedzi, jaki jemu dać lek.

          >Co to jest lek przewlekły, którego chory potrzebuje w danym czasie? >według mnie jest tu trochę >sprzeczności. Ale może Ty to objaśnisz?
          >Lek, który pasuje do objawów to lek objawowy. Czyż nie tak? Po co >jakieś inne terminy?
          >Co to jest lek o "ostrej" potencji?
          >Rozmawiajmy:)

          Kup książkę i przeczytaj całą, a się dowiesz, i wtedy nasza rozmowa będzie miała sens.
          W innym razie, jest to tylko bezowocne i jałowe gadanie. Ja sobie i Ty sobie, takie przysłowiowe ,,masło maślane".
          wiktor.online ma rację, uprawiasz sofistykę, a nie homeopatię.







          • akownik Re: Definicje 20.11.10, 19:20
            zbyszekdziopa- czy naprawdę uważasz, że konstytucja fizyczna to jest to samo co konstytucja homeopatyczna?

            zbyszekdziopa napisał: " Kup książkę i przeczytaj całą"
            Po przeczytaniu zacytowanego fragmentu wolę zostawić siły i energię na coś innego, niż zajmować się tą książką. Bo to takie masło maślane, czyli coś bez sensu.
            • zbyszekdziopa Re: Definicje 21.11.10, 19:05
              akownik napisał:
              >definicje są istotne. Choćby po to byśmy nazywając coś taka samo, to >samo mieli na myśli.

              Akowniku, na tym polu masz całkowitą rację. Jeśli coś jest czarne to jest czarne, a nie jakieś tam...., jak się komuś widzi.

              Jeśli coś jest dokładnie zdefiniowane, dobrze zrozumiane , to nie ma pola ani miejsca na pomyłki czy nie porozumienia i niepotrzebne jałowe kłótnie, które nie wnoszą niczego nowego do dyskusji. To niezbity fakt.

              Ale niezbitym faktem jest, że rzadko się zdarza a raczej się tak nie zdarza, żeby dwoje ludzi postrzegało cokolwiek w identyczny sposób, pomimo, że będą uczestniczyć w tym samym wydarzeniu-zdarzeniu czy przyglądać się jednej osobie w tym samym czasie. Każdy z osobna opowie o tym we właściwy dla siebie sposób, co czuł i jakie miał odczucia z tym związane, co widział jak to widział, czego doznał i doświadczył itd..

              Podobnie jest w przypadku interpretacji przeróżnych definicji,praw, reguł i zasad, Organon i pozostałe prace Hahnemanna nie są tu wyjątkiem.

              Prawdą jest, że tam gdzie jest zrozumienie, jest i rozwój.
            • zbyszekdziopa Re: Definicje 21.11.10, 19:11
              akownik napisał:
              > zbyszekdziopa- czy naprawdę uważasz, że konstytucja fizyczna to >jest to samo co konstytucja homeopatyczna?


              Nie, nigdy tak nie uważałem i nie uważam.

              Dusza-świadomość - ciało (materia) - duch (życie), to jest dla mnie konstytucja akowniku.

              Jeśli idzie o homeopatię, może to być konstytucja Nebelowska, Kentowska i kogokolwiek innego, jeśli tylko potrafi uchwycić istotę człowieczeństwa poprzez konstytucję fizyczną czy mentalną. Dla mnie nie ma to wiekszego znaczenia, jak i kto ją określił i kiedy, jeśli tylko przy pomocy określonej konstytucji potrafi leczyć ludzi. To jest istotą zagadnienia i homeopatii, drogi akowniku.
              • akownik Re: Definicje 21.11.10, 19:41
                Jeżeli konstytucja fizyczna to nie to samo co konstytucja homeopatyczna, to pytam jeszcze raz: gdzie w paragrafach Organonu wskazanych przez wiktora.online jest definicja konstytucji homeoatycznej? Ja uważam, że nie ma jej tam.
                Jak widzisz definicje są ważne, bo to co dla Ciebie jest konstytucją, nie musi nią być dla kogoś innego. No i skąd ktoś ma wiedzieć jaka jest Twoja definicja. Dlatego tak ważne jest by definicja była taka sama dla wszystkich. Nawet w medycynie. Inaczej nigdy się nie dogadamy.
                • zbyszekdziopa Re: Definicje 22.11.10, 10:04
                  akownik napisał:
                  >Jeżeli konstytucja fizyczna to nie to samo co konstytucja >homeopatyczna, to pytam jeszcze raz: >gdzie w paragrafach >Organonu wskazanych przez wiktora.online jest definicja konstytucji >homeoatycznej? Ja uważam, że nie ma jej tam.

                  Jeśli jej nie ma, to nie widzę problemu.
                  Kiedyś i gdzieś czytałem artykuł w którym była mowa, że konstytucji Calcarea carbonica nabywa się z powodu picia mleka - chodziło chyba o przedawkowanie. Ale nie pamiętam już, czy chodziło o mleko pochodzące z piersi matki czy krowie mleko?
                  Z drugiej strony, w jaki sposób ta ,,ostryga" pije mleko na dnie Oceanu?
                  Napewno musi mieć swoje sposoby aby się nim karmić, wcale w to nie wątpię.

                  >Jak widzisz definicje są ważne, bo to co dla Ciebie jest konstytucją, >nie musi nią być dla kogoś >innego. No i skąd ktoś ma wiedzieć jaka >jest Twoja definicja. Dlatego tak ważne jest by definicja była >taka >sama dla wszystkich. Nawet w medycynie. Inaczej nigdy się nie >dogadamy.

                  A czy w Organonie jest gdzieś zapisane, że można podawać dwa leki lub więcej jednocześnie - w tym samym czasie?
                  No nie ma. I, co z tego, jeśli każdy sobie to interpretuje jak chce, tak samo jest z konstytucją.
                  Jeden postrzega ją tak, a drugi inaczej i jest dobrze. Jeśli masz wyniki w leczeniu metodą przez Ciebie hołubioną , opisz chociaż jeden przypadek wyleczony całkowicie tu na forum. Chętnie poczytam :)

              • akownik Re: Definicje 21.11.10, 20:34
                zbyszekdziopa napisał: " Dusza-świadomość - ciało (materia) - duch (życie), to jest dla mnie konstytucja". I Ty nazywasz to definicją?
                • wiktor.online Re: Definicje 22.11.10, 08:39
                  akownik, napisalem ze ja nie uczestniczy w tej dyskusji. Co ty mnie dalej czepiasz? To nie jest fair

                  masz artykul www.homeoint.org/kotok/homeopathy/essence/rottler.htm

                  tam wszystko napisane
                • zbyszekdziopa Re: Definicje 22.11.10, 09:54
                  akownik napisał:
                  >zbyszekdziopa napisał: " Dusza-świadomość - ciało (materia) - duch >(życie), to jest dla mnie konstytucja". I Ty nazywasz to definicją?

                  Tak akowniku, jest to definicja konstytucji ponadczasowa. Nawet śmiem twierdzić, że istnieje od samego początku narodzin człowieka w ogóle, kiedy jeszcze lekarzom nie śniło się, że narodzi się taka metoda lecznicza jak Homeopatia :)
          • kamusi1 Re: Definicje 21.11.10, 18:39
            10 opinii pada bo tych dziewieciu to nieuki z jakimis dyplomami po kursach. Homeopatia to nie tylko pare zdan z wikipedii po przeczytaniu ktorych nastepuje samo-pasowanie na homeopate. Tylko niewielu homeopatow rozumie prawdziwa nature homeopatii. To jest najwiekszy sekret zawodowy.
    • kundziowata Re: Definicje 15.11.10, 14:30
      I w ten sposób udowodniliście mi pośrednio, że skoro moim lekiem "mniej więcej konstytucyjnym aktualnie" jest Sepia, a Sepia nie jest lekiem konstytucyjnym, to ja nie istnieję :)
      • hogama Re: Definicje 17.11.10, 13:36
        Nie za bardzo rozumiem, Własciwie to się czepiasz. Czy potrzeba jakiejś spesjalnej definicji aby przekonać innych że wokół nas jest powietrze????
        Czepiasz sie -tak zwyczajnie, niby tylko ty wiesz co to oznacza!
        • akownik Re: Definicje 20.11.10, 19:16
          hogama- definicje są istotne. Choćby po to byśmy nazywając coś taka samo, to samo mieli na myśli. A jeśli spojrzysz na fragment przedstawiony to zobaczysz trzy różne opisy (bo nie definicje)
          tego samego pojęcia. I z każdego opisu wynika inne rozumienie konstytucji homeopatycznej.
    • kamusi1 Re: Definicje 18.11.10, 04:27
      Jezeli juz o definicjach mowa to czy zastanowiliscie sie ze tak naprawde to homeopatia jest tylko jednym z wielu spojrzen na sposoby/metody/leczenia energetycznego? Czy potraficie wyrwac sie poza scisle zamkniety krag (od 200 lat) i spojrzec na leki homeopatyczne tylko jako 'pomoce naukowe' w procesie leczenia? Czy nie zastanowilo was ze owszem, mozna preparowac leki wg Hahnemanna i inych ale moze nie sa one wcale potrzebne w procesie leczenia? Sam fakt dyskusji o 'konstytucji czlowieka' uzmyslowil mi ze mozna prosciej, taniej, lepiej i wygodniej. oraz samemu. Poznalam szamana z lokalnego plemienia ktory robi dokladnie to samo co wy tylko jemu nie sa potrzebne zadne leki hoemopatyczne. Mysle ze Hahnemann zebral jakies materialy ktore pozostaly po dzialaniach inkwizycji/czasow sredniowiecza, troszke to ubral w tamtejsze paradygmaty i calosc jest znana teraz jako 'homeopatia'. A tymczasem tak naprawde to najprawdopodobniej odrzucil to co moj nauczyciel praktykuje od kilku tysiecy lat bez akcesoriow. Po prostu chcialam sie z wami podzielic innym spojrzeniem na homeopatie.
      • kamusi1 PS 18.11.10, 04:30
        malo tego, hoemopatia zaczela sie 'rozwijac' i teraz mamy leki skladajace sie z wielu skladnikow. Znajoma dostala jakis niemeicki lek homeopatyczny do smarowania bolacego uda. Skladniki z papryki ostrej, ostrzgali zeby smarowala w rekawiczkach itp itd. Nastraszyla sie i nie zastosowala. Ja wolalabym juz uzyc masc tygrysia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka