28.07.11, 20:29
Czy można leczyć tę chorobę homeopatią?
Przeraża mnie ilość antybiotyków, jakie będę musiała aplikować mojemu czteroletniemu dziecku i szukam innych rozwiązań.
Oczywiste jest, że nie zdecyduję się na leczenie homeopatyczne tylko po przeczytaniu Waszych opinii. Borelioza to ciężka choroba a nie kaszelek. Ale jestem ciekawa czy ktoś orientuje się w tym temacie.
Obserwuj wątek
    • wiktor.online Re: borelioza 28.07.11, 21:21
      W homeopatii diagnoza alopatyczna nie jest decydujaca w wyborze leku. Objawy choroby, indiwidualne cechy pacjenta, dziedziczne sklonnosci maja wieksze znaczenie.
      Jesli myslisz ze zatrucie antybiotykami organizmu dziecka gwarantuje skutek leczenia, to mylisz sie.
      Moim zdaniem i doswiadczeniem homeopatia bedzie duzo skuteczniejsza. To wszystko
    • akownik Re: borelioza 29.07.11, 10:11
      Boreliozę można leczyć przy pomocy homeopatii. Nie ma znaczenia czy jest to małe dziecko czy kobieta w ciąży (w znanym mi przypadku dziecko urodziło się zdrowe).
      Antybiotyki nie przyczyniają się do wyleczenia z boreliozy. Zamieniają ją na choroby serca lub np na choroby reumatyczne. Alopaci nie dostrzegają jednak tego i uważają, że uzyskali wyleczenie.
      O tym, że diagnoza jest konieczna i pożyteczna pisał Hahnemann.
    • iga_01 Re: borelioza 15.09.11, 11:11
      Mi umało się wyleczyć boreliozę lekami Joalis. Podaję stronę na, której są namiary.
      • iga_01 Re: borelioza 15.09.11, 11:12
        a tu ta strona
        www.danmed.pl/
      • c.carlastory do Iga 11.10.11, 23:24
        iga_01 napisała:

        > Mi umało się wyleczyć boreliozę lekami Joalis. Podaję stronę na, której są nami
        > ary.

        Iga, możesz napisać, jak długo się leczyłaś i od jak dawna chorowałaś zanim zaczęłaś leczenie?
      • vivien_cll Re: borelioza 06.09.16, 14:34
        Ja też brałam Joalisy.
        Niestety- w moim przypadku nie pomogły.
        Owszem coś tam robiły, niektóre dolegliwości łagodziły, ale o wyleczeniu nie ma mowy. Być może borelioza to zbyt ciężki kaliber...
        Ze względu na to, że to dość kosztowne leczenie ( i mało w moim przypadku skuteczne) zrezygnowałam jak na razie.
        Wracam do homeopatii.
    • vivien_cll Re: borelioza 06.09.16, 14:27
      Ja leczyłam się kilkanaście lat tą metodą.
      Nie wiedziałam tylko, że to borelioza. Do homeopaty trafiłam wprost spod gabinetu psychiatry (z polecenia współpacjentki), dokąd to wysłali mnie bezsilni wobec moich dolegliwości lekarze...
      Początkowo poczułam się o wiele lepiej, zwłaszcza psychicznie. Niestety, dolegliwości fizyczne już tak łatwo się nie poddały. Owszem- ustępowały na jakiś czas, a później znów wracały, często gorsze. Typowe dla boreliozy.
      Jakoś jednak na tym homeopatycznym leczeniu funkcjonowałam wiele lat.
      Niestety- w 2009 roku sytuacja drastycznie się pogorszyła, a moja lekarka była na długim urlopie. Trafiłam więc do normalnych lekarzy i w panice zdecydowałam się na zlecony antybiotyk (miałam gorączki, potworne stany zapalne, trójkątne źrenice i zrosty na tęczówce). To wtedy okulistka zapytała o kleszcza i kazała zrobić badania na boreliozę. Wyszły pozytywne.
      Moja homeopatka po powrocie powiedziała, że "wyczerpała swoje możliwości" i kazała mi iść do... no... szukać gdzie indziej ;-) (coś podobnego zaserwowała wcześniej mojej mamie).
      Co miałam robić... poszłam. I szukam do tej pory...
      Był szpital i wlewy ceftriaxonu- super poprawa po dwóch dniach! Ja, co rano wychodząca z łóżka na czworakach, wyskakiwałam z wyra jak z procy i czułam się w szpitalu jak w sanatorium albo na wczasach.
      Niestety, po zakończeniu leczenia (jakieś dwa tygodnie) totalny zjazd i nawrót dolegliwości.
      Zdecydowałam się na leczenie ILADS (końskie dawki kilku antybiotyków naraz+ dieta antygrzybicza). Też początkowo było dobrze. Do czasu...
      Po kilku miesiącach zaczęło się pogarszać- oprócz starych dolegliwości dołączyły następne (szwankująca tarczyca, zapalenie ścięgien itd). Po dwóch latach miałam dość i choć lekarka uważała, że nadal trzeba pakować antybiotyki (bo teraz to trwa 5-6lat! :-O), zrezygnowałam. Inaczej chyba bym zeszła z tego świata.
      Pojechałam na biorezonans (na Śląsku). Wcześniej pomógł trochę (a zagrzybienie po szpitalu zlikwidował szybko), więc uznałam, że to dobra droga. Jeździłam tak półtorej roku. Nadal korzystam, ale z innego gabinetu i tylko od czasu, do czasu-dla podtrzymania efektu.
      I tu niespodzianka- bakterii borelii już nie ma (koinfekcji też), czasem jakiś ślad się jeszcze pojawia, ale w sumie nie ma się czego czepiać- boreliozy nie ma. Za to choroba jest :-(
      Owszem, wiele dolegliwości ustąpiło, jest o wiele lepiej. Jednak zdrowa nie jestem :-(

      akownik napisał:

      "...Antybiotyki nie przyczyniają się do wyleczenia z boreliozy. Zamieniają ją na choroby serca lub np na choroby reumatyczne. Alopaci nie dostrzegają jednak tego i uważają, że uzyskali wyleczenie..."

      Właśnie! Mój przypadek to potwierdza...
      Nadal mam mnóstwo problemów- tych, które już miałam i parę nowych.
      Wszystko wskazuje na to, że mam ZZSK. U reumatologa mam wizytę wyznaczoną na koniec stycznia. Tylko czy dotrwam? Dostanę pewnie to, co już wcześniej mi chciała zapisać- czyli Sulfasalazyna albo Metotreksat. Wolałabym tego nie brać...
      Pewnie, że mogę szybciej pójść prywatnie... ale skoro tak, to chyba wolę jeszcze raz spróbować homeopatii.
      Jutro jadę do Katowic, mam nadzieję, że lekarka będzie conajmniej tak dobra, jak moja poprzednia, choć jak usłyszałam, że na jedną godzinę zapisują kilku pacjentów, to mi mina zrzedła...
      Moja homeo często poświęcała godzinę mnie jednej...
      Trzymajcie kciuki.
      Nie mam już pomysłów co dalej z sobą robić, pół życia walczę o zdrowie, mam już dość... Chciałabym w końcu poczuć się DOBRZE...
      • adrian2626 Re: borelioza 07.09.16, 15:13
        No hej właśnie przeczytałem twój dialog i moim zdaniem to ty masz jeszcze tą naszą borelioze
        • adrian2626 Re: borelioza 07.09.16, 15:15
          Ona włąśnie sie chowie w tych chorobach co u ciebie diagnozują , moim zdaniem musisz to jeszcze leczyć. Ja w sumie jestem na siódmym miesiącu i tez nie wiem co dalej , ale trzeba aby normalnie żyć
          • vivien_cll Re: borelioza 08.09.16, 22:38
            Niestety adrianie2626... wygląda na to, że muszę leczyć już co innego...
            Zdaniem lekarki obecnie problemem jest choroba autoimmunologiczna.
            Jakoś mnie to nie zdziwiło. W biorezonansie od dłuższego czasu nie widać borelii, a ja wciąż choruję.
            Dostałam dwa leki- barium muriaticum CH200 i staphysagrię też CH 200, mam je brać na zmianę.
            Zobaczymy, może coś jeszcze da się z tym zrobić.
            Inaczej zostaje mi już tylko reumatolog :-(
            Antybiotyków więcej już nie wezmę, za nic! Mnie one już w niczym nie pomogą.
            • akownik Re: borelioza 13.09.16, 11:08
              Leki homeopatyczne dobiera sie do objawów choroby a nie do nazwy choroby. Nie wiem jakie leki przepisywał homeopata wcześniej, ale te dwa o których tu piszesz nie są jedynymi jakie można zastosować. Biorezonans nie jest decydujący przy diagnozowaniu jakiejkolwiek choroby
              • vivien_cll Re: borelioza 20.12.16, 17:46
                A co jest?
                Zakaźnicy powiedzieli, że przeciwciała zostaną mi do końca życia, więc nie ma sensu ponowne ich badanie.
                Biorezonansem badałam się w trzech różnych gabinetach, na trzech różnych sprzętach (dobrych, zarejestrowanych jako urządzenia medyczne). Wyniki były podobne, choć nie identyczne.
                Również ustępowanie pewnych objawów było bardzo wyraźne w trakcie leczenia. Wiele z nich ustąpiło całkowicie, część niestety została. Mam teraz typowe objawy dla pewnej grupy chorób reumatycznych i wiele z tych objawów pojawiło się, albo zaostrzyło właśnie po leczeniu antybiotykami. Na pewno do takiego leczenia nie wrócę.
                Homeopatka też nie widzi w tej chwili aktywnej Boreliozy, tylko raczej chorobę autoimmunologiczną i myślę, że ma rację...
                Na zapisanych przez nią lekach przeżyłam dwa miesiące bez bólu. Dla mnie to dużo, od lat boli mnie coś bez przerwy, czasem z bólu wyję, próbując się dowlec do drzwi lazienki, czy przetrwać w pracy... Doceniam więc te dwa miesiące sprawności...
                Niestety, całkiem fajnie nie jest. Na początku leczenia miałam duży zjazd i teraz kolejny... :-(
                Właśnie zaczynam kolejny zestaw leków, nadal bedzie Barium muriaticum, a zamiast staphysagrii będzie Mercurius corosivus i czy jakoś tak...
                Nie zostaje mi nic innego, jak próbować tego leczenia. Reumatolog już czeka z kolejnymi lekami,ktore prowadzą w jedną stronę. Nie mam nic co stracenia,a znalezienie dobrego homeopatyczne w mojej okolicy graniczy z cudem....
                • vivien_cll Re: borelioza 20.12.16, 18:28
                  Oczywiście chodziło mi o znalezienie dobrego homeopaty.
                  Tak to jest,jak klawiatura próbuje myśleć za piszącego...;-)
                  • aanjaa3 Re: borelioza 24.02.20, 23:58
                    Hej odezwij się do mnie plis bebkrk@gmail.com
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka