Dodaj do ulubionych

Zatoki - chyba przewlakłe zapalenie.

17.09.04, 12:44
Przeszukałam forum ,troche znalazłam ale nie umiem dopasować. chodzi o mojego
męza. Od lat ma kłopoty z zatokami, czymś wiecznie spływającym po gardle i
chrypką która jesienią kończy sie utrata głosu.
Laryngologicznie zaleczają kłopot ale problem powraca. nadchodzi jesień ń i
znów zaczynają się kłopoty. Męża na siłe nie zaprowadzę do homeopaty bo on w
Krakowie a ja na podkarpaciu. Poza tym mąż nie bardzo wierzy w kulki.
Przykład dzieci nie bardzo go przekonuje. Podpowiedzcie coś. Jak zobaczy
poprawe to może sam zmieni zdanie.
Mąż ma 180 cm wzrostu, jakies 80 kg wagi, szczupły. Brunet, brązowe oczy,
jasna karnacja,owłosienie na ciele. Lat 33. Gdy z braku ruchu ciut przytyje
szybko gubi nadmiary. Nie lubi wysokich temperatur, gorących napoi i
jedzenia. Bardzo się poci w wysokiej temp ale bez zapachowo.
Dręczą go katary śluzowe, chrypa. Wiecznie chrząka. Zatoki niby czyste ale
cały czas coś spływa. Brak jednej zatoki czołowej- chyba prawej. Jesienne
chrypy(zapalenia krtani) kończa sie utratą głosu. W rodzinie męża mama i
siostra maja kłopoty z nerkami. Dlatego gonie męża do picia wiekszej ilosci
wody. Generalnie on mało pije. Nerki póki co zdrowe. Czesto ma zaczerwienione
oczy ale jest informatykiem wiec to pewnie od tego. Z charakteru spokojny,
raczej zamkniety, emocje trzyma w sobie.
Nie ukrywam ze martwi mnie to jego wieczne chrząkanie i smarkanie. Nie chce
aby to skończyło się znowu sterydami do nosa i antybiotykami.
Podpowiedzcie coś.
Aha- mąz to śpioch. Moze spać w zasadzie o kazdej porze dnia. Nie ma
konkretnych smaków choć lubi wszystko co z cebulą i czosnkiem i pomidorami.
W archiwum wyszperałam Mercurius solub 9 ch. Czy pasuje?. Chętnie podam
brakujące dane. Podpowiedzcie jak moge mu pomóc.
Pozdrawiam- Elżbieta

Obserwuj wątek
    • przeciwcialo jeszce coś 17.09.04, 12:48
      Małżeństwem jesteśmy 7 lat więc z chorób męża pamietam jedna potezną grypę i
      kilka angin( gardło i migdały obropiałe).
      • jacekoczkowski Re: jeszce coś 17.09.04, 14:08
        Moje zdanie jest następujące: pacjentów o takim nastawieniu nie przyjmuję.
        Leczenie oparte jest na akceptacji zaleceń i podporząkowaniu się ordynacji
        lekowej. Wątpliwe jest aby Pani mąż spełnił te warunki. Za bardzo prawdopodobne
        uważam, że po kilku dniach zaniecha na własną rękę kontyuowania leczenia i
        powiększy grono malkontentów i adwersarzy.
        • akownik Re: jeszce coś 17.09.04, 15:11
          gdyby jednak pan maz dal sie przekonac i nie zniechecil sie to warto sprobowac
          MERCURIUS SOLUBILIS 9CH codziennie po trzy kulki.jacek oczkowski ma jednak
          racje.moja pierwsza lekcja homeopatii brzmiala:nie zadawaj sie z trudnymi
          pacjentami.trudny to taki co nie powie wszystkiego,potem oszuka,ze bral
          lekarstwa,powie ze to nie pomaga i zrobi zla opinie.acha,moim pierwszym
          nauczycielem nie byl jacek oczkowski.wiec cos w tym jest!
          • beba2 Re: jeszce coś 17.09.04, 15:29
            Mój chłop też nie wierzył w kulki, ale byłam uparta. Jak zobaczył na własne
            oczy nasze dziecko w totalnej gorączce i majaczące, któremu nie pomagały żadne
            paracetamole, ibuprofeny, a po godzinie podawania kulek goraczka spadła do 37,
            5 i już się nie podniosła, to przeprosił się z kulkami. I od tej pory jak mu
            coś dolega - panu mężowi znaczy - to sam się pyta które kulki ma zażyć - i
            dziwnym trafem jakoś zdrowieje bez chemii...:)
            • very_martini Re: jeszce coś 17.09.04, 19:30
              Hehe, koleżanka mojej mamy leczyła swojego męża konstytucją dobrana
              zaocznie..Facet nie chciał slyszeć o ŻADNYM lekarzu, a ona mu potajemnie
              podawała na przeróżne sposoby. No i konstytucja zrobiła kilka dobrych rzeczy,
              miedzy innymi to, że uznał za stosowne przejść się do pana homeodochtora i
              kilku innych przy okazji...

              16%VOL
              22%VAT

              Takie tam... Forum homeopatia
          • przeciwcialo Re: jeszce coś 20.09.04, 08:00
            Ja wiem że mąż nie bedzie protestował. Mercuruis posiadam i w najblizszych
            dniach zapodam. szukamy homeopaty w Krakowie albo w Warszawie. Moze pan?
            Wiem że dr Oczkowski jest z W-Wy ale on być może spisał męza na straty za
            niedowiarstwo.
            Jak długo brac mercurius. czego sie spodziewac? czekam na odpowiedx
        • przeciwcialo Panie doktorze! 20.09.04, 07:55
          Dziękuję za podpowiedź. Mój mąż na razie jest sceptyk ale kazdy może zmienić
          poglądy. Myśle że na razie traktuje on homeopatię jak medycyne zwyczajna. Ot-
          inna forma leków. Ale to informatyk a nie medyk. Miał troche przejśc z
          laryngologami i poprostu widze jego zniechecenie bo brak efektów leczenia
          konwencjonalnego.
          A tak swoja drogą homeopata którego wybrałam w Krakowie na ewentualna wizytę
          nie bardzo podoba sie Bebie- a jej wierze. Myślałam o panu bo mąz dużo czasu
          spędza w Warszawie. Czy ewentualna wizyta byłaby możliwa czy odpadamy w
          przedbiegach? Pozdrawiam- Elzbieta
          • beba2 Re: Panie doktorze! 20.09.04, 09:08
            Nie wyobrażam sobie - wbrew wszystkiemu co tu przeczytałam - aby jakikolwiek
            pacjent odpadał w przedbiegach. Dla mnie to nieetyczne i tyle; i sama nie
            chciałabym się dobijac do lekarza, który "mnie nie chce".
            A jeśli chcesz kogos z Krakowa, to spróbuj u dr Kowalskiej - ona dobiera jeden
            lek - konstytucyjny, a jesli zachodzi potrzeba to uzupełnia jego działanie o
            lek objawowy, ale z pewnością nie jest to 6-8 leków objawowych jak to się
            zdarzało u doktora, o którym rozmawiałyśmy na privie.
            Jednak myślę, że możecie popróbować z mercuriusem - to taki sztandarowy lek
            przy zatokach, a Marek się zna :)
            • very_martini Re: Panie doktorze! 20.09.04, 11:34
              w przedbiegach to nie, ale już po drugiej wizycie - owszem. Mojej pani doktor
              się to czasem zdarza - rodzice dziecka nie stosują się do jej zaleceń (a ona
              jest rozsądna i nie każe robić głupot, poza tym jest neurologiem, a tutaj warto
              jednak przestrzegać paru rzeczy), więc ona im mówi, że jak tak, to ona nie może
              wziąć odpowiedzialności za leczenie tego dziecka. Moja dalsza koleżanka
              przestała sobie z dnia na dzień brać zapisane leki i wtedy się pożegnały, po
              zaledwie pół roku współpracy.
              A mój pan dochtor mi kiedyś zeznał, że czasem już od drzwi widzi, że pacjent
              się nie nadaje na leczenie u niego - i podejrzenia niemal zawsze się
              sprawdzają - pacjent wychodzi z gabinetu i pewnie nie bierze kulek, bo nie
              dzwoni i wiecej się w gabinecie nie pokazuje.

              16%VOL
              22%VAT

              Takie tam... Forum homeopatia
              • beba2 Re: Panie doktorze! 20.09.04, 12:04
                No, ale żaden lekarz nie powinien odmówić porady, żadnemu pacjentowi.Na to czy
                koleżka jeden czy drugi będzie zażywał leki - lekarz nie ma żadnego wpływu (
                chyba że perswazją). I nie da się tego przewidzieć, choćby się ktoś powoływał
                na swoją genialną intuicję. Ona czasem zawodzi.
                A znam sceptyków, którzy po pierwszej wizycie u homeopaty "nawrócili się" :)
                • very_martini Re: Panie doktorze! 20.09.04, 12:14
                  hehe. znam takich, co się nawrócili, hehe. Ale też sporo takich, do których nie
                  trafiła istota metody i się z nią pożegnali, nic to, nie każdy musi od razu,
                  jest jeszcze szansa:)

                  16%VOL
                  22%VAT
    • przeciwcialo Jest duzooo lepiej 09.11.04, 10:39
      Po dwóch opakowaniach mercuriusa jest dobrze. Mąż sam aż sie zdziwił. Zastała
      jeszcze chrypka. Nic nie spływa z zatok do gardła, skonczyły sie nocne pocenia.
      Jak utrzymac taki stan? Pozdrawiam- Ela.
      P.S Moze cos odpornosciowo działajcego podac? Aha- czasami ciagnacy katar to
      moze kaliub bichr.?
      • akownik Re: Jest duzooo lepiej 09.11.04, 11:42
        bardzo sie ciesze,ze mercurius pomogl.ale dalsze dzialanie lepiej z homeopata na
        miejscu ustalac
        • przeciwcialo Re: Jest duzooo lepiej 09.11.04, 11:46
          Ok- postaramy sie. Ale dzieki za odzew szczególnie ze to Ty poparłes moja
          propozycje mercuriusa. Jest szansa na wyjscie na prostą bo mąz dośc sie nałykał
          antybiotyków i w koncu sie zeźlił na laryngologa. Pozdrawiam- Ela.

          • very_martini Homeopatia to placebo! 10.11.04, 09:27
            O czym już niejednokrotnie wspomianłam

            ;)

            16%VOL
            22%VAT
            • przeciwcialo Re: Homeopatia to placebo! 10.11.04, 10:52
              Cała Martini- zawsze prawde napisze. Całuski- E

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka