basia-bma
17.11.04, 20:56
Mała (3,5 roku) ma zdiagnozowany "dużego stopnia przerost migdałka
gardłowego", na zdjęciu rtg widać znaczną blokadę prześwitu nosogardła i mała
ma wskazania do wycięcia. Objawy to ciągłe infekcje przechodzące w stan
przewlekły, zatkany i zaglucony nos, głośne oddychanie buzią, chrapanie w
nocy, przykry zapach z ust (zwłaszcza rano), pochrząkiwanie i pokasływanie. O
dziwo nie ma angin ani zapalenia uszu, infekcje to ciężki ropny katar i mokry
kaszel z odkrztuszaniem wydzieliny (na początku z gorączką, potem przechodzi
w stan przewlekły), odkąd córcia poszła do przedszkola (tj. od maja 2004)
choruje co 4 dni na 3 tygodnie i tak w kółko.
Laryngolog po ponad półrocznym leczeniu Lymphomyosotem N i zastosowaniu
różnych szczepionek i uodporniaczy, zaklasyfikował małą do zabiegu. Dzisiaj
na wizycie kontrolnej dojrzał też płyn w uchu. Badania słuchu też nie wyszły
najlepiej - niedosłuch na jedno ucho (podobno to nasila się podczas
infekcji). Lekarz sugerował wypisanie dziecka z przedszkola, bo dopóki migdał
jest w tym stanie dziecko będzie cały czas chorować.
CZY HOMEOPATIA RADZI SOBIE Z TAKIMI SCHORZENIAMI i jak długo trwa ewentualne
leczenie. A może ktoś zna przypadki obkurczenia migdałka lekami homeo ?
Homeopata do którego poszliśmy z małą podjął leczenie, ale na razie bez
poprawy - minąło 1,5 tygodnia. Po jakim czasie może być poprawa i czy w ogóle
będzie przy tak dużym przeroście ? Laryngolog powiedział, że jak będziemy za
długo zwlekać, to pojawią się bezdechy i niedotlenienie, a na zabieg i tak
się czeka kilka miesięcy. Chciałabym aby mała zaczęła normalnie oddychać,
przestała tak chorować i mogła chodzić do przedszkola.
Pozdrawiam
Basia
P.S.
Beba - wiem, że Twój synek miał wycinany 3 migdałek - czy próbowałaś też
homeopatii zanim zdecydowałaś się na zabieg ?