Dodaj do ulubionych

Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga

19.12.04, 00:29
Moja mała (3,5 roku) znów ma ten swój okropny katar - mimo, że objawy
dokładnie zgadzały się z opisem powyższych leków, żeden z nich nie tylko nie
pomógł, ale pogorszył sprawę. Ponieważ allium nie pomogło przy ostatniej
infekcji (potencja 9CH - podawane co godzinę po 1 kulce na obfity, wodlisty,
palący katar, drażniący nozdża i skórę wokół nosa, bez gorączki), tym razem
podałam arsenicum 9CH (też po 1 kulce co godzinę)- katar wodnisty, ale nie
bardzo obfity, za to bardzo drażniący skórę wokół nosa. Efekt jest taki, że
po 1,5 dnia podawania leku katar jest bardziej nasilony, pod nosem jest już
rana od wypływającej wydzieliny i ciągłego wycierania nosa, skóra wokół nosa
też zaogniona, gorączki brak, łzawienia raczej nie ma - oczy nie są wyraźnie
podrażnione, samopoczucie takie sobie ale bez gorączki, trudno powiedzieć co
pogarsza - ciepło czy zimno, ale mała jest generalnie zimnolubna - odkrywa
się w nocy, biega po domu bez kapci itp.
Zastanawiam się, co mam małej dalej podawać, żeby jej pomóc i żeby katar się
zmniejszył. W tej chwili ma objawy na allium, ale skoro nie pomogło ostatnim
razem ... Córcia bieże na stałe Calcareę carbonicę i Siliceę na przerost 3
migdała - oba leki raz dziennie po 3 kulki. Niestety mój homeopata jest
niedostępny aż do wtorku. Proszę doradźcie co robić. Czy gdzieś popełniłam
błąd ?

Pozdrawiam
Basia
Obserwuj wątek
    • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 19.12.04, 00:49
      Aha - po nocy wydobywam jej z nosogardła (częściowo aspiratorem, recztę mała
      okrztusza lub wymiotuje) żółto-zielonkawą zbitą wydzielinę, w ciągu dnia wyciek
      jest wodnisty, ewentualnie lekko zabarwiony na żółto (zmienny w ciągu dnia).

      Pozdrawiam
      Basia
    • very_martini Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 19.12.04, 11:32
      A nie byłoż to przypadeczkiem pogorszenie po lekach podanych przez lekarza?

      16%VOL
      22%VAT

      • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 19.12.04, 11:44
        To nie jest pogorszenie po lekach - to już trzecia infekcja odkąd bierze leki
        homeo (tj 3 infekcja w ciągu 1,5 miesiąca). Pocieszam się, że może przebieg nie
        jest taki ostry (tj. bez gorączki, dziecko jest na chodzie), ponieważ bierze tą
        calcareę i siliceę, ale na ten diabelski katar nic nie pomaga - po prostu musi
        trawać 3 tygodnie i tak naprawdę nie przechodzi do końca (może to wina tego 3
        migdała).
        Dzisiaj nie jest już taki wodnisty, ale leci non-stop w postaci żółtawych gili
        i nadal bardzo drażni nozdrza, rozpoczął się sucho-mokry kaszel (raz taki raz
        taki)- odkrztuszanie wydzieliny, która spłynęła do gardła i niżej. Na taki
        katar Kallium bichromicum też nam ostatnim razem nie pomogło tzn. nasiliło
        objawy.

        Żeby głupi katar stwarzał takie problemy ? Nie ma złotego środka ?

        Pozdrawiam
        Basia
        • beba2 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 19.12.04, 12:13
          Nie ma złotego środka. A Tobie pozostaje niestety czekanie do wtorku na decyzję
          lekarza.
          Moim zdaniem, ani allium, ani arsenic nie były dobrym wyborem.
          I jeszcze pytanko : czy homeopata pozwala Ci bez konsultacji z nim dawać
          jakiekolwiek leki? I czy wiedząc, ze w ciągu ostatnich 6 tygodni pojawiają się
          te katary, nie radził co robic w takiej sytuacji?
          Nie ukrywam, ze trochę mnie to dziwi.
          • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 09:31
            Oba leki były uzgadniane z lekarzem po opisaniu przeze mnie objawów małej (tzn.
            to było robione na wyrost - opisałam jakie mała ma infekcje i lekarz zalecił
            allium, a jeśli nie pomoże, to arsenicum, w przypadku kiedy przy katarze
            występuje podrażnienie spojówek, to Eupharasia 5CH - ale mała nie ma
            podrażnienia spojówek). Homeopata wie o infekcjach, ale nie zalecił nic innego
            tzn. mała ma dalej brać calcareę i siliceę, przez 3 dni sulfur jodatum 30CH po
            2 granulki, a potem jednorazowo sulfur 200CH.
            Szczerze powiedziawszy zastanawiam się nad zmianą lekarza - chyba mam pecha, bo
            to byłaby już druga zmiana. Marzy mi się dobranie leku konstytucyjnego i może w
            końcu nastąpi jakaś poprawa. Wiem, że nie doradzacie nic, jeżeli był już
            kontakt z homeopatą, ale córci te kuracje nie pomagają, choruje co tydzień i
            infekcja ciągnie się przez 2-3 tygodnie, katar ma taki, że w nocy ledwo może
            oddychać (więc zawalamy każdą z kolei), pół twarzy jest zaogniona od nosa - po
            prostu żal mi dziecka, ale nie spodziewam się, że ktoś na forum mi coś doradzi,
            bo przecież dziecko jest pod "opieką" homeopaty.

            Pozdrawiam
            Basia
            • patchwork30 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 10:06
              Droga Basiu,

              dziewczyny z forum staraja sie nie komentowac umiejetnosci lekarzy homeopatow.
              Ale ja juz nie moge patrzec na to co Twoj lekarz wyprawia z Twoim dzieckiem. Bez
              pojecia ten czlowiek. Radze na prawde zmienic, ale na sprawdzonego klasyka.
              Jednak jak widac na forum w Polsce jest cala masa pseudoklasykow :((( i nigdy
              nie wiadomo do kogo sie trafi :(((

              Basiu, szczegolnie przykro jest mi, bo przyszlas na forum nieco sceptycznie
              nastawiona do homeopatii, potem sie przekonalas, a teraz takie marne efekty.

              Jesli jednak marzysz o sr. konstytucyjnym, to znaczy, ze sie nie poddajesz i to
              mnie cieszy. Jednak nawet po konstytucyjnym nalezy sie nastawic na sporadyczne
              przeziebienia i byc moze dlugo trwajace katary, bo to jest naturalna droga
              oczyszczania sie organizmu. Tych objawow nie powinno sie tlumic, no bo w koncu
              ktoredy ma "wyjsc" choroba. Jednak te objawy nie powinny meczyc dziecka, ani
              zaklocac snu. I powinny byc za kazdym razem lagodniejsze.

              Na forum nie da sie powiedziec, jakiego srodka potrzebuje dziecko, bo na to jest
              potrzeby dlugotrwaly, szczegolowy wywiad. Te objawy, o ktorych teraz piszesz, to
              nic szczegolnego (chrakterystycznego). To co odrozni chorobe Twojego dziecka, od
              chorob innych dzieci i pozwoli na dobor odpowiedniego srodka, wymaga obserwacji
              i zebrania wszystkich objawow, szczegolow, zachowan, warunkow poprawy i
              pogorszenia objawow.

              Jak dlugo trwaly Twoje dotychczasowe wizyty u homeopatow?

              Pozdrawiam cieplo
              Ola
              • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 10:21
                Problem z tym, że nie tak łatwo o dobrego klasyka w Warszawie, ale mam już
                kolejny namiar - jak się sprawdzi - wpiszę go do Waszej bazy.
                Dwóch pierwszych lekarzy, u których byłam to nie-klasycy, chociaż z dobrą
                opinią i polecani na tym forum. Może schorzenie schorzeniu nierówne, w każdym
                razie nam się nie udało. Myślę, że po 1,5 miesiąca powinny być już jakieś
                efekty - u nas nie ma. Nawet jak udałoby się skrócić trochę infekcje małej,
                zwiększyć przerwy między infekcjami i złagodzić ich przebieg - będę zadowolona.

                Pozdrawiam
                Basia
                • patchwork30 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 11:09
                  po 1,5 miesiaca powinno sie widziec jakies efekty, ale nie koniecznie od razu
                  brak przeziebien. Ale moze lepszy sen, albo wiecej pewnosci siebie, albo wiecej
                  zainteresowania, radosci (nie wiem , jaka jest Twoja corka, wiec te przyklady sa
                  raczej teoretyczne). Czy byla jakas zmiana (poprawa) samopoczucia corki?

                  Moze czyta to Minutek :-))) i sie zglosi, bo ona ma juz doswiadczenie w tym, jak
                  szybko (czy wolno) przechodza chroniczne przeziebienia po srodku konstytucyjnym.

                  Minutku!!! Potrzebna jest Twoja ekspertyza!!! :-)))
                  • astria1 Basia/... 20.12.04, 11:32
                    Pomimo wszystkie ja zapytam się inaczej - Powiedz szczerze, czy byłaś "szczera
                    " wobec swego homeopaty ? , uczciwa ? nie zmieniałaś sama leków ? nie robiłas
                    niczego na własną rękę ? szczerze mówiąc o tym problemie tez nalezy mówić i
                    taką ewentualność nalezy wziąśc pod uwagę.
                    Sama mam czasem z własnymi pacjentami którzy dozują sobie leki na własną rękę,
                    nie informując mnie o tym.
                    Prosty przykład - dziecko 13 mc leczone klasycznie, dobrany lek wiodący, efekt
                    leczenia super poprostu ksiązkowo a mamusia choć bardzo mocno przestrzegana aby
                    nie podawać niczego innego na własną rękę jednak wieczorami podawała dziecku
                    inny lek bo jak twerdziła " dziecko wieczorem znów gorzej spało" na szczęscie ze
                    to wyszło, ale szkoda tego co już się zaczeło dziać. Tak samo dotyczy to
                    leczenia prowadzonego przez Twojego homeopatę, moze tak być ze lekarz się dwoi i
                    troi, włosy z głowy wyrywa i zastanawia się co się dzieje a tu się okazuje ze
                    Matka "coś dokłada", lub zmienia a potem uważamy ze nie ma efektów.

                    pzdr
                    • basia-bma Re: Basia/... 20.12.04, 12:30
                      Astria - przyznaję, że w chwili desperacji, jak infekcja przeciągała się w
                      nieskończoność i NIE BYŁO POPRAWY po lekach homeo, podałam małej zwykłe leki
                      przepisane przez laryngologa (Maxitrol do nosa, Eurespal i Mucosolvan).
                      Powiedziałam o tym homeopacie i spytałam, czy nie zaburzyłam tym całego
                      leczenia. Dostałam odpowiedź, że kulki, to zbyt mocno działające środki, aby
                      podane przeze mnie leki mogły zniwelować leczenie homeo. Nie chciałam podawać
                      zwykłych leków, ale nie mogłam pozwolić, aby mała rozchorowała się jeszcze
                      bardziej, żeby nastąpił niedosłuch i inne powikłania (na wszelki wypadek
                      kontroluję stan dziecka u zwykłego laryngologa). Córcia nie miewa jakiegoś tam,
                      głupiego katarku - przechodzi to naprawdę ciężko, budzi się w nocy, bo ciężko
                      jej oddychać (cholerny 3 migdał), w dodatku nie potrafi wysmarkać nosa, a każde
                      odciągnięcie wydzieliny aspiratorem, to walka. Jestem już tym wszystkim
                      wykończona. Bardzo chciałabym trafić do lekarza, który dobierze odpowiednie
                      (czyt. skuteczne) leki, żebym nie była zmuszona podawać innych leków, i co jest
                      dla mnie bardzo ważne, żebym mogła konsultować się z nim w sprawie
                      jakichkolwiek wątpliwości, również w weekendy. Niestety w Warszawie chyba nie
                      ma na 100% polecanego klasyka.

                      Pozdrawiam
                      Basia
                  • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 12:10
                    Po lekach, które brała zrobiła się jakaś taka bardziej pobudzona (żeby nie
                    powiedzieć nadpobudliwa), niegrzeczna (żeby nie powiedzieć nieznośna), zawsze
                    kiepsko i późno zasypiała wieczorami - teraz jest jeszcze gorzej. To tyle jeśli
                    chodzi o zaobserwowane wyraźne efekty.
                    Jeśli chodzi o pozytywy - chyba mimo wszystko infekcje przechodzi troszeczkę
                    lżej - ale jest to prawie niewidoczna poprawa (a może mi się tylko wydaje),
                    choruje co tydzień, a nie co 3-4 dni ...

                    W każdym razie leki objawowe dodawane do tych podstawowych przynoszą odwrotny
                    efekt. Trochę boję się kolejnej zmiany lekarza - znowu będą inne leki, nie mam
                    pewności, czy dobrze dobrane, boję się, żeby nie zrobić małej w organiźmie
                    jeszcze większego bałaganu.

                    Pozdrawiam
                    Basia
                    • patchwork30 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 15:52
                      a ja ciagle jestem przekonana przeciw lekarce...kto to daje zimnolubnemu dziecku
                      arszenik? I dlaczego te leki objawowe, skoro leczy sie chorobe chroniczna?
                      • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 16:23
                        Czy to znaczy, że przy infekcji powinna brać leki bez zmian, tak jak wtedy gdy
                        jest zdrowa ?
                        A jak jest w przypadku homeopatii klasycznej, gdy podawany jest lek konsty -
                        jakie jest zwyczajowe działanie w przypadku infekcji (coś czytałam o podawaniu
                        leku konsty z wody). Jak się zorientować, czy lek konsty został dobrze dobrany ?

                        Pozdrawiam
                        Basia
                        • patchwork30 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 16:58
                          > Czy to znaczy, że przy infekcji powinna brać leki bez zmian, tak jak wtedy gdy
                          > jest zdrowa ?
                          To znaczy, ze jej infekcje sa objawem choroby, a nie choroba jako taka. Kiedy
                          nie ma infekcji, to nie znaczy ze corka jest zdrowa. To choroba chroniczna,
                          ktora siedzi gdzies w glebi i organizm stara sie jej pozbyc doprowadzajac do
                          "wybuchow" infekcji

                          W przypadku homeo. klasycznej corka dostanie jeden srodek na raz i lekarz (przy
                          Twojej pomocy, oczywiscie) obserwowal bedzie, w jakim kierunku ten srodek dziala.

                          Jak sprawdzic, czy srodek dziala dobrze:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23278&w=17389177Ola
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23278&w=17389177
                        • patchwork30 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 17:59
                          Oj, Basia, ja dopiero teraz zrozumialam Twoje pytanie do konca.
                          Chory dostaje jeden jedyny srodek na calosc. On pasuje zarowno do objawow
                          infekcji, jak i objawow w stanie "niezainfekowanym" bo i w tym stanie znajdzie
                          sie oznaki choroby.
                      • beba2 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 17:56
                        No Ola, dobrze, ze powiedziałas w końcu o tym arszeniku. To właśnie miałam na
                        mysli pisząc, ze te leki nie bardzo z sensem dobrane ( nawet jako objawowe), no
                        ale może lekarz wie więcej o dziecku, albo mniej (!) od nas. I na przykład nie
                        wie, że dziecina jest zimnolubna :)
    • very_martini Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 12:50
      Basiu - podawałaś dziecu inne leki niż te przepisane przez lekarza, bo sama o
      tym pisałaś na forum. Nie oczekuj, że skoro ingerujesz w jego plany innymi
      kulkami, to dzieco Ci ozdrowieje w miesiąc. I jeszcze pamiętam, że na początku
      poprzedniej choroby podałaś córce leki o działaniu dokładnie odwrotnym od tych,
      które zalecił lekarz.
      Będę szczera - nawet najlepszy nie-klasyk czy klasyk (któego w Warszawie i tak
      nie ma) Ci nie pomogą, jeśli będziesz sama kombinować z kulkami.


      16%VOL
      22%VAT
      • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 13:20
        W przypadku pierwszego lekarza - przyznaję, że sama wszystko popsułam - podałam
        inne leki, bo te od homeopaty wydały mi się niepasujące. Przyznaję - totalna
        głupota, spaliłam się do tego stopnia, że wstyd mi było nawet do niego dzwonić,
        a co dopiero iść na wizytę. Dlatego wybrałam się do innego homeopaty (szczerze
        powiedziewszy zrobiła na mnie lepsze wrażenie niż pierwszy lekarz - dokładnie
        zbadała wszystkie narządy, osłuchała, przeprowadziła wyczerpujący wywiad) i od
        półtora miesiąca stosuję się do zaleceń - allium i arsenicum podałam za zgodą
        lekarza, dostałam nawet przyzwolenie na podanie w ostateczności zwykłych leków -
        podobno nie niweluje to leczenia. Między innymi dlatego waham się czy zmieniać
        lekarza, czy nie, bo może ten nie jest zły, tylko trzeba więcej czasu.
        Ciekawa jestem Martini, czy ty mogłabyś patrzeć się bezczynnie, jak Twoje
        dziecko czuje się coraz gorzej i nie ma poprawy. To nie takie proste - w każdym
        razie mi to nie wychodzi. Nie zawsze można skontaktować się ze swoim homeopatą,
        poza tym dzwonić za często też głupio. Na pewno, gdyby kulki pomogły nie
        musiałabym sięgać po inne leki. Moja cierpliwość też ma swoje granice, a ciężki
        (podkreślam - ciężki) katar trwający ponad 3 tygodnie jest poza nimi.

        Pozdrawiam
        Basia
        • very_martini Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 14:29
          > Ciekawa jestem Martini, czy ty mogłabyś patrzeć się bezczynnie, jak Twoje
          > dziecko czuje się coraz gorzej i nie ma poprawy.

          Dzwonię do lekarza zamiast kombinować samemu. Głupio Ci zadzwonić? Lekarz podjął
          się leczenia Twojego dziecka, więc powinien się poczuwać do tego, żeby coś
          zasugerować przez telefon. Dużo bezpieczniej jest zadzwonić do lekarza - samemu
          można kulkami nieźle nabroić, nie mając dłuższego doświadczenia. Oczywiście do
          śmierci to nie doprowadzi, ale z kataru ciężkiego możesz zafundować dziecku
          bardzo ciężki. To nie taki problem, bo zawsze można znaleźć antidotum, ale
          możesz lekarzowi skutecznie rozwalić całą terapię.
          Oczywiście, to Twoije dziecko i robisz, co uważasz za słuszne, ale ciekawi mnie,
          dlaczego o trwającym od 3 tygodni katarze nie poinformowałaś lekarza wcześniej.
          Znowu zakombinujesz, i co - znowu będzie Ci głupio iść do lekarza i mu o tym
          powiedzieć? Liczba homeopatów jest ograniczona.
          Rób, ofkors, jak uważasz, ale moim skromnym zdaniem nie postępujesz najrozsądniej.

          16%VOL
          22%VAT

        • very_martini Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 14:32
          Aha, tym razem daj naturze więcej czasu niż miesiąc. Skoro Twoje dziecko choruje
          brz przerwy od kilku lat, to znaczy, że choroba siedzi w nim na tyle długo, żeby
          nie wyjść w ciągu kilku tygodni. Cierpliwości!!!

          16%VOL
          22%VAT
          • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 15:41
            Nie jest tak, że się w ogóle z lekarzem nie kontaktuję. Ostatnim razem włączyła
            hepar sulfuris, który specjalnie nie pomógł. Głupio mi wydzwaniać zbyt często
            (tj co parę dni), a nie w ogóle. Myślę, że jest jakiś limit telefonów za 70
            PLN. Nie wszyscy homeopaci są tak zaangżowani, że udzielają bezpłatnych porad
            telefonicznie i to się wyczuwa. Mała nie choruje od paru lat - wszystko
            nasiliło się odkąd poszła do przedszkola tj. od maja tego roku, to 7 miesięcy -
            jak długo może wychodzić choroba, o ile w ogóle wychodzi, bo nie widzę tego.
            Denerwuję się tym, że nie ma poprawy, bo liczyłam na jakąkolwiek - np. rzadsze
            i krótsze infekcje, nie mówię już o obkurczeniu się 3 migdała.

            Pozdrawiam
            Basia


            Pozdrawiam
            Basia
            • beba2 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 20.12.04, 18:10
              Powiem krótko nie starając się nawet komentować poczynań na własną rękę z
              kulkami.
              Otóż problemy Twojej małej są, moim zdaniem, spowodowane powiększonym
              migdałkiem gardłowym. I dopóki z tym problemem ( czyli obkurczeniem go)
              homeopata sobie nie poradzi, to na nic wszelkie leki objawowe na katary - one i
              tak będą wracać i to coraz gorsze. Nie mówiąc już o możliwości zapaleń ucha, a
              nawet niedosłuchu, do ktorych moze dojść.
              Ja Cię nie straszę. Przypuszczam, ze sama zdajesz sobie sprawę, czym moze
              grozić mocno przerośnięty trzeci migadał.
              Więc nie mieszaj lekarce swoimi lekami, ani naszymi forumowymi. Daj jej szansę
              na wyleczenie Twojego dziecka, bez przeszkadzania jej w tym. Po prostu jej
              zaufaj. Takie leczenie czasem przebiega szybko, ale zdarza się że ciągnie się
              miesiącami ( jesli po 6 miesiącach migdałek nie drgnie, czyli nie zmniejszy
              się, to nie sadzę, zeby obyło się bez adenotomii - dla dobra dziecka ). Bo ile
              mozna zmieniac lekarzy, jesli czas nagli, a dziecku nie polepsza się ?
              Ja nie wytrzymałam...i na obkurczenie się nie doczekałam. Nawet nie będę
              wspominać jaka byłam wściekła.
              • basia-bma Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 21.12.04, 09:18
                Daję szansę - jeszcze. Teraz już wiem, że podanie pojedyńczych leków objawowych
                jest bez sensu. Homeopata też chyba próbuje co jest dobre, a co nie. Małej
                chyba pomaga sulfur jodatum. Z ostatniej infekcji wyszła szybciej,
                prawdopodobnie dzięki niemu (ale to tylko ja sobie tak dedukuję). Teraz ma
                zalecone (przez homeopatkę) wziąć przez 3 dni sulfur jodatum 30CH, a potem
                jednorazowo 200CH. Oprócz tego oczywiście calcareę i siliceę bez zmian.

                Pozdrawiam
                Basia
                • beba2 Re: Gdy Allium cepa i Arsenicum album nie pomaga 21.12.04, 11:00
                  Basiu, dość często powtarzasz, że "przy poprzedniej infekcji pomogło to i to ".
                  Ale to nie znaczy, że przy kolejnej pomoże to samo. Zwłaszcza, że nawet kolejne
                  etapy jednej infekcji są różne.
                  A to, ze czytasz ulotki leków, zanim podasz je dziecku to Ci się chwali ( nie
                  wszystkim się chce, a ja sobie nie wyobrazam inaczej). Jednak jeśli chodzi o
                  homeopatyki, to ze względu na brak ulotek przy lekach pojedynczych ( ale nie
                  tylko dlatego ) ciężko jest się czegokolwiek dowiedzieć. Oczywiście mamy też
                  różne książki, ale gwarantuję Ci, że nawet po zaznajomieniu się z Materia
                  Medica nie jest prosto laikowi stwierdzić czy lekarz (!) dobrze dobrał lek. Tu
                  jeszcze w grę wchodzi doświadczenie i umiejętność interpretowania pewnych
                  objawów. I czasem jak nam się wydaje, ze lek nie pasuje, to homeopata (
                  niestety rzadko tłumaczą cokolwiek) uważa, że dobrał dobrze. I przeważnie ma
                  rację. Celowo napisałam "przeważnie".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka