basia-bma
19.12.04, 00:29
Moja mała (3,5 roku) znów ma ten swój okropny katar - mimo, że objawy
dokładnie zgadzały się z opisem powyższych leków, żeden z nich nie tylko nie
pomógł, ale pogorszył sprawę. Ponieważ allium nie pomogło przy ostatniej
infekcji (potencja 9CH - podawane co godzinę po 1 kulce na obfity, wodlisty,
palący katar, drażniący nozdża i skórę wokół nosa, bez gorączki), tym razem
podałam arsenicum 9CH (też po 1 kulce co godzinę)- katar wodnisty, ale nie
bardzo obfity, za to bardzo drażniący skórę wokół nosa. Efekt jest taki, że
po 1,5 dnia podawania leku katar jest bardziej nasilony, pod nosem jest już
rana od wypływającej wydzieliny i ciągłego wycierania nosa, skóra wokół nosa
też zaogniona, gorączki brak, łzawienia raczej nie ma - oczy nie są wyraźnie
podrażnione, samopoczucie takie sobie ale bez gorączki, trudno powiedzieć co
pogarsza - ciepło czy zimno, ale mała jest generalnie zimnolubna - odkrywa
się w nocy, biega po domu bez kapci itp.
Zastanawiam się, co mam małej dalej podawać, żeby jej pomóc i żeby katar się
zmniejszył. W tej chwili ma objawy na allium, ale skoro nie pomogło ostatnim
razem ... Córcia bieże na stałe Calcareę carbonicę i Siliceę na przerost 3
migdała - oba leki raz dziennie po 3 kulki. Niestety mój homeopata jest
niedostępny aż do wtorku. Proszę doradźcie co robić. Czy gdzieś popełniłam
błąd ?
Pozdrawiam
Basia