Dodaj do ulubionych

Nasza droga do homeopatii

29.08.05, 18:00
Witam Was wszystkie!!!
Dopiero odkryłam to forum, jak również homeopatię i czytam wszystko od deski
do deski, ponieważ jestem zupełnie zielona w tym temacie.
Jestem mamą 3 -letniego chłopca,którego od czerwca br. leczę u homepaty.
Zdecydowałam się na taki rodzaj leczenia ze względu na to,iż w ciągu
ostatniego roku mój syn 3 razy przeszedł zapalenie płuc,była tez bakteria w
moczu i kilka przeziębień. do lipca ubiegłego roku prawie nie chorował,w
lipcu wylądowaliśmy w szpitalu z dnia na dzień(poszedł spać zdrowy a rano na
pogotowie bo dziecko się dusi, pani doktor stwierdziła zapalenie krtani, a
prześwietlenie wykazał również zapalenie płuc -podobno wirusowe) i od czasu
tego szpitala w kółko coś się dzieje.Najgorsze jest to że leki doustne na
niego nie działały, dopiero zastrzyki i tak w ciągu pól roku trzy serie
zastrzyków i ok. 6 antybiotyków. Ostatni przypadek po którym zdecydowałam że
juz dłużej nie będę tak męczyć dziecka wyglądał tak: stan
podgorączkowy,przełyka z trudnością - do lekarza. osłuchowo w porządku,gardło
zaczerwienione- syropek, za tydzień gorzej-antybiotyk doustny przez 7 dni, po
tych 7 dniach dalej antybiotyk 7 dni,jest ok. po 2 dniach od odstawienia leku
wysoka gorączka,pani doktor dalej nic nie słyszy ale zdjęcie płuc wykazuje
zapalenie płuc-zastrzyki i w tym momencie nie wytrzymałam. znajoma poleciła
mi panią doktor homeopatę, syn dostał sulfur, z tym że martwią mnie u niego
stany podgorączkowe, które zdarzaja się,pani doktor twierdzi że może to być
reakcja organizmu na podany lek, ale ja się boję czy znowu coś sie nie dzieje.
wyszło tego dużo, ale myślę że przeczytacie kochane i coś doradzicie.
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: Nasza droga do homeopatii 29.08.05, 18:02
      Witamy w oszołomskim gronie;)
      Kiedy był sulfur? Skoro lekarka mowi, że to po leku, to tak pewnie jest i należy
      sie cieszyć. Do kogo chodzicie, z ciekawości podpytam? I jak wygląda terapia?

      16%VOL
      22%VAT
      • beba2 Re: Nasza droga do homeopatii 29.08.05, 18:30
        Nie mozemy przewidzieć co w tej chwili dzieje się Twojemu dziecku. Obserwuj go
        i dawaj znać. Jesli jego stan nie pogorszy się drastycznie ( tak jak przy
        poprzednich chorobach), to mozna uznać, ze to po sulfurze.
      • kajtusiunia Re: Nasza droga do homeopatii 30.08.05, 11:08
        very_martini napisała:

        > Witamy w oszołomskim gronie;)
        > Kiedy był sulfur? Skoro lekarka mowi, że to po leku, to tak pewnie jest i
        należ
        > y
        > sie cieszyć. Do kogo chodzicie, z ciekawości podpytam? I jak wygląda terapia?
        >
        > 16%VOL
        > 22%VAT
        jesteśmy ze Zduńskiej Woli, a chodzimy do pani doktor Krawczyk-Brzostowskiej z
        Sieradza- Gabinet Homeopatii Klasycznej
        Na pierwszej wizycie siedzieliśmy 1,5 godz.był wywiad podczas którego p.doktor
        wypytywała dosłownie o wszystko, dostał sulfur CH 200 przez dwa dni(ponieważ
        było 1 dzień po końcu zastrzyków)a nastepnie sulfur CH30, dalej był sulfur LM
        VI , w miedzyczasie przytrafiła się temperatura i czerwone gardło dostawał
        sulfur 200 potem 30 i przeszło,następnie robiłam mu badania kału w kierunku
        pasożytów, grzybów i lamblii i wyszło że ma liczne gzryby drożdżopodobne,
        dostał candida albicans i chyba po tygodniu znowu temperatura i narzekanie że
        boli brzuszek,lecz tym razem wysoka pow. 39,5, znów ten sam zestaw, lecz tym
        razem na poczatek na obniżenie temp. belladonna CH30, narazie to tyle co mi się
        przypomniało ale pytajcie i podpowiadajcie.
        • granna Re: Nasza droga do homeopatii 30.08.05, 11:30
          Myślę, ze mozesz byc dobrej mysli, skoro wysoka temperatura spadła po beladonnie ;)
          A zebyś czasem nie miała wątpliwości, że homeo to placebo!!! :-))))
          • kajtusiunia Re: Nasza droga do homeopatii 30.08.05, 14:24
            przy tej wysokiej temperaturze niestety sama belladonna nie pomagała,
            musieliśmy się wspierac lekami przeciwgorączkowymi, ale mam nadzieję że będzie
            dobrze. Od wrzesnia idziemy do przedszkola i liczę na to że będzie lepiej niż w
            żłobku,bo w zeszłym roku musiałam małego wypisać tak dużo chorował.
            Pozdrawiam Was i liczę na pomoc:-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka