Dodaj do ulubionych

ssanie kciuka

03.11.05, 19:56
Witam,
moja 19 miesięczna córeczka ssie kciuk, robi to od kiedy tylko udało jej się
wsadzać go do buźki, protestowała przy każdej próbie wprowadzenia smoczka.
Przy ostatniej wizycie u naszej p. dr homeopatki, (a jest tych wizyt dużo
córka ma ciężką alergię), wspomniałam o tym objawie. Pani doktor powiązała to
z porodem, przez cc, podczas, którego małą wyciągnięto tak, że miała wielki
siniak w okolicach kręgosłupa (mało, ale widoczny do dziś). Powiedziała, że
ssanie kciuka może być to objaw braku bezpieczeństwa po porodzie i, że musi
poszukać...Mam prośbę napiszcie co tym sądzicie. Jakie kulki "pasują"?
Obserwuj wątek
    • tom_j23 Re: ssanie kciuka 03.11.05, 21:33
      iw7 napisała:

      > Powiedziała, że
      > ssanie kciuka może być to objaw braku bezpieczeństwa po porodzie i, że musi
      > poszukać...Mam prośbę napiszcie co tym sądzicie. Jakie kulki "pasują"?

      Ja myślę, że jeśli córka już dostaje jakieś kulki, to one powinny obejmować
      ten "brak bezpieczeństwa". U Kenta jest taki objaw i są podane trzy leki.
      Napisz co dostaje Twoja córka.


      Stefan
      • iw7 Re: ssanie kciuka 03.11.05, 22:47
        w tej chwli mamy leki kompleksowe na infekcję jelitową , którą córka
        przechodziła (już jest ok), Podawałam córce już wiele leków pojedynczych
        (zgodnie z zal. dr), skuteczny okazał się jedynie natrium sulfuricum-wzrosła
        waga córki , ale przestał działać,,,Leczę córkę homeopatycznie od 3 miesiąca i
        ciągle szukamy..
        • tom_j23 Re: ssanie kciuka 03.11.05, 23:00
          iw7 napisała:

          > skuteczny okazał się jedynie natrium sulfuricum-wzrosła
          > waga córki , ale przestał działać,,,

          A co chcielibyście jeszcze wyleczyć (poza tym ssaniem kciuka)?

          > Leczę córkę homeopatycznie od 3 miesiąca i ciągle szukamy..

          To jeszcze nie tak długo. A jakie leki pojedyncze już podawaliście?

          Stefan
          • iw7 Re: ssanie kciuka 04.11.05, 22:46
            leczę córkę homeopatycznie od 3 miesiąca życia, czyli 16 miesięcy...
            dostała z leków pojedynczych silicea (gwałtowna reakcja, psychiczne pogorszenie-
            płacze noce),ferrum phos, echinacea pur,kalium iodatum, nux vomica, ipeca,
            thuya oc., calcarea sulf., histaminum, sulfur, ledum palustre,calc. carb. ostr,
            część z nich dostała przy infekcjach, i między innymi wysiękowym zapaleniu ucha
            główny problem to alergia-bardzo uboga dieta ok.10 produktów, słabe
            przybieranie na wadze, bóle brzucha nocne przy wprowadzaniu alergizujących
            pokarmów,
            chcę tylko zaznaczyć, że proszę o poradę nie dlatego, że chcę leczyć córkę
            przez internet, po prostu dzięki temu forum trochę więcej wiem i dzięki temu
            staram się zadawać jak najwięcej pytań podczas wizyt - może pomożecie mi
            cos "podpowiedzieć" lekarzowi
            • very_martini Re: ssanie kciuka 04.11.05, 22:49
              Oj oj oj, sporo tego... Ja myślę, że efekty powinny być już po 2-3 miesiącach
              dobrego leczenia.
              Rozumiem, że silicea była lekiem konstytucyjnym? Bo nasze myśli się
              rozjeżdżają:) Mnie chodzi głównie o to, czy Twoja córka była leczona lekami
              konstytucyjnymi.

              16%VOL
              22%VAT
              • iw7 Re: ssanie kciuka 04.11.05, 22:56
                hm , doktor nie informowała mnie co jest lekiem konstytucyjnym; wydaje mi się
                że było to natrium sulfuricum, tylko ten lek córka dostała w wysokiej potencji,
                reszta w niskich, (przepraszam jeśli piszę bzdury)
            • tom_j23 Re: ssanie kciuka 04.11.05, 23:15
              No rzeczywiście sporo tego. Moim zdaniem - za dużo. U Kenta ssanie palca mają w
              obrazie trzy leki, tj.: Calcarea carb., Chamomilla i Ipecacuanha. Przy takiej
              liczbie leków i 16 miesiącach leczenia, to w zasadzie trudno chyba nawet
              ocenić, czy któryś był trafiony. A jaka reakcja była po Calcara Carb.? Czy i
              jak (gdzie najbardziej) się poci?

              Stefan

              • iw7 Re: ssanie kciuka 05.11.05, 22:05
                pocą jej sie głównie stopy, ale zdarza się, że poci jej się głowa - podczas
                snu,szczególnie przed przebudzeniem, główka jest wilgtna raczej "po bokach ", a
                nie na czubku głowy,
                nie lubi być przykrywana, chyba że jest b. zimno, bardzo nie lubi zakładania
                rękawiczek
                calcarea carbonica nie spowodowała przyrostu wagi-to notuję, nie pamiętam
                jednak innch reakcji
                chamomillum dostawała, gdy ząbkowała - pomogło
                Iwona
                • tom_j23 Re: ssanie kciuka 05.11.05, 22:35
                  iw7 napisała:

                  > pocą jej sie głównie stopy, ale zdarza się, że poci jej się głowa - podczas
                  > snu,szczególnie przed przebudzeniem, główka jest wilgtna raczej "po bokach ",
                  > a nie na czubku głowy,

                  Calcarea Carb. jest lekiem konstytucyjnym (dyskutowaliśmy tu niedawno na forum
                  o konstytucji i polikrestach i właśnie Calcarea carb. jest jednym z
                  tych "prawdziwych" leków konstytucyjnych). Ma ona w objawach m.in. pocenie się
                  główki. Generalnie ten typ jest raczej otyły, ale piszesz, że walczycie z
                  alergią, więc może ta cecha jeszcze się nie uwidoczniła. Inne cechy
                  charakterystyczne - to np. późne ząbkowanie, późno zrośnięte ciemiączka,
                  zaburzenia trawienia, choroby nosogardzieli (gardła, ucha środkowego).

                  > nie lubi być przykrywana, chyba że jest b. zimno, bardzo nie lubi zakładania
                  > rękawiczek

                  Tu z kolei nie bardzo by pasowało, bo Calcarea raczej lubi ciepło.

                  > calcarea carbonica nie spowodowała przyrostu wagi-to notuję, nie pamiętam
                  > jednak innch reakcji

                  A w jakiej potencji była ta Calcarea i jak długo podawaliście?


                  Stefan

                  • iw7 Re: ssanie kciuka 06.11.05, 20:06
                    córka ząbkowała "książkowo", ciemiączko zrosło się również "w terminie",
                    jest bardzo szczuplutka waży 9,800, a gdy się urodziła ważyła 3 kg
                    co do reakcji na calcarea carbonica - przypomniałam sobie,że założyłam na tym
                    forum wątek, jeśli możesz spojrzeć , spróbuję wkleić linka , to moja pierwsza
                    próba mam nadzieję, że się uda ...

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=21083745&v=2&s=0
                    • tom_j23 Re: ssanie kciuka 06.11.05, 20:41
                      iw7 napisała:

                      > spróbuję wkleić linka , to moja pierwsza
                      > próba mam nadzieję, że się uda ...

                      Udało się - przeczytałem. Rzeczywiście jest problem.
                      A to Natrum - to na pewno było Natrum Sulphuricum? Bo takim klasycznym lekiem
                      przy kłopotach z odżywianiem jest Natrum Muriaticum. Sprawdzę, jak one się mają
                      do siebie.
                      Więc tak - w Natrum Sulphuricum jest napisane: "after Natr. mur. in skin
                      diseases;", czyli "po Natr. mur. w chorobach skóry"
                      Natomiast w Natrum Muriaticum - "after Natr. sulph. in bitter taste, gastro-
                      enteric diseases, eruptions", czyli "po Natr. sulph. w gorzkim smaku (utrata
                      smaku?), chorobach żołądkowo-jelitowych, wypryskach (wysypkach)".

                      Czyli - w sumie by pasowało, gdyby ten Natrum Sulphuricum był dobry, ale
                      przestał działać i zaburzenia żołądkowo-jelitowe utrzymują się, to wskazywałoby
                      na lek dopełniający Natrium Muriaticum.
                      Na razie nic innego nie przychodzi mi do głowy.


                      Stefan

                      • very_martini Re: ssanie kciuka 06.11.05, 21:30
                        Ej, Stefan, mam nadzieję, że Ty się właśnie nie zajmujesz dobieraniem dziecku
                        konstytucji...?

                        16%VOL
                        22%VAT
                        • tom_j23 Re: ssanie kciuka 06.11.05, 21:47
                          very_martini napisała:

                          > Ej, Stefan, mam nadzieję, że Ty się właśnie nie zajmujesz dobieraniem dziecku
                          > konstytucji...?

                          Ej, Martini - a gdzie Ty byłaś, jak Cię nie było? Natrum Muriaticum - to nie
                          konstytucja :-).
                          A tak na poważnie - przeczytaj ostatnie zdanie z tego listu:
                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=31414480&a=31483179

                          Stefam
                          • very_martini Re: ssanie kciuka 06.11.05, 21:58
                            > Ej, Martini - a gdzie Ty byłaś, jak Cię nie było?

                            Hehe, chciałbyś wiedzieć, ale Ci nie powiem, bo wtedy wszyscy by tam poszli i
                            już by nie było tak fajnie:P
                            Ostatnie zdanie czytałam, ale już mię naszła myśl, że sytuacja się wymyka spod
                            kontroli - zresztą nie śledziłam wątku dokładnie przez ostatnie kilka postów.
                            Moja wina moja wina.

                            16%VOL
                            22%VAT
                            • tom_j23 Re: ssanie kciuka 06.11.05, 22:06
                              very_martini napisała:

                              > Hehe, chciałbyś wiedzieć, ale Ci nie powiem, bo wtedy wszyscy by tam poszli i
                              > już by nie było tak fajnie:

                              E tam - byłoby jeszcze fajniej :-).

                              > Ostatnie zdanie czytałam, ale już mię naszła myśl, że sytuacja się
                              > wymyka spod kontroli

                              Nie wygląda to ciekawie, ale - miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok.


                              Stefan
                              • very_martini Re: ssanie kciuka 06.11.05, 22:09
                                > Nie wygląda to ciekawie, ale - miejmy nadzieję, że wszystko będzie ok.

                                Ńe ńe, chodziło mi o to, że w międzyczasie (w międzypościu?) zaczęło się
                                wybieranie konsty.
                                Będzie ok, co ma nie być.

                                16%VOL
                                22%VAT
                                • iw7 Re: ssanie kciuka 07.11.05, 18:56
                                  chciałabym Was trochę uspokoić - nie podam żadnego leku mojej córce bez zgody
                                  lekarza. Nawet jak przeczytałam na tym forum o chamomillum na ząbkowanie -
                                  zadzwoniłam do doktor i spytałam , czy mogę to podać. Ale, np. dzięki temu
                                  forum dowiedziałam się, że istnieją "przeciwszczepionki" homeopatyczne z
                                  Sycowa, zapytałam o nie naszą doktor i okazało się, że córka je dostała. Była
                                  bardzo zdziwiona, że wiem o czymś takim,
                                  Stąd moje pytania, chce się czegoś więcej dowiedzieć, muszę wiedzieć o co pytać
                                  doktor. Może jest coś co przeoczyła, a Wam się uda zaproponować coś
                                  skuteczniejszego (podkreślam, że nie podam córce nic bez zgdy lekarza!).
                                  Trudno mi się zdecydowac na zmianę lekarza, mam jednak do niej duże zaufanie,
                                  pomogła nam wyjść z największych problemów, córka ją bardzo lubi-nie boi się
                                  badania, jak wychodzimy od niej mówi - przyjdziemy, przyjdziemy...
                                  Natrum sulfuricum dostaliśmy, gdy podczas wizyty opowiedziałam o porodzie
                                  (siniaku na ciele córki). Natrum muriaticum nie było wcale podawane. Córka
                                  reaguje na alergeny głównie brzuchem, dopiero od około 3 tygodni zaczęły się
                                  pojawiać zmiany na skórze.
                                  Iwona
        • very_martini Re: ssanie kciuka 04.11.05, 22:36
          pojedyncze - chodzi Ci o leki konstytucyjne, czy dobierane chwilowo, przy okazji
          konkretnej choroby?

          16%VOL
          22%VAT
          • iw7 Re: ssanie kciuka 04.11.05, 22:50
            o takie i takie - niestety było tego tyle, że nie jestem w stanie odtworzyć
            (mimo notatek)na co były w większości podawane,
            podawałam również leki kompleksowe te z reguły na infekcje)
            • very_martini Re: ssanie kciuka 04.11.05, 22:56
              Kurczę, sporo tego... Nie traktuj tego, co teraz napiszę, jako próbę podważenia
              Twojego zaufania do lekarki, ale może warto się przejść do kogoś innego, kto
              zobaczy sprawę na świeżo, z dystansu?

              16%VOL
              22%VAT
              • iw7 Re: ssanie kciuka 04.11.05, 22:59
                a może znasz kogoś godnego polecenia w Białymstoku ?
    • very_martini Re: ssanie kciuka 04.11.05, 23:20
      Wpisz w wyszukiwarę Szczesiul, bo jego pacjenci pojawiali się na forum. Mnie mój
      homeopata wspominal kiedyś o Jerzym Matheusie, myślę, że znajdziesz go w googlu.

      16%VOL
      22%VAT
      • very_martini Re: ssanie kciuka 04.11.05, 23:21
        aha, obaj to klasycy.

        16%VOL
        22%VAT
      • maleszka1 Re: ssanie kciuka 07.11.05, 21:56
        > Wpisz w wyszukiwarę Szczesiul, bo jego pacjenci pojawiali się na forum

        Tak tak jak najbardziej polecam ;O) Moja caluśka rodzinka leczy się u Pana
        doktora. Na początku było to leczenie objawowe, czyli jak się coś działo to
        jazda do pana doktorka i zazwyczaj wychodziliśmy wszyscy z choróbsk w try miga.
        Teraz sytuacja sie zmieniła. Postanowiłam zawalczyć z konstytucją i najpierw
        była moja starsza córcia, potem monż, jeszcze wybieram się ja (ale mam stracha
        i dlatego poczekam ;O) a z młodszą poczekam aż wyklują się wsie zuby, narazie
        będzie leczona objawowo. O sukcesach tych dwojga z mojej familii opowiadać
        narazie nie chcę bo narazie obserwuję i wyciągam wnioski. Chociaż jak zacznę
        sukcesować w sukcesach to chyba miejsca na forumie zabraknie :o). Pozdrówka
        Joanna.
        Aha Pan doktor przez telefona to troszkę taki nie gadatliwy ale nie trzeba się
        obrażać i walić do niego jak w dym. Ostatnio to nawet się podczas wizyty
        uśmiał ;O).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka