czarnarebeka
23.02.06, 01:49
Zrobiłam sobie kikumiesięczą przerwę w braniu natrium muriaticum, przerwę na
własną rękę. Wybieram się do doktora (po wypłacie...), ale w skali od 1 do 10
na ile mam się wstydzić ;) Będzie bura?
Grzecznie nie szczepiłam się p/grypie, nie chorowałam, żadnej opryszczki,
nic.
Czy taka przerwa w dłuższej terapii przeszkadza? I czy oznacza ona przerwę w
leczeniu czy tylko w braniu kulek? Czy to, co już wzięłam, działa nadal?
Pozdrawiam.