Dodaj do ulubionych

brak apetytu

05.04.06, 11:02
Córka przestaje jeść, ma 14 miesiecy. Badania które robiłam niczego nie
wykazały, zrobię chyba jeszcze na tarczycę i badanie włosa.
Czy mozecie cos polecić na apetyt dla tak małego dziecka?
Wizytę u homeopatki mamy dopiero za miesiac, tyle się do niej czeka :-((((
Z góry dziękuję za pomoc
Obserwuj wątek
    • very_martini Re: brak apetytu 05.04.06, 20:45
      Ło matko, to jakaś slawa homeopatyczna, że tyle czasu to zajmuje? Ja jestem za
      tym, żebyś nic nie kombinowała na własną rękę, skoro i tak wybierasz się do
      homeopaty - lepiej, żeby dostał pacjenta "czystego"
      Jakie badania robiłaś?



      16%VOL
      22%VAT
    • atopik Re: brak apetytu 06.04.06, 12:31
      A możesz dokładniej napisać, co rozumiesz przestaje jeść. Jak wygląda dieta
      małej (co je codziennie) ma jakieś ulubione jedzonko ? Ile waży ?
      • fiordzik Re: brak apetytu 07.04.06, 12:09
        Córka wazy 9 200, ma 86 cm wysokości. W ciągu trzech miesiecy przybrala na
        wadze 180 gr.
        Nie ma ulubionych potraw :-((, potrafi przez tydzień dni byc niemalże "na
        wodzie". Rano z reguły zjada max 150 bebilonu pepti, wieczorem jakąs stówkę
        tego samego. W ciągu dnia próbuję podawać warzywa, mięsko (krolik, indyk,
        kurczak)zaczęlam tez podawać serki sojowe i białko jajka, bo do tej pory
        musiała byc na diecie bezmlecznej.. Od owoców ucieka, od soczków też.
        Więc czasem "przejdą" warzywa z mięsem, ale w niewielkiej ilości, warzywa
        gotowane na parze podawane do raczki po prostu wyrzuca, a jak widzi mnie z
        łyżeczką to odwraca głowę i wrzeszczy... Czasem zjada troszkę kaszy - jaglanej,
        gryczanej niepalonej albo amarantusa czy ciemnego ryżu. Próbowałam po prostu
        nie karmic, czekając az zgłodnieje, ale to tez nie okazało się metodą.
        Robilam badania krwi, moczu, usg brzuszka, badania kału na bakterie, pasożyty,
        grzyby, robaki. Czysto.
        Być moze jestem przewrazliwiona, moze inne dzieci tez tak mają, a potem z
        niejadków wyrastają zdrowe, szczuplutkie dzieci, ale juz czasem sił mi brak i
        pomysłów na nowe potrawy. I te ciągłe obawy ze to moze jakaś choroba :-((((
        • fiordzik Re: brak apetytu 07.04.06, 13:29
          kiedys lubiła makaron, ale to se chyba ne vrati :-(((((
          • atopik Re: brak apetytu 07.04.06, 14:42
            Zastanów sie czy to nie jest czasami tak, że ty naciskasz ją aby jadla a ona
            upiera sie, że nie ? A im bardziej tobie zależy na przekonaniu jej tym bardziej
            ona upiera się, na nie ? Zaczyna sie trudny wiek. Mała odkrywa, ze może
            decydować o pewnych sprawach i zaczyna wypróbowywać ile jej wolno. Próbowałaś
            postawic na samodzielność ? Ugotuj jej np tego makaranu, daj sobie dużo czasu i
            cierpliwości i karmcie siebie nawzajem czasami lalki, misie. Pokazuj jej jak
            przygotowujesz posiłki, pozwól czasami troche sobie pomóc. Takie wspólne
            robienie pewnych rzeczy bywa pomocne.
          • mamumilu Re: brak apetytu 07.04.06, 21:29
            albo sprobuj dac jej samego nalesnika - połóż niech sobie go rwie na kawaleczki
            i sama wkłada do buzi - maoja w tym wieku ja przestała jeść to dwa tygodnie
            jadła same naleśniki makaron - nerwowo mało się nie wykonczyłam ale koleżnaka
            pediatra mówiła że to normalka - u nas ta " normalka" trwała pół roku - ale
            dziecko nie padło z głodu i rozwijało i nadal rozwija się świetnie - teraz za to
            na kolacje zjada dwie bułki a czasem chce jeszcze i muszę zacząć ograniczać :)-
            a kiedyś nbabcie załamywały ręce :) No i jadła samodzielnie - jedzenie miała
            nawet we włosach - to były czasy :) więc nie martw się bo szkoda nerwów a
            dziecku to nie służy - każda matka ma ten problem w jakimś tam momencie...
    • granna Re: brak apetytu 07.04.06, 14:47
      Fiordzik a czy Ty nie przywiązujesz właśnie przesadnej uwagi do jedzenia? Bo
      skoro tyle musisz czekać na wizytę to moze oprócz kulek trzeba by też się
      przyjrzeć sytuacji w domu? Dzieciaki to nie lubią przymusów :)) MOze by teraz na
      szybko spróbowac metody "co by dziecko chciało jeśc". Niech może sama sobie
      wybierze. Juz troche nie pamiętam, jak rozwinięte jest 14 czne dizecko, ale moze
      wystaw jej kilka produktów i zapytaj co chce zjeśc. Moze jak przestanie czuc
      presję, że COS MUSI ZJEŚĆ a poczuje, że może cos zjeśc to jej się zachce? Tylko
      nie namawiaj i się nie smuć , że nie chce. Po prostu zaproponuj, zeby sobie
      dziecko zjadło co chce, nie chce tego to moze cos innego, nie to nie ma sprawy.
      MOze później? I nie umieraj ze strachu, że dziecko cos musi zjeść. Zjada
      przeciez mleko, mieszanki sa wzbogacane, wiec spokojnie, nawet 2, 3 dni na luzie
      nic jej nie będize. I nie rozmawiaj przy niej o niej, że nie je czy nie chce
      jesc i jaki masz problem z tego :))
      Dzieciaki nawet małe rozumieją wiecej niz nam się wydaje :))
      A jeśłi przy tym jest normalna, żywa, pogodna to tym bardziej daj spokoj i
      poczekaj na wizyte u homeo.
      I jeszcze jedno mi przyszło do glowy, szczepiłas ostatnio czymś?

      • molla7 Re: brak apetytu 07.04.06, 16:20
        Rozumiem obawy fiordzika bo tez przerabialam niejedzienie u mojej Rozalki,
        jesli wykluczy sie przyczyny organiczne to pozostaje radzic daje dziecku
        swobody i potawienie na samodzielnośc. dziecu jadłyby wiecej gdyby pozwolono im
        to robic samodzielnie, czesto bardziej smakuje im z talerza dorosłego, choc
        przy alergiku to nie bedzi moglo byc wszystko, co sie na nim znajduje. Moje
        odkąd zacęłam stawiac na nauke samodzielnosci obiad palaszuje zazwyczaj, teraz
        wyglada jak pączek.
        tak mysle,,ze moze mieszanka mlekozastepcza obrzydzila jej jedzenie (do
        najsmaczniejszych nie należą:) Dzizia reaguje ze wstretem juz na wszelki
        wypadek,nieważne co to jest.
        • fiordzik Re: już wcina :-)) 13.04.06, 11:31
          Po ponad dwóch tygodniach głodówy zaczęła wcinać. Ba!!! W nocy budzi się na
          jedzenie i muszę jej dac mleka bo nie zaśnie :-)
          Wiecie, Dziewczyny, gdyby nie jadła 2 - 3 dni to wcale bym się tym nie
          przejęła. Ale po tygodniu to chyba każda mama zaczęłaby się martwić .
          Tym bardziej ze kiedyś córcia miała lamblie i boje się teraz czy nie będzie
          powtórnego zakażenia. Na razie jest czysto, ale badania kału robię
          systematycznie.
          Trochę mi też pomogła rozmowa z moją mamą, ja bylam podobno potwornym
          niejadkiem a wyrosłam na zdrowa kobitę :-) z tym ze mama biegala za mną z
          łyżeczką i wmuszała (bezskutecznie zresztą) jedzenie, a ja wychodzę z załozenia
          ze zje jak zgłodnieje. Tylko ze nie brałam pod uwagę ze proces głodnienia
          będzie trwał u córci ponad 2 tygodnie :-))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka