malowanka
10.11.06, 18:54
Moja mała od zeszłego weekendu kaszle. Na początku był kaszel suchy,
zwiększający się w cieple. Dostała od lekarza bryonie i swoj lek
konstytucyjny.(po bryonii była jakby śpiąca, bardziej niegrzeczna,
płaczliwa). Po dwóch dniach bez zmian, ponadto z każdą noca gorzej: częste i
długie ataki kaszlu, duszącego, szczekającego. Dostała spongię.Wczoraj w
dzień kaszel rzadszy ale ale tak jakby lekko słychac było jakies
odkrztuszanie, doszło łzawienie lekko oczu i wodnisty katar.Wieczorem
pojawiła się gorączka do 37,8. Dziś w nocy kaszel koszmar: 1 godz. ataków
suchego, głuchego kaszlu z wymiotami z bardzo gestą flegmą. W trakcie tych
ataków dziecko przerażone, siadało na łóżku, tak jakby nie mogła kaszleć w
pozycji leżącej.
Do rana jeszcze ze 2 razy kaszlała ale krócej i słabiej. Rano ropa w oku,
katar gesty zielony,ciężko go wydmuchać, b. gęsty, w ciągu dnia kaszel
sporadyczny, raczej krótkotrawłe, kilkukrotne kaszlnięcia (szczekające ale
równocześnie słychać flegmę) niż kilkuminutowe ataki jak w nocy. Oczka
załzawione i stan podgorączkowy 37,1. Cały dzień
podaje droserę z wody. Jest umiarkowanie aktywna, pije średnio ale humor
dopisuje. Wybieram się jutro do pobliskiej przychodni by ją lekarz osłuchał
ale czy to możliwe, że była szczepiona i mimo to zachorowała?
Czy mam sie nie przejmować gorączką która sie pojawiła po kilku dniach kaszlu
i niewielka, ale jest?
Jakie macie sugestie co mogłabym jej dac by wyzdrowiała, bo generalnie nie
choruje i od dwóch lat nie brała żadnego antybiotyku po przeleczeniu
homeopatycznym ale tygodniowy kaszel, szczegolnie nocne ataki bardzo mnie
niepokoją. Jestem w stałym kontakcie z lekarzem ale może jakieś Wasze
sugestie, na co powinnam zwrócić uwagę pomogą mojej córce wyzdrowieć?