Dodaj do ulubionych

czy mogę użyć maści sterydowej?

25.05.07, 13:28
Od trzech miesięcy moja córka ma skórę w fatalnym stanie, homeo twierdzi, że
to organizm się oczyszcza i że muszę to po prostu przetrwać i przeczekać.
Tymczasem z tygodnia na tydzień jest coraz gorzej, powierzchnia chorej skóry
jest coraz większa, zmiany są zaognione, rozgrzane, łuszczące się, niektóre
sączące - nie zasychają nawet na moment. Nie wspomnę o swędzeniu i drapaniu.
Przy całym moim zaufaniu do homeo, nie mam już siły cierpliwie czekać, kiedy
to się skończy. Dermatolog, oczywiście zalecił maść sterydową - Pimafucort.
Homeo nie potrafi mi nic na tę skórę doradzić, poza smarowaniem gencjaną i
czekaniem aż samo przejdzie. A ja czuję, że to jednak samo nie przejdzie. Nie
wspominam nawet, jak ta skóra wygląda. Jestem już u kresu sił, jeśli chodzi o
tę skórę i coraz częściej zastanawiam się, czy jednak nie użyć tej maści.
Moja homeo twierdzi, że działanie sterydów zniweluje pozytywne efekty
działania Thuji - a te akurat rzeczywiście są widoczne. Czy rzeczywiście
parokrotne użycie maści sterydowej na dosyć rozległej powierzchni skóry
zniweluje dobroczynne działanie Thuji? Może moja homeo trochę przesadza?
Poradźcie, bardzo proszę.
Pozdrawiam Forumowiczów,
Jagoda
Obserwuj wątek
    • beba2 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 25.05.07, 14:20
      Owszem, moze zniwelowac działanie thuji, ale ja nie dopatruję się w jej
      działaniu jakichś dobroczynnych efektów.
      Spróbuj najpierw maścią cholesterolową. Jak nie przejdzie, to napisz jeszcze
      raz.
      • emi_34 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 25.05.07, 21:12
        Mój 3 letni syn ma podobne problemy, na sączące ranki, zadrapania stosuję maść
        propolisową (sama robię wazelina+nalewka z propolisu). To nie homeo...ale
        homeopata, który leczy dziecko nie zabrania. Maść naprawdę u małego świetnie
        zasusza rany, brudzi i nie pachnie za ciekawie, ale najważniejsze że pomaga.
        Jak chcesz spróbować to napisz, powiem Ci dokładnie jak przygotować maść.
        Pozdrawiam Emilia
        • emi_34 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 25.05.07, 21:47
          Gdy zmiany na skórze już są suche i łuszczące sie, to najlepiej u małego działa
          sok z aloesu(urywam liśc i smaruję czystym sokiem).
    • jaga1968 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 28.05.07, 19:41
      Jagoda nie smaruj sterydami, jeśli to nie jest absolutnie konieczne. Sterydy to
      duży krok do tyłu przy leczeniu homeo. Ja natomiast domagałabym się jakiejs
      pomocy od homeopaty. Może się tu narażę forumowiczom, ale uważam, że leczenie
      tylko jednym pojedynczym lekiem wszystkiego nie zwasze jest najlepszym
      rozwiązaniem. Pogorszenie - o.k., ale jesli jest tak nasilone, że trudno z nim
      żyć, trzeba właczyć jakiś inny lek homeopatyczny, który złagodzi objawy. Tak
      postąpiła nasza Pani Dr i byłam Jej za to bardzo wdzięczna.
      Była bardzo zadowolona z przebiegu leczenia i związanego z tym pogorszenia
      stanu skóry Ani, ale gdy doszło do erytrodermii, powiedziała "trzeba coś
      zrobić, żeby Ania mogła chodzić do szkoły" i skorygowała leczenie tak, że
      leczenie stało się znośne. Może trwało trochę dłużej, ale gimnazjalistka nie
      mogła miesiąc leżeć w łóżku z sączącymi ranami, i nasza Pani Dr to rozumiała.
      Jestem przeciwna "leczeniu po trupach". I nie wierzę, że to jest jedyna droga.
      Ola dobrze reaguje na leczenie homeo, więc szukaj pomocy w tym leczeniu. Po
      sterydach skóra się poprawi na kilka dni, a potem będzie znów coraz gorzej. I
      co wtedy? Pozdrawiam i życzę Tobie sił, a Oli - zdrowia.
    • omamamia1 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 28.05.07, 21:46
      wewnętrznie-jak dla mnie to pasuje silicea,doraźnie zewnetrznie spróbuj tego
      www.apteka.zabrze.pl/product_info.php/cPath/64_142/products_id/324
      • luty71 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 29.05.07, 01:14
        Od przeszło miesiaca leczę synka (3,5) homeopatycznie - skóra była w koszmarnym
        stanie - właściwie jedna rana plus świąd - na wszelkie rozdrapania świetnie
        sprawdziła się Ozonella (ozonowana oliwa z oliwek do zamówienia w aptece) - ma
        działanie bakteriobójcze i grzybobójcze - ani jedna ranka nie zakaziła się ani
        nie ropiała. Teraz jest raz lepiej raz gorzej ale zawsze mam Ozonellę pod ręką
        i smaruję wszyskie sączące się miejsca.

        Zgadzam się z opinią Jagi - kiedy nasza homeopatka zobaczyła jak wygląda skóra
        Wojtusia i jak strasznie się drapie stwierdzila, że zanim poda następny lek
        trzeba wyprowadzić dziecko z takiego stanu, ponieważ, tu cytat: "leczenie nie
        może być gorsze od choroby" - syn dostał Thus C30 (stosowany na świąd przy
        ospie) i bardzo mu ulżyło.
        • 5_monika Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 29.05.07, 08:43
          Rhus C30
          dla wyjaśnienia innym, żeby później nie szukali po błędnej nazwie
          :)
    • jagoda2 Re: dziękuję za odpowiedzi 29.05.07, 11:39
      Dziękuję za odzew.
      Ola rzeczywiście dobrze reaguje na leczenie Thują - do dzisiaj jest bez
      wziewów, a nawet bez leków przeciwalergicznych do nosa i od lutego praktycznie
      bez żadnej infekcji. Uważam to za ogromny sukces.
      Problemy ze skórą zaczęły się pod koniec marca i niestety ciągną się aż do
      dziś. Prawdą jest także, że moja homeo niespecjalnie ma pomysł, co z tym fantem
      zrobić. Ostatnio zaleciła mi smarowanie maścią nagietkową i kropelki Urinoderm,
      a dzisiaj mam odebrać syrop o nazwie Alergis. Być może, że smarowanie tą maścią
      przynosi jakieś efekty, bo mam wrażenie, że skóra trochę blednie i już się nie
      łuszczy. Albo to te krople działają, chociaż podałam je dopiero 3 razy.
      Niestety, ta sącząca się rana nadal nie chce się zasuszyć i już zupełnie nie
      mam pomysłu, co z nią zrobić. Póki co, nie użyłam maści sterydowej, chociaż
      parę osób odsądza mnie już od czci i wiary. A może należałoby podać coś
      wewnętrznie, żeby ta rana zechciała się zasklepić?
      Przyznam, że jestem trochę rozczarowana, że moja homeo nie potrafi
      nic "wymyśleć" na tę skórę i wciąż mi powtarza, że to dobrze, że ona jest w
      sumie zadowolona, bo organizm się oczyszcza. Ja już sama nie wiem, co o tym
      myśleć. Ufam jej, ale myślę, że w tej konkretnej sytuacji ona po prostu nie ma
      pomysłu na tę skórę. Zapytałam ją o użycie maści sterydowej, a jakże. Widząc
      moją minę powiedziała, że mam zrobić jak uważam (ona, oczywiście, nie poleca),
      ale muszę się liczyć z tym, że Ola zacznie kaszleć, że pojawią się duszności,
      że nos się znowu zatka, itd. No więc, kolejny raz decyzję o użyciu sterydów
      odłożyłam na później. Uchwyciłam się tego co teraz mam, jak ostatniej deski
      ratunku, a w razie czego to jest jeszcze ten Pimafucort...
      Dziękuję i pozdrawiam.
      Jagoda
      • 5_monika Re: dziękuję za odpowiedzi 29.05.07, 11:56
        pimafucort zawiera steryd :(
        nie wim jak jest powierzchnia którą schcesz posmarować
        ja kiedyś ale na zupełnie inną ranę u męża ( większe powierzchowne otarcie)
        ślimaczącą się długo, oczywiście zaraz na początku zdezynfekowaną zastosowałam
        okład z rozcieńczonego Citroseptu i pomógł natychmiast.
        Możesz maśc nagietkową, możesz olejek z ogórecznika, ozonellę -to nie
        przeszkadza lekom homeo, oby tylko załagodziło.
        pzdr
    • halszka111 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 29.05.07, 20:08
      Mi homeopatka powiedziała, że będziemy leczyć tak (AZS u syna 22 mies), zeby jak
      najmniejsze pogorszenie było ze względu na silne reakcje na wcześniejsze leki od
      innego homeopaty. Dostawaliśmy na początku jedna kroplę mezereum LM 6
      rozpuszczone w 50 ml wody, z tego jedna łyżeczka dwa razy w tygodniu, a
      ponieważ przez półtora miesiąca zawsze coś się leciutko pogarszalo po kolejnej
      dawce (potem była stopniowa poprawa), to teraz mamy jedna kroplę w 200ml wody ,
      z tego jedna łyżeczkę raz dziennie codziennie. CZyli leczymy się czymś, czego
      chyba juz zupełnie nie ma :-). To w kwestii tego czy pogorszenie zwłaszcza tak
      silne jest tak bardzo pożądane - opinia lekarza homeo o duzym doświadczeniu.
      • marciszonka Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 29.05.07, 20:20
        Halszka, a kto to jest ten lekarz? Bo o sensownych homeopatów w tym kraju trudno
        i kazdy namiar jest potrzebny.
        • luty71 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 30.05.07, 00:47
          Przepraszam za "byka" w nazwie ale ja wciąż zielona
        • halszka111 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 30.05.07, 09:53
          Dr Ewa Wika z Poznania. Przyjmuje przy Miczurina. Jest pediatrą i przyjmuje
          tylko dzieci. Było o niej chyba w polecanych homeodokach.
          • marciszonka Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 30.05.07, 10:16
            Aha - dzięki.
    • camilcia Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 30.05.07, 10:24
      mogę tylko napisać, że też przez to przeszłam z moim dzieckiem, było okropnie,
      też thuja i silicea i potem cos tam jeszcze, ale przetrwaliśmy :)
      bez sterydów zyrtecu itp
      powodzenia i cierpliwości
      • jagoda2 Re: czy mogę użyć maści sterydowej? 30.05.07, 11:20
        Dziękuję za słowa wsparcia. Nie chcę zapeszać, ale skóra zaczyna wyglądać
        lepiej, chociaż nadal bardzo swędzi. Rana zaczyna się zasuszać, chociaż jak się
        Ola podrapie, to oczywiście znowu robi się otwarta rana. Nie wiem, czy to
        działanie "zwykłej" maści nagietkowej, czy podawanie wapna 3 razy dziennie, czy
        kropelek zapisanych przez homeo, ale zaczyna być widać poprawę. Może wreszcie z
        tego wyjdziemy?
        Pozdrawiam,
        Jagoda
        • luty71 Re: do jagoda2 30.05.07, 14:51
          My też walczymy - krócej niż Wy jeśli chodzi o homeopatię - był moment, że
          Wojtanek był żywą raną, nie mógł obracać głową, bo właściwie nie miał naskórka
          na szyi - wtedy uratowała nas ozonella. Chcę Ci powidzieć, że mam takie
          momenty, kiedy wydaje mi się, że nie dam rady, że już nie mam siły dalej go
          drapać i patrzeć na jego cierpienie i wtedy myślę sobie o Tobie i innych
          dziewczynach, które też walczą i jest lepiej. Trzymaj się dzielnie - jeszcze w
          zielone gramy:)
          • jagoda2 Re: do jagoda2 30.05.07, 19:03
            Dziękuję i trzymam za Was kciuki.
            Pozdrawiam,
            Jagoda

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka