Dodaj do ulubionych

Boję się ale...

15.01.08, 16:43
próbujemy. Mój starszy synek ma zapalenie płuc. Mamy zastrzyki
konwencjonalne i skierowanie do szpitala. Zapalenie jest prawie
bezobjawowe - był tylko kaszel. Zero gorączki, dobry nastrój u
dziecka. Narazie nie wykupiłam zastrzyków znowu stawiamy na
homeopatię.
Nasz homeopata zapisał na Pneumodoron 1 i Pneuodoron 2 Weledy.
Kropelki.
Czy ktoś z Was leczył tym zapalenie płuc? Czy to jest skuteczne i
jak szybko działa??
Obserwuj wątek
    • monlam1 Re: Boję się ale... 15.01.08, 17:41
      Kurcze to można mieć zapalenie płuc bez gorączki ?!
      To jak poznałaś że to zapalenie płuc a nie zwykły kaszel,ja ze
      zwykłym kaszlem to nawet do lekarza ne chodzę...
      Nie wiem co poradzić na to przy zapaleniu oskrzeli to dobre są
      inhalacje takimi inhalatorami z apteki można tam abrosol wlewać w
      kroplach...No i stodal i te krople na kaszel heela,nam pomagały...A
      inhalator zamierzam kupić można też tam wodę z solą wlewać.
      • marciszonka Re: Boję się ale... 15.01.08, 17:48
        Można mieć zapalenie płuc bez gorączki, można. Bo nie każde jest bakteryjne. A
        są osoby które w ogóle prawie nie gorączkują, więc wirusowych ani grzybiczych
        nie objawiają inaczej jak tylko kaszlem i czasem nawet osłuchowo nic nie ma, a
        dopiero RTG pokazuje, że jest właśnie zapalenie płuc.
        • marciszonka Re: Boję się ale... 15.01.08, 17:58
          A na temat skuteczności leczenia antropozofią się nie wypowiem, bo nie mam
          takich doświadczeń. Nie zetknęłam się z tymi kropelkami a cała moja wiedza z tej
          dziedziny w przypadku zapalenia płuc kończy się na PulmoVivianicie Wali.
          • monlam1 Re: Boję się ale... 15.01.08, 18:04
            No patrz...Ale jak dali zastrzyki to domyślam się że antybiotyk...a
            na wirusa i tak nie pomoże...
            Czyli wypadałoby z każdym kaszlem lecieć do lekarza...
            • shiva772 Re: Boję się ale... 15.01.08, 19:51
              U nas zaczęło się w zeszłą środę od zapalenia gardła, w sobotę już
              był katar lejący się i kaszel od tego kataru. Gdy to zażegnaliśmy to
              w niedzielę lekko podejrzany wydał mi się napad kaszlu o innym
              nasileniu i dzwięku.
              Gdyby nie to, że właśnie mi się skończył macierzyński i musiałam iść
              po zwolnienie to w życiu z powodu takiego kaszlu nie poszłabym do
              żadnego lekrza. Coś okropnego.
    • dalia_live Re: Boję się ale... 15.01.08, 21:07
      Shiva....
      nie chce się wcinac, ale zapalenie płuc to już poważna sprawa.
      Wiesz pewnie, że mona od zapalenia dosta ropnego zapalenia płuc.
      Nie wiem na ile silna jest Twoja wiara w homeopatię, i nie chce jej
      podważac, ale myśle, że nie powinnas całkowicie odrzucac medycyny
      konwencjonalnej. Wiadomo, że jedyne czego chcemy dla naszych dzieci
      to wszystko co najlepsze. Zapalenie płuc to niebezpieczna i bardzo
      podstępna choroba, i wierz mi, że często występuje bezobjawowo.
      Nie żebym była jakimś specjalistą, ale byłam zainteresowana tym
      tematem.
      pozdrawiam i życzę zdrówka
      dzieciaczkom i wogóle wszystkim.
    • 5_monika Re: Boję się ale... 15.01.08, 21:26
      postawiłabym bańki
      poszłabym za 3 dni z dzieckiem do lekarza na osłuchanie, jesli ten u
      którego byłaś dał skierowanie do szpitala - to raczej do innego.
      • basiaw87 Re: Boję się ale... 16.01.08, 10:23
        Ja bym chyba podała do wypicia pulmo vivianit, tak po 1/2 amp. 2x dziennie. Ale
        nie chcę doradzać, to Twoje dziecko i choroba poważna.
        • shiva772 Re: Boję się ale... 16.01.08, 11:33
          Byliśmy dziś u doktora homeopaty na osłuchaniu i jest lepiej,
          zdrowieje dziecię. W piatek pójdę jeszcze do przychodni i będę
          musiała cisnąć kit, że dajemy te zastrzyki, jeżeli powiem, że nie
          dajemy to mnie chyba wygonią z tej przychodni. Chciałabym zeby
          jeszcze inny zupełnie nizależny lekarz go osłuchał.
          Pulmo mam na stanie ale nie chcę sama podawać - przecież nasz lekarz
          zna ten zastrzyk i gdyby trzeba było to by zapisał. Tak myślę...
          Trzymajcie kciuki!
          A co do wiary - to nie uważam, że to kwestia wiary tylko doboru
          prawidłowego leku. Nie mam ani krztyny wątpliwości w to, że
          homeopatia działa! Gdybym wątpiła to bym nie eksperymentowała na
          własnych dzieciach. Do naszego homeopaty przychodzą lekarze ze
          swoimi dziećmi. O czym to świadczy?
    • monlam1 Re: Boję się ale... 16.01.08, 13:53
      Jak juz trochę lepiej to chyba pomagają te leki...Ja ich nie
      znam,to znaczy tej firmy. A coś jeszcze Ci zalecił?Inhalacje,itp?
      Jak będziesz miała troszkę czasu to daj mi na priva albo tak
      telefon do dr Kozłowskiego bo widzę że to dobry lekarz.
      • gniadus Re: Boję się ale... 16.01.08, 17:29
        Znam przypadek całkowitego wyleczenia srodkami homeo syna mojej bliskiej koleżanki własnie z zapalenia płuc.Wiem ,że się bała i była cay czas pod obserwacją poradni. Moj synek leczony z sukcesem na poczatkowe zapalenie oskrzeli(opisane w sukcesach)
        • shiva772 Re: Boję się ale... 17.01.08, 14:02
          Wczoraj byliśmy u naszego doktorka, mówi, ze zdrowiejemy ale
          powolutku bo nie gorączkujemy :( Rozkazał dawać pneumo dalej tylko,
          że rzadziej i robić wieczorem przed snem okłady z imbiru (gorąca
          papka), wczoraj położyliśmy to na Młodego ale po 11 minutach tak
          zaczął wrzeszczeć że szybko zdejmowaliśmy. Dziś jest kolej na drugie
          płuco ale wątpię bardzo, czy się dziecko da to chyba parzy czy ki
          czort.
          No i tak: dziecko wczoraj szalało, biegało, bawiło się i grandziło
          na maksa. Czy tak wygląda chory na zapalenie płuc? Nic nie rozumiem.
          • monlam1 Re: Boję się ale... 17.01.08, 17:07
            Jeśli chodzi o imbir to bardzo mi smakuje...ale jest piekący.
            Może położ sobie na skórę i zobacz czy nie piecze...No ale też
            super rozgrzewa,mnie rozgrzewa nawet jak troszkę zjem.
            Ostatnio dziecko mojej koleżanki miało zapalenie płuc ale miało
            wysoką gorączkę i było padnięte całkiem...
            Dlatego taka zdziwiona byłam,że może być takie prawie bezobjawowe,a
            ten kaszel to jakiś mocny bardzo?
            Tak czy siak super że się dobrze czuje i przechodzi :)
            Jakbyś mogła mi dać telefon o dr. Kozłowskiego to byłabym wdzięczna.
            • 5_monika Re: Boję się ale... 17.01.08, 17:25
              zapewne piecze skóre i przez to podrażnia, ale za to rozgrzewa.
              może po prostu zrób jakiś ciepły okład kilka razy
              pzdr
            • shiva772 Re: Boję się ale... 17.01.08, 18:52
              Wysłałam Ci numer do doktorka na pocztę gazetową
              Pozdrawiam
              • monlam1 Re: Boję się ale... 18.01.08, 09:07
                Dzięki. A jak dziś zdrówko?
                Te okłady to są z korzenia świeżego imbiru czy takiego w proszku z
                wodą? Na zapalenie oskrzeli też mogą pomóc?
                • shiva772 Re: Boję się ale... 18.01.08, 13:12
                  Dzisiaj ciagle dobrze, młody biega szaleje, tylko znowu mu się katar
                  trochę nasilił, kaszel taki sam czyli bardzo żadko i słabiutki.
                  Okłady to z imbiru z proszku - zalewa się gorącą wodą i papkę
                  kładzie raz na jedno płuco (hehehe na plecy znaczy) a następnego
                  wieczora na drugie. Na plecy idzie - papka, folia, ręcznik i kołdra -
                  leżymy tak 15 minut a potem bez zmywania - tylko zdejmujemy ten
                  proszek i szybko do łóżka i spać. Chyba mocno gorąco się tam robi bo
                  Młody wrzeszczy że juz nie chce. Ale jakoś wytrzymujemy :)
                  Czy na zapalenie oskrzeli pomaga to nie mam pojęcia.
                  • nuit4 zaraz sie rozplacze.... 18.01.08, 17:39
                    moje dziecko mialo cos na ksztalt zaalenia gardla (koniec grudnia) okolo 10
                    stycznia dostal od homeo sulfur iodatum na oczyszczenie do chorobie
                    teraz jestesmy w angli..
                    odcieci od lekarzy-nie mamy ubezpieczenie..

                    i co my mamy zrobic???
                    on caly czas kaszle...
                    juz prawe 3 tygodnie...
                    po sulfiurze wcale nie przeszlo

                    mam engystol
                    ale co poza tym mu podaac?
                    dzisiaj mial 36,7 ale to nawet stan podgoraczkowy nie jest
                    jest marudny bo zeby ida
                    w pierwszym mieszkaniu w ktorym mieszkalismy 24 godziny nie dzialal kaloryfer i
                    bylo strasznie zimno w nocy-ja sie niezle zalatwilam (przeziebienie)
                    i moze wtedy zapalenie pluc zlapal...
                    czy ja tez moge go osluchac??
                    jak??
                    jak moge sprawdzic czy ma zapelenie pluc czy nie??

                    az mi sie slabo zrobilo jak zaczelam ten watek czytac...
                    • shiva772 Re: zaraz sie rozplacze.... 18.01.08, 19:43
                      No to idz do normalnej przychodni i powiedz poprostu, że się
                      obawiasz, że dziecko ma zapalenie płuc. Niech go osłuchają - sama
                      nie rozpoznasz. Angielski mam nadzieję trochę znasz: zapalenie płuc
                      to pneumonia po angielsku.
                      Sama przecież nie wyleczysz dziecka z zapalenia płuc jakby co? No
                      chyba, że masz ogromne doświadczenie.
                      Albo idz poprostu i nic nie mów - tyle tylko, że dziecko kaszla,
                      nawet niedouczone Angole znają zapalenie płuc jakby co.
                      • shiva772 Re: zaraz sie rozplacze.... 18.01.08, 19:48
                        aha! W Anglii mają tak rozwalony system ochrony zdrowia że
                        zachodzisz i mówisz że narazie nie masz numeru - czekasz i masz
                        tylko temporary number. Kiedyś to działało - chodziłam wiele razy
                        bez ubezpieczenia. Podpytaj Polaków zawsze mają takie myki :)
                        Chodziłyśmy często do ginekologa na Southall w Londynie i zawsze
                        dostawałyśmy wielką paczkę prezerwatyw za darmo!
                        • nuit4 Re: zaraz sie rozplacze.... 18.01.08, 23:06
                          bylismy :)
                          osluchano mi dziecko nic nie ma w plucach i oskrzelach-uffff
                          hehe mnie tez przebadali bo jestem zdrowo przziebiona i jak sie nie zgodzilam na
                          antybiotyk przpisano mi.... sok z antyoksydantami :D

                          grunt ze to nie zapalenie pluc
                          jeszcze w ten weekend wysle kase do polski zeby mi rodzina banki kupila-tutaj
                          chinskie banki to koszt 90-140 funtow.. (450-750 pln)
                          • shiva772 A my jesteśmy zdrowi 21.01.08, 13:55
                            już po zapaleniu płuc! Czysto w płucach!!! Hurrraa. Kolejny sukces
                            homeopatii.
                            • 5_monika Re: A my jesteśmy zdrowi 21.01.08, 14:12
                              :)))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka