Dodaj do ulubionych

Napady złości - po kulkach?

08.05.08, 10:57
Witam

W związku z ciągłymi infekcjami w styczniu rozpoczęłam leczenie mojej
5-letniej córki u klasyka. Dostała lek konstytucyjny w potencji 200 i bierze
go do tej pory, najpierw co 2 tygodnie, a ostatnio co tydzień (teraz znów mam
podać co 2 tyg.). Na początku była "porządna" infekcja (a może pogorszenie?),
później było lepiej (prawie cały luty w przedszkolu, katar, który przed
leczeniem trwał 5 tygodni minął łagodnie w ciągu 3 dni, kaszel sporadyczny),
potem przez 2 m-ce nie chodziła (ale nie z powodu choroby, więc trudno ocenić
- oczywiście była w tym czasie zdrowa).

Od ok. 2-3 m-cy zaczęły się natomiast i wciąż się nasilają NAPADY ZłOśCI -
płacz, krzyk,że aż uszy bolą, tupanie nogami. Powodem może być właściwie
wszystko (zawołałam ją na obiad, nie tak się odezwałam, ponaglam, bo czas
wychodzić do przedszkola (od 3 dni znów chodzi) itp.). Każde odezwanie się w
trakcie napadu czy próba dotarcia do przyczyny złości tylko pogarsza i
przedłuża atak. Nie pomaga tłumaczenie ani krzyczenie, już nie wiem co mam
robić. Jest coraz gorzej. Wcześniej była b. spokojnym dzieckiem, lubiła
porządek (przeszło jej to).

Homeopata stwierdził natomiast, że to dobrze, że jest jak jest. Minął jej
katar i kaszel, a teraz musi wyładować negatywne emocje i kulki jej w tym
pomagają - to objaw zdrowienia organizmu.

Co o tym sądzicie, może ktoś przechodził przez to samo? Jak to wytrzymać i jak
reagować?

Dodam jeszcze, że 8 tyg. temu urodziła się jej młodsza siostra. Może to też
przejaw zazdrości.
Obserwuj wątek
    • renste Re: Napady złości - po kulkach? 08.05.08, 13:43
      U mojego synka bywa podobnie tyle ,że te napady są w
      nocy.Kopie,rzuca na oślep rekami i generalnie jest agresywny.W dzień
      jest ok. choć od jakiegoś czasu obraża się o byle co ale rośnie i to
      zwalam na karb dorastania :P(mały ma niepełne 3 lata)
      Był moment,że myślałam,że to po kulkach-mały jest Sulfur i do dziś
      nie mam pewności czy to tak nie jest.
      Czasem myślę ,żę to może od brzucha(od maleńkiego miał straszne
      kolki do prawie roku i też tak machał nóżkami).ciężko to
      jednoznacznie stwierdzić.

      Może jeszcze ktoś coś dopisze w tej kwestii...:)
    • marciszonka Re: Napady złości - po kulkach? 08.05.08, 13:44
      I homeopata może tu mieć rację. Lek ewidentnie pomógł na objawy fizjologiczne, a
      to dobry znak. Ale nie piszesz, czy ustępowanie objawów fizjologicznych
      przebiegało z jakimś wyrzucaniem czy nie. Czy jeśli był np. katar to zanim
      przeszedł, nasilił się, kaszel suchy przeszedł w mokry i ustąpił.
      I jeszcze jedna ważna rzecz - wywalanie psychiką bywa, że przebiega z
      płaczliwością, buntem, ale trzeba tu chyba zróżnicować czy to wszystko ma
      charakter obniżenia sił życiowych czy współistnieje z jakąś poprawą - percepcji,
      koncentracji, takich tam. To bardzo trudne, ale da się zauważyć jak się uważnie
      to wszystko rozpatrzy.
      Ja miałam takie historie u córki. Po leku dawała takim płaczliwym buntem przez
      tydzień, ale jednocześnie nabrała chęci do nauki, nie zniechęcała się i dużo
      lepiej i szybciej przyswajała nowe umiejętności, a w rysowaniu przestała
      wyjeżdżać za linię z dnia na dzień. Także widzisz - takie pogorszenia trzeba
      rozpatrywać na kilku płaszczyznach. I jeszcze bardzo istotne jest, jak długo
      trwają, bo nie powinny wejść w stan stały absolutnie.
      Albo - istnieje też taka możliwość - lek, który dostała nie był konstytucją
      tylko lekiem stanu, w którym córka była na tamten czas. I może poradził sobie z
      jakąś warstwą jej zaburzeń i skończył dobre działanie a podawany dalej, już
      bezzasadnie, dał próbę lekową.
      W leczeniu homeo tak naprawdę bardzo trudno trafić w konstytucję tak za
      pierwszym strzałem, bo nie żyjemy w środowisku czystym i nie jesteśmy wolni od
      chemii dookoła, która bardzo wiele zmienia w naszych organizmach. Zazwyczaj jest
      jak w Shreku :) Mamy warstwy i trzeba je po kolei zdejmować różnymi lekami zanim
      się dotrze do sedna czyli konstytucji. Więc lek stanu działa sobie dobrze aż
      "wydziała" się na jakimś poziomie i organizm ze zdjętą warstwą zaburzeń pokazuje
      głębsze.
      I takie to możliwości przychodzą mi do głowy.
      • patchwork30 Re: Napady złości - po kulkach? 08.05.08, 18:28
        A mnie martwi, ze te napady zlosci sie nasilaja. I ze nie sa
        adekwatne do sytuacji. Do tego uwazam, ze potencja C200 dawana tak
        czesto moze doprowadzic do proby lekowej. Wg tego, co do tej pory
        czytalam o homeopatii klasycznej, to C200 w stanach chronicznych
        powtarza sie najwczesniej po 6 tygoniach, a jak ciagle dziala, to i
        pozniej. Jak przestaje dzialac w krotszym czasie, to przechodzi sie
        na wyzsza potencje.

        To tak wyglada, jakby corka sie najadla za duzo tuberkulinum albo
        lycopodium...

        Oczywiscie moze byc tak, ze poprawilo sie cos, co bylo znacznie
        gorsze (np leki).

        Albo tak, jak przypuszczasz, ze jest zazdrosna o rodzenstwo. Czasem
        w takiej sytuacji dzieci "wchodza" w stan innego leku (np ignacji
        albo hyoscyamusa)
        • izunia3ch Re: Napady złości - po kulkach? 08.05.08, 22:00
          Witajcie
          Mój średniak także bierze 200 CH codziennie od tygodnia (Calcerea
          Carbonica-jego konstystucja) i nic mu nie jest, a pani doktor
          wyprowadziła mi chłopców tak, że chorowali dawno temu...więc już
          sama nie wiem jak to jest z tymi potencjami...wiem natomiast, że
          wierzę naszej homeo i mam nadzieję, że nie zwatpię...w jej
          umiejętności...Czasami wiadomości z zakresu homeopatii mnie
          przerażają, zawsze myślałam, ze leki homeo jak nie pomogą to na
          pewno nie zaszkodzą, ale jak na forum czytam to czasami włos jerzy
          mi się na głowie...oczywiście ze strachu...
          • 5_monika Re: izunia3ch 08.05.08, 22:33
            bierze codziennie z wody czy bezpośrednio granulki do buzi ?
          • marciszonka Re: Napady złości - po kulkach? 08.05.08, 22:58
            Iza, jeśli jemu to służy to absolutnie sie nie obawiaj. To bardzo indywidualna
            kwestia jak organizm reaguje na potencje. Są typy nadwrażliwe, które każdą
            30-tkę noszą w sobie po dwa miesiące i to intensywnie, o 200-tce nie
            wspominając, a są takie, których niższa wrażliwość wymaga właśnie częstszego
            dawkowania.
            Jedno zastrzeżenie - leków homeo nie podaje się jak nie trzeba, czyli nie ma
            objawów to nie ma leku.
            • piama2 Re: Napady złości - po kulkach? 09.05.08, 10:35
              Moje dziecko na początku leczenia, miało napady złości. Choroby, z
              którymi wtedy przyszliśmy do lekarza przechodziły, natomiast
              nasilały się napady złości. Wtedy dostaliśmy lek, który skutecznie
              zlikwidował te napady. Nieco inaczej było przy leczeniu ucha (przy
              nawracających zapaleniach), również ataki nocnych histerii po leku,
              który dziecko dostało. W tym drugim przypadku nie dostaliśmy żadnego
              leku na wyciszenie tych histerii, natomiast lekarz przedłużył ten
              lek jeszcze na kilka tygodni. Wtedy po jakimś czasie ustapiły
              również te ataki nocne. Dlatego kontakt z lekarzem uważam za
              wskazany w takich przypadkach, bo tylko lekarz może dobrze ocenić tą
              sytuacje.
              • basiaw87 Re: Napady złości - po kulkach? 09.05.08, 12:33
                Wczoraj mała była 3-ci dzień w przedszkolu po 2 m-cznej przerwie. Wracając do
                domu chyba pobiła swoje rekordy wściekłości - wyła całą drogę (pieszo zajęło to
                ponad pół godziny). Mąż bał się, że go policja zatrzyma podejrzewając, że porwał
                dziecko.
                Przez ostatnie dni było podobnie.

                W domu okazało się, że mała ma gorączkę (prawie 39st) i katar. Podałam oscillo i
                L52. Dziś rano ok.37st. gorączki i katar. Ale dziwna sprawa (oby nie zapeszyć)
                jak na razie (to tylko pół dnia, ale jednak) zachowanie jest dużo lepsze niż
                ostatnio (prawie "w normie"). Kilka razy zaczynał się bunt, ale mijał zanim się
                zaczął na dobre.. Nie wiem co będzie dalej ani jak to logicznie wyjaśnić.

                Dzwoniłam do homeo w sprawie choroby, to mówił, żeby nic z tym nie robić przez 2
                dni, a jak nie przejdzie przez ten czas to zadzwonić.
                (Ale już i tak podałam leki - czy źle zrobiłam?).

                Co do tej złości to homeo twierdzi, że ona za bardzo "dorosła" była wcześniej i
                teraz odreagowuje.

                Ja myślę, że te napady nasiliły się najbardziej, jak zaczęłam podawać kulki co
                tydzień, może to jednak za często jak na nią, ale chyba homeopata chciał
                szybciej ją doprowadzić do porządku.

                • patchwork30 Re: Napady złości - po kulkach? 10.05.08, 20:48
                  Kazdy homeopata cieszy sie, jak przychodzi stan ostry a poprawia sie
                  psychika :-) Dlatego nie powinno sie w trakcie leczenia homeo tlumic
                  stanow goraczkowych, katarow, pocenia itp. Organizm wyrzuca chorobe
                  na zewnatrz i odciazaja sie wazniejsze organy i uklady organizmu.
                  Tak tez jest u Twojej cory. Lepiej bylo nie podawac niczego (nawet
                  leki homeopatyczne potrafia tlumic). Ale skoro juz podalas i corka
                  jest nadal spokojna, to widac jest OK.
                  • basiaw87 Re: Napady złości - po kulkach? 10.05.08, 22:04
                    Ten stan ostry to na pewno (moim zdaniem )nie jest pogorszenie po leku, bo te
                    przerabialiśmy na początku leczenia, a potem było ok. Infekcja złapana w
                    przedszkolu po prostu. Ale faktem jest, ze zaczęła się infekcja, a jednocześnie
                    poprawiła się psychika - 2 dni było całkiem nieźle, w każdym razie duuużo lepiej.

                    Wczoraj zobaczyłam u małej biały nalot na migdale, migdały rozpulchnione +
                    gorączka i katar, więc przestraszyłam się, że to angina i podałam to, czym
                    kiedyś inny homeopata wyleczył u niej anginę. Dziś pozostał już tylko katar,
                    samopoczucie i humor ok. Jutro chyba już nic jej nie podam.

                    Mam nadzieję, że nie namieszałam tymi kulkami podanymi na własną rękę....
    • r.kruger Re: Napady złości - po kulkach? 09.05.08, 12:42
      Adam ma napady złości, potwierdzone gdyż pojawiają się w okresach brania
      określonych leków.
      Otrzymałam wiadomość że gwałtowność emocji jest objawem towarzyszącym a na końcu
      leczenia powinna minąć.
      • izunia3ch Re: Napady złości - po kulkach? 09.05.08, 21:58
        Witajcie
        Teraz bierze kulki, nie z wody...a bierze, ponieważ wróciło AZS, ale
        jest chyba już lepiej, jakby świąd troszkę ustąpił...no zobaczymy
        jak to będzie, mam nadzieję, że oczywiście dobrze...Pozdrawiam
        • basiaw87 Re: Napady złości - po kulkach? 12.05.08, 21:26
          Dziś pierwszy dzień od dłuższego czasu bez ataku wściekłości :)
          Wraz z pojawieniem się kataru zaczęły ustępować wybuchy złości, homeopata
          twierdzi (dziś dzwoniłam), że tak może być; dziwny ten przebieg leczenia
          homeopatycznego....
          • patchwork30 Re: Napady złości - po kulkach? 13.05.08, 18:42
            Czyli te ataki zlosci byly zlym objawem swiadczacym o tym, ze
            stlumiony katar doprowadzil do przeniesienia sie objawow na
            psychike. Jesli to bylabym ja, to nie bralabym leku nadal.
            • basiaw87 Re: Napady złości - po kulkach? 14.05.08, 11:48
              Po jednym dniu spokoju złość powraca. Nie jest tego dużo ale jednak się zdarza.
              Już nie wiem co o tym myśleć.
              • basiaw87 Re: Napady złości - po kulkach? 20.05.08, 16:56
                W niedzielę podałam kolejną dawkę leku, co się działo dzisiaj - lepiej nie
                mówić. Dobrze, że nie mieszkamy w bloku, bo sąsiedzi chyba by zawiadomili
                policję o maltretowaniu dziecka.
                Zastanawiałam się czy nie podać jej mięty, ale jutro idziemy do homeopaty, więc
                poczekam. Zasugeruję zmianę leku.
                • patchwork30 Re: Napady złości - po kulkach? 24.05.08, 14:33
                  Zmiana leku? Tak! Wszystkiego dobrego dla corki!
                  • basiaw87 Re: Napady złości - po kulkach? 30.05.08, 22:02
                    Homeopata dał mojej córce chamomillę 200 na wyhamowanie złości. Podałam 9 dni
                    temu. Przez pierwsze 2-3 dni było całkiem nieźle, później gorzej (poszła do
                    przedszkola po długim weekendzie). Wczoraj był chyba najgorszy dzień, dziś
                    kiepski wieczór.

                    Myślę, że jednak te napady złości nie były po kulkach, ale to raczej kwestia
                    pojawienia się małego dziecka w rodzinie, zazdrości. Gdyby były po kulkach, to
                    pewnie by już ustąpiły.

                    Dodatkowego stresu dostarcza także małej przedszkole. Pomimo tego, że kończy się
                    już drugi rok chodzenia do przedszkola, ona jeszcze nie zaklimatyzowała się w
                    grupie - lubi tylko zajęcia zorganizowane, jak jest czas wolny, to ma problem.
                    Nie bawi się z dziećmi.

                    Myślę, że gdyby bardziej lubiła przedszkole, mniej się nim stresowała, to i
                    chorowałaby mniej.

                    Czy jeśli wciąż jest źle, to znaczy że chamomilla na nią nie działa, czy trzeba
                    jeszcze poczekać?

                    Co o tym wszystkim myślicie?

    • delemka Re: Napady złości - po kulkach? 30.05.08, 22:56
      Czy wkońcu szczepiłaś małą na ten ksztusiec? Jeśli może napisz mi na
      maila bo mam do ciebie parę pytań. delma@go2.pl
      • basiaw87 Re: Napady złości - po kulkach? 31.05.08, 07:35
        Jeszcze nie byłam w przychodni :)
        Pytaj: wilczbar@poczta.onet.pl

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka