Dodaj do ulubionych

Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie)

04.01.09, 17:39
Witam,

bardzo proszę o pomoc bo lekarka rozłożyła ręce i już nie wiem co robić, a nie
mam za bardzo czasu na szukanie nowej homeo :(

Córka (4 lata) od połowy listopada kaszle. Zaczyna się od wody z nosa, potem
katar się zagęszcza, potem przychodzi kaszel. Kaszel jest mało specyficzny,
mam wrażenie że krtaniowy, czasem suchy, czasem mokry, ale jak się rozkaszle
to aż jej rzęzi w plecach. Osłuchowo czysto. Pogarsza się głównie w nocy i w
dzień podczas snu (jak się rozgrzeje). Po paru dniach przechodzi, dwa dni
spokoju i od nowa to samo. Trzeci taki cykl za nami.

Leczenie było mniej więcej takie: na stałe tran, wit C, wapno.
Do tego homeo: larynx apis Wali, kalium bichronicum, L52, L43, sinuspax,
drosera, antimonium tartaricum, notakehl (nie wszystko na raz)

W międzyczasie zaczęłam leczenie na pasożyty bo podejrzewam że może tu leży
nasz problem (jesteśmy w trakcie drugiej serii i na razie poza tym że minęło
obgryzanie paznokci to nie ma poprawy)

Tydzień temu mała zagorączkowała więc dostała antybiotyk (bo już nie bardzo
było wiadomo co innego robić), brała 5 dni, ale niewiele wniósł (a pewnie
więcej napsuł)

Dzisiaj był lekarz w domu, stwierdził że pasożyty to dobry trop, ale jego
zdaniem to może tez być alergiczne, zlecił badania podstawowe, kazał dawać
zyrtec i ew wziewy - nie musze pisać że to jest dla mnie ostateczność...

Na dzień dzisiejszy młoda w ciągu dnia kaszle sporadycznie, w nocy natomiast
zanosi się atakami które nie mijają po niczym, wykaszle się i spokój na
trochę. Ogólny jej stan jest niezły, poza tym że jest przemęczona, ma
podkrążone oczy.

Nie wiem co jej dać (poza dokończeniem pasożytów), lekarka niestety umyła
ręce, nie wiem czy puścić ją jutro do przedszkola, a na dodatek za 2 tyg
wyjeżdżamy na narty i chciałam ja "wyprostować" do tego czasu....

Ma ktoś jakiś pomysł?
Obserwuj wątek
    • wiola1234 Re: Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie) 04.01.09, 19:23
      Mam podobny klopot do Twojego z moja corka (1 rok 8 miesiecy)
      bralismy juz wszystko, min. L52, kalium bichronicum - zamienione na
      hydrastis canadensis (lepiej na nia dzialal),oscolil, witamine C,
      clemastinum, syrop Malia, Drosetux, stodal i wszystko wyciszalo
      kaszel na 2-4 dni a potem kaszel wracal. Teraz kaszel jest
      szczegolnie kiedy dziecko spi, w dzien jak funkcjonuje kaszlu nie
      ma. Teraz podaje jej spongie i syrop Malia efekty sa ale
      niewielkie :/ U nas chyba ma to podloze alergiczne. Polecam syrop
      Malia na moje dziecko dziala naprawde dobrze w razie napadu kaszlu
      podaje jej dawke i kaszel sie wycisza.
    • alinka919 Re: Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie) 04.01.09, 19:23
      Jednak poszukałabym innego homeopaty,kaszel musi mieć jakąś przyczynę.Mnie też
      nasuwa się alergia np. na kurz-kaszel nasilony podczas snu.
      • 5_monika Re: Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie) 05.01.09, 12:18
        a mnie się nasuwa po prostu inny lek (jesli to nie pasozyty), nocne
        kaszle już przerabiałam.Ja nieszłabym tu wogóle w alergię.Wtedy
        pomógł tzw.lek konstytucyjny.
        pzdr
        • aska_f Re: Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie) 05.01.09, 16:59
          Dzięki za odpowiedzi dziewczyny!
          Dzisiaj jest trochę lepiej, podejrzewam że to jednak pasożyty - po lekach mam
          wrażenie że się poprawia, aczkolwiek czekam co będzie dalej.

          Co do leku konstytucyjnego - nie do końca jestem pewna czy córka ma taki
          dobrany, aczkolwiek lekarka podsuwała Calcarea Carbonica 9CH, mała miała brać ją
          1 raz w tygodniu. Czy w takim wypadku odstawić wszystko i tylko to dawać? Czy
          zwiększyć częstotliwość?

          Zastanawiam się czy w takim razie nie warto znaleźć jednak homeopaty
          klasycznego, bo na razie to mam do czynienia z dwoma homeo które leczą głównie
          kompleksami i izopatią...

          Pzdr

          PS. 5monika masz może gg?
    • mlodziutka11 Re: Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie) 05.01.09, 09:08
      pasożyty jak najbardziej ale może to być glizda, lambli lub coś
      jeszcze innego. Warto przejść się na aparat Moor'a i przeskanować na
      robactwo bakterie wirusy grzyby i alergie też...
    • onion75 Re: Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie) 05.01.09, 13:21
      opisalam przypadek mojej corki tu:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=19760&w=88752654&a=88823693
      u niej problemem zdecydowanie byla wydzielina w nosie, ktora
      pogorszyla sie wraz z rozpoczeciem sezonu grzewczego. Splywala jej
      do gardla i sie zaczynalo... A wydzielina z kolei miala zwiazek z
      grzybica, ktorej moja coreczka nabawila sie po antybiotyku (tak
      podejrzewam w kazdym razie). Pomogla dieta bezcukrowa i bezmleczna +
      te dwa leki homeo.
      Dodam, ze kaszel do tej pory nie wrocil, mimo odkreconych obecnie
      kaloryferow.
      • wiola1234 Re: Do Onion75 05.01.09, 14:38
        Mam pytanie odnosnie grzybicy? Twoja homeo stwierdzila ta grzybice i
        jej ewentualny zwiazek z kaszlem? Pytam sie bo mojej corki homeo tez
        powiedziala ze mala ma grzybice niestety poantybiotykowa :( (4
        antybiotyki pod rzad zrobily swoje :/) caly jezor miala bialy powoli
        jej to teraz schodzi ale teraz tak sie zastanawiam czy ten kaszel
        nie jest tez zwiazany z ta grzybica u nas (?). Niestety homeo nic
        nam nie zapisal na ta grzybice(?) A Twoje dziecko cos dostalo na ta
        grzybice?

        https://b2.lilypie.com/9e9xp2.png
        • onion75 Re: Do Onion75 05.01.09, 15:39
          grzybice stwierdzila akurat pediatra (corka dostala antybiotyk na
          angine, jedyny do tej pory, ale byla w ciezkim stanie i byla to
          koniecznosc) i o ile dobrze pamietam zapisala jej flumycon.

          Niestety tego typu leki bez dodatkowego wsparcia i dlugofalowego
          leczenia sa do niczego, do tego obciazaja watrobe i pewnie nastepnym
          razem gdybym wiedziala to co wiem teraz, bym odpuscila. ale przy
          candidzie na pewno potrzebna jest walka na kilku frontach, wiec po
          konsultacji dorzucilam do diety aloes, probiotyki, diete bezcukrowa
          itp. Teraz corka jest jeszcze od kilku dni na terapii izopatycznej,
          • onion75 cd, bo mi wcielo 05.01.09, 15:48
            onion75 napisała:

            > grzybice stwierdzila akurat pediatra (corka dostala antybiotyk na
            > angine, jedyny do tej pory, ale byla w ciezkim stanie i byla to
            > koniecznosc) i o ile dobrze pamietam zapisala jej flumycon.
            >
            > Niestety tego typu leki bez dodatkowego wsparcia i dlugofalowego
            > leczenia sa do niczego, do tego obciazaja watrobe i pewnie
            nastepnym
            > razem gdybym wiedziala to co wiem teraz, bym odpuscila. ale przy
            > candidzie na pewno potrzebna jest walka na kilku frontach, wiec po
            > konsultacji dorzucilam do diety aloes, probiotyki, diete
            bezcukrowa
            > itp. Teraz corka jest jeszcze od kilku dni na terapii izopatycznej


            ...jest na terapii izopatycznej, majacej na celu dalsza walke z
            candida

            Leczenie troche mieszane, ale aktualnie nie moge sie dostac do
            homeopaty, wiec kombinuje tym co kiedys zalecil jeszcze inny lekarz.

            To, ze kaszel ma powiazanie z candida w tym przypadku to moja wlasna
            hipoteza, ale czytalam kiedys, ze wlasnie moze tak byc. Tak samo
            wydzielina w zatokach ma powiazania czesto z candida.

            I jeszcze jedna rzecz: gorzknik kanadyjski (goldenseal root) jest
            stosowany w leczeniu grzybic, wiec moze w wersji homeo wlasnie tez
            tak dziala, tylko jest to inaczej opisane, to wszystko kwestia
            nazewnictwa.

            Mnie sie w kazdym razie to wszystko sklada w calosc i wychodzi na
            to, ze problemem pierwotnym jest candida.
            • wiola1234 Re: cd, bo mi wcielo 06.01.09, 12:00
              Dzieki za wyczerpujaca odp :) My mamy brac wlasnie hydrastis
              canadensis 2 razy dziennie po 2 kulki na ten kaszel poki co dziala,
              kaszel ustepuje ale jakos jak dla mnie opornie choc moze jestem
              niecierpliwa. Moj homeo oprocz tego nic wiecej nam nie przepisala
              mowie o tej grzybicy, moze wlasnie z tym zamiarem ze tak jak piszesz
              ten gorzknik i na to zaradzi, bo widze ze coraz mniej ma bialego
              nalotu na jezyku. Nastepna nasza wizyta u homeo dopiero w lutym wiec
              mam nadziej ze do tego czasu bedzie poprawa :) Pozdrawiam i zycze
              zdrowka :)
              • onion75 Re: cd, bo mi wcielo 06.01.09, 20:54
                u mojej corki juz po pierwszej dawce kulek byla ogromna poprawa, bo
                przespala cala noc spokojnie bez kaszlu, ale kaszel ustepowal
                tydzien (zdazalo sie ze kaszlala w dzien podczas drzemki), wiec mam
                nadzieje, ze u Was tez kuracja zakonczy sie pomyslnie.
                Czego goraco Wam zycze:)
    • joasicazet Re: Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie) 06.01.09, 14:26
      hej.mieszkam w UK. tutaj takie objawy rozpoznawane sA jalo astma. mój syn, 5 lat, również kaszle , najczęściej w nocy, i przeważnie jest to kaszel suchy. trwa to kilka dni, syropki nie pomagają, a zaczyna się od drobnych infekcji, więc jest też katar, czasem gorączka, ale po kilku dniach zostaje tylko kaszel. lekarze diagnozują jako astma, choć nie każdy się zgadza, my chodzimy od lekarza do lekarza. ostatni nam powiedział ze o tej porze roku każdy ma astmę, więc traktują to jako chorobę sezonową. synek dostał psikawki typowe do leczenia astmy, niebieską i brązową. nie stosujemy codziennie chciaż takie było zalecenie, bo w tą astmę srednio wierzymy.jak kaszle to mu to podajemy i po paru dniach przechodzi. teraz nie kaszle juz od ok 3 tygodni, ale dzisiaj poszedł do szkoły pierwszy raz po przerwie świątecznej, więc może, oby nie, znowu się zacząć. bo on raczej chorowitek, a zawsze jak sie troche podleczy i posiedzi w domu, kaszel mu mija, potem idzie do szkoły i po dwóch dniach wszystko od nowa się zaczyna. podobno wUK jest duzo tachi przypoadków. zyczę powodzenia w walce z chorobą. słyszałam ze to podobno mija
    • joasicazet Re: Przewlekły kaszel i nic nie pomaga (długie) 06.01.09, 14:32
      hej.mieszkam w UK. tutaj takie objawy rozpoznawane sA jalo astma. mój syn, 5
      lat, również kaszle , najczęściej w nocy, i przeważnie jest to kaszel suchy.
      trwa to kilka dni, syropki nie pomagają, a zaczyna się od drobnych infekcji,
      więc jest też katar, czasem gorączka, ale po kilku dniach zostaje tylko kaszel.
      lekarze diagnozują jako astma, choć nie każdy się zgadza, my chodzimy od lekarza
      do lekarza. ostatni nam powiedział ze o tej porze roku każdy ma astmę, więc
      traktują to jako chorobę sezonową. synek dostał psikawki typowe do leczenia
      astmy, niebieską i brązową. nie stosujemy codziennie chciaż takie było
      zalecenie, bo w tą astmę srednio wierzymy.jak kaszle to mu to podajemy i po paru
      dniach przechodzi. teraz nie kaszle juz od ok 3 tygodni, ale dzisiaj poszedł do
      szkoły pierwszy raz po przerwie świątecznej, więc może, oby nie, znowu się
      zacząć. bo on raczej chorowitek, a zawsze jak sie troche podleczy i posiedzi w
      domu, kaszel mu mija, potem idzie do szkoły i po dwóch dniach wszystko od nowa
      się zaczyna. podobno wUK jest duzo tachi przypoadków. zyczę powodzenia w walce z
      chorobą. słyszałam ze to podobno mija
      • aska_f jakie leki...? 06.01.09, 18:59
        Mała trochę lepiej, jeszcze kaszle ale już rzadziej znacznie, kaszel jest z
        jednej strony suchy ale z drugiej słychać jak jej w pleckach coś "gra"... Daję
        jej na razie tran, wit C, santa herba i lymphomyosot (po antybiotyku).
        Zastanawiam się nad włączeniem jeszcze antimonium tartaricum 5CH - to dobry
        pomysł? Jak myślicie?

        Słyszałam jeszcze o dwóch lekach na kaszel: Pertudoron Weledy i Bronchi Plantago
        Wali - co o nich myślicie?

        Co do astmy - syn miał diagnozowaną astmę, córka nadwrażliwość oskrzeli. Jednak
        ja nie chcę dawać sterydów bo one działają doraźnie, a nie są moim zdaniem im
        potrzebne. Zresztą na córkę sterydy nie działały.
        • very.martini Re: jakie leki...? 06.01.09, 22:38
          Poczytaj o Antimonium w skanach Jonki (jeden z trzech wątków
          przyszpilonych na górze Forum) i spróbuj ocenić, na ile objawy Ci
          pasują do obecnego stanu dzieci. Ja bym chyba nie kombinowała, będąc
          zupełnie zielona w temacie, i nie mając lekarza, do którego mogłabym
          w razie problemów zadzwonić.
          Już prędzej te dwa leki Wali i Weledy. Ja osobiście nie mam z nimi
          doświadczeń, ale obie te firmy cieszą się dobrą opinią.

          16%VOL
          22%VAT
          • 5_monika Re: jakie leki...? 07.01.09, 11:07
            ja kiedyś przy prewlekłym mokrym kaszlu porannym i po wysiłku sama u
            dziecka zastosowałam najpierw Ant.t. 5ch 3 dni a później nieco
            dłużej Ant.t. 15ch. W naszym przypadku nie pomógł nic.Wtedy jeszcze
            nie kierowałam się całym opisem leku, właściwie tylko hasłem "mokry
            kaszel".
            pzdr
            • aska_f Re: jakie leki...? 07.01.09, 16:50
              umówiłam się na jutro do homeo, zobaczymy co mi powie, bo młoda kaszle coraz
              bardziej niestety :(
              • wiola1234 Re: jakie leki...? 08.01.09, 10:04
                U nas tez kaszel sie nasilil niestety :( do tego doszla jeszcze
                biegunka, wizyta u homeo dopiero w lutym :/ no nic bede dreczyc
                telefonem co robic?
                • aska_f Re: jakie leki...? 11.01.09, 21:39
                  Lekarka zmieniła leki na Cuprum Metalicum codziennie i Echinacea co drugi dzień
                  (komplex) i młoda kaszle jakby mniej. Badania zrobiłam, zmian nie ma, więc
                  definitywnie dopadła nas alergia (sezon grzewczy) i robale.
                  Dzięki za porady dziewczyny!
                  • wiola1234 Re: jakie leki...? 12.01.09, 08:10
                    A u nas przeczucie mojej homeo sie nie mylilo co do lekow ;) i po
                    kaszlu :)
                    • aska_f Re: jakie leki...? 12.01.09, 17:17
                      a jakie leki podałaś?
                      • 5_monika Re: jakie leki...? 12.01.09, 18:18
                        napisz dokłądnie kiedy kaszle, godziny, opis dziecka podczas kaszlu
                        na wali się nie znam, ale zpojedynczych nic specjalnego nie
                        braliście.
                        Pasozyty OK dobry trop, ale alergia ??, jeszcze nie "pomęczyłaś"
                        dziecka specjalnie lekami, chyba tak łatwo się nie poddasz ?
                        • aska_f Re: jakie leki...? 14.01.09, 19:38
                          Monika, nie poddałam się. Po zmianie leków o której pisałam (młoda dostała
                          Cuprum, Echinacea komplex i jednorazowo Phosphorus) kaszel minął w ciągu 2 dni.
                          Jestem w szoku ciężkim że męczyłyśmy się 2 miesiące, w desperacji dałam jej
                          nawet antybiotyk, a wystarczyły tak naprawdę 2 dobrze dobrane leki. Szok.

                          Pozdrawiam
                          • very.martini Re: jakie leki...? 14.01.09, 19:48
                            Czyli placebo;)
                            To na pewno antybełt pomógł, tylko z opóźnionym
                            zapłonem.

                            16%VOL
                            22%VAT
                            • aska_f Re: jakie leki...? 16.01.09, 00:13
                              oj nie zgodzę się :) ostatnio też tak było że nic nie pomagało a jak udało się w
                              lek utrafić to moment i luz. antybiotyk był z miesiąc temu, nie wierzę że teraz
                              zadziałał.
                              pozdrawiam serdecznie i dzięki za pomoc!
                      • wiola1234 Re: jakie leki...? 12.01.09, 19:30
                        Podawalam hydrastis canadensis 2 kulki 2 razy dziennie i po kazdym
                        wiekszym kaszlnieciu syrop Malia 5 ml + do tego sulfur (jako
                        konstytucja). Co do tego sulfura to ja nie jestem przekonana ale to
                        juz inna historia ;) Grunt ze kaszelu nie mamy :D Zycze szybkiego
                        powrotu do zdrowka.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka