Dodaj do ulubionych

czy mieć nadzieję? czy poddac się ?

26.01.09, 11:52
Olek w piątek wrócił z gorączka z przedszkola, do dziś gorączka sie
utrzymuje , waha się od 37,4 do 39,6- i skacze dziwnie jak szalona.
Starałam sie nie zbijac ale na noc gdy było 39, 5 podałam
Nurofen.Olek nic nie je od piątku, mało pije. Kaszle sucho, katar
leci ale słychac ze ma zatkane zatoki. W wymazie aktualnym z gardła
wyszła Streptococcus pneumoniae i h influenze. dziś po 16 mam wizyte
u dr Kowalskiej z Krakowa. Podawałam mu balledonne 30 ch ale nie
podziałała, juz w pioatek ja podałam. Probowalam aconitum ale tez
nic. Mały ma taka drobna wysypke na szyjce i klatce, takie czerwone
troszke chropowate male kropeczki. Ja panikuje, właczam swoje
nerwicowe objwy i wmawiam ze dziecko pewnie ma juz sepse. jest
słaby, nie poci sie, czerwona twarz, podpuchniete oczka, nie chce
bym go dotykala, zimno mu sprawia ból( okłady). czekam jak na
zbawienie na ta wizyte ale tez obawiam sie ze homeo nie da rady i ze
bedzie to trwalo za długo. Obym tylko dziecka nie wykonczyła.
rany....ale to cięzkie.
Obserwuj wątek
    • alinka919 Re: czy mieć nadzieję? czy poddac się ? 26.01.09, 12:50
      Wierz,ze dasz radę,mam w domu dwóch astmatyków jak byli mali nie jedno
      przeszłam.Dzis chłopy po 1,90cm nie chorują,tylko dzięki homeopatii
    • falka32 Re: czy mieć nadzieję? czy poddac się ? 26.01.09, 13:29
      Mały ma taka drobna wysypke na szyjce i klatce, takie czerwone
      > troszke chropowate male kropeczki. Ja panikuje, właczam swoje
      > nerwicowe objwy i wmawiam ze dziecko pewnie ma juz sepse.

      Przy sepsie jest chyba "wysypka" wybroczynowa, czyli
      drobne "malinki' pod skórą, a nie chropowate krostki. Łączę sie w
      bólu w temacie nerwicy sepsowej.

      Jak masz się tak męczyć, to pokaż go równolegle zwykłemu lekarzowi i
      wyciągnij średnią z tego, co powie jeden i drugi. Chociaż
      rozpoznawalność sepsy wśród zwykłych lekarzy pozostawia także sporo
      do życzenia :(.
      • zielona24 szkarlatyna 26.01.09, 19:03
        Dostalismy Nothakel w zastrzykach, dzis i jutro i Mercurius 200 ch,
        co godzinę 3 kulki z wody. A ze ze mnie dupa wołowa to zmarnowalam
        juz 2 zastrzyki bo polowa mi sie wylala, gdyz nie umiem napelnic
        strzykawki insulinowej. Zaraz pedze do apteki po kolejne. No to
        walczymy z tym dziadostwoem bez antybiotyku, zobaczymy co i jak.
        Martwie sie tylko o Maję- 3 miesieczna córcie by sie nie zarazila.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka