mami7
10.02.09, 12:41
syn (7 lat) od niedzieli gorączkuje (w okolicy 38 C), z przerwami (nie podaje
leków przeciwgorączkowych).
złe samopoczucie, poci się w nocy, boli głowa-jak pojawia się temperatura.
w poniedziałek pół dnia bez gorączki, po południu znowu.
od niedzieli boli gardło, ale tylko czasami, przy przełykaniu.
jest mocno obrzękniety nos (drożny, oddycha przez niego, ale głos ma
zmieniony, siedzi w nim katar, nie schodzi niemalże nic, wczoraj może trochę
wody).
dzisiaj: rano Młody wstał z zaropiałym lewym okiem.
katar ciagle nie wypływa z nosa, moze zesżło troche rano, wydzielina zielona.
oko ciagle ropieje. doszedł ból lewego ucha, bez dramatu na razie. na razie
nie było podwyższonej temperatury.
kondycja ogólna kiepska, ale lepiej niż wczoraj. skóra "przeźroczysta",
zaczerwienienie i sińce pod oczami.
podałam:
-niedziela, poniedziałek, po jednej ampułce engystolu do wypicia.
-niedziela po południu, co dwie godziny ferrum phoshoricum comp. Weleda,
podobnie w poniedziałek
- sól morska do nosa
-sinupret w tabletkach
-dzisiaj zakrapiam oczy kroplami homeoptic
miesiąc temu byłam po raz piewrszy z synem u dr Daleckiej, niestety pani dr
jest niedostępna w tym tygodniu, ma grypę.
moze coś podpowiecie? bardzo proszę.
jutro przyjedzie pediatra i skończy się raczej na antybiotyku.
o ile uszy będą mimo wszystko czyste, to wina i tak padnie na zatoki.
poprzednia infekcja syna (w grudniu) to przechodzony katar ropny (podleczany,
nieskutecznie), a w konsekwencji zapalenie płuc.