Poniewaz ostatnio czestym towarzyszem moich spacerow po forum jest moj kocurek
spogladajacy znad monitora, to moze warto, zeby stal sie bohaterem nowego watku.
Mamy go od kwietnia, wzielismy go jak mial 3 miesiace. Jakos tam sie nazywa, ale mowimy na
niego Kocina, albo Kiciorek. Ja w ogole uwielbiam koty mimo ze mam swiadowosc ich
poczucia wyzszosci nade mna.
Mamy tez wspaniala suczke taka wilczurowata. Wzielismy ja ze schroniska w Celestynowie 5
lat temu. Madra, kochana i sliczna.
Jeszcze troche tego mielismy. Z ciekawoastek - patyczaki. Ale o tym w nastepnym rozdziale
A Wam co się teraz łasi do nóg?
Pytanie zupelnie nie na temat - czy czytacie polskie fonty w moim ostatnim pytaniu?